Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

O wszystkim i o niczym - Czego sie boicie?

rice - 26 Luty 2005, 15:50
Temat postu: Czego sie boicie?
Jak w temacie, rzeczy luźno związane z niesmiałością...
fr3y - 26 Luty 2005, 16:33
Temat postu: RE: Czego sie boicie?
recewind, G00d iDEA ;- )
chociaz wole nie ujawniac takich informacji to zrobie wyjatek ;- P

- przebywac w miejscach w ktorych z kims musze rozmawiac (lub powinienem)
- wyrazania swoich pogladow/mysli/pomyslow (w obawie o odrzucenie, ignorancje, krytyke)
- przebywac w jakimkolwiek mrocznym miejscu samemu (strach spada do zera gdy jest ktos obok (czlowiek:)))
- samotnosci
- wiecznosci
- piekla
[:573:]

malgo - 26 Luty 2005, 17:27
Temat postu: cd
Dodatkowo:
- jakichkolwiek publicznych wystąpień czy wypowiedzi
- rozmów na imprezach, gdy poznaje sie szybko nowych ludzi i trzeba z nimi rozmawiać i sprawiać dobre wrażenie - brrrrrrr
- formułowania szybko opinii i zdań na dany temat ( np. na zajęciach na studiach) bez ubrania ich w odpowiednią wypowiedź;-)
- zaczynania rozmów z ludźmi, którzy niekoniecznie wykazują intencje do udzielania nam odpowiedzi i rozmowy z nami;-)
- brak nam odwagi
- ujawniania swoich odczuć a także przyjmowania od kogoś dobrego słowa ( jak sie wtedy zachować?)
- boimy sie komplementów i krytyki innych
- pokazywania emocji
Ogólnie jesteśmy trochę spowolnieni;-)

taka_jedna - 26 Luty 2005, 22:33

Boję się,że :
1.Żaden chlopak mnie nie pokocha(jakie to banalne :wink: )
2.Będę samotna :cry:
3.Na łożu śmierci spytam siebie :"Dlaczego Kasiu twoje życie bylo takie monotonne i je totalnie zwalilaś"

Pocieszam się tym,ze mam jeszcze troche czasu ,aby zmienić swoje życie.Szukam tylko pomyslu :idea: :idea: :idea: :wink:

Piotr83 - 26 Luty 2005, 23:05

- stu lat samotności
- nieznośniej lekkości bytu
- mojej "niemocy konwersacyjnej"
- oraz niektórych bardziej typowych, wspomnianych już przez innych sytuacji ;-)

Kungaa - 26 Luty 2005, 23:17

A ja się boję:

- publicznych wystąpień, przemawiania (tak ogólnie),
- wyjazdów, jak np. obozy, bo trzeba poznawać nowych ludzi a ja i tak wiem, że mnie nie zaakceptują,
- tego, że mnie ktoś zaczepi, będzie mi dokuczał :(
- pytań zadawanych z zaskoczenia, np. na lekcji, kiedy trzeba szybko coś wymyślić,
- ludzi, którzy mają nade mną jakąs przewagę (np. są pewniejsi siebie) a do tego nie są do mnie zbyt przyjaźnie nastawieni,
- mówienia czegoś o sobie na forum i sytuacji, kiedy ludzie "oczekują" że będę śmieszna, sympatyczna i w ogóle (ja czuję że taka nie jestem),
- tego, że stracę swoich przyjaciół (co ja bez nich zrobię?),
- nieprzystosowania do zycia, że sobie nie poradzę,
- samotności również,
- tego, że nie wykorzystam swojej młodości, będę czegoś żałować,
- że nie poradzę sobie ze swoją nieśmiałością.

To tak bardziej szczegółowo;)

Solidny - 26 Luty 2005, 23:57

Cześć :-)
Tylko jednej rzeczy się naprawdę boję: połowy roku 2006.. :roll:
Na razie ";-)"

Małgorzata - 27 Luty 2005, 00:38

-samotności
-że po smierci czeka mnie tylko nicość
- i paru codziennych spraw :wink:

chochulia - 27 Luty 2005, 20:53

Ja najbardziej boję się monotonnego i bezbarwnego życia, regulowanego rytmem praca-dom;
tego że zatracę gdzieś w sobie całą dziecięcość i ciekawość i będę już tylko znudzoną, samotną kobietą spędzającą wieczory przd telewizorem...

......nie wspominając o niepokojach egzystencjalnych.

rozalka - 28 Luty 2005, 21:27

- samotności (ale jednocześnie ją kocham ;) )
- nocy (jw ;) )
- złych ludzi
- pustych pociągów
- niemocy, strachu, którym czasem ulegam

Pyton - 1 Marzec 2005, 20:41

...samotności
odrzucenia
braku sensu
sytuacji w których nie potrafię nic powiedzieć
togo, że nikt mi nie powie "fajnie że jesteś"...

S235JRG - 1 Marzec 2005, 20:58
Temat postu: Re: Czego sie boicie?
Boje sie tego, ze jak pojade do PL samochodem to spowrotem bede musial jechac autobusem i tlumaczyc ubezpieczalni , ze nie jestem oszustem ,ktory sam sobie ukradl auto i teraz chce wyludzic odszkodowanie. :oops:
Gość - 1 Marzec 2005, 22:49
Temat postu: Re: Czego sie boicie?
S235JRG napisał/a:
Boje sie tego, ze jak pojade do PL samochodem to spowrotem bede musial jechac autobusem i tlumaczyc ubezpieczalni , ze nie jestem oszustem ,ktory sam sobie ukradl auto i teraz chce wyludzic odszkodowanie. :oops:


Wiesz jakoś mnie to nie śmieszy, bo to chyba nie poważnie mówisz. Jęśli inni o nas źle mowią to my nie musimy tego powtarzać.

ienes - 1 Marzec 2005, 22:53

Samotnosci
Dexter - 2 Marzec 2005, 23:13

...
mi - 3 Marzec 2005, 18:08

zdrady, choroby, okrucieństwa, bezczelności, nienawiści
jim_tulip - 3 Marzec 2005, 18:32

zdrady, śmierci najbliższych, gastroskopii, zastrzyków, pająków i robactwa, horrorów, Giertycha jako premiera RP :shock:
Anulkaa - 9 Marzec 2005, 14:49

boję się publicznych wystąpień i zabierania głosu przy dużej liczbie obcych osób, boję się całkowicie odkryć przed bliską mi osobą i mówić o wszystkich swoich uczuciach, boję się niektórych ludzi
malgo - 11 Marzec 2005, 20:10

- że ciągle będę ignorować osoby lub sprawiać wrażenie, że nie interesuję się osobami na których mi zależy przez strach i tchórzostwo
- że nie pozbędę się moich stale przy mnie obecnych wad ( a zwłaszcza tych, które ciągle dyktuje mi mój mózg;-)
- że nie będę potrafiła powiedzieć kiedyś komuś ważnych słów bezpośrednio

_?_ - 18 Marzec 2005, 23:25

* mówić o swoich uczuciach
* samotności
* wojny
* ognia
* że będę się bała uwierzyć w szczęście
* wizji długich samotnych wieczorów
* że się poddam i nie osiągnę założonych celów
* pająków, nawet tych takich malutkich
* że nie sprostam oczekiwaniom innych, że zawiodę innych
* i jeszcze raz samotności...


* i wielu innych rzeczy

czemu nie ma wątku "co lubimy", ten mnie jakoś mało optymistycznie nastroił :D

Gość - 19 Marzec 2005, 20:48

Boje się:
- tego że stanę się taka sama jak moja mama i babcia
- że to w co wierze okaże się nieprawdą
-że zapomnę co jest najważniejsze w życiu, a zajmę się jakimis "świecidełkami"
- że przegapię swoją miłość
- samotności
-owiec :)

psychic - 20 Marzec 2005, 01:14

Życia (czyt. bólu).
bubasia - 21 Marzec 2005, 18:51

- o siebie
- czasem siebie
- szaleństwa
- zmian
- zaczucia sie na smierc (zaczucia/zaszczucia)
- bolu serca
- wystapien publicznych, tlumu nieznajomych, tlumu w ogole i pewnych ludzi w szczegolnosci...

jo-aśka - 2 Kwiecień 2005, 16:14

boję się :
niewykorzystania szans
braku zrozumienia
dłuuugiego życia w samotności

Vroo - 2 Kwiecień 2005, 16:23

- bezsilności
- drwin
- niezbilansowanego ryzyka
- popełniania błędów

an - 2 Kwiecień 2005, 16:28

"choc ide przez ciemna doline- niczego nie musze sie lekac..."pojawia sie tylko jedna obawa w moim serduszku
SAMOTNOSC

psychic - 2 Kwiecień 2005, 16:57

An, to nie tak szło...
"...I choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo sam jestem największym skurwysynem w tej dolinie" :wink:

ienes - 2 Kwiecień 2005, 17:38

Dobre, dobre psychic :lol:
an - 2 Kwiecień 2005, 19:59

no i co w tym takiego dobrego!!!!!!!!!!!!!!!!!
jestem największym s............ w tej dolinie"
niby to.
nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

Robe81RT - 9 Kwiecień 2005, 22:56

Ja sie boje tego, ze moje zycie nigdy sie nie zmieni i zawsze juz bedzie takie beznadziejne
Silianna - 12 Kwiecień 2005, 13:27

Czego się boję/nie lubie:
-że przyjdzie mi przebywac w gronie malkontentów, morderców optymizmu i jakichkowliek przejawów radości...którzy za wszelką cenę, będą chcieli zabic we mnie radość życia w myśl " jesli ja się nie raduję, to dlaczego ona ma być szczęsliwa? trzeba jej dołozyc"
-ze bedę zmuszona zjeść zupę owocowa z makaronem,
- przebywac w towarzystwie osób opowiadających tylko o swoich chorabach,
-osób chorobliwie zazdrosnych,
-agresywnych psów,
-jazdy samochodem - mam uraz po wypadku,
-braku pieniędzy na opłaty za mieszkanie i na jedzenie,
- obrony mojej rozprawy za rok,
a z takich powszechnych rzeczy to: niezrozumienia, duzych grup ludzi, zatkania się...czyli nie wypowiedzenia zadnego słowa podczas 3 godzinnego spotkania w takiej grupie - innymi słowy wiecie normalka.:D

malgo - 18 Kwiecień 2005, 12:27
Temat postu: taka malutka spowiedź
Stało się coś czego najbardziej się obawiałam;-)
Chciałam wszystkich przeprosić za moje niektóre głupie teksty na tym forum;-)
Wiem, że czasami udzielam się w dyskusjach i tematach w których nie za bardzo mam wiedzę;-)
Chodzi mi konkretnie o relacje K-M;-)
Jeszcze raz przepraszam i postanawiam, że będę się mocno zastanawiać nad tym co piszę;-)
Zobaczymy czy mi się uda powstrzymać i wytrwać;-)

Julek - 18 Kwiecień 2005, 12:45

Malgo, nie rób sobie jaj ;)
Jeśli chodzi o K-M, to chyba mało kto z tego forum ma naprawdę dużą praktyczną wiedzę na ten temat. ;)
Oprócz tego lekka ignorancja i nie hamowanie się może pomóc w "leczeniu" nieśmiałości ;)
(takie podejście można wyraźnie zauważyć na np. moich postach) ;)

Julek ;)

psychic - 29 Czerwiec 2005, 11:38
Temat postu: Re:Czego się boicie?
...i siebie. Przede wszystkim.
Lonellyy - 18 Sierpień 2005, 13:32

Ja się boję:
≈samotności;
≈odrzucenia;
≈ciemności;

kasik - 18 Sierpień 2005, 14:23

A ja sie boje pająków i ogolnie wszystkich robali :P Poza tym nienawidze wystapien publicznych :) Boje sie wielu innych rzeczy, ale chyba to błahostki i staram sie o nich nie mysleć :D Np. takiej samotności, odrzucenia to chyba sie kazdy w gruncie rzeczy sie troche boi, niezaleznie od tego czy jest niesmiały, czy tez nie :) A no i troche sie obawiam zawsze rozmowy z płcia przeciwna :twisted: ostatnio sie z takowym osobnikiem płci meskiej spotkałam, a teraz mnie olewa i nie chce ze mna gadac... jaka szkoda :lol: ale po co sie zamartwiac :D 8) Chyba troche odbiegłam od tematu. Krótko mowiac boje sie robali i tyle 8)
Julek - 18 Sierpień 2005, 15:40

Dla mnie dużo większy od strachu przed "teraźniejszymi" problemami (odrzucenie, wyśmianie, itp.) jest strach przed tym, że jeszcze BARDZO długo będę taki jak teraz.

P.S.: Tego avatara stworzyłem w godzinę między drugą a trzecią w nocy dzisiaj. Piękny, nie? (no jasne, że piękny, w końcu mój :) )

kasik - 18 Sierpień 2005, 16:21

Julek napisał/a:

P.S.: Tego avatara stworzyłem w godzinę między drugą a trzecią w nocy dzisiaj. Piękny, nie? (no jasne, że piękny, w końcu mój :) )


boski :D

jacobs - 18 Sierpień 2005, 21:46

boję się:
- samotności..
- odrzucenia..
- pająków....
i napewno jeszcze są inne rzeczy, ale narazie nic mi do głowy nie przychodzi...

WiEdźma - 21 Wrzesień 2005, 18:02

-SIEBIE
-CIEBIE

Zielony D(r)uch - 21 Wrzesień 2005, 18:23

W dzieciństwie bałem sie Buki, ale to mi przeszło :wink:
A tak boję się:
- że ludzie jeszcze bardziej zepsuja świat.
- sytuacji, w których sprawdzane są moje umiejętności.
- odrzucenia i samotności.

kasik - 21 Wrzesień 2005, 18:57

a ja oprocz wszelkiego rodzaju robali boje sie jeszcze burzy :P
diana - 24 Wrzesień 2005, 17:14

Boję się, że nigdy nie będę szczęśliwa i że pewnego dnia uznam, że odpowiada mi życie, które prowadzę. Przeraża mnie to, że jestem coraz lepsza w oszukiwaniu samej siebie i w udawaniu, że wszystko jest OK. Uparcie buduję swój bezpieczny samotny domek, do którego coraz mniej ludzi ma ochotę zapukać. Bo ludzie są cholernie kulturalni na szczęście i niestety.
NiebieskiSmok - 24 Wrzesień 2005, 19:38

...
Ana - 24 Wrzesień 2005, 22:09

Właśnie idę na studia. Całe swoje świadome zycie(czyli jakieś 10 lat) byłam uznawana za dziwaka i za odludka zawsze się ze mnie śmiano. Słyszałam od najbliższych że moja postawa wobec ludzi w końcu stała się pozytywna a ja sama jestem bardziej "taka jak inni" mniej dziwaczna. Ale i tak boję się że mnie nie zaakceptują, boję się tego że sama nigdy siebie nie zaakceptuję i że moje życie będzie szare nudne i źle przeżyte. No i straszna jest dla mnie rozmowa z rówieśnikami-czuję że się przy nich wygłupię. Dorosłych się nie obawiam czuję że są mi blizsi niż ludzie w moim wieku. Ktoś mi kiedyś powiedział: "ludzie inteligentni cię docenią" A co jeśli tacy ludzie to mniejszość. Czy wtedy będę skazana na brak akceptacji ze strony większości społeczeństwa?
stu - 6 Październik 2005, 14:40

widze, że wszyscy cierpiacy na niesmiałośc boja sie tego samego.

Co wdług mnie dowodzi, że niesmiałość to choroba psychiczna którą trzeba leczyc wszelkimi dostepnymi sposobami

Julek - 6 Październik 2005, 15:16

stu napisał/a:
Co wdług mnie dowodzi, że niesmiałość to choroba psychiczna którą trzeba leczyc wszelkimi dostepnymi sposobami
To ja powróżę z fusów, może pomoże. A tak na serio, a co chodzi? Bo to drugie zdanie jak dla mnie ani trochę nie wynika z pierwszego, do tego nie rozumiem tego drugiego :)
Jenna - 13 Październik 2005, 23:49

Mój strach to:
- śmierć,
- odejście bliskich osób,
- zdrada, odrzucenie,
- fałsz,
- pająki,
- brutalność, przemoc,
- zejście po ciemku do piwnicy.

lynn - 14 Październik 2005, 17:39

A ja się boję, że już będzie tak zawsze, że nie uda mi się spotkać w życiu zaufanych ludzi (albo dostrzec, że są tego godni) i stworzyć z nimi mojego własnego małego świata w którym będę szczęśliwa.

Boję się również, że wciąż nie będę wiedziała co powiedzieć...

Gość - 15 Październik 2005, 10:44

Ja boję się, że kiedyś będę starą sfrustrowaną kobietą obwiniającą o swoje zmarnowane życie cały świat. A jeszcze dodam, samotną kobietą...
pistachio - 27 Październik 2005, 19:01

boję się:
- że nigdy się nie dowiem czego tak naprawdę chcę
- siebie - własnego egoizmu, alienacji, lenistwa, zniechęcenia
- przemocy
- robactwa
- spotkań z ludźmi
- zaufać
- okazywać uczucia, otworzyć się na innych
- publicznych wystąpień

ania18 - 29 Październik 2005, 13:17

Boję się:
-najbardziej samotności
-nienawiści
-smierci moich bliskich
-że nic w moim zyciu(przede wszystkim we mnie) nie zmieni się na lepsze i za jakiś czas obudzę się ze świadomością, że zmarnowałam wszystkie szanse
-sytuacji gdy jestem sama wśród nowych ludzi, nie wiem co powiedzieć i mam ochotę zniknąć
-utraty nadziei
-samotnych powrotów do domu wieczorami, burzy, myszy, dużych psów, skoków do wody
- i wielu innych rzeczy...

ruda - 29 Październik 2005, 17:31

Samotność- to mnie najbardziej przeraża
Matti - 23 Listopad 2005, 17:43

najbardziej:
- SAMOTNOŚCI ---> braku przyjaciół
- niezrozumienia
- że sobie nie poradze w dorosłym zyciu
- podejmować niektórych decdyzjii ---> odpowiedzialności
- złych ludzi

durszlak - 4 Styczeń 2006, 16:20

psów, referatów i przyszłości...
psychoceramik - 4 Styczeń 2006, 22:42

tego, że śmierć przyjdzie za szybko.
Senecio - 5 Styczeń 2006, 00:07

Boję się:
-Jeździć windą, bo jak się zatnie między 9 a 10 piętrem, to wtedy całe życie staje człowiekowi przed oczyma.
- Tego że chłopak o pięć lat starszy z którym utknęło się w windzie postanawia na własną rękę ją odblokować, bo się śpieszy na ćwiczenia i wciska wszystkie guziki.
- Tego że winda zjeżdża nagle o 3 piętra niżej i zatrzymuje się między 6 a 7 piętrem, chybocząc się na boki.
- Tego że ten chłopak zaczyna trząść nią i podskakiwać w środku, z uśmiechem wyjaśniając, że może się coś zacięło.
- Tego że winda rusza nagle do góry i zatrzymuje się z powrotem między piętrem 9 a 10 (lepsze to jednak niż gdyby spadła w dół :twisted: )
-słuchać jak zacięta winda trzeszczy niepokojąco przy każdym ruchu.
- siedzieć z tym wariatem uwięziona w windzie i zagajać rozmowę o jego pracy magisterskiej o czymśtam co jest na sośnie.
- i bać się że ściągana na dół przez technika winda nagle spadnie.
I to wszystko wydarzyło się naprawdę! A ja się od małego boję jeździć windą, odkąd z kuzynem kiedyś bawiliśmy się jeżdżąc w bloku po wszystkich piętrach. Wtedy wszedł jakiś starszy pan i strasznie na nas nawrzeszczał że umrzemy poprzez upadek spadającej windy. Od tamtej pory uważam że zginę jadąc windą i wogóle- panicznie się boję tego urządznia :twisted: . (ale nie mam wyjścia, nie będę przecież za każdym razem wtaczać się piechotą na 10 piętro!) W każdym razie, lepiej jest umrzeć w windzie śmiercią zbiorową niż będąc samotnie zaciętym, ze strachu w windzie zacietej :twisted: !!! Takie są moje odczucia po zacięciu, dlatego sama NIGDY nie wsiadam do windy.

aniu - 5 Styczeń 2006, 01:04

Ja się boję :
choroby, śmierci, samotności, żab, nieszczęśliwej miłości, wojen, przemocy, małych i ciemnych pomieszczeń, burzy, a najbardziej i nade wszystko- tego, że nie znajdę sensu w swoim życiu :( i że do końca swych dni bedę się miotać zagubiona i nie dowiem sie czego naprawdę chcę i po co tu jestem ................

Dexter - 5 Styczeń 2006, 09:47

aa
psychoceramik - 5 Styczeń 2006, 11:17

Senecio Twój przypadek jest akurat dość lajtowy. znam osobę, która jechała z jakimś facetem i winda zatrzymała się w połowie piętra - żeby się wydostać praktycznie wystarczyło się tylko trochę podciągnąć. a że pomoc nie nadchodziła mężczyzna postanowił sam po nią iść. kiedy już się prawie wydostał, winda nagle ruszyła. przecięła go tak, że w połowie był na piętrze, reszta została w windzie. i jedź sobie dalej, stojąc w ludzkiej krwi i wnętrznościach.

pzdr.

Senecio - 5 Styczeń 2006, 13:03

Wiesz Dexterze, to że tam w środku jest więcej lin niż jedna jakoś mnie nie upokaja. Zawsze patrzę na nie przez tą małą szybkę(teraz wiem po co ona jest) jak czekam aż nadjedzie (a czeka się nieraz długo)winda i nie chcę nic mówić, ale one są strasznie cienkie i takie szaroczarne i jakby zardzewiałe!!! Nie mówiąc już o tym że przesuwają się każda i inną stronę - jedne lecą do góry, inne na dół i nigdy nie rozumiem o co w tym chodzi. :wink: Gdy podzieliłam się tym spostrzeżeniem z koleżanką, ona uspokoiła mnie że tam na samym dole szybu windy jest taka wielka sprężyna i że jak winda by spadła, to by się nie roztrzaskała, tylko ta sprężyna odbiłaby ją do góry i tak ciągle odbijając się bezpiecznie zatrzymała się by w "piwnicy". Zawsze jak jadę do wyobrażam sobie tą wielką sprężynę i te zardzewiałe cieniutkie liny.

Fugazi? Jak można wyjść z windy między piętrami? Przecież się nie da, wiem, bo próbowaliśmy wtedy, ale windy skonstruowane są w taki sposób że jeśli nie są w całości na jednym piętrze to za nic w świecie nie da się ich otworzyć, po prostu drzwi są z definicji wtedy zablokowane! :twisted: Ale mniejsza, a nie myślałam o tym że będę umierać zaplątana w jelito cienkie współpasażera, lecz żę gdy ona nagle spada i roztrzaskuje się to wszyscy zasypiają łagodnie snem wiecznym, albo coś w tym stylu.

Ale tak bardziej serio to nie wiem skąd to się bierze mi, ale im bardziej zatłoczona winda (czasem upychamy się całą grupą tam mimo że może tylko 10 osób jechać) to paradoksalnnie tym mniej się boję mimo że wiem że im większe obciążenie tym większe ryzyko.

psychoceramik - 5 Styczeń 2006, 13:42

Widocznie się dało. Przecież sobie tego nie wymyśliłam :)
Z definicji poduszka powietrzna otwiera się w razie wypadku. Różnie z tym bywa.
We Wrocławiu może są specjalistyczne windy, które są projektowane z myślą o poziomym przecinaniu gatunku ludzkiego.

P.S. Rada, gdybyś miała okazję się kiedyś roztrzaskać.
Podobno, gdy podskoczy się na moment przed uderzeniem windy o ziemię, to są szanse na przeżycie. Nie miałam możliwości sprawdzenia skuteczności tej metody, ale kto wie, kto wie... Wrocławskie windy czekają :)

chkm - 5 Styczeń 2006, 16:06

Boję się:

samotności, śmierci,przemocy, wojen, terroryzmu,wystąpień publicznych i tego, że nigdy nie spotkam prawdziwej miłości, która zostałaby odwzajemniona.

Dexter - 5 Styczeń 2006, 16:30

To
ShySe - 5 Styczeń 2006, 18:39

Obstawiam, że aby winda została dopuszczona do eksploatacji, musi być wyposażona w mechanizm klinujący kabinę w szybie w przypadku zerwania lin. Tak że nawet gdy winda się oberwie, raczej nie grozi nam bilet w jedną stronę do poziomu -1. :wink:
Oczywiście zawsze może odpaść podłoga. :wink:

Dexter napisał/a:
Podskoczenie przed samym uderzeniem spowoduje jeszcze większe obrażenia - także powodzenia. :wink:

Też mam takie wrażenie. Ja bym się raczej położył.

I jeszcze napisał/a:
fugazi, mam inną radę podczas swobodnego spadania windą. Ciesz się stanem zbliżonym do nieważkości. :)

Aha, no tak, no to nici z kładzenia się i skakania - chyba że Mirek Hermaszewski nas nauczy. :D

ShySe

hh - 25 Styczeń 2006, 20:13

mieszkałąm w czalach planowych wyłączeń prądu w 10piętrowym wieżowcy z windą i weim, że są sposoby na otwarcie drzwi do szybu, gdy winda nie stoi za nimi. inna sprawa, że czasem psuło to mechanizm blokujący i można bylo otwierać drzwi kiedy się chciało :)

z ciekawych windziarskich historyjek... to zaraz obok wizdy były za szybką wajchy odcinjące dopływ prądu do windy. słuzyły do wyłączania windy w czasie konserwacji gdy w szybie siedzieli magocy. ale czasem blokowe urwizy perzełączały wajchy żeby kogoś uwięzić w windzie :)

hermaszewski - 28 Styczeń 2006, 00:26

Cytat:
Aha, no tak, no to nici z kładzenia się i skakania - chyba że Mirek Hermaszewski nas nauczy

z dwojga złego proponowałbym skakanie. Wieksze prawdopodobieństwo że sie umrze na miejscu zamiast zostać na resztę zycia roślinką ;)

A tak na marginesie wypadki z windami to chyba wyłacznie spadki do putego szybu po otwarciu drzwi bez obecności widy oraz przycięcia miedzy pietrami w trakcie awarii. Jeszcze nie słyszałem aby winda spadła na dno szybu.

piotros - 31 Styczeń 2006, 16:16

Boję się:
-piekła
-matury (nieaktualne; matura zdana :) )
-(lęk) wysokości (nieaktualne; lęk wysokości pokonany :) )
-i... chyba tyle :wink:

tey22 - 31 Styczeń 2006, 19:24

boje sie egzaminu ktory mam pojutrze :))
a.g.a.t - 2 Luty 2006, 00:37

powodzenia tey, też mam dzisiaj examin... też się boję:( (bo juz jeden zawaliłam :evil: )

Oprócz tego boje się chaosu.
Zatłoczenia.
Miejsc, w których wiele ludzi próbuje się nawzajem przekrzyczeć.
Nieprzewidywalnych ludzi.
Własnej nieprzewidywalności.
Lekarzy, strzykawek, etc.
Małych pomieszczeń. Mam wrażenie, że grozi mi uduszenie.

mOnia31 - 6 Maj 2006, 10:28

Boję się : matury z biologii ktora mam za 4 dni :D a poza tym, najbardziej boje sie samotności ...
bee - 6 Maj 2006, 11:38

to ja tez sie boje matury z biologii i do tego jeszcze z chemii( jeszcze nic nie umiem :( )
a poza tym to tego ze zawsze bede sama, ze nikt mnie nie pokocha i ze sobie na studiach nie poradze, ze wogole sie na nie nie dostane... ale to takie nie wazne :D

mOnia31 - 6 Maj 2006, 16:05

matury z chemii tez sie boje :( ( ale biologii chyba bardziej :P )
cichociemna - 6 Maj 2006, 22:15

a ja się boję prezentacji z polaka, wszystko mi się w głowie pomieszało, stanę przed tą komisją i mnie chyba zatka......
a jeszcze, jak nie widzę to będe sobie wciąż wyobrażała że się krzywią marszczą brwi z niezadowolenia bądź ukratkiem się śmieją i wymieniają prorzumiewawcze spojrzenia, mówiące, jaka ona tępa jest... ech...
matura... Moja kumpela właśnie potknęła się na ustnym polaku, to nie jest pocieszające...

rychu - 7 Maj 2006, 20:55

Matury z matematyki - może być ciężko, bo poprzeczka jest postawiona dość wysoko.

A poza tym:
_?_ napisał/a:

* pająków, nawet tych takich malutkich

Kup sobie ptasznika - gwarantuję, że strach minie, a nawet pokochasz te zwierzęta :)
Ja zawsze je lubiłem, ale dzięki mojemu zainteresowaniu wyleczyłem siostrę z arachnofobii (no może nie było aż tak źle, ale bała się ich)
Już mam 10 takich, i niedługo hodowla się podwoi albo i potroi :)

Kasia - 8 Maj 2006, 21:34

pająki-też ich nie lubię

czego się boję-problemów i ich rozwiązywania

Tomek 19 - 23 Maj 2006, 22:27

--przechodzenia obok zatłoczonych autobusow

--wizji,ze kazdy dzien moze byc ostatnim,i w kazdej chwili moge zginać--mało to optymistycznie nastawia do dalszego bytu...... :( [/code]

darek79 - 24 Maj 2006, 18:41

Najbardziej tego, ze moze nadejsc taki czas, ze nie bedzie mi sie juz chcialo...
A poza tym:
- monotonii
- nieudanego zwiazku (to pod wplywem artykulu: http://kiosk.onet.pl/char...50,artykul.html )

kasia - 24 Maj 2006, 23:11

boję się:

- samotności
- starości, niedołęstwa
- choroby
- pająków, burzy
- czasami ludzi
- ośmieszenia

- i obrony która już za 7 dni

Oczko - 28 Styczeń 2007, 01:47

życia i śmierci :(
Rommel - 15 Kwiecień 2007, 13:00
Temat postu: 123
boję się chuliganów
Ireth - 15 Kwiecień 2007, 13:56

odrzucenia

[ Dodano: 15 Kwiecień 2007, 13:57 ]
odrzucenia, samotności, przemówień (!), MATURY

Siemowit - 15 Kwiecień 2007, 16:29

Boję się, że moje liczne marzenia mogą się nie spełnić. :wink: Oraz powrotu SLD do władzy. :lol:
Eloise - 15 Kwiecień 2007, 21:55

Temat zakrawa o masochizm...wystarczy wejść wieczorem w wątek, przeczytać wszystkie posty, by dostać napadu panicznego lęku, a potem śnić koszmary np. o spadających windach :553:
Ja nikogo straszyć nie będę :wink:

BartyCrouch - 16 Kwiecień 2007, 08:32

Haha ;-)
Bez przesady.. nie musimy się bać tego co inni... jakby się tak dobrze zastanowić to boję się... hmm... mamy :D :P
Żartuję oczywiście... mhm, czego ja się tak naprawdę boję to sam nie wiem. O tych głębokich lękach związanych z przyszłością to nie mam ochoty pisać bo nie ma po co, a z takich powszednich rzeczy to boję się jajek ;-)

Eloise - 16 Kwiecień 2007, 10:10

No wiesz, kiedy czytasz o smierci, samotności, o utracie bliskich...za oknem mrok, a nastrój lekko smutnawy....może zrobic się niewesoło :wink: Choć moje życie ma dla mnie wartość i niesie wiele radości czasem budzą się we mnie pozostalości z silnych stanów lękowych...Zawsze musiałam być silna, nie przejmować się problemami i zyciem wogole, od zlych myśli uciekać w optymizm... Niby dobrze, jednak gdy kladłam się spać...w nocy...zaczynał się horror z tysiąca projekcji niepożądanych scen... że nie wstanę juz więcej, że umrę i zachowam świadomość, lecz nie odnajdę swoich bliskich, że coś stanie się mi lub najbliższym mi osobom.... czasem musiałam zamykać oczy, bo wszędzie cienie układały się w złowrogie kształty....(jako dziecko często śniłam koszmary, np.o płonących czaszkach, strachach w zabawkach...) Dziś nie mam juz tych lęków, czasem coś wskoczy :wink: ale szybko mija... Sporadycznie zdarzają mi się nieprzyjemne sny w okresach wzmożonego stresu, czy nawału złych ludzi dookoła :wink:
A czego się boję?
-Znieczulicy tego świata, patologii i wiadomości tv, świata przyszłości w ktorym będą żyć moje potencjalne wnuki
- filmów typu: A.I sztuczna inteligencja
- jednego typu owadów, ale na wszelki wypadek nie powiem :)
- śmierci bliskich (przedwczesnej straty)
- że moja rodzina (rodzice, brat) pójda do piekła, a ja będę musiała z tym zyć
Oczywiście nie myslę o tym na co dzień, tylko gdzieś wewnątrz mnie jest tego świadomość

Cytat:
boję się jajek

jajek? jakich jajek- kurzych? g:D> dlaczego??

stokrotka_85 - 16 Kwiecień 2007, 13:58

Na początek witam wszystkich forumowiczów. Jestem tu całkiem nowiutka :)

Dzis zdałam sobie sprawę, że balansuje na granicy strachu a obłędu. Moje lęki paraliżują mnie tak często, że zaczyna być to groźne.
Boje się bardzo wielu rzeczy. Przede wszystkim śmierci bliskich - kompletnie nie radzę sobie z tęsknotą. Boję się ognia, zbyt dużej prędkości, wysokości.
A tak najbardziej ostatnio boję się tego, co stanie się z moją rodziną. Boję się taty i jego choroby. Bardzo sie tego boję...

BartyCrouch - 16 Kwiecień 2007, 14:24

[ Dodano: 16 Kwiecień 2007, 14:25 ]
no tak, nie tylko kurzych ;P boję się surowych jajek wszystkiego ptactwa :D taka fobia... zawsze lepsza niż społeczna ...;)

d - 16 Kwiecień 2007, 14:32

BartyCrouch napisał/a:
[ Dodano: 16 Kwiecień 2007, 14:25 ]
no tak, nie tylko kurzych ;P boję się surowych jajek wszystkiego ptactwa :D taka fobia... zawsze lepsza niż społeczna ...;)

a chcesz się wymienic :wink:
dorzucę jeszcze skołatane nerwy
:wink:

booze - 20 Kwiecień 2007, 11:58

Eloise napisał/a:

- filmów typu: A.I sztuczna inteligencja


Dlaczego? Film był kiepski czy jakieś sceny przerażające?

Eloise - 20 Kwiecień 2007, 14:24

Film nie był kiepski, ale strasznie zimny, wręcz nieludzko lodowaty, w szczególności druga część. Musiałabym Ci opowiedzieć, ale nie wiem, czy nie lepiej obejrzeć? :)
booze - 20 Kwiecień 2007, 14:36

Film oglądałem już dosyć dawno ale rozumiem o co Ci chodzi. Nie wiedziałem, że jest druga część. Dzięki!
gloo - 20 Kwiecień 2007, 14:58

u mnie to może bardziej podchodzi pod niechęć do jakiegokolwiek kontaktu fizycznego z żabami, pająkami i w ogóle z jakimikolwiek owadami, i nienawidzę wrażenia, że "to" może znaleźć na mojej skórze lub na włosach :D
oprócz tego boję się filmów z duchami, szczególnie gdy są nimi dzieci. Ale i tak kocham te filmy :D

Eloise - 20 Kwiecień 2007, 15:19

booze napisał/a:
Film oglądałem już dosyć dawno ale rozumiem o co Ci chodzi. Nie wiedziałem, że jest druga część. Dzięki!

namieszałam, nieprecyzyjnie się wyraziłam- :) miałam na myśli to, że film staje się coraz bardziej lodowaty z każdą kolejną sceną, nie nakręcono drugiej części. Pamiętasz co się działo po tym jak David odnalazł Błękitną Wróżkę? ...To było takie... straszne..I to, że on, dziecko- robot do końca zachował tę ufność i miłość, to szczere serce, ktore było zabijane w tak nieludzki sposób przez martwy uczuciowo, zimniejszy niż metal świat żywych ludzi. A właściwie to, co czułam gdy te sceny miały miejsce, aż po traumatyczny koniec.

Redex - 20 Kwiecień 2007, 17:55

A mnie się A.I. podobało. W sposób jaki może się podobać film sci-fi fanowi tego gatunku. Zimny to on był rzeczywiści, bo i taka przyszłość nas czeka być może (a może już obecna rzeczywistość taka jest). Końcówka mnie urzekła, taka symboliczna też była, tylko maszyna jest w stanie kochać bezkompromisowo i do końca.
P.S.
Najlepsze są ufoki i sceny w zaprzyszłości. :)

nimloth - 20 Kwiecień 2007, 21:17

Boję się wielu rzeczy, ale teraz przychodzi mi do głowy:
-mówienie przy trzech i więcej osobach
-popełnianie błędów, zawsze boję się że ktoś mnie wyśmieje, a z resztą chyba nikt nie lubi się mylić
-robaki (wszystkie łącznie z motylami i biedronkami)
-ciemność i samotność (razem)
-śmierć rodziny, bo swojej jakoś nie za bardzo się boję
-bezrobocia w przyszłości :P :D

Igulec - 24 Kwiecień 2007, 13:10

nimloth napisał/a:

-robaki (wszystkie łącznie z motylami i biedronkami)


:shock: (jak można nie lubić biedronek?)

Boję się:
- wracania przez miasto o północy i spotkania z bandą skinheadów
- chodzenia w nocy do łazienki
- obozów koncentracyjnych
- robaków w domu
- nieoczekiwanych rozmów z nieznajomymi

Itede, itepe.

looksharp - 24 Kwiecień 2007, 19:19

Boję się ciemności . Gdy zdarza mi się obudzić w środku nocy, patrzę na zmięty koc...cholera, wiem że to tylko koc, ale mimo to wyobrażam sobie...że to Obcy..albo że zaraz pojawi się jakiś duch.
Boję się też trochę ludzi. Od razu mam wrażenie że zostanę wyśmiana itp.

nimloth - 9 Maj 2007, 22:32

Igulec napisał/a:

:shock: (jak można nie lubić biedronek?)



A owszem można nie lubić biedronek! Co prawda nie są takie okropne jak pająki czy ćmy ale również za nimi nie przepadam... :D :P

Rolandek - 10 Maj 2007, 04:05

-Pajakow (i to do przesady)
-Smierci (kogos z rodziny, swojej...mniej)
-Wielu rzeczy zwiazanych z niesmialoscia

pan_x7 - 20 Maj 2007, 17:38

Boję się wielu różnych rzeczy,czasami ciemności,czasem różnych insektów,ale najbardziej
tego,że zawsze będe sam i nigdy nie zaznam miłości :(

booze - 20 Maj 2007, 22:06

-//-
green89 - 21 Maj 2007, 14:06

Obawiam sie tego, ze nie znajde sobie dziewczyny na studniowke. Na szczescie mam jeszcze troche czasu ;)
Eloise - 22 Maj 2007, 12:06

pan_x7 napisał/a:
ale najbardziej
tego,że zawsze będe sam i nigdy nie zaznam miłości :(

Nie bój się, to osiągalne dla kazdego. :) Spokojnie :)
Green
Jako ostatnia deskę ratunku możesz wykorzystać forum :wink:

green89 - 22 Maj 2007, 14:40

Eloise napisał/a:

Green
Jako ostatnia deskę ratunku możesz wykorzystać forum :wink:



Problem w tym, ze to forum dla niesmialych, wiec chyba zadna na to nie pojdzie :)

Eloise - 23 Maj 2007, 23:17

Nie wiadomo :) Gdybym była parę latek młodsza tez bym poszła
pelikan079 - 24 Maj 2007, 00:46

Witam; to mój pierwszy wpis. Boję się, że na stałe zespolę się z moim fotelem, wtopię się w polarową narzutkę; będzie ciepło, miło i tak bezpiecznie; pelikan079
Eloise - 30 Maj 2007, 10:53

No to jest się czego bać :) W ten sposób często zaczynają się horrory :wink:
Witaj na forum!

Dawider - 25 Sierpień 2007, 23:38

ja sie boje ze bede sam nie bede mial z kim sie spotkac pogadac i pewnie tak bedzie :(
nieudacznik - 26 Sierpień 2007, 00:27

...
Maggi - 26 Sierpień 2007, 19:45

-samotności
-boje się iść w Niedz. na spotkanie SWM bo będzie mnustwo ludzi których nie znam i nie wiem czy uda mi się nawiązać z kimś kontakt i czy uda mi się opanować stres
Do reszty się na razie nie przyznam :wink:

elliot - 28 Sierpień 2007, 23:38

- samotności przede wszystkim, takiej totalnej, bez jednej żywej duszy do pogadania; bo ogólnie to przebywanie samotnie okresowo jak dla mnie jest o.k. Potrzebuję dużo przestrzeni dla siebie :) nazywają mnie indywidualistą, niewiedząc, żem nieśmiała :)
- tego, że jak już będę sama to sobie kupię, jak nakazuje uświęcona tradycja, kota. Kota, który bdzie miał zastąpić ludzi. Nie lubę kotów.
- kotów; kojarzą mi sie z moim samotnym przyszłym losem
- krytyki; bardzo sobie biorę wszystko do serca i długo pamiętam rzeczy dla innych nieistiotne
- stresu
- kontaktu wzrokowego podczas rozmowy; muszę kogoś poznać, zeby z nim takowy utrzymywać. Podczas egzaminów ustnych, czy odpowiedzi nie zdarza mi sie to nigdy (paradoksalnie dobrze mi one idą)
- pytan z zaskoczenia - muszę się zastanowić, żeby coś mądrego wymyślić; i koniec; zwykle wychodze na skończonego kretyna w takich sytuacjach

myszka87 - 30 Sierpień 2007, 12:55

- ciemności :P , serio :P
- samotności...
- odrzucenia, tej rzeczy chyba najbardziej się boję
-zranienia
- uczucia, że mogę kogoś stracić i nigdy go już nie zobaczyć ...
- tego, że powiem coś , czego póżniej będę żałować

[ Dodano: 30 Sierpień 2007, 12:56 ]
jeszcze psów się panicznie boję :D hahaha

Marti - 1 Październik 2007, 18:28

-Dresów, młodzieży, jestem uprzedzony do młodzieży w moim wieku (z wyjątkiem dziewczyn, tu jest inny strach hehe :) )

-Psów, kilka razy omal nie zginąłem pod zębiskami tych strasznych bestii :)
-miejsc gdzie jest dużo ludzi

i kilka innych rzeczy :)

dziwna - 1 Październik 2007, 22:36

brakuje nam....OPTYMIZMU :D
Marti - 1 Październik 2007, 22:38

Psycholog to samo mi mówiła, że niby optymistyczne myślenie pomaga etc.
Hakim - 3 Październik 2007, 16:12

Boję się utraty przyjaciół (co się już zresztą stało), samotności (która właśnie zaistniała) i odrzucenia. Boje się też spotkań z rożnymi ludźmi których nie znam lub znam średnio. Boję się że ludzie myślą o mnie w negatywny lub ośmieszający mnie sposób. Boje się czasem wyrazić swoje zdanie, bo pomyślą że jestem idiota. Boję się szarego, nudnego, rutynowego i pustego życia. Boję się że moje marzenia, na zawsze pozostaną już tylko marzeniami.
...a i jeszcze.. Boję się myszy :D , które mają ambicje by w nocy o północy wleźć mi na łóżko :D

Ysa - 3 Październik 2007, 16:45

boję się szkoły
Marti - 3 Październik 2007, 16:53

Nienawidzę szkoły, i to jak cholera
asura - 3 Październik 2007, 18:20

Boję się:
- że nigdy nikt mnie nie pokocha
- odrzucenia
- wyśmiania
- drwiny
- bólu po stracie bliskiej osoby
- samotności
- że kiedyś wyrzucę sobie że tak schrzaniłam swoje życie
- że nie zdam do następnej klasy :P
- zrobić z siebie idiotkę

Wiele tego jest, gdybym chciała napisać wszystko musiałabym długggo siedzieć przed monitorem :)

A ze zwierząt/ owadów to panicznie boje sie os, pszczół i wszystkiego co lata, buczy i ma żądło :lol:

Szkoła jest chyba oczywista, więc jej nie muszę pisać.... marzę o tym by skończyć to głupie LO i mieć wszystko w..... zupie :evil:

Siemowit - 4 Październik 2007, 23:35

Boję się, że moje marzenia mogą się nie spełnić oraz ciężkiej choroby, śmierci kogoś z rodziny :roll:
A tak poza tym to raczej już nie mam czego się bać....

dziwna - 5 Październik 2007, 21:12

Boje się pająków:D i jeszcze kilku innych rzeczy, ale o arachnofobii jestem przekonana. a o jednej nie powiem, bo sie wstydze :P

Marti, pozytywne nastawianie to połowa sukcesu. Ludziom, którzy patrzą optymistycznie w przyszłość, teraźniejszośc również oczywiście, jest o wiele łatwiej.

tomus - 13 Październik 2007, 15:35

Boję się:
-przemówień publicznych, wypowiadania się w grupie
-tego, że nigdy nie znajdę tej lepszej połówki
-wyśmiania
-odrzucenia
-rozmów ze strasznie gadatliwymi ludzmi ;)
-samotności
-niezrozumienia

ok - 2 Kwiecień 2008, 21:38

że nie będę mieć poczucia, że dobrze wykorzystałam to moje życie, ze zmarnuje duuuzo czasu
Siostra - 7 Kwiecień 2008, 19:17

obsesyjnie boję się śmierci :|
ufcio - 9 Kwiecień 2008, 22:35

A ja boję się oczywiście tego, że źle wypadnę, że coś głupiego palnę, że głupio się zachowam, że ktoś mnie nie zrozumie, że ktoś mnie ośmieszy przy innych, że... itd.

Oprócz rzeczy związanych z innymi ludźmi, praktycznie niczego się nie boję (ewentualnie groźnej choroby i kalectwa) i nie mam żadnej fobii ;)
Siostra napisał/a:
obsesyjnie boję się śmierci

Nigdy nie umierałem, ale czasem sobie myślę, że śmierć jest nieco łatwiejsza i przyjemniejsza od życia ;) (tzn. zależy jak się umiera :P )

Metro - 10 Kwiecień 2008, 12:59

Ja sie boje samego strachu. Smierci sie nie boje (raczej) bo wierze że to poczatek nowego życia.
ok - 10 Kwiecień 2008, 18:38


Siostra - 19 Kwiecień 2008, 00:29

a nie boicie sie, ze sie skonczycie?
trudno mi uwierzyc, ze bede zawsze. nie mogę się z tym pogodzic. nie moge tego pojac. boje sie tez utraty swiadomosci siebie, tozsamosci.

ufcio - 19 Kwiecień 2008, 00:45

Siostra napisał/a:
a nie boicie sie, ze sie skonczycie?
trudno mi uwierzyc, ze bede zawsze. nie mogę się z tym pogodzic. nie moge tego pojac. boje sie tez utraty swiadomosci siebie, tozsamosci.

Hmm, nie pamiętam jak wygląda niebyt, ale jeśli się tego boisz, to może powinnaś uwierzyć w coś z religii, np. nieśmiertelną duszę idącą do Nieba czy reinkarnację :) Albo po prostu się nie zastanawiać nad tym, bo i po co?

Paweł 19 - 19 Kwiecień 2008, 11:49

Ja zacznę się bać śmierci dopiero jak będę przed nią stał, może będzie tak łaskawa ,że nie zdążę się przestraszyć :wink: Mam lęk wysokości i się boję grup ludzi ale to przez fobię, może jeszcze trochę wody. Poza tym jestem nieustraszony :lol: Żadne pająki, węże, ciemność, ćmy i borsuki straszne mi nie są :P
Maggus - 20 Kwiecień 2008, 12:40

Saluto,
nie obawiam się śmierci, bardziej tego, że mógłbym długo umierać np. na raka. Niech to nastąpi szybko i najlepiej efektownie ;)
Moje lęki, związane z nieśmiałością:
będę samotny, bez bliskiej osoby, przyjaciół.
Nie znajdę dobrej pracy
Oprócz tego lękam się, że mógłbym zostać przykutym do łózka kaleką

p1ter - 21 Kwiecień 2008, 19:18

Takie głupie, może już oklepane. Najbardziej boję się tego, że do usranej śmierci będę sam :?
norm - 22 Kwiecień 2008, 22:43

bólu (takiego prawdziwego ^^)
ocenienia
odrzucenia
krytyki
nagłego spotkania starego znajomego ^^ (jego pytań)
tego co ktoś sobie o mnie pomyśli ^^ (raczej negatywnego) czyli w sumie to samo co punkt 2-4 ^^
kiedyś się bałem jeszcze ludzi ale już się z tego wyleczyłem ^^
^^

ok - 6 Maj 2008, 19:53

porażek, niepowodzeń...
NeverDie - 7 Maj 2008, 20:59

Ustnej matury z polskiego , chyba każdy domyśla się dlaczego :?
DaVidB - 7 Maj 2008, 21:33

witaj w klubie NeverDie...
Kezman - 8 Maj 2008, 14:05

końca studiów - co potem robić :?:
grs - 8 Maj 2008, 21:13

Aktualnie, że się nie dostane do technikum do którego chce iść. :?
Michal88 - 12 Maj 2008, 21:22

Na dzień dzisiejszy to boję się, że nic się już w moim życiu nie zmieni. Że ciągle będę sam i że całe życie przejdzie obok mnie i nawet nie zwróci na mnie uwagi. Ciągle będę tylko cieniem żyjącym obok ludzi.
hmm ale się napisałem :wink:

miranda126 - 13 Maj 2008, 17:49

a ja sie boje tego,ze jeszcze dlugo bede musiała tu byc.
Horus - 13 Maj 2008, 23:31

Nad tym pytaniem zastanawiam się już dość długo... mimo to nie mam konkretnej odpowiedzi. Myślę jednak że najczęściej mimo wszystko obawiam się samotności... :( ...aczkolwiek to też zależy od nastroju.
figa - 25 Maj 2008, 15:30

śmierci, samotności, ciemności
ania84 - 26 Maj 2008, 01:01

ludzi :P
mime86 - 17 Czerwiec 2008, 22:22

kombajnów
Selevan - 17 Czerwiec 2008, 23:50

samotnosci ;)
Maggus - 18 Czerwiec 2008, 11:51

Weekendu. Istnieje ryzyko, że od jutra do niedzieli będę w stanie wskazującym :)
Pawel831 - 18 Czerwiec 2008, 13:44

Ja też czegoś się boję i to coś przeszkadza mi być otwartym. I albo zagaduje tych co mówią mniej ode mnie albo nic nie mówię. Właśnie dowiedziałem się że obie te rzeczy to prawie to samo.
mime86 napisał/a:
kombajnów

Dwa lata temu prawie nie siedziałem na takim dużym kombajnie tylko, że z przystawką do zbierania ziemniaków gdzie wybierałbym kamienie i odrzucał. Do dzisiaj żałuje, że to się nie stało.

[ Dodano: 18 Czerwiec 2008, 13:54 ]
Na pytanie czy boję się ludzi odpowiem nie. Boję się raczej bliższych relacji.

Paweł 19 - 23 Czerwiec 2008, 23:39

Czasami dobrych horrorów. Miałem taką akcje przed chwilą ,że oglądałem niezły horror przy zgaszonym świetle. Jest na podstawie książki i akurat miał być mocny moment, czekam, maksymalne skupienie, spodziewam się czegoś mocnego ,a tu nagle moja kotka dotyka nosem mojej ręki :shock: tak podskoczyłem, myślałem że zawału dostanę. Lwa bym się tak nie przestraszył jak tego maleństwa :)
Ranir - 26 Czerwiec 2008, 13:59

samotności...
Locke - 27 Czerwiec 2008, 11:26

Życia
ok - 27 Czerwiec 2008, 14:09

ja często boję się zaryzykować
Dolce_Caramella - 15 Lipiec 2008, 00:51

Czasem miewam manię prześladowczą, wydaje mi się jakby większosc ludzi się na mnie gapiło jakby było ze mną coś nie tak ale wiem ze za bardzo jestem przewrażliwiona na tym punkcie...
Endless - 15 Lipiec 2008, 09:54

Dolce_Caramella napisał/a:
Czasem miewam manię prześladowczą, wydaje mi się jakby większosc ludzi się na mnie gapiło

Podobnie, ale do tego jeszcze mam wrażenie jakby mnie obgadywali na każdym kroku, a każdy śmiech zaraz przeobraża się w lęk, że to ze mnie się śmieją :| . Dlatego też z reguły można mnie spotkać tylko z słuchawkami w uszach :P .

Dolce_Caramella - 15 Lipiec 2008, 18:38

Endless napisał/a:
Podobnie, ale do tego jeszcze mam wrażenie jakby mnie obgadywali na każdym kroku, a każdy śmiech zaraz przeobraża się w lęk, że to ze mnie się śmieją :|


Skąd ja to znam.. Ja mam takie coś, że jak np idę ulicą, i widzę jak ktoś się na mnie gapi z durnowatym uśmieszkiem na twarzy i coś tam szepcze drugiej osobie do ucha albo się głośno zaśmieje to już sobie myślę "kurczę, co jest ze mną nie tak... moze jestem śmiesznie ubrana , albo mam fryzurę kiepską.. " albo coś innego.

Generalnie staram sie tym nie przejmowac i zlewam to ale mnie to przerasta, strach jest silniejszy ode mnie. A jak zwierzę się z tego chłopakowi mówi "przestań sobie wkręcać" :?
Może rzeczywiscie ma rację. :roll:

Paweł 19 - 15 Lipiec 2008, 20:14

Dolce_Caramella napisał/a:
Może rzeczywiscie ma rację. :roll:

Na pewno ma rację. Niestety nie wzbudzamy powszechnego zainteresowania tłumu i tak naprawdę ch*j obchodzimy ludzi których mijamy. Nie wiem skąd nam fobikom się biorą takie pomysły :wink:

Kamil____ - 15 Lipiec 2008, 20:29

ja sie boje Pawła_19 :roll:
ANIA15 - 15 Lipiec 2008, 20:43

ptasich pior i ogolnie ptakow
smutny - 15 Lipiec 2008, 20:59

ja boję się bezrobocia :|
Paweł 19 - 15 Lipiec 2008, 21:06

Kamil____ napisał/a:
ja sie boje Pawła_19 :roll:

:lol:

Dolce_Caramella - 15 Lipiec 2008, 21:15

Paweł 19 napisał/a:
i tak naprawdę ch*j obchodzimy ludzi których mijamy

Hehe tu mnie rozbawiłeś pozytywnie rzecz biorąc :D Dobre spostrzeżenie

Marti - 15 Lipiec 2008, 21:15

dobre.
boję się...podwyżek i trudnych sytuacji w których muszę się przełamać :)

Kamil____ - 15 Lipiec 2008, 21:56

a tak na powaznie i zwiazane z niesmialoscia, to sie boje:
- kazdego kto ma nade mna wladze (np. szefa i nie umiem z nim normalnie gadac tak jak z kazdym)
- rozkazywac ludziom
- ranic ludzi
- Pawła_19
- odmawiac ludziom

chociaz jest mi coraz latwiej, ale nadal ciezko z tym.

Marti - 15 Lipiec 2008, 22:00

Kamil____ napisał/a:
- rozkazywać ludziom
- ranić ludzi


To akurat dobrze:).

Kamil____ napisał/a:
odmawiać ludziom

Poczytaj o asertywności, może Ci pomoże.
Kamil____ napisał/a:
Pawła_19

WTF?

Kamil____ - 15 Lipiec 2008, 22:19

Marti napisał/a:
Kamil____ napisał/a:
Pawła_19

WTF?


bo taka fobia, co w tym dziwnego... :?

Marti - 15 Lipiec 2008, 22:23

No kidding
Kamil____ - 15 Lipiec 2008, 23:19

haha I'm kidding ;) don't worry...
ania84 - 16 Lipiec 2008, 01:50

Marti napisał/a:
[quote=Kamil___]- rozkazywać ludziom




To akurat dobrze:) [/quote]

Jeśliby rozumieć rozkazywanie ludziom jako strach przed byciem szefem grupy, przewodniczenie w jakiejś grupie to myślę że to niedobrze. (oczywiście, nie chodzi o to aby dążyć do tego, ale jeśli już tak się stanie, to żeby nie chować głowy w piasek)

Bycie trybikiem w jakiejś machinie jest moim marzeniem. Żebym nic nikomu nie musiała kazać, ani nikomu zwracać uwagi, w ogóle żeby moja praca miała jak najmniej wspólnego z ludźmi.

Moim zdaniem bycie tzw. szefem wymaga dużo większej odpowiedzialności, dużo osób może narzekać na to że mi każą to czy tamto, ale sto razy gorzej jest wydawać polecenia. Wydaje mi się że szef musi zadbać o dobrą organizację, musi myśleć więcej, martwić się więcej, dbać o dobrą atmosferę. Itd. Itd.

jeden_z_wielu - 16 Lipiec 2008, 02:09

Ja sie boje tego ze zostane taki jaki jestem do konca zycia.
italiera - 16 Lipiec 2008, 10:02

Ja to się boje psów jak podchodzą do mnie szczególnie boje się małych i dużych. Nie umiem nawet własnego pogłaskać, zresztą nigdy tego nie zrobię. Bardziej mogę kota pogłaskać jakby chciał mimo, że nie posiadam kota. Uwielbiam koty. Kolejne czego się boję to samochodów w sensie, że jak przechodzę przez przejście dla pieszych czy z sygnalizacją czy bez to boję tego by na mnie nie najechał.
Kamil____ - 16 Lipiec 2008, 14:22

Marti napisał/a:
Kamil____ napisał/a:
- rozkazywać ludziom
- ranić ludzi


To akurat dobrze:).

moze dobrze, ale nie zawsze. Bo ja zwykle nie umiem powiedziec komus, ze ma cos zrobic, nawet jezeli to jego obowiazek. Wiec czasami musze sam to robic (np. w pracy). I to nie jest normalne.
A z tym ranieniem ludzi chodzi tez o to, ze nie umiem komus powiedziec prawdy o nim, co mi w nim nie pasuje. Czasami moge to zrobic, ale jak ktos sie obraza to caly czas o tym mysle, ze moze nie mialem racji, albo cos... i tylko mysle jak mu to wytlumaczyc, ze nie chcialem tak na prawde źle.

Dolce_Caramella - 16 Lipiec 2008, 15:11

Chciałam jeszcze dodać, ze boję się tłumów ludzi... Dlatego zamiast na jakies masowe imprezy wole isc tam gdzie nie ma ludzi, jest spokoj i cisza.. np nad morze, albo do lasu na spacer bo w tych miejscach czuje sie komfortowo..
Paweł 19 - 16 Lipiec 2008, 15:11

Kamil____ napisał/a:
Pawła_19

BUUUU

Dolce_Caramella - 16 Lipiec 2008, 17:42

Marti napisał/a:
boję się...podwyżek i trudnych sytuacji w których muszę się przełamać :)


W sumie tez fakt..
Rowniez boje sie i to bardzo podwyzek, zwlaszcza żywnosci , prądu, gazu i czynszu..

Endless - 16 Lipiec 2008, 20:05

Kamil____ napisał/a:
ja sie boje Pawła_19 :roll:

:d Rozbroiło mnie to.

Zarobki niskie, a ceny rosną... Bardziej to wywołuje u mnie gniew niż strach :533: . Szczególnie, że przeciętny człowiek nic na to nie może poradzić :| .

italiera - 17 Lipiec 2008, 09:36

Dolce_Caramella napisał/a:
Marti napisał/a:
boję się...podwyżek i trudnych sytuacji w których muszę się przełamać :)


W sumie tez fakt..
Rowniez boje sie i to bardzo podwyzek, zwlaszcza żywnosci , prądu, gazu i czynszu..

Tego też się boję. A niby gadają, że płace urosły, a nie znam firmy w której rosną płace.

Dolce_Caramella - 17 Lipiec 2008, 14:36

Endless napisał/a:
Kamil____ napisał/a:
ja sie boje Pawła_19 :roll:

:d Rozbroiło mnie to.


Mnie też :d hehe

italiera napisał/a:
Tego też się boję. A niby gadają, że płace urosły, a nie znam firmy w której rosną płace.


Masz rację, mój np zarabia NIBY więcej ale ta jego podwyżka to zaledwie 3 zł :? Jak na pracę w ochronie to nie za wiele.. no cóż , takie jest życie..

Albo dajmy na to emerytury i renty niby też podwyższyli ale mojej babci np dali o 50zł więcej a co z tego , że wszystko idzie do góry i jest jeszcze gorzej niż było przed podwyżką.. Pamietam , ze kiedyś zostawało mi się wiecej kasy a teraz ledwo do połowy mies. dociągam , więc muszę dorabiać :? no masakra

JaaaaaSiol - 26 Lipiec 2008, 11:11

najbardziej boje sie samotnosci
Towelie - 27 Lipiec 2008, 13:39

hmmm w tej chwili to mojego promotora i mojej pracy licencjackiej oraz posiadaniu małego kalafiora jeśli nie będę uważał podczas stosunku.
Zagubiona89 - 2 Sierpień 2008, 12:12

Pająków, węży i samotności, agresji, brutalności, wrednych, fałszywych i złych ludzi.
Kamil____ - 3 Sierpień 2008, 14:44

boje sie wchodzic za bar, bo ktos sie zawsze do mnie przyczepi, ze nie powinienem tam byc.

PS. ale barmani tez nigdy nie uzywaja mojego zlewu, wiec jest uczciwie :P (nienawidze jak ktos uzywa moj zlew)

Marti - 3 Sierpień 2008, 14:51

Ja jestem trochę inny niż reszta.
Używam innego systemu, innego języka w fonie, kompie, słucham innego radia, inaczej się zachowuję i każdy osobnik płci męskiej wywołuje we mnie lęk.
Kobiety górą !!!

Kamil____ - 3 Sierpień 2008, 15:53

Marti napisał/a:
każdy osobnik płci męskiej wywołuje we mnie lęk.

Marti nie musisz sie mnie bać, nie zrobie Ci krzywdy heheh.
PS. troche masz na odwrót, bo zazwyczaj niesmiali boja sie kontaktów z kobietami, a z facetami nie maja problemów. Ale nie wiem czy o to Ci dokladnie chodzilo.

Marti - 3 Sierpień 2008, 16:05

Tak.
Ale Kobieta Ci nie nawrzuca (zazwyczaj tak jest) czy nie rzuci się z pięściami.
Jakbyś był od ponad 11 lat otoczony dresami/gangolami/narkomanami to też byś miał lęk przed płcią brzydką.

Dla mnie jedyny ratunek to zmienić środowisko, bo tu to koszmar.
Niestety obecnie jest to raczej nie możliwe.

PS:Ty jesteś online, to się Ciebie ani nikogo z tego forum nie boję :)

Zagubiona89 - 3 Sierpień 2008, 16:21

Ja mam chyba odwrotnie. Czasem bardziej boję się kobiet niż mężczyzn. Prędzej może polubiłby mnie i zaakceptował mężczyzna niż kobieta chociaż różnie to jest. Mężczyźni są bardziej tolerancyjni nieraz dla moich dziwactw związanych z nieśmiałością i ogólnie.

[ Dodano: 4 Sierpień 2008, 19:18 ]
Boję się jeszcze krytyki i tego że źle wypadnę przed kimś
-pójścia na studia
-mieszkania i radzenia sobie samej w innym mieście
-wyskokich cen
-braku pracy i pieniędzy
-zmarnowanego życia
-tego że zostane sama bo wszyscy odwróca sie ode mnie
-awantur w domu

[ Dodano: 4 Sierpień 2008, 20:19 ]
-bolesnej prawdy

[ Dodano: 5 Sierpień 2008, 11:30 ]
Kamil____ napisał/a:
ja sie boje Pawła_19 :roll:


hehe..:D . Nie ma czego to fajny człowiek :706:

ok - 11 Sierpień 2008, 13:02

ostatnio jakos tak upływu czasu...
Grosik - 13 Sierpień 2008, 16:53

mój lęk jest dośc dziwny: boje sie przyszłego roku szkolnego!!! a dlaczego?? poneważ bedzie półmetek i bedzie trzeba kogos zaprosić:( a mi juz na sama myś ręce sie trzęsą, bo niby kogo mam zaprosić??!! nie mam zbyt wielu znajomych, poza tym jesli juz mam to są to same dziewczyny. I pewnie jesli nikogo nie znajde to znowu nie pojde na kolejną impreze.
spacja - 13 Sierpień 2008, 20:55

najbardziej chyba, że jak to się mówi - (jeśli dożyję) na starość nie będzie mi miał kto szklanki wody podać
vidkun - 15 Sierpień 2008, 10:15

wszystkiego nowego
Indrid Cold - 15 Sierpień 2008, 16:16

Marti napisał/a:
każdy osobnik płci męskiej wywołuje we mnie lęk.


no popatrz, to zupełnie jak u mnie.

poza tym, to na dzień dzisiejszy boję się tylko mojej kierowniczki i tego, że komp mi nie będzie działał :wink:

Marti - 15 Sierpień 2008, 16:21

Indrid Cold napisał/a:
Marti wrote:
każdy osobnik płci męskiej wywołuje we mnie lęk.


no popatrz, to zupełnie jak u mnie.


U mnie się to wzięło z tego że moja rodzina się przeprowadziła do jednej z najbardziej niebezpiecznych dzielnic Wawy, i tu 90% to gangole, narkomany, handlarze etc. (ja dzięki fobii znajduję się w tych 10%), i tu każdy mnie lubiał tylko jak miał do mnie interes (pożycz to, pożycz tamto, z oddawaniem gorzej im szło).
I zapewne stąd mam ten lęk.

Lena88 - 16 Sierpień 2008, 00:32

Cytat:
Boję się że(...):
Na łożu śmierci spytam siebie :"Dlaczego Kasiu twoje życie bylo takie monotonne i je totalnie zwalilaś"

Dobre, rozbawił mnie ten tekst nieco, tylko bez zdziwienia proszę, ja po prostu lubię czarny humor :701:

blondi1011 - 28 Sierpień 2008, 13:49

Lena88 napisał/a:
Cytat:
Boję się że(...):
Na łożu śmierci spytam siebie :"Dlaczego Kasiu twoje życie bylo takie monotonne i je totalnie zwalilaś"

Dobre, rozbawił mnie ten tekst nieco, tylko bez zdziwienia proszę, ja po prostu lubię czarny humor :701:


naprawdę dobre!!!! Może dlatego mnie równiez to rozbawiło bo sama się tego obawiam:) oprócz wysokości i węży.....; brrrrrr:(

Corsarius - 31 Sierpień 2008, 21:41

A ja sie boję że nie znajdę pracy, a jeśli jakims cudem mnie ktoś przyjmie to zaraz odkryje że pomimo skończonych studiów ja jednak nic nie umiem...
Dolce_Caramella - 2 Wrzesień 2008, 11:09

Chcialam tu jeszcze nadmienic ze boje sie...


pająków :shock: nawet takich malutkich..

Kamil____ - 2 Wrzesień 2008, 13:52

Dolce_Caramella, ja sie zawsze balem pająków, ale nie patrzec tylko dotykac. Chociaz i tak nie sa obrzydliwe tak jak takie robaki duze co w lesie chodzą. Raz u kolegi bylem, on ma kilka pająków w akwarium, wzialem jednego na ręke, tak przez kilka sekund mi chodzil. Ja tylko patrzylem jak w szoku bym byl, ale nie bylo az tak strasznie.
Dolce_Caramella - 2 Wrzesień 2008, 18:39

Kamil____,

Moj kuzyn ma okazalego pajaka, wlasnie trzyma w akwarium jak Twoj kumpel i pare razy go ugryzl potem jak sie okazalo musieli mu usuwac jad bo byl ponoc smiertelny.. na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo a teraz bardziej uwaza..

Ja boje sie patrzec a o dotykaniu nawet nie ma mowy.. Czasem jak mi chodza po scianie w domu to boje sie ich zabijac bo mam wrazenie ze mi poleca na ubranie a co gorsza na glowe brrr.. nie wiem skad one sie biora.. chyba sie wydostaja z kraty wentylacyjnej :/ a administarcja moja na osiedlu nawet nie zadba o odrobaczanie blokow bo maja to w d...

MaciekZKlanu - 2 Wrzesień 2008, 18:55

moich nauczycieli z gimnazjum a co do Foxa to Fox boi sie mydla i mnie
Kamil____ - 2 Wrzesień 2008, 19:05

MaciekZKlanu, a gdzie Rysia zgubiles?

[ Dodano: 2 Wrzesień 2008, 19:09 ]
Dolce_Caramella, moj kolega ma 3 pajaki, maly, sredni i duzy. To chyba cos tak bylo, ze malego nie chcial brac, bo byl najszybszy i tylko go by wzial na reke i w sekunde juz jest na glowie. Duzy ma mocny jad, wiec go nigdy nie bierze na reke. A sredni nie gryzie i nie jest za szybki. To tego wlasnie ja mialem na ręce. Ale w tym akwarium on sobie tunele jakies w tej ziemi robi, kolega musial go wykopywac łyżką, zeby go wyciagnac.

[ Dodano: 2 Wrzesień 2008, 19:10 ]
Ale pamietam jak na tej imprezie on mi go dał... tylko go wzialem i wszyscy uciekli z pokoju. Ja tez w szoku bylem, ale jakos mi sie udalo wytrzymac i tylko patrzylem jak mi idzie po ręce heh. A kolega nawet do buzi go bral i zamykal :P :P (ale tylko tego co nie gryzie)

MurderFace - 18 Wrzesień 2008, 18:19

Najbardziej się boje życia,tego co mi przyniesie...
brotherquay - 21 Wrzesień 2008, 00:21

MurderFace napisał/a:
Najbardziej się boje życia,tego co mi przyniesie...
sadzac po sygnaturce i stylu wyglada na putre. jesli prawda jest inna to pardą.



-boje sie ze nie wstane jutro aby oprowadzic znajomych po moim miescie. TEN CIEZAR ODPOWIEDZIALNOSCI MNIE ZNISZCZY.

Sayuri - 21 Wrzesień 2008, 20:39

Ja najbardziej boję się tego, że przez całe życie będę samotna, że nie znajdę swojej "drugiej połówki".
jajo - 21 Wrzesień 2008, 20:55

Sayuri napisał/a:
Ja najbardziej boję się tego, że przez całe życie będę samotna, że nie znajdę swojej "drugiej połówki".

w sklepie możesz poszukac ;)

Marti - 21 Wrzesień 2008, 21:04

Sayuri napisał/a:
Ja najbardziej boję się tego, że przez całe życie będę samotna, że nie znajdę swojej "drugiej połówki".

Ja się pomału do tego przyzwyczajam, jednocześnie mnie to irytuje :P

Pawel831 - 21 Wrzesień 2008, 21:43

A mnie zaczyna irytować ostatnio takie marudzenie w stylu jestem samotny/a, wszyscy wokół mają partnerów tylko ja nie, zawsze będę samotny/a.
Redex - 21 Wrzesień 2008, 23:15

Jeśli znalezienie połówki to dla niektórych za dużo, to polecam ćwiartkę. Też daje efekt. :lol:
malinka - 22 Wrzesień 2008, 15:30

Hmmmm....trochę z innej bajki :) Ja boje się pająków. PANICZNIE!!!
mlody89 - 23 Wrzesień 2008, 19:47

Więc pod żadnym pozorem nie klikaj mojej sygnaturki :P

Boję się pana Zdzisia zza rogu :|

Lena88 - 26 Wrzesień 2008, 23:43

Boję się samotności, nudy, ptaków i chorób zakażnych -szczególnie AIDS.

[ Dodano: 26 Wrzesień 2008, 23:45 ]
aa i jeszcze bezpodstawnej nienawiści bo jakoś mam wątpliwą przyjemność często poznawać takie osoby

thd2000 - 4 Październik 2008, 22:38

Heh duzo tego...

Samotnosc, powazne choroby, ludzie ktorzy sa mi nieprzychylni, powazne wypadki,
KOBIETY!!!

I ogolnie zawsz esie boje tego z emusz eo cos walczyc i z eprzegram , strasznie sie boje przegranych i kompromitacji...

Daisy - 5 Październik 2008, 14:41

Tak naprawde wszyscy sie czegos lub kogos boimy, niestyety najszczesciej własnie niechcianej samotnosci...nie powiem ze to sie kiedys zmieni bo przestałam juz w to wierzyc i moze troche nagne prawde ale dobrze mi tym.najbardziej przeraza mnie jednak myśl ze pomino tego ze znam swoje mocne strony( i wiem ,że mogłabym dużo w życiu osiagnać ) poprostu sobie nie poradze...boje sie chyba dorosłosci i zwiazanymi sie z tym obowiazkami a przede wszystkim tego ze poprzez własne ograniczenia i strachy bede życ zeby przeżyc zamiast dac z siebie to co najlepsze i zyc pełna życia :->
haraszo - 6 Październik 2008, 17:45

.......
Kamil____ - 7 Październik 2008, 03:24

boje sie, ze ktos ze znajomych tu wejdzie, przeczyta wszystkie moje posty i bedzie za duzo o mnie wiedzial. Bo za duzo o sobie pisze.
singleplayer - 7 Październik 2008, 16:49

Kamil____ napisał/a:
boje sie, ze ktos ze znajomych tu wejdzie, przeczyta wszystkie moje posty i bedzie za duzo o mnie wiedzial. Bo za duzo o sobie pisze.

Dlatego ja swojego zdjęcia nie upubliczniłem tutaj :mrgreen:

ska - 7 Październik 2008, 19:00

boję się, że stracę ludzi, których chce mieć przy sobie; boję się, że nie będę miała za co kupić chleba; boję się, że nikt nie będzie chciał mi pomóc w potrzebie; boję się żyć i boję się umrzeć; boję się napisać czego się boję - tak się boję.. :-?

[ Dodano: 7 Październik 2008, 19:07 ]
Cytat:
www.arachnea.pl - moja pasja:)

brrrrrr.....

norm - 8 Październik 2008, 15:50

i fear life
AnKa - 8 Październik 2008, 16:17

Bardzo boje sie niezrozumienia ze strony innych. To dla mnie prawdziwa zguba. Są osoby które nic o mnie nie wiedzą poza tym ze jestem małomowna i wydaje sie nie mieć wlasnego zdania, cicho mówie i jestem skromna. Potrzeboje osób ktore potrafia spojrzec wgłąb czlowieka, takich jest mało... czasami bardzo mi smutno czuje sie jak romantyczny samotnik
speranza - 10 Październik 2008, 20:20

najbardziej boję się mówić...
asocrando - 10 Październik 2008, 21:12

Życia, kolejnych dni, samotności, bezradności.
The Scientist - 11 Październik 2008, 19:34

Starości i tego, że nigdy nie odważę się żyć pełnią życia.
Kamil____ - 12 Październik 2008, 10:48

nie mysl o starosci (ani o smierci). Puki jestes mlody mysl o tym co jest teraz. Zresztą wydaje mi sie, ze starosc tez moze byc ciekawa. Emerytura, wnuki, działka, itp...

Czesto sobie myslalem, jak sie beda ubierac starzy ludzie z mojego pokolenia i co beda robic. Bo ja bede sie ubieral tak samo jak teraz. Przeciez nie powiem sobie: "o, juz stary jestem, no to musze sie ubierac jak wiesniak" :P Pewnie starzy ludzie beda siedzieli przy kompach tak jak teraz mlodzi. I beda sluchali swoje ulubione przeboje techno, hip hop, metal, ... z lat mlodosci :P

[ Dodano: 12 Październik 2008, 09:49 ]
chociaz tez mi sie wydaje, ze na starosc juz na powaznie zaczne dbac o zdrowie, kondycje i o to, zeby wygladac jak najmlodziej.

asocrando - 12 Październik 2008, 12:40

A ja Kamil, nie widzę nic ciekawego w starości i osobiście wolałbym nie dożyć tego wieku. Bądąc starym nie ma się już szans na odmianę swojego losu, nie ma absolutnie żadnej możliwości prawdziwego korzystania z życia, jest się po prostu stary, brzydki, ma się ogromne kłopoty ze zdrowiem, a organizm powoli zaczyna obumierać. Myślę, że to nic ciekawego.
ania84 - 12 Październik 2008, 15:13

Kamil___ napisał/a:
Pewnie starzy ludzie beda siedzieli przy kompach tak jak teraz mlodzi.


No co ty, wtedy już nie będzie komputerów. Ja poczekam, i zobaczę co będzie. Mam zamiar iść z duchem czasu i być świadkiem ważnych wydarzeń historycznych!

Xehin, perspektywa która roztacza się wokół starca musi być nieporównywalna z tą która roztacza się przed nami obecnie. Gdybym przesunęła się na osi czasu daleko w przód, to teraźniejszość dzisiejszego dnia wydała by mi się kropką ledwo widoczną na horyzoncie, a moje dzisiejsze zmartwienia przestałyby odgrywać jakąkolwiek rolę, no może poaz tą archiwalną.

Myślę że starzy ludzie mają możliwość prawdziwego korzystania z życia, tak jak i teraz my mamy, każdy stosownie do wieku. Pytanie tylko czy z tej możliwości potrafimy w tej chwili korzystać i czy będziemy potrafili to czynić mając XX lat.

Kamil____ - 12 Październik 2008, 16:48

tak sobie mysle, jak bedziemy sluchac takie cos jak teraz, np. hity lat 80, albo ogladac jakies kultowe filmy z lat 80 czy poczatki 90, w okolicach 2050 to juz bedzie mialo okolo 60 lat, więc takie starocie to beda... ale fajnie bedzie powspominac ;] Nasze dzieci beda mowily, ze to wiesniackie heh :P
asocrando - 12 Październik 2008, 16:49

Ania83, rozwój cywilizacji i perspektywy idące wraz z nim to jedna sprawa, a zmartwienia i problemy każdego nieomal człowieka, które dotykają go na starość są na tyle uniwersalne, że nawet ogromny rozwój cywilizacji nie zdoła ich zmienić. Ja bardzo wierzę w rozwój cywilizacji, ale uważam również, że uniwersalnych problemów dotyczących starości nie zniweluje tak szybko rozwój cywilizacji.

ania84 napisał/a:
Pytanie tylko czy z tej możliwości potrafimy w tej chwili korzystać i czy będziemy potrafili to czynić mając XX lat.

Ja nie korzystałem ze swojej młodości i obecnie także niespecjalnie z życia korzystam i może dlatego zdaję sobie sprawę, że na starość może być tylko gorzej, jeśli chodzi o zmniejszone możliwości i zwiększenie utrudnień. Ze strategicznego, logicznego punktu widzenia starość to same wady. Jedyna zaleta, to wolny czas, choć ja patrzę tak ogólnie na starych ludzi to nie specjalnie dostrzegam radość w nich. Reasumując, wyidealizowana wizja starości mnie absolutnie nie przekonuje.

Redex - 12 Październik 2008, 20:09

Xehin napisał/a:
Ania83, rozwój cywilizacji i...

Postarzałeś ją...

ania84 - 12 Październik 2008, 21:15

Kamil, ja mam zamiar przechować sobie płyty z Heroes 3 i 4 i komputer do nich, i później będę w nie grać. I filmy też będę oglądać; Dr. Quin i... i... Dr. Who. ;) I będę porządkować swoje zielniki, już mam ich dużo, a w 2060 roku to ho ho, ile tysięcy roślin rośnie w Polsce! A na świecie! A ile grzybów!
I będę nadrabiać zaległości w lekturze, jesli nie oślepnę.

O ile nie wprowadzą obowiązkowej eutanazji po 65 roku życia.

Xehin napisał/a:
uważam również, że uniwersalnych problemów dotyczących starości nie zniweluje tak szybko rozwój cywilizacji.


A tam cywilizacja. Wiesz, teraz są sztuczne szczęki, kleje do protez, chodziki, podjazdy dla niepełnosprawnych, inne cuda. To jest cywilizacja! Jasne że nie będzie łatwo i przyjemnie. Teraz też przecież nie jest. Emerytury...
Ale cóż, jeśli nie zginiesz wcześniej, też cię to czeka, nie ma innego wyjścia, trzeba zaakceptować rozwój wypadków, rozkład komórek.

Xehin napisał/a:
Ja nie korzystałem ze swojej młodości i obecnie także niespecjalnie z życia korzystam


Dobrze, dobrze, już chyba aż taki stary to nie jesteś.

Ja w swojej młodości, jakoś niedużo myślałam o tym żeby ją wykorzystywać, cale szczęście minęła i nie wróci. Chociaż w zasadzie to myślę że teraz też jest młodość, no bo co innego? Wieki średnie?

I co, już nie ta sprawność co w podstawówce, jak się dobiega na przystanek to z lekką zadyszką, pomysły nie tej już świeżości, a jakoś jednak mi lepiej. Więc śmiem twierdzić, że skoro teraz mi lepiej, to później będzie jeszcze lepiej. A na starość to już w ogóle dorównam samopoczuciem przeciętnemu staruszkowi. :)

Redex napisał/a:
Postarzałeś ją...


Cóż... ;)

asocrando - 18 Październik 2008, 16:27

ania84 napisał/a:
A tam cywilizacja. Wiesz, teraz są sztuczne szczęki, kleje do protez, chodziki, podjazdy dla niepełnosprawnych, inne cuda. To jest cywilizacja!

ania84 napisał/a:
I co, już nie ta sprawność co w podstawówce, jak się dobiega na przystanek to z lekką zadyszką, pomysły nie tej już świeżości, a jakoś jednak mi lepiej. Więc śmiem twierdzić, że skoro teraz mi lepiej, to później będzie jeszcze lepiej.

Aniu84, ile w Tobie optymizmu. :)
Wręcz żal polemizować, z uwagi na fakt, iż niewątpliwie miło się czyta, tak entuzjastycznie myślącą osobę, jak Ty. ;)

ania84 napisał/a:
Dobrze, dobrze, już chyba aż taki stary to nie jesteś.

W podobnym wieku do Ciebie, jeśli ten tajny kod w Twoim nicku, oznacza Twój rok urodzin. :P

ania84 napisał/a:
Ja w swojej młodości, jakoś niedużo myślałam o tym żeby ją wykorzystywać, cale szczęście minęła i nie wróci.

To prawda, nie ma co rozpamiętywać przeszłości, bo "co się stało... itd", a zamiast tego skupiać się na teraźniejszości i przyszłości. :)

Redex napisał/a:
Postarzałeś ją...

Literówki, literówki...

Mateusz_S - 21 Październik 2008, 20:14

Boje się, że:

1)spapram komuś życie,
2)spapram sobie życie,
3)zawsze będzie tak, jak teraz,

reszta jest chyba mało istotna, lub zawiera się w powyższym :roll:

Kamil____ - 25 Październik 2008, 15:07

Tego sie boje. Ma zaszyte oczy i nic nie widzi, ale jak tylko kogos uslyszy to od razu podbiega i zabija (nawet biegac nie mozna, bo uslyszy). Tylko strzal w plecy moze mu cos zrobic (ale jeden strzal nie wystarczy).


Przemq - 25 Październik 2008, 16:23

Mateusz_S napisał/a:
Boje się, że:

1)spapram komuś życie,

reszta jest chyba mało istotna, lub zawiera się w powyższym :roll:


Tego się chyba najbardziej obawiam. To że spapram swoje zycie to będzie mi się całkowicie należało.

Ale jeżeli zniszcze(zmarnuje) zycie innej osobie to będzie najgorsza rzecz jaką mozna tylko zrobic na tym świecie .

ska - 25 Październik 2008, 16:49

boję się zdrady
jakooob - 27 Październik 2008, 23:11

boje się samotności, tego że nikt mnie nigdy nie pokocha...:/
ania84 - 30 Październik 2008, 12:57

Przepraszam, ale jak szukałam dziś jakichś materiałów, to wyskoczył mi skądś taki film :P

http://zyczliwosc.terazwr.../film.php?id=16

Masakra.

ska - 25 Listopad 2008, 08:50

boję się lwów i tygrysów
ufcio - 25 Listopad 2008, 18:36

ska napisał/a:
boję się lwów i tygrysów

Czemu? Zrobiły ci coś kiedyś? :D Ja lubię koty, więc w tym także lwy i tygrysy, no chyba, że by mnie goniły, to bym zmienił zdanie :]

ska - 25 Listopad 2008, 21:13

[ Dodano: 25 Listopad 2008, 21:13 ]
ufcio napisał/a:
Czemu? Zrobiły ci coś kiedyś? :D Ja lubię koty, więc w tym także lwy i tygrysy, no chyba, że by mnie goniły, to bym zmienił zdanie :]

no już wiesz :) ale dodam, że jednocześnie bardzo mnie one fascynują :)

Samek - 27 Listopad 2008, 23:45

Dobry temat  To nawet taka forma spowiedzi jak w konfesjonale.
Boję się, że mi się skończą pieniądze na pożywienie i będę musiał iść do pracy między ludzi. A wiadomo, że jak pójdę do pracy to będę musiał się podporządkować. Moje życie będzie przez kogoś kontrolowane. Będę musiał wykonywać nielubiane obowiązki aby zarobić parę złotych. Będę musiał rano wstawać do pracy zamiast spać tyle , ile potrzebuje mój organizm. Na pewno przyjdą stresy, które bardzo wykańczają bo nigdy tak nie ma , że wszystko układa się jak po maśle. No i stanę się niewolnikiem systemu. A ja przecież walczę o to aby wykreślić ze swojego życia słowo : <MUSZÊ> i zamieć go na słowo : <CHCÊ>.
Właśnie tego się boję 

Dioni - 29 Listopad 2008, 18:08

Samek napisał/a:
Dobry temat  To nawet taka forma spowiedzi jak w konfesjonale.
Boję się, że mi się skończą pieniądze na pożywienie i będę musiał iść do pracy między ludzi. A wiadomo, że jak pójdę do pracy to będę musiał się podporządkować. Moje życie będzie przez kogoś kontrolowane. Będę musiał wykonywać nielubiane obowiązki aby zarobić parę złotych. Będę musiał rano wstawać do pracy zamiast spać tyle , ile potrzebuje mój organizm. Na pewno przyjdą stresy, które bardzo wykańczają bo nigdy tak nie ma , że wszystko układa się jak po maśle. No i stanę się niewolnikiem systemu. A ja przecież walczę o to aby wykreślić ze swojego życia słowo : <MUSZÊ> i zamieć go na słowo : <CHCÊ>.
Właśnie tego się boję 


W sumie rób w życiu co chcesz i kochasz a 3/4 z tych pesymistycznych rzeczy się nie spełni... :P

A żeby nie było, że nie w temacie to ja się boje, że nikt o mnie nie będzie pamiętał jak już "zniknę" i niestety nie wiem jak to zmienić... :(

ska - 9 Grudzień 2008, 23:45

boję się, że przyjdzie mi być świadkiem śmierci wszystkich, których kocham
slawomir - 21 Grudzień 2008, 15:21
Temat postu: Najbardziej boję się......
.......

- dziewczyn,

- tego, że nic nie umiem, że sobie nie poradze w życiu,

- tańca

- opinii innych ludziów

a Ty??

Marti - 21 Grudzień 2008, 15:32

slawomir napisał/a:
- tego, że nic nie umiem, że sobie nie poradzę w życiu,

Pod tym się podpisuję, a także:

-Sytuacji w których nie będzie wiedział jak się zachować ew. wyjdę na debila.
-Chamskich osób, którzy mają nade mną jakąś władzę.
-Boje się, że nawalę.
-Siedzenie w jakiejś grupie w kółko.

slawomir napisał/a:
- tańca

To Ci do życia niepotrzebne.
slawomir napisał/a:
- dziewczyn,

Nie gryzą, po prostu nie jest oswojony z nimi i nie wiesz jak się zachować by nie wyjść na debila ("bo co Sobie pomyślą)
slawomir napisał/a:
- opinii innych ludziów
"
1) Nie wiesz co o Tobie pomyślą, jasnowidzem raczej nie jesteś.
2) Nie wiesz jak o Tobie pomyślą (dobrze, źle, neutralnie).
3) A co Cię obchodzi co o Tobie pomyślą.
4) "Ludziów" fajna odmiana ;)

HorizontWalker - 30 Styczeń 2009, 10:51

Wind :/ , wiem to głupie ale tak jest, tak na poważnie to boję się, że zawiodę swoje otoczenie, odrzucenia i zapomnienia. Boję się, że kiedyś dojdę do wniosku, że nie mogę żyć w szerszym społeczeństwie przez swoją wiarę w człowieka? Może... Przeraża mnie bezczelność i chamstwo, wpajane od młodu przez TV.
truskawka17.18 - 10 Luty 2009, 23:13

bezsilności,jutra,życie cały czas tak jak teraz,ludzi,ze bedzie gorzej ,że spotka mnie coś co mnie zabije ....wystapien publicznych odwaznych ludzi a nie wiem czemu :(
asilent - 15 Luty 2009, 21:52

Boję się publicznych wystąpień
Boję się poznawać nowych ludzi
Boję się zagadać do dziewczyny
Boję się że zawsze będe sam
Boję się że jak ktoś to przeczyta to mnie wyśmieje :(

wodnik - 15 Luty 2009, 22:15

Witam wszystkich. Jestem tutaj nowy.
Boję się zagadać do dziewczyny
Boję się że zawsze będę sam

Szycha_87 - 15 Luty 2009, 22:53

A ja mam obawy, że jak skończę te moje studia to nie znajdę potem pracy, że się nie sprawdzę i będę siedział w gównianej robocie. Obecna praca jako spawacza nie jest zła bo lubię spawać ale nie chcę tego robić do końca życia za psie pieniądze.
ufcio - 16 Luty 2009, 15:54

Boję się 3 ostatnich w tym roku (miejmy nadzieję) wizyt u dentystki... :|
truskawka17.18 - 18 Luty 2009, 14:59

niemocy w towarzystwie,krytyki wystapien publicznych
Clarice - 5 Marzec 2009, 08:35

...
Klaas - 6 Marzec 2009, 17:30

Ja boję, że przez mój brak motywacji nie skończę szkoły, że nie znajdę porządnej pracy i stoczę się jak sporo ludzi z mojej dzielnicy, trudnych sytuacji, agresywnych dziewczyn i sam już nie wiem czego..
Kezman - 6 Marzec 2009, 23:13

Boję się że wyłysieję.
Marti - 7 Marzec 2009, 00:05

Boję się że nawalę/nie podołam.
Szycha_87 - 7 Marzec 2009, 00:22

A ja się dzisiaj niczego nie boję, jestem nieśmiertelny. :mrgreen: HAHAHA...
Kamil____ - 7 Marzec 2009, 15:37

boje sie rzeczy, które nie zależą ode mnie. Tzn. ze cos moze sie nie udac, mimo ze bede sie bardzo staral.
Redex - 7 Marzec 2009, 23:02

Boję się, że kogoś skrzywdzę, choć nie chcę...
brotherquay - 7 Marzec 2009, 23:45

Kezman napisał/a:
Boję się że wyłysieję.
hahaha

na kazdego przyjdzie pora

Kamil____ - 9 Marzec 2009, 10:33

brotherquay napisał/a:
Kezman napisał/a:
Boję się że wyłysieję.
hahaha

na kazdego przyjdzie pora

jak zaczne lysiec to juz na zero bede golil glowe... nie podoba mi sie taki lysy placek na czubku glowy jak duzo facetów ma. To jest takie "dziadowskie" :P

Młoda - 9 Marzec 2009, 21:08

Kamil____ napisał/a:
lysy placek na czubku glowy jak duzo facetów ma

no i zakrywają to tzw. zaczeską. :shock:
Kamil____ napisał/a:

jak zaczne lysiec to juz na zero bede golil glowe

łysi faceci są seksowni :mrgreen:

[ Dodano: 9 Marzec 2009, 21:10 ]
pamiętam w liceum miałam łysego wuefistę - fajny był ;)

[ Dodano: 9 Marzec 2009, 21:11 ]
a boje się egzaminu na prawko

ania84 - 9 Marzec 2009, 21:42

Młoda napisał/a:
no i zakrywają to tzw. zaczeską


Boisz się Młoda młodych mężczyzn z zaczeską? Ja tam ani trochę:P Jakbyś Kamil przypadkiem zaczął łysieć w przyszłym tygodniu, to możesz spokojnie sobie robić zaczeskę. Serio.

Kamil____ - 10 Marzec 2009, 16:21

ania84, Młoda, jak ta zaczeska wyglada? Nawet nie wiem... Ale i tak jakos nieciekawie brzmi i chyba jednak wolalbym na lyso, moze czapka z daszkiem do tego albo cos...;p
Albo lyso i jakis kapelusz, jakis taki jak Rocky Balboa mial. Co myslicie o takich kapeluszach?


truskawka17.18 - 10 Marzec 2009, 17:06

bezradnośći to jets niemiłe co? :|
Kamil____ - 10 Marzec 2009, 17:09

truskawka17.18, a Ty co o Rocky'ego stylu myslisz? Podoba Ci sie? ;p
truskawka17.18 - 10 Marzec 2009, 17:17

nierktórym jest tak do twarzy........ale masz 23 lata gdzie Ci do łysienia:):)
:lol: :lol:

Kamil____ - 10 Marzec 2009, 17:19

ale mi chodzi ze na starość, tak 40 lat

[ Dodano: 10 Marzec 2009, 16:20 ]
truskawka17.18, daj zdjecie do forumowego albumu ;p

truskawka17.18 - 10 Marzec 2009, 17:38

To jak bd miał 40 lat nie masz czego się obawiać możesz zakupić sobie jakies preparaty od łysienia,kupić peruge, zgolic sie całkiem na łyso,ta czapka tez bd fajnie wygladać:)
strarość 40 lat jakby to moi rodzice usłyszeli :D :D

postaram sie wrzucić:P

Młoda - 10 Marzec 2009, 19:00

Kamil____ napisał/a:
jak ta zaczeska wyglada?


no np. coś takiego

Kamil____ - 11 Marzec 2009, 00:08

Młoda, nie, to mi sie nie podoba
brotherquay - 11 Marzec 2009, 00:23

Młoda napisał/a:
łysi faceci są seksowni :mrgreen:
dziekuje, jestes kochana :*



boje sie jej

ania84 - 11 Marzec 2009, 20:22

Kamil,( ja cię nie chcę straszyć oczywiście) a słyszałeś o łysieniu plackowatym?
Kamil____ - 12 Marzec 2009, 11:47

ania84, poczytalem teraz na wikipedii o tym... ale co sie bede przejmowal, ja nie mam tego i mam nadzieje, ze nigdy nie bede mial ;p Nie mysle o łysieniu, a tak sobie piszemy, bo ktoś tutaj napisał, ze boi sie łysienia ;p Mi do tego brakuje jeszcze kilkadziesiąt lat (mam taka nadzieje) ;]
Dolce_Caramella - 15 Marzec 2009, 00:47

Kamil____ napisał/a:


[ Dodano: 2 Wrzesień 2008, 19:09 ]
Dolce_Caramella, moj kolega ma 3 pajaki, maly, sredni i duzy. To chyba cos tak bylo, ze malego nie chcial brac, bo byl najszybszy i tylko go by wzial na reke i w sekunde juz jest na glowie. Duzy ma mocny jad, wiec go nigdy nie bierze na reke. A sredni nie gryzie i nie jest za szybki. To tego wlasnie ja mialem na ręce. Ale w tym akwarium on sobie tunele jakies w tej ziemi robi, kolega musial go wykopywac łyżką, zeby go wyciagnac.


koledze nie zazdroszcze :P Mam nadzieje ze masz spora wiedze na temat tych 'zwierzaczków' bo z jadem nie ma zartow..

btw.. dlugo mnie tu nie bylo :D

Kamil____ - 16 Marzec 2009, 08:56

Dolce_Caramella, gdzie bylas jak Cie nie bylo? ;] Mam nadzieje, ze wrocilas juz bez niesmialosci ;p
ufcio - 16 Marzec 2009, 23:12

Ostatnio mam napady lęku, że się uduszę, bo nie złapię kolejnego oddechu. Dziwnie jakoś mi się oddycha, tak nienaturalnie :/
Tytania - 17 Marzec 2009, 17:31

Czego ja się boję? Chyba tak w gruncie rzeczy to ludzi...
Robanix - 19 Marzec 2009, 23:45

Kamil____ napisał/a:
ale mi chodzi ze na starość, tak 40 lat


W tym roku skończę 40 lat - chyba trzeba się rozejrzeć za jakąś laską (w sensie kijaszka oczywiście) :mrgreen: .

mxcb - 20 Marzec 2009, 16:16

dresów :-?
truskawka17.18 - 12 Kwiecień 2009, 17:50

mxcb napisał/a:
dresów
_________________

ja tez;)
podobno podswiadomosc działa tak ze to czego sie biomy nas spotyka,dlatego odwazni maja lepiej :->

ania84 - 19 Kwiecień 2009, 15:52

Ja nie chcę nikogo straszyć, ale w te wakacje radziłabym poważnie się zastanowić osobom planującym wakacyjny wyjazd nad morze. W Bałtyku bowiem pojawiły się rekiny.

Żarłacze śledziowe, pływają w grupach po kilka osobników polując na śledzie i dorsze, nierzadko atakując ludzi. Najstraszniejsze jest jednak to, że zapuszczając się w polską strefę połowową mogły skutecznie przyczynić się do wzrostu cen filetów w sklepach rybnych nawet na podkarpaciu!

Dziennik napisał/a:
Osiąga trzy metry długości, jest szybki jak błyskawica i atakuje ludzi. Drapieżny rekin nazywany żarłaczem śledziowym pływał wzdłuż polskiego wybrzeża. Wczoraj zaplątał się w sieci rybaków.

Rybacy z kutra KOŁ-178 łowiący flądry, zdziwili się, gdy wyciągnęli sieć. Wewnątrz, poza płaskimi rybami, leżał żywy, niemal dwumetrowy potwór - prawdziwy rekin z ostrymi jak brzytwa zębami. "Od dwudziestu już lat tu łowię, ale takiego dziwu jeszcze nie widziałem!" - mówi Andrzej Walaszczyk, właściciel kutra. "Skoro tu trafił, to może oznaczać, że latem może ich być jeszcze więcej..." - dodaje.

Kamil____ - 19 Kwiecień 2009, 15:54

ania84, czyli obejrzeć Szczęki i zastanowić się jeszcze raz, czy wybrać morze czy jezioro? :P
ania84 - 19 Kwiecień 2009, 16:00

Kamil, nawet we własnym pokoju nie jesteś bezpieczny, nie mówiąc już o łazience:P

http://www.dziennik.pl/zy...owal_rekin.html

brotherquay - 19 Kwiecień 2009, 16:00

a w wisle plywa wieloryb...
Kamil____ - 19 Kwiecień 2009, 16:27

ania84 napisał/a:
Kamil, nawet we własnym pokoju nie jesteś bezpieczny, nie mówiąc już o łazience:P

http://www.dziennik.pl/zy...owal_rekin.html

hehe, no nie wiem co na to powiedziec... :P chyba trzeba byc jakims wyjatkowym, zeby takie cos sie przytrafilo ;P

Kojot - 8 Maj 2009, 00:42

Hmm czego się boję?...

Myślę że przyszłości. Jak sobie w życiu poradzę? Mam także ogromne lęki przed stratą najbliższych, co ja bym wtedy zrobił?, mam tu na myśli moją rodzinę...Często też mnie nachodzą głupie myśli że jestem np.na pogrzebie taty albo babci...ech...ale ze mnie świr...

shyman79 - 8 Maj 2009, 01:31

Najbardziej chyba boję się tego, że za 5.. 10.. lat, moje życie będzie wyglądało tak samo jak dzisiaj. Wiem także o tym, że jeśli czegoś z sobą nie zrobię, to z całą pewnością tak właśnie będzie.
ania84 - 9 Maj 2009, 11:21

Shyman79 napisał/a:
Wiem także o tym, że jeśli czegoś z sobą nie zrobię, to z całą pewnością tak właśnie będzie.


Tak, tak:P

Kamil____ - 9 Maj 2009, 13:13

boje sie mowic czego sie boje... ups, powiedzialem juz ;p
truskawka17.18 - 9 Maj 2009, 20:32

boje sie ze nie dam rady z tym wszystkim i ,ze sie poddam i bedzie jak jest
rafii - 11 Maj 2009, 19:30

...
Młoda - 11 Maj 2009, 19:38

Boję się zmarszczek.

[ Dodano: 11 Maj 2009, 19:40 ]
i że nie będzie mnie stać na botoks ;)

brotherquay - 11 Maj 2009, 19:55

botoks-srotoks. ludzie w dzisiejszych czasach nie umieja starzec sie z godnoscia. :cry: na szczescie spoleczenstwo sie starzeje i niedlugo starosc tez bedzie trendi.
Młoda - 11 Maj 2009, 19:57

Ja zamiast starzeć się z godnością, wolę się starzeć zgodnie z trendami firmy Lorela. :mrgreen:

[ Dodano: 11 Maj 2009, 19:58 ]
tzn chcę w dalekiej przyszłości, bo na razie to pięknieję w oczach ;)

[ Dodano: 11 Maj 2009, 19:59 ]
brotherquay napisał/a:
niedlugo starosc tez bedzie trendi.


Wątpię, kiedy będzie coraz więcej ludzi starych, młodość będzie coraz bardziej pożądana (jako towar deficytowy).

Kamil____ - 13 Maj 2009, 13:05

Młoda napisał/a:
tzn chcę w dalekiej przyszłości, bo na razie to pięknieję w oczach ;)

to daj jeszcze jakies zdjecie jak bardziej wypiekniejesz ;p
PS. ile masz lat młoda?

[ Dodano: 14 Maj 2009, 00:04 ]
boje sie tego, ze im wiecej mam, tym więcej chce. Boje sie, że moze keidys przyjsc taki moment, kiedy wszystko strace.

truskawka17.18 - 6 Czerwiec 2009, 22:18

Kamil____ napisał/a:
boje sie tego, ze im wiecej mam, tym więcej chce. Boje sie, że moze keidys przyjsc taki moment, kiedy wszystko strace.


Dokładnie :mrgreen:

Iris - 12 Lipiec 2009, 00:06

Na chwilę obecną boję się, że moje plany pozostaną tylko niespełnionymi marzeniami...
brotherquay - 12 Lipiec 2009, 00:23

ulozylem wiersz:

ja napisał/a:

na forum o niesmialosci jest temat o naszej bojazliwosci
czego sie boimy to i tu wrzucimy
ja tez przed wieloma rzeczami truchleje
swoje zale bardzo chetnie tu wyleje

boje sie cyberpyty strzelajacej laserem z orbity
boje sie kotletow wielkosci mapetow

mam strach przed startowaniem w zrecznosciowych grach
mam strach przed spotykaniem kobiet nawet w snach

obawiam sie ze przegram zycie
obawiam sie o to obficie

boje sie tez czlowieka wlasna glowe jedzacego
boje sie tego wszystkiego

piotros - 12 Lipiec 2009, 11:23

brotherquay, jestem pod wrażeniem :-0
Młoda - 12 Lipiec 2009, 17:04

brotherquay napisał/a:
boje sie tego wszystkiego


A ja boję się dnia jutrzejszego :shock:

brotherquay - 13 Lipiec 2009, 02:33

i gowna psiego ;)
Dzemik - 26 Lipiec 2009, 14:00

Boję się tego jak inteligentny będę jutro. O ile mądrzejszy niż jestem dziś. Jak bardzo się zmienię i jak bardzo chcę się zmienić. To jest przyjemny strach. Strach, który motywuje.
brotherquay - 26 Lipiec 2009, 14:08

Dzemik napisał/a:
Boję się tego jak inteligentny będę jutro. O ile mądrzejszy niż jestem dziś. Jak bardzo się zmienię i jak bardzo chcę się zmienić. To jest przyjemny strach. Strach, który motywuje.

czyli, że była rano kreska?

Dzemik - 26 Lipiec 2009, 21:54

tak, kreska a nawet 2 kreski od deski do deski
kefirek94 - 30 Lipiec 2009, 11:15

Oto moja lista:
-Boje się wody( znaczy takiej co dna nie widze)
-lęk wysokości
- strach przed duchami (czasami mi się wydaje że coś się na mnie gapi)
- Totalne upokorzenie

Dzemik - 30 Lipiec 2009, 23:22

kefirek, wyrosniesz z tego w ciagu roku : )
Zakłopotany - 31 Lipiec 2009, 00:58

Proces wyrastania z tego już się zaczął. Ja się boję chorób i tego, że zawsze będę taki dziwny. :-?

I samotności się boję. Chociaż... ostatnio już tak nie myślę. Jednak samotność musi być okropna.

Dzemik - 31 Lipiec 2009, 01:45

Zaklopotany, te wszystkie lasice, babcie w domu starcow czy laski gdy juz zostaniesz milionerem. Starosc jest piekna tylko pomysl, co jeszcze piekniejszego mozesz zrobic nim ona nastapi.

A choroba to nic innego, jak informacja zwrotna, ze z organizmem dzieje sie cos. Gdy zdasz sobie sprawe ze nie chcesz chorowac, bo mozesz przestac a endorfiny to sa 1000 razy silniejsze od morfiny bo sa najsilniejszym srodkiem przecibulowym na ziemi. A wydzielasz je sam, gdy jestes szczesliwy. Mniemam, ze gdybys sie dobrze bawil caly czas, nie mogl bys chorowac ani zle sie czuc : )

Zakłopotany - 31 Lipiec 2009, 12:25

Ja wiem, co chcę robić. Mam dokładny plan w głowie i konsekwentnie stawiam kolejne kroki, by mógł się spełnić. Tylko stale krocząc samemu, w końcu się wywalę i nikt mnie nie podtrzyma. A na starość to trudno będzie ustać na nogach, nikogo nie mając. Kogoś, kto wciąż by mi przypominał tę 20 letnią dziewczynę sprzed 50 lat. Żebym wciąż widział ją w tej pomarszczonej twarzy.
muchasru - 10 Sierpień 2009, 18:51

nawiedza mnie Ugi-ługi i straszy jak mysje zęby w lazience.
Zakłopotany - 12 Sierpień 2009, 13:42

A jak dzisiaj ja myłem zęby, to SRU, i spadło na mnie to z tej reklamy :shock:
Młoda - 14 Sierpień 2009, 22:07

Boję się że będę wykluczoną społecznie starą panną.
Robanix - 15 Sierpień 2009, 14:42

Boję się myśleć o przyszłości... więc unikam tego myślenia 8-) .
spoko chłopak - 15 Sierpień 2009, 18:58

boję się tego,że jak skończę szkołę i pójdę do pracy.. nie poznam żadnej fajnej dziewczyny :| albo będę sam do końca życia :/
Młoda - 15 Sierpień 2009, 19:47

Robanix napisał/a:
Boję się myśleć o przyszłości... więc unikam tego myślenia 8-) .


Jak można nie myśleć o przyszłości?

World1 - 16 Sierpień 2009, 14:03

Najgorsze dla mnie by było po prostu żyć jak normalny człowiek, nie chcę być przeciętniakiem, a najgorsze to jest to iż czym więcej się staram być wyjątkowy to nachodzą mnie myśli czy to naprawdę wystarczy wśród tych wszystkich ludzi.
Zakłopotany - 16 Sierpień 2009, 15:30

Żyję tylko by zwyciężać i boję się co by było gdyby mi się to nie udawało.
Robanix - 17 Sierpień 2009, 12:50

Młoda napisał/a:
Robanix napisał/a:
Boję się myśleć o przyszłości... więc unikam tego myślenia 8-) .


Jak można nie myśleć o przyszłości?


Lata praktyki 8-) ... A poza tym myślenie o problemach, których i tak nie da się rozwiązać :| , do niczego nie prowadzi, a tylko wpędza człowieka w depresję...

Kamil____ - 19 Sierpień 2009, 23:24

Młoda napisał/a:
Boję się że będę wykluczoną społecznie starą panną.

Jak nie bedziesz samotną matką z dzieckiem, to nie bedziesz sama... znajdziesz sobie kogos predzej czy pozniej ;]

A ja sie boje tego, ze to, co bedzie w nastepny wtorek nie wyjdzie i juz wszystko straci sens...

Marti - 19 Sierpień 2009, 23:43

Ja się boję naćpanego dresa z kijem bejsbolowym za rogiem <joke>.

Faktycznie boję się że nie dam rady ucieknąć z tego psychiatryka (czyt.:z domu rodzinnego). Tym bardziej że jest mocno pod górkę i to z przeszkadzajkami:P.

uh_huh - 19 Sierpień 2009, 23:51

Boję się, że do usranej śmierci będę odkładać wszystko w czasie.
jajo - 20 Sierpień 2009, 09:05

Boję się że albo nie będę mieć nikogo przy sobie, albo zwiążę się z niewłaściwą osobą ;)
miranda124 - 17 Wrzesień 2009, 15:00

boję się:
-siebie
-przyszlego miesiąca
-Was

shajka - 2 Październik 2009, 10:52

Witam...to mój pierwszy post na tym forum :D

A ja boję się choroby, spotkań z nowymi ludzmi (chociaż spotykam się, bo chcę jak najskuteczniej przezwycięzyć swoja niesmiałość...i poznawać nowych ludzi)
odejścia najbliższych i zdrady!!!! 8-)

korneliusz - 2 Październik 2009, 13:47

shajka napisał/a:
spotkań z nowymi ludzmi (chociaż spotykam się, bo chcę jak najskuteczniej przezwycięzyć swoja niesmiałość...i poznawać nowych ludzi)


No dobra, to gdzie mieszkasz?:)

shajka - 2 Październik 2009, 15:52

korneliusz napisał/a:
shajka napisał/a:
spotkań z nowymi ludzmi (chociaż spotykam się, bo chcę jak najskuteczniej przezwycięzyć swoja niesmiałość...i poznawać nowych ludzi)


No dobra, to gdzie mieszkasz?:)

A czy to jest na temat? :D

korneliusz - 4 Październik 2009, 19:25

A to jakaś tajemnica jest?
Beata87 - 18 Listopad 2009, 02:56

Troche odkopie ten watek. Bo siedze w domu sama i malo nie zwariuje. panicznie boje sie ciemnosci. maz wyjechal w delegacje, zostalam w domu sama z synem. i nie moge spac. kazdy dzwiek powoduje coraz wiekszy strach. no paranoja po prostu. i siedze tak bez sensu. im bardziej jestem spiaca, tym gorsze zarty mi plataja zmysly. a przez to sie coraz bardziej boje i nie moge spac. koszmar. no, musialam gdzies to napisac.
wiórka - 18 Listopad 2009, 23:17

Boję się strachu... :roll:
Maneki - 28 Listopad 2009, 15:38

Boję się,że w końcu stracę kontrolę nad swoim życiem. W końcu nadejdzie przełomowy dzień, w którym całe moje poukładane życie zamieni się w chaos. Stracę znajomych, nie odnajdę się w rzeczywistości, nie znajdę pracy po studiach. O właśnie, najbardziej boje sie skończyć studia i rozpocząć własne życie, znaleźć prace to dopiero wyczyn :!:
amoni - 27 Grudzień 2009, 13:20

Boje się, że na zawsze pozostane taka jaka teraz jestem, braku zrozumienia, odtrącenia, samotności, ciężkich chorób, szkoły, bezsilności, przemocy psychicznej ...
ggo - 28 Grudzień 2009, 12:15

Czego się boję?

- Po pierwsze burzy
- pająków
- wysokości
- samotności
- Tak jak niektórzy tu już pisali, też boję się tego, że moje życie nigdy się nie zmieni, że ja się nie zmienię.
- Zaczynam się też bać mojego wykładowcy od chemii.

pokorniutka - 5 Styczeń 2010, 18:16

Boję się że nie zdążę... Wiecie o co chodzi... :( każdy tak ma czasem chyba... Fatalna sprawa :/ :(
smialy - 16 Styczeń 2010, 15:23

- porażek,
- odrzucenia,
- chamstwa,
- ciemnych, pustych ulic,
- wystąpień publicznych,
- ludzi w grupie,
- że palnę coś głupiego i zostanę wyśmiany,
- że ktoś będzie się śmiał, a nie będę wiedział czemu,
- że ktoś w grupie zapyta, co u mnie słychać i nie będę w stanie odpowiedzieć,
- że zostanę uznany za nieśmiałego

Niare - 19 Styczeń 2010, 03:10

"Strach" to przesada, ale odczuwam obawę i dyskomfort na myśl, że ktoś może zauważyć, iż chętniej przebywam z niektórymi osobami, albo nawet pomyśleć, że się zakochałam. o.o Teoretycznie mało możliwym jest, coby tak ludność pomyślała, ale kto wie, co im chodzi po głowach.
jaczylija - 20 Styczeń 2010, 19:46

Boje się, że zacznę się bać strachu przed baniem się Strachu. :D
Tulkas - 8 Luty 2010, 17:10

Jedyna rzecz której się obawiam to perspektywa śmierci w samotność i zapomnieniu.
Niare - 14 Luty 2010, 21:27

Trochę się boję, że mogę umrzeć w wieku 38 lat i 8miu miesięcy, choćby z powodu autosugestii.
Niare - 14 Luty 2010, 21:39

Ore napisał/a:

to mi o czymś przypomniało bo ja miałam taką autosugestie w wieku 24 lat, a dokładniej to była sugestia toruńskiej cyganki : >

I co, umarłaś? ;P

jk-1984 - 14 Marzec 2010, 20:24
Temat postu: Czego sie boicie?
Życia, przyszłości - tego, że sobie w życiu nie poradze. Samotności.

"Nic nie jest tak trudne, jak po prostu żyć."

ciapybrejdaczke - 20 Marzec 2010, 20:54

Siebie. Najbardziej nieprzewidywalna sfera to ja.
SaMoTnIcA - 4 Maj 2010, 21:03

Boję się:

-odrzucenia
-głupich spojrzeń
-wystąpień publicznych
-krytyki
-żartów ze mnie
-ludzi pewnych siebie
-samotności

Młoda - 5 Maj 2010, 19:38

Bezrobocia.
ania84 - 5 Maj 2010, 23:02

Młoda napisał/a:
Bezrobocia.


E tam Młoda, ty i bezrobocie?:>

Marti - 6 Maj 2010, 11:15

:arrow: Faila, przyszłości
:arrow: Latających kosmicznych ziemniaków z kosmosu
:arrow: Praskich dresów gdy do mnie podbije taka grupa i ma "wąty" (na szczęście bardzo rzadko takie coś ma miejsce)
:arrow: Wszelakich wystąpień publicznych
:arrow: fathera i wszystkich domowych awantur (90% mej energii idzie na to, na resztę dnia pozostaje 10%:P).
:arrow: No i oczywiście policji

Redex - 7 Maj 2010, 12:34

Marti napisał/a:
No i oczywiście policji

Dlaczego, oni mają nas chyba chronić :P

Marti - 7 Maj 2010, 12:56

Redex napisał/a:
Dlaczego, oni mają nas chyba chronić :P

No niby tak.
Mnie jak dotąd nie chronili. Raz zatrzymali za łamanie przepisów drogowych i kilka razy spisali. Na Pradze i tak ich nie ma. A jeśli ich wezwiesz to i tak przyjeżdżają bardzo nie chętnie, nie rzadko w ogóle. Straż miejska już chętniej się stawia na wezwania. Rekordziści przyjechali 3 godziny od wezwania. W takim czasie dresy by mnie 18 razy zamordowali :P .

Na Pradze nie ma policji. U mnie nie ma tutaj przejeżdżających ot tak radiowozów czy dwuosobowych patroli. Oni się tutaj w ogóle nie zapuszczają, bo w sumie zostaną przywitani tylko wyzwiskami. A mimo to żyję tutaj od 13 lat, ani razy mnie nie okradli, wiele razy napadli (do 5 jak sam do 10 jak w grupie). A mieszkam zaraz obok jednej z najbardziej niebezpiecznych ulic na tej dzielnicy.

Ja mam lęk przed wszystkimi, którzy mają władzę. A policja ma taką i najczęściej wszystkich w moim wieku traktują jako potencjalnego gangstera (i tu mają rację, znaleźć kogoś w moim wieku na Pradze bez "przeszłości" jest trudno). Podobnie mam z nauczycielami, PR, szefami, dyrektorami szkół etc.
A jeśli nad kimś mam zauważalną przewagę i taka osoba podpadnie (vide brat) to nie ma zmiłuj.

Policję kojarzę z mandacikami za złe parkowanie, najazdami na akademiki i kiedyś stadion X-lecia, spisywaniem oraz gdy mnie zatrzymali za łamanie przepisów drogowych :P . I ofkoz poważnym wypadkiem podczas encountera i godzinnym czekaniem na policję. Oraz jednym pijanym policjantem na stadionie, który był bardzo miły:
-Czego tu szukacie?
-Niczego
-Wyp*******ć!!
Nie wspominając o niektórych akcjach z policją u mnie :) .

Maneki - 8 Maj 2010, 23:09

Jak czasem tak poczytam cię Marti, to mam wrażenie,że ty boisz się chyba każdego dnia wyjścia i powrotu na swoje "podwórko". Motyw dresów przewija się dość często, może też zostań dresem. Dres dobra rzecz, wygodny i nie trzeba prasować :P
Darek89 - 8 Maj 2010, 23:58

Fajna sprawa być dresem i nie trzeba być zły, da się być dobrym dresem.
Marti - 9 Maj 2010, 11:15

Maneki napisał/a:
Jak czasem tak poczytam cię Marti, to mam wrażenie,że ty boisz się chyba każdego dnia wyjścia i powrotu na swoje "podwórko".

Nie, ale kiedyś to był spory problem minąć taką dużą grupę (10-20, rekordowo 40), szczególnie mając FS. No i wspominałem raczej o konfliktach z nimi (bijatykach etc.), a nie samym ich mijaniu. Gdy stoi taka grupa to z reguły nie przepraszam ich (bo niby za co;P) tylko na chama, za co mnie miło pozdrawiają ("mówi się k***a"). Zresztą ja nawet "cześć" im nie mówię, bo absolutnej większości ich nie znam, a za taki tekst można dostać wp.... a tych co znałem już nie ma. Stare czasy grania w piłkę i uciekanie przed innymi dresami przeminęły bezpowrotnie:(.

Teraz w bardzo dużym stopniu się uspokoiło i można najwyżej hehe ziemniakiem dostać. Na ulicy obok już tak fajnie nie jest i tam jest niebezpiecznie. Dopóki stamtąd nie wiedzą że jestem powiązany ze swym bratem dopóki jestem bezpieczny :P .

Ja mam lęk przed konfliktami (i problemy z ich rozwiązywaniem), a nie przed samymi dresami.

aga - 9 Maj 2010, 14:11

A ja się boję:
- przebojowych ludzi
- nowej pracy
- pająków
- zmian

Zmiany wywołują we mnie stres, a w tym roku było ich za dużo jak na tych kilka miesięcy...
W każdym razie widzę, że da się do nich przyzwyczaić, choć czasem nie jest łatwo. Zdałam też sobie sprawę z tego, że to, że nie walczyłam z moją nieśmiałością do tej pory po części wynikało właśnie z obawy przed zmianami. W każdym razie mam nadzieję, że to się zmieni :D

ciapybrejdaczke - 16 Czerwiec 2010, 18:23

'Dalej jazda do roboty, y nieroby.' Nic nie robic... http://www.youtube.com/watch?v=LIM-5vYoC-0
Marti - 16 Czerwiec 2010, 20:02

Nie czy to nie offtop czasem:P

Ore napisał/a:
boję się takich rzeczy jak google chrome potwór

Google lubi kolekcjonować rożne dane, ciekawe czy hasełka do portali też kolekcjonują:P.

Marti - 16 Czerwiec 2010, 21:06

Ja bym polecał jednak Firefoksa ew. Operę.
Ja używam ogólnie Firefoksa, a do kilku stron Google Chrome. Ale z poziomu tej drugiej nigdzie się nie loguję, bo to jednak Google. Od IE zawsze się trzymałem z daleka i służył mi najwyżej do pobrania instalki FF.

Kati16 - 12 Lipiec 2010, 23:00

czasami boje się siebie samej
hyhy - 3 Sierpień 2010, 22:09

Boję się, że wylecę po I roku :mrgreen:
Kriss - 3 Sierpień 2010, 23:50

niespodziewanych zlych zdarzen. I ze wylece ze studiow i to z hukiem
Niare - 22 Sierpień 2010, 19:10

Nie lubię odbierać nieznanych i zastrzeżonych numerów telefonu, a także niespodziewanych prywatnych wiadomości. Zawsze się boję, że ktoś mi nawrzuca. :/
PanG - 18 Wrzesień 2010, 17:49

terefere - telefonow
hyhy - 5 Październik 2010, 20:51

Boję się, że nie będę miała czasu na pielęgnowanie swoich pozauczelnianych pasji... Brrr!
gianek - 14 Październik 2010, 16:27

Ja się zawsze bałem dentystów:) Jakoś taki awers z dzieciństwa... Teraz chodzę do Pana Tarabuły, niby wszystko ok, przyjemny, sympatyczny, leczenie też bezbolesne, ale mimo wszystko jakiś lęk pozostał...

A inna rzecz, której się boję, niezwiązana z lekarzami, to porcelanowe laleczki:p Nie wiem czemu, ale jakiś taki lekki lęk we mnie budzą:p

Rossoneri - 8 Listopad 2010, 19:40

niczego sie nie boje - to raczej opor przed zrobieniem tego co kazdy normalny czlowiek zrobi bez problemu w kazdym badz razie nie czuje strachu czesto raczej sporadycznie
lost - 8 Listopad 2010, 20:09

Ja się boje, że się nie zmienię i moje życie się nie zmieni i do końca będzie do bani.
WiEdźma - 10 Listopad 2010, 21:02

że TAK będzie zawsze
iamnobody - 22 Grudzień 2010, 17:55

- monotonnego, szarego życia
- przemocy, widoku wnętrzności
- chamskich ludzi
- opętania szatanem :P (przynajmniej w filmach strasznie to wygląda ;()

Paunia - 22 Grudzień 2010, 19:20

iamnobody napisał/a:
- opętania szatanem :P (przynajmniej w filmach strasznie to wygląda ;()


Myślałam, że tylko ja tak mam! o.0

A poza tym, hmmm. Boję się łączyć leki, baa, nawet witaminy. Ogólnie mam fioła na punkcie zdrowia, boję się wchodzić na wagę i zobaczyć, że przytyłam, nie lubię bezpańskich psów, itd. itd., a nade wszystko boję się matury ustnej z języka polskiego i angola, która czeka mnie w maju. Wrr.

margalotta - 22 Grudzień 2010, 20:40

Boję się, że się pośliznę, upadnę i będzie mnie boleć wiadoma część ciała 8-)
nona - 24 Grudzień 2010, 14:13

boję się najbliższych godzin i dni.
alkohol to zło - 1 Styczeń 2011, 04:12

boje sie
ERigby - 2 Styczeń 2011, 15:30

Samotności, a szczególnie w starszym wieku. :-?
Pawel831 - 2 Styczeń 2011, 16:27

ERigby napisał/a:
Samotności, a szczególnie w starszym wieku. :-?


Zapraszam na spotkania forumowe w Lublinie wtedy na pewno nie będziesz samotna. Czytaj nasz wątek i przychodź jak będzie jakieś spotkanie:

http://forum.niesmialosc....p?p=96253#96253

Ein - 2 Styczeń 2011, 16:47

Właśnie ERigby, wpadaj na Lubelskie spotkania forumowe. ;)
Czego sie boję? Egzaminu ustnego w środę.

Maneki - 7 Styczeń 2011, 15:58

Boje się bliskości, a jednocześnie jej pragnę :-?
Kriss - 9 Styczeń 2011, 16:23

Rosjanek. Wyzwolonych.
Co prawda dwa egzemplarze to nie jest dobra próba by przeprowadzić estymację na cały naród. Aż takim kozakiem nie jestem. Ponoć są Polacy którzy dali radę.

Ksenomorf - 9 Styczeń 2011, 19:06

Ore napisał/a:
mieszkania to przeżytek , tylko dla wybrańców, wszak 90 % ludzkości żyje z walizką w ręku (stoję sobie i obserwuję 4 stycznia co się dzieje przy autoamcie z biletami przy stacji centrum a tam trzy długie tasiemce poniżej 30 letnich walizko-ludzi chcacych sobie kupić bilecik na metro, sorki ale jak tak dalej pójdzie Warszawa wubuchnie- rządzie daj pracę ludziom również w innych miastach Warszawa to nie obóz pracy! Ja się boję tych czasów chorych!!!


I co? Trudniej Ci się oddychało?

Ksenomorf - 9 Styczeń 2011, 19:35

To przecież lud Warszawy wybiera władze, czyż nie? A potem płacz i zgrzytanie zębami, bo jest tak, a nie inaczej. "Jak to strasznie, bo swołocz przyjeżdża i nam przestrzeń życiową zabiera".

Ale lud Warszawy jest tak samo głupi jak reszta Polski, chociaż warszawiacy od 3 pokoleń, czy tam dziesięciu, myślą inaczej. Dostaliście szansę, by wybrać bardzo dobrego prezydenta miasta, ale nie skorzystaliście z tego. On by zmniejszył udział państwa w "budowie" Waszego miasta (tak, bo to jest w końcu Wasze miasto, chociaż w sumie wszyscy stawiali Wam ten kibel po wojnie) i wtedy może swołocz nie lgnęłaby tak do stolycy.

Pozdrawiam warszawiankę.

Lisek - 16 Styczeń 2011, 16:23

Boję się, że nigdy nie spełnię swoich marzeń.
Maneki - 3 Luty 2011, 01:22

Boję się dentysty:(
Marti - 6 Luty 2011, 20:11

Maneki napisał/a:
Boję się dentysty:(

Ja się bałem bardziej krytyki i wykładu niżli bólu

Ralf - 10 Luty 2011, 07:54

Ja się boję przyszłości, śmierci i że coś mi się stanie niedobrego kiedyś w przyszłości. Boje się o moich bliskich. Boje się, że zostanę sam i nie będę miał się do kogo odezwać. :/
Maneki - 11 Luty 2011, 20:39

Ja bardziej boję się o swoją rodzinę. Jestem w stanie znieść dla niej dużo bólu i cierpienia byleby oni tego nie doświadczali. Teraz mam ciężki okres w życiu rodziny, cały ból i strach chciałabym przenieść na siebie, ale nie potrafię. Boję się dostać pewnego dnia złą wiadomośc przez sms-a lub telefon,że.......i takm żyję z dnia na dzień.
hervoiceresides - 17 Luty 2011, 16:08

Boję się, samotności, odrzucenia, że nigdy nie będę miała przyjaciół ani chłopaka, boje się ciemności, spać w ciemnym, zamkniętym pomieszczeniu, boję się śmierci, boję się niektórych ludzi (tych wygadanych, przebojowych), mam lęk wysokości, boję się myszy, boję się, że będę wyśmiewana, obgadywana, nie lubiana, boję się ognia, boję się, że coś mi się nie uda i schrzanię to...
margalotta - 27 Luty 2011, 13:06

Boję się, że kiedyś będę jak własna matka.
Ksenomorf - 13 Marzec 2011, 23:09

Boję się pięknych ludzi i ich kłamstw. Znowu to narasta.
WiEdźma - 25 Marzec 2011, 21:24

E. cholernie (cholernie!!!) boi się zmian.

E. się przeprowadza... :-/

Spakuje manatki, załatwi sobie transport, opuści "swój" pokoik, opuści swoje miasto, to miasto w którym przeżyła prawie 8 lat (w tym 5 swych najszczęśliwszych lat), opuści ukochany Luuubllin, który tak luuuuuubi i pojedzie w nieznane, na drugi koniec Polski, do dalekiego i obcego miasta, w którym była ze dwa razy w życiu przejazdem, poszuka nowego pokoju do wynajęcia, rozpakuje się i spróbuje być szczęśliwa.

A dlaczego podjęła taką decyzję? Bo to była rozsądna decyzja, a E. jest cholernie rozsądna :-/

biały_kruk - 25 Marzec 2011, 22:31

:shock:
No, no, Wiedźmo, na tę okoliczność spokojnie mogłaś założyć oddzielny wątek zatytułowany „Wiadomość dnia”. Szacunek, odwagi i powodzenia.
Boję się, że Pszczyna nie leży na drugim końcu Polski...

WiEdźma - 25 Marzec 2011, 23:01

Teraz nie, ale jak już się przeprowadzę to wtedy Pszczyna będzie leżała dokładnie na drugim końcu Polski...

To na razie pewne na 99% i jeszcze nie wiem kiedy... ale już postanowiłam, bo to jest... rozsądne :-/

korneliusz - 27 Marzec 2011, 19:19

biały_kruk napisał/a:
Boję się, że Pszczyna nie leży na drugim końcu Polski...


Szkoda, ze Bodmin tez nie lezy na drugim koncu Polski:) Jezeli to Szczecin, to nie polecam, lepiej Bodmin:)

ShySe - 27 Marzec 2011, 21:11

Jeśli Pszczyna leży dokładnie na drugim końcu Polski, to obstawiam Truj-miasto.

ShySe

WiEdźma - 28 Marzec 2011, 01:39

eeee... nie załapałam o co chodzi z tym Truj-miastem.

ale nie, nie przenoszę się do trójmiasta. to "dokładnie" trochę niedokładne było.

późno już. boje się jutra (to po to żeby mnie o offtop nie oskarżono)

Ksenomorf - 27 Kwiecień 2011, 17:54

Znacie pewnie to uczucie, kiedy lęk pochodzi z niezidentyfikowanego źródła. Jesteście przyobleczeni w strach, wasze ręce robią się wilgotne, drżą... Kokon pęka i coś czeka na zewnątrz. Bez wątpienia uderzy w was, w wasz świat, jestestwo, w sposób zewnętrzny. To już nie sprawka chorego umysłu.

Lęk o charakterze biologicznym, który jest znośniejszy od potoku myśli. Ach, być zwierzęciem! Myśleć o wszamaniu kolejnej porcji - dajmy na to - zieleniny, bynajmniej nie na równinie Serengeti, przegonić brzęczące muchy, szamać, szamać, szamać, dawać mleko, szamać, dawać mleko. Zważcie na moją skromność. Ach, być krową!

Albo tym ... łabędziem.

PS już wszystko jasne - forum się zepsło. Liczyłem na coś efektowniejszego.

Maneki - 28 Kwiecień 2011, 17:54

Ksenomorf napisał/a:
Ach, być krową!

To już wolę być człowiekiem. Nie jest mi wspaniale, ale nie jest też tak źle, żeby nie docenić swojego człowieczeństwa...swojej szansy na bycie homo sapiens.

Zwierzę też odczuwa strach i myślę, że nawet większy niż człowiek.

Ksenomorf - 29 Kwiecień 2011, 00:37

No właśnie, lęk zwierzęcia, organizmu, mięsa, które walczy o swój cielesny byt. Fajno, fajno.
Ksenomorf - 29 Kwiecień 2011, 00:53

Ore napisał/a:
Ksenomorf napisał/a:
No właśnie, lęk zwierzęcia, organizmu, mięsa, które walczy o swój cielesny byt. Fajno, fajno.


znam to, wstrętne to w sumie uczucie na pierwszy rzut oka, ale ja to wolę od pieluch i różnych osłonek. To jest życie a nie inkubator. Poza tym nigdy nie wyjdziesz poza swe możliwości także wiesz co cie czeka. :P bo obliczeniu za (zle rzeczy) oraz zapobieżeniu (czyny zapobiegające wchodzące w skład mozliwości) wychodzi efekt końcowy danej tam sytuacji.


Jesteś jak podręcznik do fizyki. Nie poradzę sobie z tym i - analogicznie do czasów podstawówki i gimnazjum - podłożę sobie dziś w nocy laptop pod głowę. Może coś z tego wyjdzie.

Maneki - 2 Maj 2011, 12:49

Boje sie prawdy.
Boję się skrzywdzić kogoś emocjonalnie i psychicznie.
Boję się siebie.
Boje się pomylić.
Boję się zasypiać.
Boję się obojętności i samotności.
Boję się monotonii.
Boję się zmarnować moje życie.
Boję się,że nie dam rady.

hecker - 2 Maj 2011, 14:35

boję się zasnąć, boję się wrócić do domu
Morpheus - 2 Maj 2011, 14:36

Możecie mi powiedzieć co macie z tym zasypianiem :?:
pozafiołkowa - 2 Maj 2011, 15:24

Samotności i bezradności. Bałam się samotności jeszcze zanim uświadomiłam sobie tę nieszczęsną nieśmiałość; pewnie coś przeczuwałam ;)

Nie boję się zasypiać, czasem jedynie obawiam się przebudzenia.

hecker - 2 Maj 2011, 15:31

no tak, obecnie też się boję samotności. kiedyś myślałem, że fajnie będzie być samotnikiem w przyszłości i do tego dążyłem. teraz wiem, że bycie samemu jest do dupy.

i chorób się boję.

alkohol to zło - 2 Maj 2011, 15:57

hecker napisał/a:
i chorób się boję.

0:55 http://www.youtube.com/watch?v=PLaeH1ExZXk ;p

ska - 1 Czerwiec 2011, 13:24

boję sie iść dzisiaj na zajęcia, chyba wpadnę sobie pod tramwaj :/
hyhy - 22 Lipiec 2011, 18:28

Boję się tych ilości alkoholu, które mnie czekają :P
elo_breko - 22 Lipiec 2011, 19:43

daj sobie kielona na odwage
SaMoTnIcA - 25 Lipiec 2011, 14:32

Boję się jutrzejszego dnia :!:
serg - 4 Sierpień 2011, 11:43

Ja boje się tylko przyszłości.... w jakim miejscu będę za rok, dwa lata , pięć....?
Został mi jeszcze rok studiów i jak o tym pomyślę ogarnia mnie jakaś beznadzieja. Że zacznie się życia praca->dom->praca->dom (żeby choć jakąś w miarę sensowną pracę jeszcze udało mi się znaleźć..eh).
P.S. Jak to dobrze było być dzieckiem... :)

Maneki - 4 Sierpień 2011, 17:26

BOJĘ SIĘ PRZEGRAĆ . . .
sentas - 1 Wrzesień 2011, 22:26

boje sie ze znowu cos sp..... zepsuje :)
nousmiaua - 3 Wrzesień 2011, 22:35

Boję się latać samolotem, ponieważ mam wrażenie,że trafię akurat na taki,w którym się coś zepsuje i wypadek murowany.
A że nigdy w życiu jeszcze nie latałam samolotem,to tym bardziej się przejmuję.
I w dodatku czeka mnie to za kilka dni :553:
brrr...

korneliusz - 5 Wrzesień 2011, 16:46

nousmiaua napisał/a:
A że nigdy w życiu jeszcze nie latałam samolotem,to tym bardziej się przejmuję.
I w dodatku czeka mnie to za kilka dni :553:
brrr...


Przejedź się autobusem ze 30h, będziesz płakać ze szczęścia na widok samolotu.

Niare - 11 Wrzesień 2011, 02:21

Boję się ciemności po obejrzeniu tego. xp

http://comic.naver.com/we...=20&weekday=tue

Pawel831 - 2 Październik 2011, 19:09

Trochę się boję, że w którymś momencie uda mi się osiągnąć to co chcę. A teraz boję się zdjąć pokrywkę od wielkiego garnka. Jest bardzo gorąca i parzy a ja nie mam żadnej ścierki.
Ein - 2 Październik 2011, 19:40

Cytat:
Trochę się boję, że w którymś momencie uda mi się osiągnąć to co chcę.

Jak można się bać że osiągnie się to czego się pragnie? Ja boję się że nie osiągnę tego czego chcę.

lost - 2 Październik 2011, 20:49

Ein napisał/a:
Cytat:
Trochę się boję, że w którymś momencie uda mi się osiągnąć to co chcę.

Jak można się bać że osiągnie się to czego się pragnie? Ja boję się że nie osiągnę tego czego chcę.

To zależy co chce się osiągnąć.

Boje się panicznie spotkania z panią promotor. :569: :cry:

Pawel831 - 2 Październik 2011, 20:59

Cytat:
To zależy co chce się osiągnąć.

Boję się, że uda mi się rozprawić ze swoimi problemami i pokonam nieśmiałość.

lost - 2 Październik 2011, 21:05

Pawel831 napisał/a:
Cytat:
To zależy co chce się osiągnąć.

Boję się, że uda mi się rozprawić ze swoimi problemami i pokonam nieśmiałość.

Pewnie kiedyś obiecałeś, że jak się uda to stawiasz wszystkim z forum kolejkę ;) Jak już Ci się uda nie będziesz się bał, po tym poznasz, że się udało.

Rucek16 - 5 Listopad 2011, 19:52

Boje się:

- publicznych wystąpień
- wyśmiania
- odrzucenia
- problemów

hyhy - 27 Listopad 2011, 17:42

Kolokwium z analizy :P
Ksenomorf - 9 Grudzień 2011, 03:48

Boję się, że cztery alarmy (okolice 8:00) znowu nie pomogą i otworzę beztrosko oczęta co najmniej po 10:00.

Rozregulowałem swój zegar biologiczny kompletnie w ostatnich tygodniach, ale nareszcie czuję się jak prawdziwy drapieżnik - aktywny tylko nocą!

michalk - 9 Grudzień 2011, 13:07

Nowych sytuacji w których po raz pierwszy uczestniczę, kontaktów z nieznanymi osobami, tego, że mogę zostać kiedyś całkiem sam, że sobie nie poradzę w życiu, przyszłości...
To chyba taki standardzik...

Hakim - 26 Grudzień 2011, 22:02

Jestem cholernym hipochondrykiem, chyba nie muszę tego rozwijać. No i mam busofobię. Jutro wracam busem do Wawy, których boję się niemiłosiernie..
Ingo - 26 Grudzień 2011, 22:18

Boję się, ze poważnie zachoruje ktoś z moich bliskich lub ja.
Boję się, że nie spełnię marzeń bliskich i swoich.
Boję się, że nie zwalczę nieśmiałości i całe życie będę sam.

Oprócz tego mam jeszcze arachnofobię :P .

mądry bakłażan - 26 Grudzień 2011, 22:46

na pozostale problemy nie moge pomoc, ale zafunduje ci terapie szokowa do podpunktu o pajakach. nie musisz dziekowac. o! przy okazji pomoglem tez kolezance z dolu




Aleksanderka - 26 Grudzień 2011, 22:47

Boję się, że całe życie będę sama.
Boję się owadów i większości zwierząt.
Boję się (panicznie się wstydzę) tańczyć i śpiewać.
Boję się braku akceptacji.
Itp., itd., ale tych rzeczy chyba najbardziej.

ja99 - 29 Grudzień 2011, 21:31

Boje się pszczół i owadów podobnych do nich
twisted - 29 Grudzień 2011, 21:45

O, to masz wspólne fobie z x-3 :D

Jeśli chodzi o mnie, to najbardziej się boję tego, iż nigdy nie wyleczę się z tego śmiesznego uczucia strachu, jaki czuję m.in. w tym momencie, strachu wywołanego poczuciem wszechogarniającej samotności.

To jest po prostu tak głupie, tak mi wstyd z tego powodu... ;/

ktojestem - 1 Styczeń 2012, 09:36

Ten pająk ma takie ładne oczy. :*
Boję się pustej lodówki.
Boję się chłopców.
Boję się końca świata.

koniec świata - 1 Styczeń 2012, 12:04

ktojestem napisał/a:

Boję się końca świata.


nie ma sie czego bac, nie jestem taki straszny

Karazin - 1 Styczeń 2012, 12:18

Boje sie szerszeni :/
Boje sie przechodzić przez ulice
Boje sie zagadać do dziewczyn eh :/

ktojestem - 1 Styczeń 2012, 20:04

O, Panie! To ty istniejesz?
Świata kres...

klubowicz - 1 Styczeń 2012, 20:30

samotności... i obym nigdy jej nie doświadczył :(
koniec świata - 2 Styczeń 2012, 12:02

ktojestem napisał/a:
O, Panie! To ty istniejesz?
Świata kres...


oczywiscie. daje slowo, ze nie jestem zadnym botem. jesli masz ochote mnie lepiej poznac to prawdopodobnie bede w twoich okolicach 21.12.2012


boje sie, ze znowu cos nawali jak np. w 2000 r. i nie wyrobie sie na grudzien

ktojestem - 3 Styczeń 2012, 22:35

Kurka rurka to strasznie dużo czasu. Zapraszam jeszcze w tym miesiącu, najlepiej przed sesją. Skoro i tak to wszystko ma się rozdupcyć...
koniec świata - 3 Styczeń 2012, 23:16

na takich warunkach to moge wpasc tylko nieoficjalnie. obiecalem znajomym z meksyku, ze najlepsze rzeczy zostawie na grudzien
ktojestem - 8 Styczeń 2012, 11:09

koniec świata napisał/a:
na takich warunkach to moge wpasc tylko nieoficjalnie. obiecalem znajomym z meksyku, ze najlepsze rzeczy zostawie na grudzien


Obawiam się że lokalny koniec świata nic nie pomoże...

Nirvana - 8 Styczeń 2012, 19:43

Stach..świadomość,że istnieje już jest niepokojąca.
Boję się poważnej choroby. Nie ma nic ważniejszego niż zdrowie. Do niedawna bałam się też samotności, ale powoli uczę się z nią żyć, mimo że jest ona obecna od 9 roku życia. Zrozumiałam też, że lepiej być samemu niż być samotnym w związku.

ktojestem - 10 Styczeń 2012, 19:30

Boję się węża ogrodowego, który ożywa i dusi mnie za głowę.
Ewa_Poznan - 30 Styczeń 2012, 20:59

ludzi :D
alkohol to zło - 30 Styczeń 2012, 21:18

wypadków i tortur
Królowa - 30 Styczeń 2012, 21:23

że nie uda mi się rzucić palenia i będę miała wkrótce wyrzuty sumienia bo obiecałam sobie coś. Czas mnie goni a ja w lesie z tym rzucaniem.
lost - 30 Styczeń 2012, 21:30

Królowa napisał/a:
że nie uda mi się rzucić palenia i będę miała wkrótce wyrzuty sumienia bo obiecałam sobie coś. Czas mnie goni a ja w lesie z tym rzucaniem.

To jeszcze nie rzuciłaś? Zresztą życie jest za krótkie żeby sobie żałować :P

Czego się boję? Za dużo by wymieniać, ale już nie boje się pisać spamu na forum, na początku miałem obawy pisać głupoty. Na szczęście przezwyciężyłem lęk i nie oszczędzam bazy danych.

Królowa - 30 Styczeń 2012, 22:04

lost napisał/a:
To jeszcze nie rzuciłaś?

Nie.

bo :

lost napisał/a:
życie jest za krótkie żeby sobie żałować


__________________________
:/

Zyta - 31 Styczeń 2012, 12:07

Boję się ........ chyba starości.
Bałam się pająków dopóki nie kupiłam tarantuli :mrgreen:

Maneki - 2 Luty 2012, 22:04

Boję się przegabić okazję do radości,a dni na ziemi nie mamy zbyt wiele.
Zyta - 3 Luty 2012, 15:05

Maneki napisał/a:
Boję się przegabić okazję do radości,a dni na ziemi nie mamy zbyt wiele. Obrazek


Dni na Ziemi nie mamy zbyt wiele? Jestem odmiennego zdania nie sądzę żeby w najbliższym czasie miał nastąpić koniec świata, a Ty?

Selina - 6 Luty 2012, 07:20

Boję się, że nie uda mi się zrealizować kilku spraw na których tak bardzo mi zależy. I boję się, że znowu wszystko zawalę jak kiedyś :P
lost - 6 Luty 2012, 07:45

Boje się dzisiaj :cry:
Zyta - 6 Luty 2012, 12:20

Boje się, że nie zdążę dzisiaj wszystkiego załatwić, że braknie mi czasu.... a to byłoby niewskazane.
Maneki - 7 Luty 2012, 05:50

Zyta napisał/a:
nie sądzę żeby w najbliższym czasie miał nastąpić koniec świata, a Ty?


Nie o koniec świata tu chodzi. Bardziej myślałam o zdrowiu-chorobie, życiu-śmierci. No i upływie czasu.
Póki mamy mniej lat niż koniec świata (87) :P ,to posiadamy niespożytkowane pokłady energii do działania i przeżywania, a nie przebywania, każdego dnia.

Królowa - 5 Kwiecień 2012, 21:18

Panicznie boję się swojego dalszego zycia, tzn swojej dalszej egzystencji.
michalk - 6 Kwiecień 2012, 08:37

Królowa napisał/a:
Panicznie boję się swojego dalszego zycia, tzn swojej dalszej egzystencji.


Ja również. :-?

Marjory555 - 6 Kwiecień 2012, 14:31

A ja boję tego,że w przyszłości nikt mnie nie zaakceptuje i zostanę zupełnie sama.
InvisibleBoy - 22 Kwiecień 2012, 00:21

Boje się śmierci...
Zax - 23 Kwiecień 2012, 17:54

Królowa napisał/a:
Panicznie boję się swojego dalszego zycia, tzn swojej dalszej egzystencji.


Przepraszam, że pytam ale czy można wiedzieć dlaczego ?

Gage - 5 Maj 2012, 03:25

Ludzi i pająków :D Głównie. Poza tym śmierci, dużych wysokości (odrobinę) i szkoły :)
ja99 - 6 Maj 2012, 14:14

Gage napisał/a:
Ludzi i szkoły :)

To były moje najgorsze strachy

voyager - 6 Maj 2012, 22:57

Pająków i fryzjera :)
Marjory555 - 8 Maj 2012, 17:26

ludzi nachalnych,pijanych i naćpanych oraz przyszłości
Jocelyne92 - 9 Maj 2012, 20:36

Boję się tego, że nie uda mi się ukończyć studiów, że nie znajdę potem pracy, nie wyjdę za mąż i że umrę jako dziewica :-P
elo_breko - 9 Maj 2012, 21:04

mozesz sie zatrudnic jako pani do towarzystwa (nie mylic z prostytutka, mam na mysli taka co chodzi z samotnymi kolesiami na rozne bankiety itp.). wtedy jest szansa, ze uda ci sie wykreslic kilka punktow z listy za jednym razem.
malinowysorbet - 13 Maj 2012, 16:24

Obecnie najbardziej boję się tego, że nie zdam pierwszego roku studiów. Nie wiem co wtedy ze sobą zrobię. Jeśli czeka mnie wrzesień będę miała (autocenzura) zepsute wakacje, ale i tak będę chciała się starać nauczyć, tylko czy mi się uda.. Mimo wszystko nie chce tak skończyć. Ale to jest raczej nieuchronne.
Lila94 - 15 Maj 2012, 22:14

- Pani z matmy i matmy xD ,
- Całkowitej ciemności,
- Ludzi w kapturach, którzy pojawiają się wieczorami ,
- Operacji
- Trudnych wyzwań

nousmiaua - 9 Czerwiec 2012, 15:50

ustne egzaminy, które mnie czekają, brrr :(
jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to na wrzesień będę miała tylko jeden.
wiedzę można mieć ale gdy się zatniesz na takim egzamie to już koniec!

kompowiec2 - 27 Czerwiec 2012, 20:48

Lekkomyślność - powoduje brak strachu. A strach to nieodłączny element naszego życia :) No ale tak bardziej na temat:

No cóż, na pewno śmierć, ale jest jeszcze coś, co bardziej mnie straszy od niej... mianowicie RFID i Indect razem wziętych. To ma być ponoć nowy dowód osobisty, oczywiście obowiązkowy bo przecież inaczej ludu nie przekonają.

- No niestety, dziewczyn czy mieć nawet koleżanki (nie wiem czy mi przejdzie.. aha i nie uważajcie tego za seksizm, bo to nie w tym rzecz..)
- bardziej od ŚMIERCI, boję się RFID i INDECT razem wziętych
- Państwowego szkolnictwa (ładne słówka co :evil2: )

To tyle na ten moment :)

kasia89 - 27 Czerwiec 2012, 21:58

Boję się:
-publicznych przemówień
-wyjścia na idiotkę podczas rozmowy z innymi ludźmi
-rozpoczynania jakiejkolwiek rozmowy
-dzwonienia przez telefon, zwłaszcza do mniej znanych mi ludzi
-obrony pracy magisterskiej
-że nie znajdę pracy po ukończeniu studiów
-dentysty
-wysokości (lęk wysokości)
-samotności
-myszy
I jeszcze pewnie paru innych rzeczy, o których wolę nawet nie myśleć :D

Marti - 28 Czerwiec 2012, 10:24

:arrow: Dentysty
:arrow: Policji/straży miejskiej/kanarów
:arrow: Tuska
:arrow: Publicznych wystąpień i ogólnie bycia w centrum uwagi
:arrow: wydatków
:arrow: Agresywnych dresiarzy po %, agresywnych pijaków

Piotrq - 28 Czerwiec 2012, 19:36

Cytat:

Dentysty
Tuska :evil2:
wydatków



podobnie :)

Paluszek - 29 Czerwiec 2012, 04:19

Boję się, że dręcząca mnie bezsenność przyczyni się do tego, że za chwilę przekroczę tą zdumiewająco cienką granicę oddzielającą normalność od obłędu.

Może powinnam leżeć w ubraniu, bo jak przyjadą po mnie panowie sanitariusze, to nie przystoi podejmować ich tak w negliżu? Chociaż chyba nie ma takiej potrzeby, skoro oni zwykle z kaftanem przybywają udręczonym duszom na ratunek, więc jeśli będą mi zarzucać brak dobrych manier, to odpowiem, że chciałam tylko ułatwić im pracę, bo przecież trzeba sobie w życiu pomagać. Ale czy w tym kaftanie będzie mi do twarzy? Mam nadzieję, że będzie biały. Lubię biały kolor.

eluszka86 - 4 Lipiec 2012, 20:13

Boje się jutra, boje się swojej przyszłości. boje się swojego życia ... :-(((
ninja - 20 Lipiec 2012, 13:05

boje sie rozmawiać z rodzicami i boje sie ciemności :/
Maneki - 20 Lipiec 2012, 22:17

zapomnienia
Piotrq - 30 Lipiec 2012, 01:49

Ja jestem pamiętliwy pamiętam nawet co robiłem w sylwestra 1995r :D nie zapomnimy cię i reszty :D , w końcu od czego jest pamięć by wspominać te dobre chwile najważniejsze :D ,
Selina - 31 Lipiec 2012, 09:39

Boję się samotności i wody ( w sensie miejsc gdzie są duże zbiorniki wodne).
nononowy - 31 Lipiec 2012, 10:23

Ogólnie ludzi, kobiet, zwierząt, agresji, pokazania swej niekompetencji, głębokiej wody też - kiepski ze mnie pływak. Nawet nie chce mi się rozwijać tej listy. :p
green_eyes - 4 Sierpień 2012, 14:39

Os - panuję nad odruchami (nerwowe odganianie się), raczej...sztywnieję ;) , a strach pozostaje;
pająków - choć to bardziej obrzydzenie, niż strach;
głębokiej wody - łapie mnie czasem kurcz w stopie, a jakoś do tego brzegu trzeba dopłynąć;
burzy - takiej gwałtownej z piorunami, gdy jestem na zewnątrz;
samodzielnego poruszania się autem - bez osoby mi towarzyszącej (dopiero od niedawna mam prawko, a to jednak duża odpowiedzialność);
kompromitacji w towarzystwie;
samotności.

Maneki - 4 Sierpień 2012, 19:58

nieodwzajemniowości, wszystkojedności, powszedniości

niejawna - 4 Sierpień 2012, 20:07

1. rutyny
2. niespełnionych planów
3. braku pieniędzy
4. utraty ważnych dla mnie osób (tfu tfu)
5. głębokiej wody
6. braku sensu


Każdy punkt da się zwalczyć oprócz 5 (to już we mnie siedzi chyba mimo nauki pływania :-x ) oraz w pewnym stopniu 4.

Kriss - 5 Sierpień 2012, 14:26

dwulicowości, braku czasu
ktojestem - 15 Sierpień 2012, 22:10

Boję się iść spać... Od czasów liceum zdarzają mi się paraliże przysenne. Jak ktoś nie wie co to jest, żeby nie musiał googlować, wytłumaczę. Jest to stan kiedy człowiek nie może się wybudzić ze snu, ale wraca mu świadomość i może myśleć. Porównałabym to do napadu paniki, tylko że przez sen. Koszmarne uczucie, kiedy chcesz się obudzić, masz świadomość że już nie śnisz, ale nie możesz otworzyć oczu ani się ruszyć, czujesz bezwład całego ciała, masz wrażenie że się dusisz i spadasz głową w dół. Do tego przeraźliwy dźwięk uszach i łomotanie serca. Ja zawsze mam wrażenie wtedy, że umieram i już się nie obudzę. Najczęściej zdarza mi się to kiedy zbyt mało śpię i rekompensuję to sobie w ciągu dnia. Dzisiaj ucięłam sobie drzemkę i miałam tak z dziesięć razy: prawie się wybudzałam- porażenie -spowrotem w sen... koszmar, nigdy mi się nie zdarzyło tyle razy pod rząd.
alkohol to zło - 16 Sierpień 2012, 06:25

ktojestem, ja miałem niedawno coś takiego, że myślałem, że już nie śpię i chciałem się poruszyć, ale nie mogłem i wydawało mi się, że coś ciężkiego leży na moim brzuchu i klacie, a jak już się obudziłem, to zobaczyłem, że leżę na brzuchu i dlatego ten ucisk ;P
szinuja1 - 18 Sierpień 2012, 23:47

O matko mialam to samo w dziecinstwie. Masakra, wcale sie nie dziwie ze Ktosiek sie boi zasnac, taki paraliz jest faktycznie przerazajacy. Ja sobie do tego zawsze wkrecalam, poniewaz lubie spac opatulona koludra od stop do glowy, ze jestem w nia tak zawinieta ze sie dusze. Po czym wpadalam w panike, prubowalam krzyczec i wolac pomocy ale oczywiscie nie moglam wydac dzwieku. Zwykle w koncu jakos sie rozbudzalam. Wsumie nie wiem ile to moglo trwac, moze minuty, ale to byly naprawde koszmarne minuty w moim zyciu. ^^ W ogole jak pomysle o tym ludziach ktory sa sparalizowani ale swiadomi, to ciezko mi sobie wyobrazic jak sie musza czuc. A apropos tego czego sie boje to wlasnie miedzy innymi tego ze kiedys moge sie wsrod nich znalezc, albo zapasc w jakas spiaczke, juz wolalabym raczej zejsc z tego swiata.
alkohol to zło - 18 Sierpień 2012, 23:53

To ja w dzieciństwie miałem tak samo, że np. budzik dzwoni, ja wstaję i biegnę, ale jestem taki sztywniak jak jakiś sparaliżowany i się wywracam, nie mogę się normalnie ruszać... ale wyżej pisałem o czymś innym, o takiej niemożliwości otworzenia oczu, ruszania się, tylko czucie swojego ciała i nic poza tym.
Bialy_M - 21 Sierpień 2012, 22:11

Dzieje się to, co wtedy, niemal identycznie i może się tak samo skończyć. A może tym razem się uda... :roll: Boję się tego, że się nie uda, ale trzeba spróbować
szinuja1 - 26 Sierpień 2012, 23:58

Nie wyrobie sie, nie wyrobie sie, nie wyrobie sie, nie wyrobie sie, nie wyrobie sie, nie wyrobie sie.... potrzebuje czasu zeby wszystko pozalatwiac, ale mam stresa. Kurcze czemu ten czas tak zapierdziela?
alkohol to zło - 31 Sierpień 2012, 14:40

Boję się sprawdzić stan konta
Sprawdzę po wypłacie

Bialy_M - 3 Wrzesień 2012, 22:05

No i chyba się nie udało, a jeszcze po tym widoku mojej szkoły... Boję się wiecznej samotności...
ninja - 23 Wrzesień 2012, 16:04

ciemności
kritya - 24 Wrzesień 2012, 14:50

chyba tu się mogę wypowiedzieć podczas małego napadu lękowego...
boję się kolejnych 3 dni. W ciągu tych dni kompletnie NIC się nie wydarzy, mimo to swój lęk uznaję za jak najbardziej uzasadniony.
Nerwy nie wytrzymują.

alkohol to zło - 28 Październik 2012, 15:25

Boję się, że wkleję komuś link do forum (gdy będzie w schowku), zamiast czegoś co chcę wkleić, bo nie zadziała ctrl+c, i szybko odruchowo enter. To by było straszne...
wietrzyca - 21 Listopad 2012, 15:12

Porcelanowych lalek, luster i że ambiwalencja będzie wieczna.
mike - 22 Styczeń 2013, 00:44

boję się samotności i że nikt mnie nie pokocha
TomekPopek21 - 22 Styczeń 2013, 09:29

Ja boję się psów he he nie wiem czemu. A tak na mniej poważnie kto bał się buki z Muminków ???
mike - 23 Styczeń 2013, 22:30

hehe kiedys to tak bałem sie buki z muminków no nie powiem :shock: to były czasy 8-)
marcin222 - 3 Luty 2013, 23:28

ktojestem napisał/a:
Boję się iść spać... Od czasów liceum zdarzają mi się paraliże przysenne. Jak ktoś nie wie co to jest, żeby nie musiał googlować, wytłumaczę. Jest to stan kiedy człowiek nie może się wybudzić ze snu, ale wraca mu świadomość i może myśleć. Porównałabym to do napadu paniki, tylko że przez sen. Koszmarne uczucie, kiedy chcesz się obudzić, masz świadomość że już nie śnisz, ale nie możesz otworzyć oczu ani się ruszyć, czujesz bezwład całego ciała, masz wrażenie że się dusisz i spadasz głową w dół. Do tego przeraźliwy dźwięk uszach i łomotanie serca. Ja zawsze mam wrażenie wtedy, że umieram i już się nie obudzę. Najczęściej zdarza mi się to kiedy zbyt mało śpię i rekompensuję to sobie w ciągu dnia. Dzisiaj ucięłam sobie drzemkę i miałam tak z dziesięć razy: prawie się wybudzałam- porażenie -spowrotem w sen... koszmar, nigdy mi się nie zdarzyło tyle razy pod rząd.


Masz wspaniały talent do OBE. Poczytaj o tym, niektórzy pracują latami żeby dojść do tego stanu (paraliżu sennego). Bo od tego już krok do pięknego świata po drugiej stronie tęczy ;)

onkrr1 - 15 Luty 2013, 23:35

kobiet w bikini sie boje
Juka - 15 Luty 2013, 23:51

onkrr1 napisał/a:
kobiet w bikini sie boje

Nie dziwię się. Wredne babska, szczują tym cycem człowieka :evil:

karina29 - 18 Marzec 2013, 12:18

Przyszłości i samotności :roll:
Kriss - 19 Marzec 2013, 11:37

Przegapienia swojego przystanku i ładnych dziewczyn
Witchmoth - 21 Marzec 2013, 20:25

Samotności, życia w ubóstwie, utraty kontroli nad życiem, zgubienia gdzieś wartości, którymi kieruję się w życiu.
Szawel - 21 Marzec 2013, 21:04

Boję się że wszystko co najlepsze już było :|
onkrr1 - 4 Kwiecień 2013, 16:00

ja boje sie pajakow i ruchomych schodow
Mia93 - 19 Kwiecień 2013, 09:46

boję się, że to co dobre i tak się kiedyś skończy, a tym strachem niszczę to co mam... takie błędne :(
olivka - 24 Kwiecień 2013, 13:43

A ja się boję tego co będzie po śmierci , za co rozliczy mnie Bóg co zrobiłam złego na ziemi .Za to że nie kochałam bliskich mi ludzi gdy ich serce jeszcze biło...
:( Czasu którego nigdy nie cofnę ...młodości i urody co przemija .Radości z każdego dnia ,gdy ból i cierpienie jest silniejsze od sensu życia .

Maneki - 6 Maj 2013, 20:09

Pająków!!!! Ale nie rozdeptuję ich i nie wykręcam nóżek. Wyrzucam na zewnątrz kiedyś się odwdzięczą ......

AyaCore - 9 Czerwiec 2013, 00:06

ktojestem napisał/a:
Boję się iść spać... Od czasów liceum zdarzają mi się paraliże przysenne. Jak ktoś nie wie co to jest, żeby nie musiał googlować, wytłumaczę. Jest to stan kiedy człowiek nie może się wybudzić ze snu, ale wraca mu świadomość i może myśleć. Porównałabym to do napadu paniki, tylko że przez sen. Koszmarne uczucie, kiedy chcesz się obudzić, masz świadomość że już nie śnisz, ale nie możesz otworzyć oczu ani się ruszyć, czujesz bezwład całego ciała, masz wrażenie że się dusisz i spadasz głową w dół. Do tego przeraźliwy dźwięk uszach i łomotanie serca. Ja zawsze mam wrażenie wtedy, że umieram i już się nie obudzę. Najczęściej zdarza mi się to kiedy zbyt mało śpię i rekompensuję to sobie w ciągu dnia. Dzisiaj ucięłam sobie drzemkę i miałam tak z dziesięć razy: prawie się wybudzałam- porażenie -spowrotem w sen... koszmar, nigdy mi się nie zdarzyło tyle razy pod rząd.


Miałam coś bardzo podobnego. Parę razy mi się to przydarzyło. To tak, jakbym czuła czyjąś obecność wtedy... taki lęk, nie umiałam się poruszać ani nic. Czasami wariuję w nocy, bo boję się, że znowu mi się to przytrafi.

A oprócz tego zawsze jakoś bałam się ognia, ciemnych pomieszczeń, niektórych ludzi i psów, które wyskakują mi na drogę i charczą ;P. Samotności to chyba najbardziej. Tego, że w nikim się nie zakocham ze wzajemnością i całe moje życie będzie takie jakie jest, no ale nieważne.

nousmiaua - 9 Czerwiec 2013, 01:59

Aktualnie sesji egzaminacyjnej - największy koszmar na jawie każdego studenta! :546:
Jessi18 - 13 Czerwiec 2013, 19:40

Wszystkiego się boję.. :553:
aliali - 13 Czerwiec 2013, 20:22

Boje sie ludzi. Zawsze gdy musze cos zalatwic, gdzie pojsc, kogos o cos poprosić to z gory zakladam, że bedą oni do mnie negatywnie nastawieni.
W kontakatach towarzyskich nie mowie tego co mysle, nie uzewnętrzniam sie bo nie chce zeby ktos sie domyslił, jaka jestem naprawde. Nigdy nie mowie na osobiste tematy.Doszlo do tego, ze znajomi myslą, ze jestem nierwazliwa i obojętna, że mam jak to sie mowi "wyje*** na wszystko". Czasami jak ktos mi o tym mowi, to nie wiem czy smiac sie czy plakać.

Ryba - 16 Czerwiec 2013, 18:11

Boje sie Buki. :cry:
Selina - 18 Czerwiec 2013, 19:32

aliali napisał/a:
Boje sie ludzi. Zawsze gdy musze cos zalatwic, gdzie pojsc, kogos o cos poprosić to z gory zakladam, że bedą oni do mnie negatywnie nastawieni.
W kontakatach towarzyskich nie mowie tego co mysle, nie uzewnętrzniam sie bo nie chce zeby ktos sie domyslił, jaka jestem naprawde. Nigdy nie mowie na osobiste tematy.Doszlo do tego, ze znajomi myslą, ze jestem nierwazliwa i obojętna, że mam jak to sie mowi "wyje*** na wszystko". Czasami jak ktos mi o tym mowi, to nie wiem czy smiac sie czy plakać.


Ja niestety mam bardzo podobnie... Ta przeklęta nieśmiałość kiedyś mnie wykończy. Zresztą czasami jak za dużo myślę dochodzę do wniosku, że cały czas do tej pory moje życie jest tak strasznie smutne i przygnębiające, że nie widzę już szansy na zmianę.

Szymonnowak - 14 Lipiec 2013, 14:12

Ja boję się buki z doliny Muminkow !!!
eris234 - 15 Lipiec 2013, 08:06

Boję się negatywnego nastawienia ze strony innych, ich krytyki, ośmieszenia. Chyba każdy w pewnym stopniu ma takie obawy, no chyba, że udało mu się nabrać bardzo dużego dystansu do samego siebie. Byłoby dobrze gdyby moja samoocena nie obniżała się zaraz jak ktoś krzywo na mnie spojrzy. :( Moje obawy nie są nieuzasadnione, bo już nieraz w szkole spotkałam się z negacją wszystkiego co zrobię, krytyką i ostrymi zaczepkami. AyaCore i ktojestem, współczuję Wam waszych lęków, to musi być dla Was trudne. Ja boję się jeszcze monotonii, samotności już nie (przyzwyczaiłam się).
przemekkopaczek - 1 Sierpień 2013, 22:01

Ja sie kiedyś bałem laleczki Chucky i Freddyego Krugera !!!
WinterStorm - 7 Sierpień 2013, 23:32

Pająki i węże wzbudzają we mnie strach, ale chyba najbardziej ludzi, którzy załatwiają problemy siłą. :|
SilverO - 8 Sierpień 2013, 00:09

pająków, ale nie tych małych xd
Marzycielka7 - 12 Sierpień 2013, 01:01

Igieł - szczepienia to zawsze były dla mnie traumatyczne przeżycia.
MissSunshine - 12 Sierpień 2013, 12:36

Boje sie owadów wszelkiej masci. Z nozkami, bez nozek, pełzajacych, latajacych, brzeczacych i nie brzęczących ( takie sa najgorsze, nigdy nie wiem kiedy nadchodza) A na widok pająka wrastam w podłoge.
W jakis dziwny sposob boje sie tez przechodzic przez ulice Przebieganie w niedozowolonym miejscu albo przez tory zawsze rodzi we mnie taki niepokoj. Jestem gotowa bardzo mocno nadrobic drogi zeby znalezc pasy. Świetnie jest jak po 22 w centrum wyłaczaja swiatla a ja musze akurat wracac tamtedy do domu (czesto w stanie wskazujacym, a to wcale mi nie ułatwia)

empathic - 28 Sierpień 2013, 16:56

Boję się samotności. Boję się że stan w którym jestem będzie trwał wiecznie...:/
olivka - 30 Sierpień 2013, 02:34

empathic napisał/a:
Boję się samotności. Boję się że stan w którym jestem będzie trwał wiecznie...:/


Może nie wiecznie , ale możliwe że do końca życia . Jak od dziś nie zmienisz czegoś w swoim życiu to tak będzie, to co jest dzisiaj może też będzie za 10 lat.

Kate-K - 3 Wrzesień 2013, 20:45

Nudy
olivka - 23 Listopad 2013, 05:04

Ja się boję nocy... :'(
kurumi - 23 Listopad 2013, 14:45

przyszłości, zaangażowania,,podejmowania decyzji, ...życia :644: :
Antananarywa - 24 Listopad 2013, 00:36

Ludzi, a szczególnie dziewczyn, tego że nie potrafię z nimi rozmawiać, samotności :/
Solitudo - 6 Grudzień 2013, 22:43

"Boję się węża ogrodowego który ożywa i dusi mnie we śnie " :mrgreen:

A tak na serio to... boje się, że nie osiągnę tego co chcę w życiu osiągnąć. Boje się też że to o czym dzisiaj marzę jutro przestanie mieć dla mnie znaczenie i stanę się człowiekiem, który do niczego nie dąży. Człowiekiem, który budzi się rano i kładzie spać wieczorem bez żadnego celu. Człowiekiem, który po prostu egzystuje.

ElMapet - 6 Grudzień 2013, 22:47

samotności
zimny - 6 Grudzień 2013, 23:11

niczego
Adik - 27 Grudzień 2013, 21:27

Kochani, wytłumaczcie mi taki dziwny lęk:

Wyobraźcie sobie duży ścienny kalendarz, normalnie sobie wisi na ścianie :) . A teraz go zdejmijcie i odwróćcie. Co widzicie? Wielki biały pusty karton. I na takie coś nie potrafię patrzeć :/ . Tak samo, jeśli chodzi o niektóre mapy - na odwrocie nic nie ma - i to jest jakieś dla mnie straszne. Ponadto, niektóre mapy topograficzne pokazują brzeg i czasem wychodzi, że większą część mapy zajmuje puste niebieskie morze, zamiast lądu.

Mógłbym też podać parę wielkoformatowych książek, gdzie niektóre kartki (np. sygnalizujące zmianę rozdziału, lub jak się kończy) są prawie puste, wypełnione co najwyżej tytułem rozdziału, albo na samej górze ledwie kilkoma linijkami tekstu.

Co ciekawe, ten lęk w zasadzie wcale nie dotyczy pustych kartek i kartonów, które sam mogę czymś zapełnić, tekstem czy rysunkiem ;) .

Za to lęk obejmuje też sytuację, kiedy jakieś wielkie zdjęcie zajmuje całe dwie strony w dużej książce, bez lub prawie bez żadnego tekstu.

Wiem, skomplikowane ;) . Ktoś ma jakiś pomysł, co to może być? :P Dziś już to mniej odczuwam, ale w dzieciństwie to przeglądając książkę bałem się non-stop, że natrafię na stronę, która mnie w taki sposób wystraszy ;) .

bella - 27 Grudzień 2013, 21:59

ja to się boję wszystkiego, nawet swego cienia hehe, serio
Maneki - 27 Grudzień 2013, 22:30

Adik napisał/a:
Ktoś ma jakiś pomysł, co to może być?


Strach przed marnotrawieniem drzew płaczących liśćmi?

DeeDunia - 27 Grudzień 2013, 22:44

Boję się braku akceptacji przez innych, oraz krytyki z ich strony. Przeszkadza mi to w poznawaniu nowych osób. Boję się ciemności, ale tylko wytedy kiedy jestem poza miastem, np. w lesie.
Reynevan - 5 Styczeń 2014, 18:20

Boje się administratora tego forum.
Mariolka777 - 5 Styczeń 2014, 18:29

głupoty ludzkiej, którzy myślą, że wszystko im na sucho ujdzie
buu - 30 Styczeń 2014, 11:38

Tekst piosenki:

Boicie się krzyczeć
Boicie się milczeć
Boicie się marzyć
Boicie się śnić
Boicie się myśleć
Boicie się oddychać
Boicie się działać
Boicie się żyć
Boicie się umierać
Boicie się nie bać

Wielki problem małych ludzi
Co pomyśli o was ktoś
Uciec szybko do swej klatki
Tak, by się nie wydało coś...

Melody - 14 Luty 2014, 21:54

Boję się pająków, mam arachnofobię.
olivka - 16 Luty 2014, 03:29

Ostatnio jak zasypiałam bałam się tego mogę się nie obudzić ...Takie dziwne uczucie że nie mogę zasnąć bo muszę coś zrobić , a fizycznie jestem zmęczony .
Zasypiasz mimowolnie ...

piotr31 - 3 Marzec 2014, 13:04

Boję się wartościowych kobiet, a one są takie urocze i maja tyle do zaoferowania. To pewnie przez dziwne dzieciństwo, niespełnioną miłość, lęki, marzenia...
małanieśmiała - 26 Marzec 2014, 15:44

Może nie tyle sie boję co zle sie z tym czuje. Chodzenie do sklepów w których nie ma samoobsługi. Mam ważenie, ze nie bede umiała powiedzieć co chce i wyjdę z rzeczą, która mi sie zupelnie nie podoba lub jej nie lubie. Ostatnio prześcieradło z froty tak kupowałam. Wiedziałam jaki rozmiar potrzebuje, ale pani nie miala i o maly włos kopiłabym ten co miała. Dobrze ze koleznka, ktora byla ze mna odpowiadala za mnie.
emonkey - 8 Kwiecień 2014, 12:05

Boję się
oceny innych,
braku akceptacji,
starości,
samotności,
zależności od innych,
niedołężności/śmierci bliskich,
własnej niedołężności/śmierci,
chorób,
wojny,
katastrof ekologicznych,
psychozy,
przyszłości,
zjawisk paranormalnych.

olivka - 8 Kwiecień 2014, 14:39

emonkey napisał/a:
Boję się
oceny innych,
braku akceptacji,
starości,
samotności,
zależności od innych,
niedołężności/śmierci bliskich,
własnej niedołężności/śmierci,
chorób,
wojny,
katastrof ekologicznych,
psychozy,
przyszłości,
zjawisk paranormalnych.


Nie ma się czego bać takie jest życie, a zwłaszcza nie ma co rozmyślać na przyszłość, pewne rzeczy są nie uniknione. Jednym słowem życie to nie bajka. Warto się cieszyć każda małą radością. Myślę że człowiek dużo może znieść.

Reynevan - 8 Kwiecień 2014, 14:40

olivka napisał/a:
Ja się boję nocy... :'(

olivka napisał/a:
Nie ma się czego bać takie jest życie

olivka - 8 Kwiecień 2014, 14:44

Reynevan napisał/a:
olivka napisał/a:
Ja się boję nocy... :'(

olivka napisał/a:
Nie ma się czego bać takie jest życie


Nie wiesz dlaczego się bałam tamtej nocy. Wiec pewnie odbierasz to do słownie.

[ Dodano: 8 Kwiecień 2014, 14:54 ]
Bardziej chodzi mi, o to że jeśli w danej chwili nie ma się tych problemów, ból śmierć ,choroby itd. nie ma co na siłę się bać. Tylko w pełni cieszyć się życiem.

123mikser - 17 Kwiecień 2014, 19:54

Ja się boję wybuchającego balona. Wprost przeraża mnie to. Serio piszę. :D
Maneki - 17 Kwiecień 2014, 20:46

Wybuch nie jednej gumowej zabawki wywołał strach na ludzkiej twarzy :)
Adik - 17 Kwiecień 2014, 21:36

123mikser napisał/a:
Ja się boję wybuchającego balona. Wprost przeraża mnie to. Serio piszę. :D
Aż mi się coś przypomniało:



Już na samym początku. Życzę miłych wrażeń :evil2:

Bopczyk - 27 Maj 2014, 10:41

Pełnego otwarcia na drugą osobę, by ta mnie nie odrzuciła..
adamecki - 1 Czerwiec 2014, 13:58

porażki, wyśmiania, kompromitacji...
Delmian - 26 Czerwiec 2014, 22:07

chyba najbardziej samotności
piwo - 27 Czerwiec 2014, 01:01

dentysty :E
zielony7 - 8 Lipiec 2014, 02:06

Buki :553:
ememens - 8 Lipiec 2014, 22:32

Reynevan napisał/a:
Boje się administratora tego forum.

to nie jesteś aż taki strachliwy ... ;p
ja boje się pająków :O

1gosia - 8 Lipiec 2014, 22:42

zielony7 napisał/a:
Buki :553:


No, straszna była

Faraway - 8 Lipiec 2014, 22:53

Ostatnio to miałem dużego pająka w nocy koło poduszki na ścianie gdzieś na 2cm kwadratowe. Tak się przestraszyłem, że od razu wziąłem dezodorant zapałki i go spaliłem.
MissSunshine - 8 Lipiec 2014, 23:27

Faraway napisał/a:
Ostatnio to miałem dużego pająka w nocy koło poduszki na ścianie gdzieś na 2cm kwadratowe.


:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

pieprzę to, od dzisiaj nie będę spała.

alkohol to zło - 8 Lipiec 2014, 23:33

Ale nie zrozum go źle. Dwa centymetry kwadratowe nie oznaczają, że szerokość i długość pająka miała dwa centymetry, tylko pierwiastek kwadratowy z dwóch centymetrów, więc nie był aż taki duży.
Faraway - 9 Lipiec 2014, 00:08

Szukam w necie tego pająka, ale nie mogę znaleźć. Nie był to na pewno zegarek tak jak go dzieci jak byłem mały nazywali. Ten taki popularny co najczęściej w domach jest. Z takimi chudymi nogami. Tamten był cały czarny i z grubszymi nogami dlatego się tak przestraszyłem.

Ps. Czy wy macie teraz problemy z zaśnięciem? Nie wiem czy to od tych moich leków co biorę, że nie mogę usunąć czy to przez ten upał. Jak to wina leków to jutro dzwonie do lekarza to może dawkę zmniejszy. Szkoda mi odstawiać bo trochę relaksują te lęki a z drugiej strony mam efekt uboczny. Na dworze jest 22 stopnie właśnie sobie włączyłem wentylator i idę spać :P dobranoc

foltyss - 15 Lipiec 2014, 13:46

Ja też mam listę rzeczy, które w miejszym lub większym stopniu wywołuja u mnie niepokój:
1. emerytura
2. latanie
3. publiczne upokorzenie
4. wykonywanie zadania pod presją czasu
5. mobingu
6. starszych osób w tramwajach :D (niekótrzy bywają agresywni )

Faraway - 20 Lipiec 2014, 21:32

Kiedys sie balem Gorgow i Iktorna

Teraz to jedynie rekinow i nietoperzy

Ps. To zalezy chyba od pory roku i od tego czy zotalo mi troche granatow

Nie mylic z owocami morza

ktojestem - 20 Lipiec 2014, 22:21

foltyss napisał/a:
Ja też mam listę rzeczy, które w miejszym lub większym stopniu wywołuja u mnie niepokój:
1. emerytura [...]


Współczuję, przed Tobą jeszcze 43 lata życia w strachu.

Marti - 20 Lipiec 2014, 22:37

Może wcześniej skasują i będzie po lęku;).
Faraway - 20 Lipiec 2014, 23:12

Dj filemon ci pomoze.

Ps. Nie obraz sie, ale ja zawsze zartuje. Duzo dziewczyn przez takie czeste zarrty strzela focha jakbym mial na celu kogos obrazac lub wkurzyc, wiec chyba bede sam bo wole byc soba niz mam sie zmieniac na bardziej powaznego i udawac paszczaka czy nie wiadomo kogo.

hana - 10 Sierpień 2014, 20:49

I ja napiszę, czego się boję:

1. Tłumy ludzi - im mniejsze pomieszczenie, a więcej ludzi, tym gorzej. Najbardziej przerażają mnie ludzie na koncertach, spoceni, śmierdzący, fujka. TO MÓJ KOSZMAR.
2. Wysokość - walczę z nią, ale zawsze gdy patrzę w dół, wyobrażam sobie, że ziemia osuwa się spod nóg i spadam. Przerażające.
3. Robaki, pająki, ćmy i inne takie. Nienawidzę tego paskudztwa. :(
4. Czasami burzy. Są dni kiedy uwielbiam na nią patrzeć (zazwyczaj jak jestem w domku :D ), ale są dni, kiedy słyszę grzmoty i cała drżę.
5. Samotności. Tego, że kiedyś przyjdzie dzień, w którym otworzę drzwi i w domu nikt nie będzie na mnie czekał...
6. Duchów - wierzę w nie, nie raz miałam z nimi styczność. Wiem, że nie chcą zrobić nic złego, ale sam fakt kontaktu z innym światem jest chyba przerażający.
7. Porcelanowych lalek, zwłaszcza ich oczu, brrrr.

Tyle pamiętam póki co. :)

VFL - 23 Wrzesień 2014, 23:26

Ja jak byłem młodszy to bałem sie duchów i ciemności,teraz to jedyne co sie boje to o swoją przyszłość :/
adii91 - 2 Styczeń 2015, 14:27

Nie czytajac poprzednich postow pewnie napisze to co wiekszosc ludzi, czyli ciemnosci, duchow :P I tego zebym w przyszlosci nie zostal sam jak palec
Aureliusz - 2 Styczeń 2015, 14:42

Teraźniejszość mnie przerażą, przyszłość wydaje się straszna a przeszłość wspaniała.
Angulo - 10 Styczeń 2015, 15:28

Boję się kobiet. :oops:
pablos - 28 Styczeń 2015, 18:47

Czego się boję?
-boję się pójść na imprezę, dyskotekę itp
-boję się kolejnej przykrej uwagi na temat mojego wyglądu (jestem brzydki)
-boje się że moja fobia doprowadzi mnie do głębokiej depresji lub samobójstwa
-boję się samotności, na którą chyba jestem skazany
-boje się że popadnę w alkoholizm lub inne nałogi
-boje się że całe moje życie zostanie zmarnowane (37 lat już zostało zmarnowane)
-boje się że w związku z tym że jestem brzydki, nigdy nie będzie mi dane poznać jakiejś miłej dziewczyny,kobiety, bo mam już 37 lat
-boje się ludzi, bo zawsze czułem się od nich gorszy
-boję się że nigdy z tego nie wyjdę
-boje się że gdyby jakimś cudem trafiła mi się jakaś okazja do poznania miłej dziewczyny, nie będę miał odwagi by cos zrobić
-jeszcze bardziej mnie przeraża myśl że taka okazja nigdy się nie trafi
-przeraża mnie że mój wygląd z czasem będzie jeszcze bardziej odpychał ode mnie innych ludzi
-najbardziej jednak przeraża mnie to że zaczynam tracić od pewnego czasu swój światopogląd, że zaczynam wszystko widzieć w czarnych barwach a ja ni jak nie potrafię tego zmienić.

swamphell - 28 Styczeń 2015, 20:50

-że popadnę w alkoholizm
-sesji i niezdanych egzaminów
-że państwo zrujnuje mój interes
-totalnej samotności
-wojny
-braku perspektyw w przyszłości

adasko - 28 Styczeń 2015, 22:31

Wojny? Ja tam bym się cieszył. W końcu by mnie do wojska wzięli... jakoś dobrowolnie nie chcą :mrgreen:
Marti - 28 Styczeń 2015, 22:46

adasko napisał/a:
ojny? Ja tam bym się cieszył. W końcu by mnie do wojska wzięli... jakoś dobrowolnie nie chcą :mrgreen:

Było iść jako ochotnik.

adasko - 28 Styczeń 2015, 23:16

Marti napisał/a:
adasko napisał/a:
ojny? Ja tam bym się cieszył. W końcu by mnie do wojska wzięli... jakoś dobrowolnie nie chcą :mrgreen:

Było iść jako ochotnik.

No piszę że jako ochotnik mnie nie chcą. W zeszłym tygodniu przyszło poleconym z WKU że odrzucili mój wniosek i powołanie ze względu na zbyt mały limit miejsc jaki otrzymali :/

Marti - 29 Styczeń 2015, 09:26

Cytat:
No piszę że jako ochotnik mnie nie chcą. W zeszłym tygodniu przyszło poleconym z WKU że odrzucili mój wniosek i powołanie ze względu na zbyt mały limit miejsc jaki otrzymali :/

A kiedyś trzeba było udawać że się uczy by się wymigać:).

adasko - 29 Styczeń 2015, 11:36

No nie załapałem się wiekowo niestety :D
swamphell - 29 Styczeń 2015, 14:04

@adasko
Myślę, że gdybyś zobaczył wojnę na własne oczy, a Tobie, Twojej rodzinie i bliskim groziłoby długie rozstanie i śmiertelne niebezpieczeństwo to zmieniłbyś zdanie. Wojna zawsze jest straszna... śmierć, głód, choroby, zniszczenie, okrucieństwa i nieszczęścia same.

adasko - 29 Styczeń 2015, 14:22

swamphell napisał/a:
@adasko
Myślę, że gdybyś zobaczył wojnę na własne oczy, a Tobie, Twojej rodzinie i bliskim groziłoby długie rozstanie i śmiertelne niebezpieczeństwo to zmieniłbyś zdanie. Wojna zawsze jest straszna... śmierć, głód, choroby, zniszczenie, okrucieństwa i nieszczęścia same.

Do wszystkiego można się przyzwyczaić :564:

Michal88 - 7 Luty 2015, 15:10

Na dzień dzisiejszy, po zakończeniu dłuższego związku, najbardziej boje się samotności. Przeraża mnie wizja dalszego życia bez kogoś przy boku. :|
madziulka - 18 Luty 2015, 10:01

ja się boje swetrów
grollm - 27 Luty 2015, 19:10

Boję się że będę cierpiał na bezsenność aż po grób.
Boję się urzędu skarbowego :mrgreen:
I antyimigracyjnych tendencji w UK - po studiach chcę tam wyjechać

Maneki - 27 Luty 2015, 20:47

grollm napisał/a:
Boję się że będę cierpiał na bezsenność aż po grób.

O tez tak masz? Od kiedy?

grollm - 28 Luty 2015, 00:58

@Maneki
Od gimnazjum... ahh wspomnień czar :mrgreen:

alkohol to zło - 9 Marzec 2015, 20:22

Tego, co można zrobić źle bez możliwości naprawienia. Wszystkiego, co się kończy na zawsze.
Mati~ - 9 Marzec 2015, 20:51

Kamila...
Lidia84 - 9 Marzec 2015, 21:11

alkohol to zło napisał/a:
Wszystkiego, co się kończy na zawsze.

Też boję się rzeczy, które kończą się na zawsze, ale chyba dotyczy to głównie związków z ludźmi. Gdy jakaś znajomość zaczyna mi się sypać to wpadam w panikę i próbuję ją desperacko ratować. Ale zrozumiałam ostatnio, że czasami jednak jest lepiej gdy coś się skończy wcześniej niż później, bo po latach okazuje się, że mi takie podtrzymywanie relacji i tak przynosiło tylko ból i rozczarowanie i niepotrzebnie traciłam na to ratowanie energię. Ale strach jest okropny i ciężko mu się przeciwstawić. I trzeba też realnie ocenić czy warto się starać czy nie, a to jest najtrudniejsze żeby spojrzeć z dystansem na sytuację.

Mati~ - 9 Marzec 2015, 22:58

Popieram, szkoda naszego czasu na utrzymywanie znajomości z ludźmi, którzy nie są tego wart. Tylko tak naprawdę człowieka możemy poznać dopiero po dłuższym czasie lub w nowych sytuacjach, w jakich się znajdujemy, czy dalej wtedy jesteśmy sobą czy może jednak kimś innym.




(Kamil na mnie nakrzyczał, że mało wypowiadam się na forum, także jestem :mrgreen: )

Synthetic - 24 Lipiec 2015, 08:12

Ja się boję tylko dwóch rzeczy:

- Wysokość
- Samotność

Poznaję bardzo dużo osób, ale szukam dość (już teraz) nietypowej partnerki i nie mogę znaleźć nikogo z kim mógłbym związać się na dłużej.

Lepiej jednak w ogóle o tym nie myśleć

giant5r - 24 Lipiec 2015, 09:57

Ja się boje :

Poznawać nowych ludzi boje się odrzucenia i nie zaakceptowania.
Boje się ciszy i pustki w głowie w rozmowie.

adasko - 24 Lipiec 2015, 10:44

Boję się przeżyć kolejne odrzucenie...
alkohol to zło - 24 Lipiec 2015, 19:40

Mati~ napisał/a:
Kamila...

Chyba tego grubego :P

Maneki - 24 Lipiec 2015, 22:25

alkohol to zło napisał/a:
Mati~ napisał/a:
Kamila...

Chyba tego grubego :P


Przytłaczająca masa? :>

blackened - 3 Sierpień 2015, 20:55

Boje się utraty zdrowia. Ale to nie jest strach paraliżujący. Raczej staram się o siebie dbać tzn. jeść w miarę zdrowo i nie zapominać o wysiłku fizycznym w momencie, gdy większość czasu w dniu spędzam w pozycji siedzącej.
myimmortal - 19 Wrzesień 2015, 20:26

boję się pająków, zawsze zabijam pająki w piwnicy,
boję się przyszłości, tego że zostanę bez pracy, bez pieniędzy, okropny strach
boję się śmierci bliskich osób

tajemniczy - 12 Październik 2015, 13:44

- wysokości (ale to jednocześnie adrenalina, więc też mnie w pewien sposób pociąga)
- psów
- pająków
- chuliganów (wbrew pozorom facet jest bardziej narażony na zaczepkę/pobicie niż kobieta)
- miejsc publicznych, zwłaszcza gdy wszyscy siedzimy i nic nie mówimy, np. w poczekalni - o dziwo mniej się boję wypowiadania publicznie, bo wtedy jestem zajęty i nie mam czasu na myślenie o lęku:)

Marti - 12 Październik 2015, 19:55

Ale kobieta może zostać zgwałcona, co zostawia większy uraz niż jakaś tam blizna.
Znudzony21 - 13 Październik 2015, 15:13

Ja się boję zawału. Śmieszne? Może tak, ale u mnie w rodzinie to chyba dziedziczne, bo sporo osób miało już i nie każdy to przetrzymał. Zdarzało się, że w stosunkowo młodym wieku. Chcę w każdym razie pilnować tego. Kupiłem ostatnio ciśnieniomierz naramienny geratherm i teraz zastanawiam się czy aby nie jestem hipochondrykiem. Co spojrzę na wyniki to są zdecydowanie różniące się od siebie. Nie robię nic konkretnego, a ciśnienie wysokie. Innym razem po wysiłku wyniki takie jakbym spał. A kiedy zaczynam o tym myśleć ciśnienie oczywiście znacząco sie podnosi. Wybrać się do lekarza czy do psychologa?
smutno - 14 Październik 2015, 00:16

Cytat:
Ale kobieta może zostać zgwałcona, co zostawia większy uraz niż jakaś tam blizna.

Nie w każdym przypadku, poza tym, nie każde pobicie prowadzi do powstania jakiejś tam blizny. Niektóre mogą być bardzo rozległe, powodować kalectwo, a nawet śmierć..

tajemniczy - 14 Październik 2015, 09:06

Ugryzienie pająka nie pozostawia nawet blizny, a jednak co trzeci człowiek się ich boi - nie wszystkie lęki da się racjonalnie wytłumaczyć stopniem zagrożenia. W przypadku pobicia, oczywiście że gwałt na ogół powoduje trwalszy uraz psychiczny, ale mówiłem o prawdopodobieństwie zdarzenia w publicznym miejscu.
Jarzębina - 12 Grudzień 2015, 21:01

Boję się choroby/śmierci bliskiej osoby; sytuacji zupełnie nowych; miejsc przepełnionych kompletnie nieznanymi mi osobami; porażek.
Z tych już mniej 'poważnych' rzeczy, to mam pietra przez każdą rozmową telefoniczną, zwykle godzinę medytuję przed wykonaniem telefonu :mrgreen: ; wychodząc z psem na spacer boję się, że po drodze napatoczy się jakiś inny pies (kto ma psa, ten rozumie); boję się odpalać gaz na kuchence i być na zewnątrz, kiedy już jest ciemno.

Marti - 12 Grudzień 2015, 22:05

http://www.forum.niesmial...p=181831#181831
Katarzyna.k - 27 Grudzień 2015, 17:07

Ja długo byłam nieśmiała. Uważałam się za gorszą od innych, bardzo bałam się zagadać do ludzi pierwsza. Ale minęło mi to z wiekiem. Przemogłam się. Zaczęłam wychodzić ze znajomymi i poznawać nowych. Dużo się usmiechalam przez co ludzie odbierali mnie za pozytywna osoba i dzieki temu wlasnie taką się stalam ;)
Kain - 24 Luty 2016, 19:59

Ja boję się utraty kontroli nas swoim umysłem - tego że umysł mógłby mnie oszukiwać, oddzielać od rzeczywistości (co z pewnością ma miejsce - w ujęciu "Wschodu"), że mógłbym doświadczać czegoś co nie jest prawdziwe lub nie doświadczać czegoś co jest prawdziwe.

(w dzieciństwie widziałem jakiś teatr telewizji, i była tam scena gdzie jedna z postaci mówiła: kiedy wreszcie ten pies przestanie szczekać, a druga ze zdziwieniem skonstatowała że pies już nie szczeka od x minut - bardzo mnie to przeraziło, że mój umysł mógłby mnie tak oszukiwać)

a poza tym to tego co typowo ludzkie - nieznanego, nowego, śmierci (nie w sensie rozpadu ciała ale w sensie unicestwienia osobowości)

Marti - 10 Marzec 2016, 08:00

Zamawiania czegoś w McDonald's i podobnych +poczta gdy w środku brakuje miejsc siedzących i/lub ilości osób w kolejce:). Zawsze analizuję pod tym względem, jak za dużo ludu to akcja odwołana, jak jestem z kimś to zamawia ta osoba za wszystkich :mrgreen: W DE pod tym względem są wygodniejsze kebaby (może dlatego, że tam prawie zawsze jestem sam).
korneliusz - 10 Marzec 2016, 12:14

Automaty w maku nie przyjmują przekazów pocztowych?
Gregory - 10 Marzec 2016, 12:36

Że Słońce nie wzejdzie i nie będzie dnia:\
Ladyrobin - 10 Marzec 2016, 16:13

Hmmm.... czego ja się boję? Żyje mi się dobrze i na co dzień nie odczuwam strachu. Ale boję się, że zmarnuję jakąś życiową szansę, której nie odkryję tzn. "ponieważ nie zrobiłam czegoś, nie będę wiedziała, że osiągnęłabym sukces". Boję się odrzucenia przez innych - szczególnie przez coś, co zrobię a nie powinnam. Boję się rozmawiać przez telefon. Boję się, że nie starczy mi życia na przesłuchanie całej muzyki, jaką powinnam z tych lub innych względów przesłuchać. W pewnym sensie boję się własnego lenistwa. A przede wszystkim boję się, że nie znajdę kogoś, z kim mogłabym być przez całe życie (najczęściej, że mam jakąś wadę, przez którą nie można ze mną żyć)...
Zairka - 20 Kwiecień 2016, 14:19

A ja sie boję chorób, lekarzy, szpitali, zabiegów, operacji, narkozy, publicznego przemawiania, dużej grupy ludzi, wysokości, os, szerszeni, kleszczy, nieofutrzonych pająków, prądu... trochę tego jest ;)
tajemniczy - 20 Kwiecień 2016, 20:08

Zairka napisał/a:
nieofutrzonych pająków


Też tak mam. Boję się tych naszych, kojarzonych z brudnymi piwnicami, a te większe ptaszniki itp. wyglądają bardziej na takie aksamitne zwierzątka:)

Zairka - 21 Kwiecień 2016, 19:46

Tak, ptaszniki są super :)
Artur28 - 2 Maj 2016, 01:09

Na ten moment chyba niczego.
Gage - 8 Maj 2016, 20:43

Poza życiem samym w sobie boję się pająków :P I to bardzo. Fobia jak się patrzy, bo nawet te małe i niegroźne wywołują we mnie odczucia porównywalne do tych towarzyszących uciekaniu w środku ciemnego lasu przed seryjnym mordercą ;)
Lękiem napawa mnie też woda (nie umiem pływać, ups) i trochę pociągi (bo to taka moc, że w bezpośrednim starciu nie masz szans wygrać) :)

Wilu - 3 Czerwiec 2016, 23:49

Smutne to i strasznie głupie, ale tak szczerze mówiąc to nie odczuwam strachu. Odczuwam obrzydzenie i zniesmaczenie do niektórych rzeczy, ale nie mogę skojarzyć sobie czegoś, co by wywoływało u mnie uczucie strachu.
Tosia_675 - 8 Lipiec 2016, 13:51

Szczurów, wysokości i przebywania dłużej w ciasnych pomieszczeniach
1gosia - 5 Sierpień 2016, 23:47

Kiedyś myślałam, że boję się Buki, ale potem w Muminkach pojawiła się Zimowa Pani - to dopiero była groza
1gosia - 5 Sierpień 2016, 23:48

Duże pajątki też są nieprzyjemne i ślimaki bez domków ...
rorszak - 11 Wrzesień 2016, 18:56

Samotności
Peter740 - 12 Wrzesień 2016, 23:10

Wysokości i to w zasadzie wszystko
paul99 - 13 Wrzesień 2016, 00:05

Publicznych wystąpień i pięknych kobiet :D
Yann - 4 Październik 2016, 19:24

Tylko jednej, jedynej rzeczy... rozmów telefonicznych.
paul99 - 20 Październik 2016, 01:13

Dodam jeszcze egzaminów, testów, wszelkich przejawów sprawdzania, weryfikacji i testowania mnie jako osoby i moich umiejętności. Potem zawsze zawalam testy, nie dlatego że nie umiem, ale ze strachu i stresu. Prawko zdawałem 11 razy.
Winiarnia - 20 Październik 2016, 17:24

clownow
LadyJ - 19 Kwiecień 2017, 15:11

Egzaminu z post. adm.
nowa - 19 Kwiecień 2017, 20:31

Emerytury ;) , choroby. Z resztą sobie poradzę :)
myway777 - 4 Czerwiec 2017, 22:26

Boję się: choroby, śmierci bliskich, bycia obiektem kpin
Neptun - 4 Czerwiec 2017, 22:32

Skoków do wody i dentystów :roll:
Igor - 5 Czerwiec 2017, 04:41

Kobiet
Marti - 5 Czerwiec 2017, 08:01

Igor napisał/a:
Kobiet

Wygrałeś system :mrgreen: Ich najmniej bym się obawiał.

Dorothy - 18 Lipiec 2017, 08:56

Samotnej starości ;(
LadyJ - 18 Lipiec 2017, 13:48

Upadku na kolana.
Michalina. - 26 Sierpień 2017, 01:23

Śmierci w grzechu. Boga sądu ostatecznego. Biedy, wojny. Bólu cierpienia ciężkiej choroby, samotności. Niesprawiedliwości.
Kriss - 25 Wrzesień 2017, 18:12

Kiedy będzie następny koniec świata? Tak się tego wyjątkowego bałem
Policji

Marti - 25 Wrzesień 2017, 19:39

Podnieśli ciśnienie :mrgreen:
choony32 - 28 Styczeń 2018, 23:11

Niczego się lepiej nie bać. Nic nie powinno nas straszyć i siać jakiekolwiek obawy.
Rayn5 - 29 Styczeń 2018, 17:54

Ja osobiście nienawidzę węży. Przyprawiają mnie o dreszcze jak tylko jakiegoś zobaczę, nawet w internecie.
dagna - 30 Styczeń 2018, 16:18

Ja najbardziej boję się wysokości. Lęk wysokości jest dla mnie najgorszy.
marika834 - 12 Październik 2018, 18:52

Ja się ostatnio boję - banał - śmierci. Normalnie jakbym ją czuła, denerwuje mnie, że nic z tym nie mogę zrobić :evil: I szpitala. Miałam ostatnio rezonans po upadku, tylko 3 godziny w szpitalu, ale jak sobie pomyślę, że kiedyś zachoruję i umrę w szpitalnym łóżku to brak słów :cry:
Drigdish - 29 Październik 2018, 16:58

ALimentow :D a tak szczerze to pająków :D
hollister - 26 Listopad 2018, 15:42

wysokości :(
Kriss - 11 Marzec 2019, 11:26

końca świata

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group