Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

O leczeniu - Czy jest tu ktoś po 30?

cotec - 27 Sierpień 2013, 21:08

Mi stuknie 30stka za 2 m-ce, nie poradziłem sobie z niesmialością, z roku na rok jest coraz gorzej w kwestiach towarzyskich, bo z ogólnym radzeniem sobie w zyciu nie mam problemów.
Samotność to moje drugie imię. ;/
Nie miałem nigdy związku, jedynie jakieś przelotne, przez napalone kobiety szukające przygód.

Iron - 28 Sierpień 2013, 16:28

Nie ty jedna zmarnowałaś sporo lat życia.Myslę ,ze niesmiałość to tylko jedna z rzeczy ,”dzięki” której wiele osób się tu zarejestrowało.Są różnego rodzaju fobie,zaburzenia,choroby czy choćby samotność ale nieśmiałość jest tym najbezpieczniejszym wyborem do którego można się tu przyznać :) (biorąc po uwagę ,że są tu osoby które regularnie uczęszczają na forumowe spotkania i niekoniecznie chcą się do końca odkrywać co im w duszy gra ;) )
terefere - 28 Sierpień 2013, 17:50

Iron napisał/a:
Są różnego rodzaju fobie,zaburzenia,choroby czy choćby samotność ale nieśmiałość jest tym najbezpieczniejszym wyborem do którego można się tu przyznać :)


E, nie wiem. Mi nigdy przez usta publicznie nie przeszłoby chyba "JESTEM NIEŚMIAŁY", natomiast przyznanie się, powiedzmy, do F60 nie wywołałoby we mnie jakiegoś wielkiego zażenowania (zawsze opowieści o takich "hardkorowych" zaburzeniach częściej druga strona można przyjąć z zainteresowaniem zamiast z uśmieszkiem politowania ;-) ).

Vroo - 28 Sierpień 2013, 19:51

Hmm, ja po 30-ce nie nazwałbym się nieśmiałym, choć niektóre rzeczy w relacjach z ludźmi wypadają gorzej niż jakieś 10 lat temu. No, ale się mozna przyzwyczaić. :)
Iron - 28 Sierpień 2013, 21:50

terefere napisał/a:
przyznanie się, powiedzmy, do F60 nie wywołałoby we mnie jakiegoś wielkiego zażenowania (zawsze opowieści o takich "hardkorowych" zaburzeniach częściej druga strona można przyjąć z zainteresowaniem zamiast z uśmieszkiem politowania ;-) ).


No nie zgodzę się ;) nie generalizuję ale to wszystko zależy z kim rozmawiasz – jeśli jest to ktoś z zaburzeniami - żyjący/wgłębiający cały dzień/analizujący w te swoje stany (znałem takie osoby) to zgodzę się że taka osoba może zainteresować się takimi hardkorowymi opowieściami natomiast zwykły zdrowy nieśmialec czy zwykły człowiek raczej ucieka od takich historii i znajomości (też znam takie przypadki) :)

1gosia - 31 Sierpień 2013, 00:30

Iron napisał/a:
terefere napisał/a:
przyznanie się, powiedzmy, do F60 nie wywołałoby we mnie jakiegoś wielkiego zażenowania (zawsze opowieści o takich "hardkorowych" zaburzeniach częściej druga strona można przyjąć z zainteresowaniem zamiast z uśmieszkiem politowania ;-) ).


No nie zgodzę się ;) nie generalizuję ale to wszystko zależy z kim rozmawiasz – jeśli jest to ktoś z zaburzeniami - żyjący/wgłębiający cały dzień/analizujący w te swoje stany (znałem takie osoby) to zgodzę się że taka osoba może zainteresować się takimi hardkorowymi opowieściami natomiast zwykły zdrowy nieśmialec czy zwykły człowiek raczej ucieka od takich historii i znajomości (też znam takie przypadki) :)


zdrowy nieśmialec? ech, jak ja chciałabym się tego pozbyć... najlepiej na zawsze

Ryba - 31 Sierpień 2013, 22:15

Za 10 lat się wypowiem. Dozo baczenia.
1gosia - 1 Wrzesień 2013, 00:46

Ryba napisał/a:
Za 10 lat się wypowiem. Dozo baczenia.


Czekamy na Ciebie z niecierpliwością:)

enchanted - 1 Wrzesień 2013, 15:23

Ja mam 25 lat. Nie wiem, czy jestem nieśmiała - raczej potwornie samotna z powodu różnych życiowych decyzji. Coraz bardziej mi to doskwiera i coraz mocniej zamykam się w sobie, nie mając mocy żeby coś zmienić.
zalogowana - 1 Wrzesień 2013, 22:29

Jeszcze ' po ' to nie jestem ale w trakcie:)

W sumie to tego zupełnie nie odczuwam oczywiście jak patrzę w pesel i widzę datę urodzenia to jest to czerwone światło że coś jednak w życiu i w głowie :) poszło nie tak:)

Ale z drugiej strony czuję się teraz bardziej świadoma siebie, poświęcam czas na pasje, nie rozglądam sie już tak bardzo co inni powiedzą, pomyślą ..a przez to mniej sie frustruję, bardziej zaczynam akceptować.. Mam nadzieję że ta 3 na początku nie będzie oznaczać tylko świadomości straconego czasu bo każdy wiek jest dobry na zmianę..nie traktujmy tej 30 jako zmarnowanego życia bo wtedy stanie się tego symbolem.. Po prostu zacznijmy żyć. po swojemu.... to nie boli :) czasami najwyżej trochę szczypie:) Nie ma co się zadręczać tym co mogło być a nie było, wyliczać niewykorzystane szanse.. widocznie to nie był ten czas.. teraz jest czas, który możemy 'przespać' albo zwyczajnie zacząć podejmować swoje decyzje.. no i działać...powoli, krok po kroku ale jednak przed siebie:) każdy etap w życiu niesie jakieś szanse ..życie to nie tylko pierwsze 20 lat:)

Pawel831 - 1 Wrzesień 2013, 23:25

cotec napisał/a:
Mi stuknie 30stka za 2 m-ce

Mi też :)

zalogowana napisał/a:
jak patrzę w pesel

My pesel is my castle.

vini, vidi, ???

Czyli przybyłem tu z nieśmiałością, jestem z nią a ona ze mną widzę jak ona się zmienia, i nie wiem co będzie w przyszłości (???). Ale chcę w przyszłości napisać na końcu vici.

szinuja1 - 2 Wrzesień 2013, 01:59

Za mloda jestem na trzydziestke, a niestety zbliza sie nieublaganie. :552:
plecak - 2 Wrzesień 2013, 18:17

musisz też paweł dokończyć swoją powieść!
zalogowana - 2 Wrzesień 2013, 21:28

Ale tak swoją drogą to dobrze że takich nieśmiałych dinozaurów:) jest trochę , myślałam że to tylko ja:)
Milomi - 2 Wrzesień 2013, 22:48

A mi juz stuknela 30.Myslalam ze na tym portalu nie ma ludzi po 30-ale jestem milo zaskoczona:)Ja jestem pol smiala pol niesmiala:) :oops:
I zamiast spac buszuje po stronkach w poszukiwaniu przyjaciol:)Kto chetny?

biały_kruk - 2 Wrzesień 2013, 22:57

zalogowana napisał/a:
Ale tak swoją drogą to dobrze że takich nieśmiałych dinozaurów:) jest trochę , myślałam że to tylko ja:)

Dinozaury ze stada Staruchy pozdrawiają dinozaurów z gromady „Czy jest tu ktoś po 30?” ;)

Kate-K - 2 Wrzesień 2013, 23:40

zbliża się, zbliża... ja już wszystkim zapowiedziałam, że jak mi wybije 30 to zacznę zbierać na trumnę. A co! >:)
Pablo89 - 2 Wrzesień 2013, 23:53

hahaha a ja się nie mogę doczekać 30, bo może nie będę wtedy wyglądał jak dzieciak... ;)
Kate-K - 2 Wrzesień 2013, 23:54

wyglądać a być to 2 różne rzeczy
Pablo89 - 3 Wrzesień 2013, 12:21

Kate-K napisał/a:
wyglądać a być to 2 różne rzeczy
Nie rozumiem? :mrgreen: Skoro chcę 'starzej' wygladać to znaczy, że też chce być - to się z tym wiąże :D :D
Kate-K - 3 Wrzesień 2013, 19:12

oj ale ja nie mówie o Tobie tylko ogólnie.

róznie bywa - ile jest osób teoretycznie dorosłych a zachowujących się jak dzieciaki. >:)

Pawel831 - 3 Wrzesień 2013, 22:52

Milomi napisał/a:
I zamiast spac buszuje po stronkach w poszukiwaniu przyjaciol:)Kto chetny?

Na poszukiwanie przyjaciół? Zawsze i wszędzie.

szinuja1 napisał/a:
Za mloda jestem na trzydziestke, a niestety zbliza sie nieublaganie. :552:


Wyczuwam strach w Twoich oczach. A to przecież tylko 30 lat i nic więcej.

ubavpopahy - 6 Wrzesień 2013, 18:25

ja mam ponad 30 lat
Hahaczyk - 7 Wrzesień 2013, 21:09

Masz tyle lat na ile się czujesz, czyli w moim przypadku jakieś 60 ;-)
sensual - 8 Wrzesień 2013, 11:21

mi w czerwcu stuknela 30stka, niewielu nas tutaj.
1gosia - 8 Wrzesień 2013, 12:16

Nie jest źle - pomyślałam, że wchodząc tu będę najstarsza. Nieśmiałość z wiekiem zanika a mi się spotęgowała głównie z powodu stresującej pracy.
Charon - 8 Wrzesień 2013, 13:55

zanika z wiekiem? to chyba nie jest regułą bo wydaje mi się, że u mnie tez wzrasta. Pewnie do 30 nie będę już z domu wychodził :mrgreen:
ubavpopahy - 8 Wrzesień 2013, 16:09

u mnie jednak chyba zanika, do 25 roku życia nie wychodziłem z domu, teraz mam pracę, mieszkanie, partnerkę, a ostatnio nawet wietrzyłem wora w parku
1gosia - 8 Wrzesień 2013, 17:06

nie wiem, czuję taki strach, który mnie paraliżuje. staram się wychodzić z domu, dzisiaj byłam na basenie, ale to tak naprawdę kolejny sposób by spędzić czas w permanentnej dołującej samotności.
biały_kruk - 8 Wrzesień 2013, 17:58

1gosia napisał/a:
Nie jest źle - pomyślałam, że wchodząc tu będę najstarsza.

O ile się nie mylę, już samo to forum, wliczając jego poprzednie wersje, ma już ponad 10 lat. Jeszcze tu zaglądają ci, którzy rejestrowali się kiedyś, mając dwadzieścia kilka lat, a teraz są już dawno po 30-stce, a nawet tacy, którzy mają już 4 z przodu :) Ale, jak słusznie piszesz, nieśmiałość z wiekiem zwykle staje się mniej dokuczliwa, więc my zawsze będziemy tu w mniejszości.

Hahaczyk - 8 Wrzesień 2013, 19:21

Moim zdaniem jeśli nie uda nam się osiągnąć w pewnym wieku wyznaczonych przez siebie celów ( np założenie rodziny) to obniża się nasza pewność siebie, czujemy się przegrani, tym samym coraz bardziej zamykamy się w sobie, trudno wtedy podjąć walkę z samym sobą, ale zawsze warto! Przecież 30 lat to nie koniec świata, to prawda, że wtedy może być trudniej poznawać nowych ludzi, robić szalone rzeczy , ale jest to możliwe, jak w każdym innym wieku!
1gosia - 8 Wrzesień 2013, 21:59

Ja mam problem z pracą to obniża moją samoocenę. Znaczàco.
Charon - 8 Wrzesień 2013, 22:38

1gosia napisał/a:
Ja mam problem z pracą to obniża moją samoocenę. Znaczàco.


jaka profesja obniża samoocenę?

1gosia - 8 Wrzesień 2013, 23:36

gdybym pracowała w swojej profesji... ech mrzonki.

[ Dodano: 9 Wrzesień 2013, 19:32 ]
Może opowiem trochę o pracy jeśli nie teraz to kiedy(?):) w zasadzie nigdy nie pracowałam w swoim zawodzie, w trakcie studiôw skończyłam kilka praktyk, jedna z nich zaowocowała otrzymaniem posady w lokalnej administracji, w uproszczeniu można napisać, że w księgowości, przepracowałam tam kilka lat, w zasadzie nie musiałam nawet rozmawiać z ludźmi. Mimo to było wiele bardzo krótkich terminów, np. o 16.00 otrzymywałam dużą ilość materiału z terminem realizacji na rano. W połowie 2010 r straciłam tą pracę w wyniku reorganizacji. Może nawet byłoby lepiej, gdybym ją straciła bo ja po prostu zostałam przeniesiona, teraz obsługuję klientów i jest straaaasznie. Marzę o zmianie pracy, szukam, ale nikt mnie nie chce.

Charon - 9 Wrzesień 2013, 22:49

trudności w znalezieniu pracy to nie jest wina naszej osobowości tylko głupiego systemu:) skoro ktoś ma chęci i próbuje nie powinien mieć sobie nic do zarzucenia
beznickowa - 10 Wrzesień 2013, 23:30

Mi do trzydziestki brakuje jeszcze kilku lat, ale ostatnio często nachodzą mnie niewesołe refleksje dotyczące mojego wieku. Większość rówieśników jest już o krok do przodu z życiem, w wielu aspektach. Ja kilka ostatnich lat zmarnowałam, teraz ruszam powoli do przodu, ale i tak mam wrażenie, że czas przecieka mi przez palce.
A jeśli chodzi o nieśmiałość? Myślę, że z wiekiem się ją oswaja - mi przynajmniej mniej ciąży, nie analizuję już tak bardzo swojego zachowania, nie zadręczam się. O tyle jest łatwiej.

czassum - 11 Wrzesień 2013, 09:00

Może już być tylko lepiej.
Kate-K - 11 Wrzesień 2013, 21:34

Charon napisał/a:
trudności w znalezieniu pracy to nie jest wina naszej osobowości tylko głupiego systemu:) skoro ktoś ma chęci i próbuje nie powinien mieć sobie nic do zarzucenia


boszzzz.... tutaj to tylko widać wpadnie ze skrajności w skrajność
albo ktoś jest beznadziejny, nic mu się nie udaje i nikt go nie kocha, albo wszystko co złe to winna innych/systemu bądź wróżki zębuszki

nie możecie wypośrodkować?

1gosia - 13 Wrzesień 2013, 02:14

Kate-K napisał/a:
Charon napisał/a:
trudności w znalezieniu pracy to nie jest wina naszej osobowości tylko głupiego systemu:) skoro ktoś ma chęci i próbuje nie powinien mieć sobie nic do zarzucenia


boszzzz.... tutaj to tylko widać wpadnie ze skrajności w skrajność
albo ktoś jest beznadziejny, nic mu się nie udaje i nikt go nie kocha, albo wszystko co złe to winna innych/systemu bądź wróżki zębuszki

nie możecie wypośrodkować?


bywa, że ekstrema są prawdziweXD

Kate-K - 13 Wrzesień 2013, 17:23

bez przesady...
1gosia - 13 Wrzesień 2013, 23:03

Kate-K napisał/a:
bez przesady...


co więcej, może nie w tym przypadku, ale zdarza się, że ekstrema bywają urocze:)

Magdallena - 2 Październik 2013, 10:52

Jestem mile zaskoczona, że jest tu sporo osób mniej więcej w moim wieku. Gdyby jeszcze znalazł się ktoś z moich okolic.... Niedawno zaczęłam uczęszczać na spotkania forumowe w Rzeszowie i niestety nie czuję się komfortowo z tym, że jestem tam najstarsza. A co do nieśmiałości, wszystko zależy od jej przyczyny. Na swoim przykładzie wiem, że sama sobie raczej nie poradzę. To wszystko jest zbyt zakorzenione w mnie. Bez pomocy jakiegoś specjalisty nie mam szans na wyjście z tego.
1gosia - 2 Październik 2013, 15:15

Magdallena napisał/a:
Jestem mile zaskoczona, że jest tu sporo osób mniej więcej w moim wieku. Gdyby jeszcze znalazł się ktoś z moich okolic.... Niedawno zaczęłam uczęszczać na spotkania forumowe w Rzeszowie i niestety nie czuję się komfortowo z tym, że jestem tam najstarsza. A co do nieśmiałości, wszystko zależy od jej przyczyny. Na swoim przykładzie wiem, że sama sobie raczej nie poradzę. To wszystko jest zbyt zakorzenione w mnie. Bez pomocy jakiegoś specjalisty nie mam szans na wyjście z tego.


a jeśli zawiedziesz się na specjaliście?:) musisz mieć ogromny dystans do tego co Ci mówią specjaliści. no i co najważniejsze musisz szukać siły w sobie.

Magdallena - 2 Październik 2013, 21:37

Ja już się zawiodłam za "specjalistach". Nie byłoby to dla mnie wielkie zaskoczenie, gdyby kolejna próba skończyła się tak samo.
1gosia - 3 Październik 2013, 04:51

Magdallena napisał/a:
Ja już się zawiodłam za "specjalistach". Nie byłoby to dla mnie wielkie zaskoczenie, gdyby kolejna próba skończyła się tak samo.


byłaś na poznawczo behawioralnej?

Magdallena - 3 Październik 2013, 19:41

Byłam...
1gosia - 3 Październik 2013, 21:23

o fajnie, priv:)
trucki - 3 Październik 2013, 23:13

Rety, kiedyś myślałem, że nieśmiałość to taka choroba wieku młodzieńczego, z której się po prostu wyrasta, a 30-letni nieśmiali wydawali mi się jakąś szokującą patologią, istnym absurdem :mrgreen: Teraz jednak mam parę latek więcej, za kilka miesięcy stuknie mi ćwierć wieku i widzę, że to samo z siebie nie przechodzi ;)
zalogowana - 4 Październik 2013, 18:46

Fajnie że taki wątek powstał co 20 letni jeszcze rokujący nieśmiali to nie to samo co 30 letnia nieśmiała patologia:) Może kiedyś zrobimy spotkanie nieśmiałe starych ludzi:) Ale coś mi się widzi że większość z nas nie wygląda na swój wiek to pewnie wina tego. że w środku targają nami dziecięce emocje , strach przed przejęciem odpowiedzialności za siebie, podejmowania decyzji mogłabym tak długo ale lepiej zamilknę:)
korneliusz - 5 Październik 2013, 08:54

To gdzie i kiedy to spotkanie patologii? :)
zalogowana - 5 Październik 2013, 09:09

nie ma nie było i nie będzie:)
Magdallena - 7 Październik 2013, 19:14

W sumie szkoda...
korneliusz - 7 Październik 2013, 19:32

No właśnie szkoda.
1gosia - 7 Październik 2013, 21:50

Hmm może przy odrobinie szczęścia udałoby się zgrać urlopy/ wolne weekendy? :) no i miejsce?
zalogowana - 7 Październik 2013, 22:20

Naprawdę bylibyście zdolni się spotkać?:) Może to i dobry pomysł ..
Magdallena - 8 Październik 2013, 17:29

Hmm... Ciekawe co by z tego wyszło... I jakby w ogóle do tego doszło...
Hahaczyk - 9 Październik 2013, 21:49

pomysł fajny,miejsce spotkania powinno być w środkowej części naszego kraju, najlepiej w stolicy ;D
Vroo - 9 Październik 2013, 22:00

Warszawa zaprasza ;)
zalogowana - 9 Październik 2013, 22:53

za daleko:(
1gosia - 10 Październik 2013, 00:27

Byłoby super o ile bym nie stchórzyła:)
korneliusz - 10 Październik 2013, 14:05

Vroo napisał/a:
Warszawa zaprasza ;)


Dla mnie może być. Wybieram się do Warszawy i wybrać nie mogę. Pasuje mi 22-26 listopada.

Magdallena - 10 Październik 2013, 23:03

Kurcze... Trochę daleko. Ale przecież jest PolskiBus;)
Miroslaw_Hermaszewski - 10 Październik 2013, 23:16

są też pociągi, wcale nie takie złe :)
Magdallena - 10 Październik 2013, 23:20

Pociągi taki dobre nie są. Drogie i jadą na około.
korneliusz - 10 Październik 2013, 23:25

Daleko, to jest do stolicy Nowej Zelandii.
Magdallena - 10 Październik 2013, 23:29

Nie mogę się nie zgodzić.
zalogowana - 14 Październik 2013, 08:31

a żyje ktoś :) koło małopolski?:)
Magdallena - 14 Październik 2013, 08:47

Ja całkiem niedaleko :D
SSRI - 14 Październik 2013, 14:13

Dołączam do grupy starszaków, oddział pomorski ;)
1gosia - 14 Październik 2013, 16:03

SSRI napisał/a:
Dołączam do grupy starszaków, oddział pomorski ;)


bardzo mi miło:)fajny nick:)

zalogowana - 14 Październik 2013, 17:40

To nie ma czasu do stracenia bo jesteśmy już bardzo starzy :P
Magdallena - 14 Październik 2013, 19:35

I raczej nie odmłodniejemy.
Batkocz - 14 Październik 2013, 20:51

Cytat:
I raczej nie odmłodniejemy.
Moglibyśmy się przynajmniej już nie starzeć.
biały_kruk - 14 Październik 2013, 21:30

Częściowo odmłodzić mogłyby nas przeszczepy :]
zalogowana - 14 Październik 2013, 21:32

mozgów chyba:):)
MidsummerNight - 14 Październik 2013, 22:30

Witam, trzydziestka minęła mi już kilka lat temu, a ja nadal czuję się mentalnie jak zagubiona nastolatka. I myslę sobie,że chyba nigdy się z mojej niesmiałości nie wyleczę.
1gosia - 15 Październik 2013, 00:55

MidsummerNight, też tak czuję. Czuję się dzieckiem i to jest dość przerażające.
Magdallena - 15 Październik 2013, 08:42

W sumie ja też się tak czuję, ale to ma swoje uzasadnienie.
SSRI - 15 Październik 2013, 13:05

1gosia napisał/a:
SSRI napisał/a:
Dołączam do grupy starszaków, oddział pomorski ;)


bardzo mi miło:)fajny nick:)


Cała przyjemność po mojej stronie :) Co do nicku, myślenie życzeniowe potrafi zdziałać cuda ;)

Kiki_86 - 15 Październik 2013, 13:40

Po 30tce może i nie jestem, ale zdecydowanie mam już bliżej niż dalej także nieśmiało pozwolę sobie dołączyć do grupy ^^.


1gosia napisał/a:
MidsummerNight, też tak czuję. Czuję się dzieckiem i to jest dość przerażające.


A myślałem, że tylko ja (mając swoje lata) czuję się czasami jak bym miał naście lat. Dobrze wiedzieć, że jest więcej takich ludzi :) .
Natomiast nie sądzę, żeby to było takie przerażające. To dobra odskocznia od codziennych problemów i zapomnieniu o nich. Zamiast słowa "przerażające" użyłbym innego przymiotnika: "odmóżdżające" - chociaż to tylko moje zdanie i podejście...

zalogowana - 15 Październik 2013, 19:46

Bo pierwsza podstawowa zasada żeby zmienić coś brzmi jakkolwiek odmóżdzająco brzmi to : Nie myśleć, Robić swoje.. Im więcej analizuję zastanawiam się.. tym strach nabiera mocy, pół życia tak 'prze wegetowałam' i coś czuję że wy też. Teraz czas na działanie ...podejście zadaniowe do poszczególnych sytuacji które są trudne jest lepsze niż traktowanie ich jako 'być albo nie być'.. Nie uda się coś ok trudno trezba iść dalej do następnego zadania to może być różna rozpiętość zadań. Jeżeli probllelm jest odbieranie telefonów to traktować to jako nic osobistego jako zadanie do wykonania które można sobie później odhaczyć w zeszycie choćby:) Jesli są to rozmowy o pracę to tak samo. Bez emocjonowania sie nimi. Przecież nie jesteśmy aż tak wyjątkowi żeby oosba np potencjalny pracodawca miał nas długo pamiętać zapomni nas po 5 minutach więc nawet jak coś pójdzie nie tak - co z tego czy to jest powód żeby to rozpamiętywać przez koljne 6 miesięcy??To tylko zwykłe zadanie jak całe życie:) A właśnie jutro takie jedno mam do wykonania więc trzymajta kciuka choć jednego:)
Ech znowu przeanalizowałam sytuację:)

MidsummerNight - 15 Październik 2013, 19:56

1gosia, mnie to nie przeraża, ale mam kłopot w kontaktach z ludźmi w moim wieku - kompletnie ich nie rozumiem. Na dodatek mam taką przypadłość, że wyglądam na dużo mniej lat niż mam i dopiero od niedawna przestali mnie prosić o dowód w sklepie :-) , co powoduje, że równolatkowie nie traktują mnie nigdy poważnie...

[ Dodano: 15 Październik 2013, 20:02 ]
zalogowana, ja trzymam, bo sama boję się nawet wysłać CV.

sensual - 15 Październik 2013, 22:09

a jakaś 30stka ;) z dolnegosląska tutaj istnieje ? chyba nie... :)
korneliusz - 16 Październik 2013, 14:01

Skoro nie padła żadna alternatywna data spotkania, to proponuję 23 listopada w Warszawie. Kto chętny, palec do budki! No śmiało, śmiało...
zalogowana - 16 Październik 2013, 18:02

Cytat:
zalogowana, ja trzymam, bo sama boję się nawet wysłać CV.

Dziękuje już po wszystkiemu. Nie wiem teraz czy to dobrze czy źle. Myślenie bagatelizujące całą rozmowę pomogło widocznie i było na tyle przekonywujące mój chory umysł:) że zachowywałam się na tyle wiarygodnie naturalnie .. Problem w tym że nie wiem czy ta praca mi odpowiada to nie jest nic stałego więc może warto już się nie cofać.

A Warszawa niech sie spotyka:) może małopolskich staruchów:) ośmieli to:)
Powodzenia:)

Magdallena - 16 Październik 2013, 22:22

korneliusz napisał/a:
Skoro nie padła żadna alternatywna data spotkania, to proponuję 23 listopada w Warszawie. Kto chętny, palec do budki! No śmiało, śmiało...

Ale w sobotę jest BBL... :602:

plecak - 16 Październik 2013, 22:40

bbl? co to?
Magdallena - 17 Październik 2013, 16:59

BBL = Biegam Bo Lubię
Hahaczyk - 18 Październik 2013, 20:48

korneliusz napisał/a:
Skoro nie padła żadna alternatywna data spotkania, to proponuję 23 listopada w Warszawie. Kto chętny, palec do budki! No śmiało, śmiało...


A może zmienić datę spotkania na 11go? Akurat część pomorskich nieśmialców przyjedzie zwiedzać Stolicę ;-) .

1gosia - 18 Październik 2013, 23:28

11 listopada?:) tylko sobie krzywdy tam nie zróbcie:)
korneliusz - 19 Październik 2013, 21:00

Hahaczyk napisał/a:
A może zmienić datę spotkania na 11go?


Można zmienić :) 11 nie będzie mnie w Warszawie, a innych chętnych nie widać.

szinuja1 - 21 Październik 2013, 16:38

Odnosnie tematu, ja dobijam :< .....i zastanawiam sie jak tu jakos szczegolnie uczcic ta date bo w koncu 30ste urodziny sa szczegolne, podobnie jak 18naste. Chetnie posucham propozycji :P

[ Dodano: 21 Październik 2013, 17:24 ]
Pawel831 napisał/a:
Milomi napisał/a:
I zamiast spac buszuje po stronkach w poszukiwaniu przyjaciol:)Kto chetny?

Na poszukiwanie przyjaciół? Zawsze i wszędzie.

szinuja1 napisał/a:
Za mloda jestem na trzydziestke, a niestety zbliza sie nieublaganie. :552:


Wyczuwam strach w Twoich oczach. A to przecież tylko 30 lat i nic więcej.


Pawel dobrze wyczowasz ;p bo dajmy na to jeszcze tak z 5 lat temu wyobrazalam sobie ze bedac juz w tak zaawansowanym wieku, bede miala gromadke dzieci, meza i ulozone zycie. A tu co, ja nawet nie mam stalego partnera. :E Poza tym patrze na fejsa, na te wszystkie moje znajome z czasow szkolnych chwalace sie swoimi pociechami i troche sie obawiam ze czas biegnie dla mnie zbyt szybko. W tym wieku marzyloby mi sie juz zalozyc rodzine, albo chociaz miec jakies osiagniecia w zyciu zawodowym. Pozytywne za to jest to, ze na gruncie towarzyskim chociaz cos poszlo do przodu, no i zrealizowalam jedno z moich marzen... w koncu.

1gosia - 23 Październik 2013, 11:00

Trzysdzieste urodziny spędziłam grając w farmville. Nawet nie wiem co mogłabym robić. Jakoś nie umiem poznawać nowych ludzi. Czuję się wyjątkowo nieatrakcyjnym człowiekiem. Szkoda życia, wiem, ale nie potrafię wzbić się nad własne ograniczenia i lęki.
korneliusz - 24 Październik 2013, 14:22

1gosia napisał/a:
Trzysdzieste urodziny spędziłam grając w farmville.


To i tak nieźle. Ja nie pamiętam, co robiłem na 30te urodziny. Nie wiem czy to dobrze, czy źle :)

MidsummerNight - 25 Październik 2013, 19:18

Ja też nie pamiętam, co robiłam w swoje trzydzieste urodziny. podejrzewam, że tak akurat lepiej. Urodziny to tylko jeden dzień z 365 w kalendarzu.
zalogowana - 25 Październik 2013, 22:05

nie nie nie:):)
Lubcie siebie choć trochę?? Przecież z trzydziestką na grzbiecie:) tez da się żyć:) to dopiero druga młodość:)

biały_kruk - 25 Październik 2013, 22:47

zalogowana napisał/a:
Przecież z trzydziestką na grzbiecie:) tez da się żyć:)

zalogowana, brawo za optymizm! Obawiam się jednak, że gdybym musiał Cię dźwigać na grzbiecie, to życie szybko by mi zbrzydło ;)

zalogowana - 25 Październik 2013, 23:11

Niech każdy dźwiga swój garb:) No właśnie może tak nam źle i tak nam ta 30 uwiera bo boimy sie tego grzbieta naszego:) A to żeby ktoś inny dziwgał za nas czyli przerzucić odpowiedzialność za nasze problemy na kogoś myślę że to jak strzał w w lewy palec u nogi:):) My musimy sami:) sobie radzić :) Inaczej brak kontroli zawsze frustrował do 40 :)
korneliusz - 25 Październik 2013, 23:50

zalogowana napisał/a:
Niech każdy dźwiga swój garb:) No właśnie może tak nam źle


Mów raczej za siebie. Czuję się teraz znacznie lepiej, niż jak miałem te 20 lat i sieczkę w głowie. Odpowiedzialność, to moje drugie imię :)

1gosia - 25 Październik 2013, 23:57

Poznałam niedawno takiego informatyka, zupełnie przypadkiem, był miły. Był ode mnie o rok młodszy. Chciał mnie zaprosić na kawę, znał moją młodszą o osiem lat koleżankę i niestety rzucił mi niezobowiązującą tyradę o tym jakie to powinny być kobiety i że nigdy nie związałby się z kobietą po magicznej trzydziestce. Ja mam 33 lata. Jagoda 25, chyba mi się niedostatecznie przyjrzał. Przykro mi do tej pory i niestety będę długo to pamiętać.

[ Dodano: 26 Październik 2013, 00:00 ]
W kolejny samotny sylwester będę miała dużo czasu kolejny beznadziejny rok, ależ mam doła.

zalogowana - 26 Październik 2013, 04:58

korneliusz napisał/a:
zalogowana napisał/a:
Niech każdy dźwiga swój garb:) No właśnie może tak nam źle


Mów raczej za siebie. Czuję się teraz znacznie lepiej, niż jak miałem te 20 lat i sieczkę w głowie. Odpowiedzialność, to moje drugie imię :)


Zawsze mówię tylko za siebie:) za innych też czasami trzeba bo są nieśmiali:) no chyba że w końcu zechcą sie wzdrygnąć :) wziąć odpowiedzialność:):) za swoje życie to już nie:) i przejąć stery nad nim.
Ja na pewno czuję się bardziej świadoma choć trzeba uważać z ta samoświadomością bo to ona potrafi nieźle namieszać:) im bardziej świadomy człowiek tym bardziej zaczyna wnikać:)

Pawel831 - 26 Październik 2013, 11:57

Nieśmiali muszą przełamać niekorzystny trend dzietności w Polsce. Kto ma to zrobić jak nie świadome osoby po 30?
olivka - 26 Październik 2013, 14:02

Jeszcze nie czas na zmianę kodu z trójką z przodu... jeszcze jestem taka młoda :P
Iron - 26 Październik 2013, 14:11

olivka napisał/a:
jeszcze jestem taka młoda :P


ale my też nie jesteśmy tacy starzy :P

olivka - 26 Październik 2013, 15:22

30-latki stare dziadki :P
Iron - 26 Październik 2013, 15:48

Heh to co ja sobie powiem za 10 lat... :P
pumpkin - 26 Październik 2013, 20:12

E tam, faceci dopiero od 35 lat w górę są jako tako sensowni :P Wcześniej to niedorosła młodzieżówka :P
zalogowana - 26 Październik 2013, 20:15

No ale przecież musimy kiedyś w końcu 'urosnąć' :P
biały_kruk - 26 Październik 2013, 21:00

olivka napisał/a:
30-latki stare dziadki :P

olivka, poprawka, 35-latki to stare dziadki. Dlaczego? Bo ZUS od tego wieku wysyła informacje o wysokości przyszłej emerytury. Właśnie coś takiego wczoraj otrzymałem. Mogę się nawet pochwalić – moja, hipotetyczna na razie, emerytura ma wynosić 923,20 zł... :]
Skomentuję to krótko:
Śmiej się jak głupi do sera, bo ZUS na starość zrobi z ciebie milionera...

korneliusz - 26 Październik 2013, 22:13

biały_kruk napisał/a:
moja, hipotetyczna na razie, emerytura ma wynosić 923,20 zł... :]


A przez kolejne 32 lata pracy, razy ile ta kwota będzie pomnożona? :)

1gosia - 26 Październik 2013, 22:27

Stąd prosty wniosek, że l4 trzeba exploatować na maxa. Można jeszcze wyjść za mąż za byłego ubeka:p i za kilkadziesiąt lat o ile nie zmienią się przepisy a on zemrze nabyć jego wysokie świadczenie emerytalne.
biały_kruk - 26 Październik 2013, 22:40

korneliusz napisał/a:
A przez kolejne 32 lata pracy, razy ile ta kwota będzie pomnożona?

Ja jestem przykładem pracusia, który haruje już od 20-stego roku życia i jeśli utrzyma obecny poziom harówy (czyt. wysokość składek) do osiągnięcia wieku emerytalnego, to oni szacują, że ta kwota może zostać pomnożona nawet razy dwa.
Tyle, że prawda jest taka, że jeśli istotnie zdarzy się cud i zdołam jakoś dociągnąć do tych 67 lat, to na bank parę miesięcy później strzelę kopytami i będzie to historia z happy endem. Dla ZUS-u...

korneliusz - 26 Październik 2013, 23:03

biały_kruk napisał/a:
Dla ZUS-u...


Dla żony byłego ubeka :) Po co ten pesymizm, ty nie weźmiesz, to kto inny skorzysta. W przyrodzie nic nie ginie :)

1gosia - 27 Październik 2013, 00:36

biały_kruk napisał/a:
korneliusz napisał/a:
A przez kolejne 32 lata pracy, razy ile ta kwota będzie pomnożona?

Ja jestem przykładem pracusia, który haruje już od 20-stego roku życia i jeśli utrzyma obecny poziom harówy (czyt. wysokość składek) do osiągnięcia wieku emerytalnego, to oni szacują, że ta kwota może zostać pomnożona nawet razy dwa.
Tyle, że prawda jest taka, że jeśli istotnie zdarzy się cud i zdołam jakoś dociągnąć do tych 67 lat, to na bank parę miesięcy później strzelę kopytami i będzie to historia z happy endem. Dla ZUS-u...


Skoro lubisz swoją pracę, to zazdroszczę. Po 8 latach niskopłatnego mobbingu, gdzie ciągle słyszę, że jestem niepotrzebna a moja praca do niczego mam ochotę nie wychodzić z domu a najlepiej z szafy ( narnia i te sprawy;)

[ Dodano: 27 Październik 2013, 00:38 ]
korneliusz napisał/a:
biały_kruk napisał/a:
Dla ZUS-u...


Dla żony byłego ubeka :) Po co ten pesymizm, ty nie weźmiesz, to kto inny skorzysta. W przyrodzie nic nie ginie :)


Pesymizm i złorzeczenie jest ok, to znaczy, że organizm jeszcze walczy:p

ShySe - 27 Październik 2013, 18:01

1gosia napisał/a:
Stąd prosty wniosek, że l4 trzeba exploatować na maxa. Można jeszcze wyjść za mąż za byłego ubeka:p i za kilkadziesiąt lat o ile nie zmienią się przepisy a on zemrze nabyć jego wysokie świadczenie emerytalne.

Moje zdanie (które zamierzam w ciągu kilku miesięcy wcielić w życie) jest natomiast takie, że należy po prostu czym prędzej zrezygnować z tej najbardziej śmieciowej formy zatrudnienia, jaką jest praca na etacie, i świadczyć usługi np. na umowę o dzieło. Zaoszczędzone na ZUS-ie i podatku pieniądze odkładamy na III lub IV filar i na emeryturę będą jak znalazł. Składki na NFZ, jeśli uznajemy za potrzebne, odprowadzamy samodzielnie (ok. 360 zł miesięcznie, ale 85% z tego dostajemy później z powrotem jako zwrot z PIT).

ShySe

biały_kruk - 27 Październik 2013, 19:10

ShySe napisał/a:
Moje zdanie (które zamierzam w ciągu kilku miesięcy wcielić w życie) jest natomiast takie, że należy po prostu czym prędzej zrezygnować z tej najbardziej śmieciowej formy zatrudnienia, jaką jest praca na etacie

To arcyważne słowa, które każdy powinien sobie zapamiętać. Nazwałbym to bramą do wolności i niezależności, nie tylko finansowej. Mnie wykiwanie ZUS-u zajmie najprawdopodobniej jeszcze kilka lat bo mam zamiar spróbować utrzymywać się z zysków kapitałowych. Po prawie dwuletniej bytności na giełdzie walutowo-surowcowej mogę powiedzieć, że jest to trudne, ale, przy odpowiednio dużej wiedzy i doświadczeniu, jak najbardziej realne. Przy tego typu zajęciu płaci się tylko podatek Belki, a reszta – jak napisał ShySe – według własnego widzimisię.

Vroo - 27 Październik 2013, 21:57

Umowy o dzieło niedługo też zostaną oskładkowane, więc to niewiele daje. Jak świadczyć usługi, to najlepiej założyć działalność - szczególnie jak się ma wydatki, które się wliczy w koszty + możliwość odliczania VAT. No i jak już się będzie zarabiać bardzo dużo to liniowiec 19% się kłania...

Przyszłość ZUS jest taka, że dostaniemy co najwyżej wszyscy taką samą emeryturę minimalną, tylko po to, żeby masy emerytów nie umierały na ulicach. Na razie dzieci nie mam, więc na bardziej tradycyjną formę wsparcia nie mogę liczyć. Rok temu wreszcie założyłem sobie IKE i będę chciał być systematyczny przez te 30-parę lat... Choć ponieważ to IKE maklerskie, czyli po prostu rachunek akcyjny, niewykluczone że będą lata, gdy zostanę z wynikiem -20%... :)

biały_kruk - zaskoczyłeś mnie :) Forex, opcje, kontrakty?

biały_kruk - 27 Październik 2013, 22:38

Vroo napisał/a:
biały_kruk - zaskoczyłeś mnie :) Forex, opcje, kontrakty?

Forex. Właśnie za chwilę będę odpalał platformę transakcyjną bo mój broker startuje o 23.00. Zlecenia przygotowane, luki weekendowe mile widziane... i zobaczy się co przyniesie tydzień. A rano, na 6.00 do właściwej roboty :/

Ot, wątek starych, iście zapracowanych ludzi ;)

1gosia - 27 Październik 2013, 22:50

Bawiłam się forexem, apką na telefonie i nawet dobrze mi szło, ale kiedy zapytałam okazało się, że sporo ludzi na niego narzeka.
korneliusz - 27 Październik 2013, 22:53

biały_kruk napisał/a:
Ot, wątek starych, iście zapracowanych ludzi ;)


Wreszcie jakiś konkretny temat :) Szkoda, że nie mam w nim nic do dodania, bo w kwestii emerytury ufam państwu i funduszowi, na który odkładam.

1gosia - 27 Październik 2013, 22:56

Aż bym zapomniała nam jeszcze akcje swojej firmy, przez kilka lat były z tego całkiem spore dywidendy. Niestety nic z tym mimo rad brokera nie zrobiłam a w tym roku dywidendy były b. niskie.
Vroo - 27 Październik 2013, 23:11

biały_kruk napisał/a:
Forex. Właśnie za chwilę będę odpalał platformę transakcyjną bo mój broker startuje o 23.00. Zlecenia przygotowane, luki weekendowe mile widziane... i zobaczy się co przyniesie tydzień. A rano, na 6.00 do właściwej roboty :/


No to podziwiam. :) Ale jak idziesz do roboty nie zostawiasz otwartych pozycji? Bo to chyba byłoby stresujące:)

Ja się zastanawiałem czy nie spróbować, choćby na mikrolotach. Ale ten rynek jest dla mnie zupełnie nieprzewidywalny.

1gosia napisał/a:
Aż bym zapomniała nam jeszcze akcje swojej firmy, przez kilka lat były z tego całkiem spore dywidendy. Niestety nic z tym mimo rad brokera nie zrobiłam a w tym roku dywidendy były b. niskie.


No czasami to warto akcje dla samych dywidend trzymać, jeden rok nie musi o niczym decydować... Szczególnie jak firma ma kapitał skarbu państwa, to nasz rząd co roku dywidendy wyciąga... Nie wiedziałem tego swego czasu i pozbyłem się ładnych dywidendowych akcji...

biały_kruk - 27 Październik 2013, 23:44

1gosia napisał/a:
Bawiłam się forexem, apką na telefonie i nawet dobrze mi szło, ale kiedy zapytałam okazało się, że sporo ludzi na niego narzeka.

Forex to temat rzeka, więc szkoda mi czasu żeby się tu nad tym rozwodzić :] Powiem tylko, że dla mnie gra z wykorzystaniem telefonu to najczystsze finansowe samobójstwo. Nie jestem hazardzistą, muszę mieć możliwość narysowania poziomów wsparcia i oporu, linii trendu, zniesień Fibonacciego i wielu innych rzeczy potrzebnych do skutecznego trejdingu.
A większość ludzi traci kasę i klnie na czym świat stoi bo są leniwi i chciwi, chcą szybko i dużo zarobić, a do tego potrzeba umiejętności, które niestety zdobywa się latami. Jeśli pominie się naukę i doświadczenie, nie mówiąc o tzw. czuciu gry, które przychodzi z czasem, to wówczas forex staje się kasynem. Amen.

Vroo napisał/a:
Ale jak idziesz do roboty nie zostawiasz otwartych pozycji? Bo to chyba byłoby stresujące:)

Ja się zastanawiałem czy nie spróbować, choćby na mikrolotach. Ale ten rynek jest dla mnie zupełnie nieprzewidywalny.

Po miesiącach testów wyszło mi, że najlepiej radzę sobie w inwestowaniu średnioterminowym, czyli otwieram pozycje na czas od kilku godzin do kilku dni, więc praktycznie na okrągło jestem w grze. A stres niestety jest cały czas, ale im większe umiejętności tym mniejszy :]
No i właśnie, ja wciąż siedzę w mikrolotach. Mam zamiar trzymać się zaleceń doświadczonych traderów, którzy są zgodni: minimum trzy lata, a najlepiej pięć, poświęć na naukę i dopiero potem myśl o poważniejszym zarabianiu.
Możesz w każdej chwili się przyłączyć. To nie usługi na przykład, to jedyne miejsce, gdzie nie musisz się obawiać, że konkurencja Cię wykończy :)

Vroo - 28 Październik 2013, 10:05

Kiedyś spróbuję :) i odezwę się na priv po parę rad. Na razie staram się opanować normalną giełdę i zastosować w praktyce to co znam z lektur, np. zarządzanie ryzykiem od Van Tharpa. Zobaczę za te 2-3 lata, czy uda mi się psychicznie (i finansowo) przetrwać bessę, wtedy ewentualnie zaatakuję bardziej odważne rynki...

Co do konkurencji, prawda, ale też trzeba być lepszym od tych, którzy mogą mieć więcej informacji i możliwości technicznych niż my...

szinuja1 - 28 Październik 2013, 11:13

Prosze, od razu widac ze starosc nie radosc.....podczas gdy "mlodzi" zastanawiaja sie glownie jak zdobyc dziewczyne /chlopaka, u "starych" jak widac na pierwszy plan wysowa sie pytanie jak przezyc na emeryturze. ;P
SSRI - 28 Październik 2013, 11:16

korneliusz napisał/a:
1gosia napisał/a:
Trzysdzieste urodziny spędziłam grając w farmville.


To i tak nieźle. Ja nie pamiętam, co robiłem na 30te urodziny. Nie wiem czy to dobrze, czy źle :)


Niepamięć bywa czasem zbawienna. Moje urodziny wyglądały następująco: Mąż w delegacji, mimo to postanowiłam dobrze się bawić. Zaczynało się całkiem obiecująco - siedziałam w domu w najlepszym towarzystwie psiaka, sącząc wino do dobrej muzyki. Później jednak coś poszło nie tak - odebrałam telefon z "życzeniami" urodzinowymi od matki (nie przypadkowo mieszkam 500 km od niej), w skutek czego resztę dnia moich 30 - tych urodzin przeryczałam, pijąc o wiele za dużo i rozdrapując blizny przeszłości.

[ Dodano: 28 Październik 2013, 11:24 ]
szinuja1 napisał/a:
Prosze, od razu widac ze starosc nie radosc.....podczas gdy "mlodzi" zastanawiaja sie glownie jak zdobyc dziewczyne /chlopaka, u "starych" jak widac na pierwszy plan wysowa sie pytanie jak przezyc na emeryturze. ;P


To chyba u tych bardziej dojrzałych, mimo wszystko. Niektórzy ze spóźnionym refleksem i ogólnym brakiem forumowej ogłady, nadal rozkminiają swoje urodziny :P

Vroo - 28 Październik 2013, 12:41

Po 30-ce na randkach jest dodatkowo temat emerytury i narzekania na ZUS. ;-)
ShySe - 28 Październik 2013, 21:37

szinuja1 napisał/a:
Prosze, od razu widac ze starosc nie radosc.....podczas gdy "mlodzi" zastanawiaja sie glownie jak zdobyc dziewczyne /chlopaka, u "starych" jak widac na pierwszy plan wysowa sie pytanie jak przezyc na emeryturze.

Snucie planów finansowego sukcesu daje bardzo dużo radości. A tym, którzy dopiero zdobywają dziewczynę czy chłopaka, wcale nie zazdroszczę.

ShySe

1gosia - 28 Październik 2013, 22:53

ShySe napisał/a:
szinuja1 napisał/a:
Prosze, od razu widac ze starosc nie radosc.....podczas gdy "mlodzi" zastanawiaja sie glownie jak zdobyc dziewczyne /chlopaka, u "starych" jak widac na pierwszy plan wysowa sie pytanie jak przezyc na emeryturze.

Snucie planów finansowego sukcesu daje bardzo dużo radości. A tym, którzy dopiero zdobywają dziewczynę czy chłopaka, wcale nie zazdroszczę.

ShySe


;) fakt lekko nie jest;P
http://www.youtube.com/watch?v=zKAW96N-Vms

korneliusz - 29 Październik 2013, 11:06

Vroo napisał/a:
Po 30-ce na randkach jest dodatkowo temat emerytury i narzekania na ZUS. ;-)


Możesz spokojnie randkować w kolejce do lekarza:)

alkohol to zło - 11 Maj 2014, 22:30

1gosia, ile masz lat?
1gosia - 13 Maj 2014, 23:20

alkohol to zło napisał/a:
1gosia, ile masz lat?



Już stanowczo za dużo:)

loona - 14 Maj 2014, 21:31

Ja to już prawie 40-stka :567: ... Niestety lęki wraz w upływem czasu wcale nie maleją a w moim przypadku jest nawet coraz gorzej.
1gosia - 15 Maj 2014, 10:24

loona napisał/a:
Ja to już prawie 40-stka :567: ... Niestety lęki wraz w upływem czasu wcale nie maleją a w moim przypadku jest nawet coraz gorzej.


Byłaś na terapii?

Daro - 17 Maj 2014, 22:35

loona napisał/a:
Ja to już prawie 40-stka :567: ... Niestety lęki wraz w upływem czasu wcale nie maleją a w moim przypadku jest nawet coraz gorzej.


Zapytam głupio o jakie lęki ci chodzi ?

Kris. - 18 Maj 2014, 22:31

Ja będę miał 30 lat za dwa miesiące. To jednak lekko przerażające.
olivka - 18 Maj 2014, 22:53

Kris. napisał/a:
Ja będę miał 30 lat za dwa miesiące. To jednak lekko przerażające.


Jak miło.... bo myślałam że same dzieciaki tu przychodzą przedział od 10 do 19

Kris. - 18 Maj 2014, 23:03

olivka napisał/a:
Kris. napisał/a:
Ja będę miał 30 lat za dwa miesiące. To jednak lekko przerażające.


Jak miło.... bo myślałam że same dzieciaki tu przychodzą przedział od 10 do 19


Well... nie chcę cię martwić ale sprawa wieku hympf... emocjonalnego to inna sprawa. ;-) Cóż, obaczym.

olivka - 18 Maj 2014, 23:11

Kris. napisał/a:
olivka napisał/a:
Kris. napisał/a:
Ja będę miał 30 lat za dwa miesiące. To jednak lekko przerażające.


Jak miło.... bo myślałam że same dzieciaki tu przychodzą przedział od 10 do 19


Well... nie chcę cię martwić ale sprawa wieku hympf... emocjonalnego to inna sprawa. ;-) Cóż, obaczym.


Czyli emocjonalnie masz 15 lat?

[ Dodano: 19 Maj 2014, 12:42 ]
korneliusz napisał/a:
Vroo napisał/a:
Po 30-ce na randkach jest dodatkowo temat emerytury i narzekania na ZUS. ;-)


Możesz spokojnie randkować w kolejce do lekarza:)


Ja ostatnio jak czekałam w kolejce do lekarza nawet spotkałam fajnego chłopaka, siedział jak mruk przy laptopie. Chyba tylko 5 słów znim zamieniłam.

[ Dodano: 19 Maj 2014, 12:52 ]
loona napisał/a:
Ja to już prawie 40-stka :567: ... Niestety lęki wraz w upływem czasu wcale nie maleją a w moim przypadku jest nawet coraz gorzej.

Właśnie z wiekiem lęki przychodzą coraz większe, cofać więcej problemów. Człowiek zaczyna myśleć nad sensem życia.O straconych marzeniach, niespełnionych rzeczach.
,,Czas ucieka...""

Kris. - 19 Maj 2014, 22:34

olivka napisał/a:
Kris. napisał/a:
olivka napisał/a:
Kris. napisał/a:
Ja będę miał 30 lat za dwa miesiące. To jednak lekko przerażające.


Jak miło.... bo myślałam że same dzieciaki tu przychodzą przedział od 10 do 19


Well... nie chcę cię martwić ale sprawa wieku hympf... emocjonalnego to inna sprawa. ;-) Cóż, obaczym.


Czyli emocjonalnie masz 15 lat?



Nie wiem ile lat mam emocjonalnie, nie wiem nawet czy można to ściśle określić. Pewna pani psycholog zobaczyła u mnie Zespół Aspergera i moim zdaniem trafiła w sedno tarczy. Więc pod względem czytania emocji nie czuję się mocny. Co do wieku emocjonalnego to ocenisz sama, o ile się tutaj rozpiszę.

olivka - 20 Maj 2014, 13:05

Poważnie masz Zespół. Aspergera? Możesz opowiesz o tym coś więcej? Niekoniecznie tak na forum. Jednak bardzo interesuje mnie ten temat.
Faraway - 20 Maj 2014, 16:06

Choroba sie bedzie ciagla dopoki osoba ze chce oojsc do lekarza niz udawac ze sama da rade
olivka - 20 Maj 2014, 16:19

Faraway napisał/a:
Choroba sie bedzie ciagla dopoki osoba ze chce oojsc do lekarza niz udawac ze sama da rade


Tylko że na to też chorują lekarze. Proste że osoby z ASP są wybitnie uzdolnione w jednej dziedzinie. W dzisiejszych czasach jest po prostu modne nazywanie wszystko chorobą.
Wmawianie każdemu co ma jakiś mniejszy problem że to jest choroba, faszerowanie śmiesznymi lekami, a jeśli chodzi o prawdziwą śmiertelną chorobę brakuję na to pieniędzy.
Tylko w Polsce jest tak każdemu wmówić chorobę . Taki naiwny człowiek w to wierzy.
Wszystko nazywać zaburzeniem :)
:553:
:552: :552: :553: :548: :553: :548:

Faraway - 20 Maj 2014, 16:30

Leki sa po to,zeby mialy pomoc. Nie wiem dlaczego wszyscy krytykuja leki i zastanawia mnie jedno czy ludzie, ktorzy krytykuja leki na stan lekowy w ogle je braly a jsk tak to prosze o podanie nnazwy
Reynevan - 20 Maj 2014, 16:35

Faraway napisał/a:
leki na stan lekowy

A Ty brałeś, że jesteś taki mądraliński? Nawet mniejsza o to. Przeczytaj sobie ulotkę z losowego leku na "stan lękowy". Znajdź akapit mówiący o skutkach ubocznych. A później zastanów się jeszcze raz nad tym co napisałeś.
olivka napisał/a:
W dzisiejszych czasach jest po prostu modne nazywanie wszystko chorobą.

Coś w tym jest.
olivka napisał/a:
Tylko w Polsce jest tak każdemu wmówić chorobę .

Skąd czerpiesz te informacje? W jakich krajach byłaś, i jak przedstawia się tam przytoczona przez Ciebie sytuacja?

olivka - 20 Maj 2014, 17:12

olivka napisał/a:
Tylko w Polsce jest tak każdemu wmówić chorobę .
Cytat:

Skąd czerpiesz te informacje? W jakich krajach byłaś, i jak przedstawia się tam przytoczona przez Ciebie sytuacja?


W Szkocji jest np. tak że jak dziecko nie pojawi się dwa dni w szkole od razu ktoś się pojawia że szkoły, sprawdzają co się stało. W Polsce mają to w dupie po pewnym czasie dopiero jak coś się stanie ojej matka zagłodziła dziecko, babcia opasła wnuka, rodzice używali czarów aby dziecko wyzdrowiało. Wcześniej nikt nic nie wiedział co się dzieje. Ale wymyślaniu różnych zaburzeń to potrafią. No tam są inne zarobki tu same śmieci pozostały na którymi można robić wszystko. Każda mądra, albo pracowita osobą uciekła z tego bagna. ,,Najlepiej wszystkim dać tabletki na zgon.'' Tam gdzie potrzeba leków to brak jakieś pomocy!!!!!!

Daro - 20 Maj 2014, 18:26

olivka napisał/a:
,,Najlepiej wszystkim dać tabletki na zgon.'' Tam gdzie potrzeba leków to brak jakieś pomocy!!!!!!


Najleprzy jest Pawulon bo jeszcze da się wykroić organy i sprzedać
A jest taki stary film z lat 70 pt"COMA" tam pokazany jest własnie taki proceder

Faraway - 20 Maj 2014, 18:59

Reynevan napisał/a:
A Ty brałeś, że jesteś taki mądraliński? Nawet mniejsza o to. Przeczytaj sobie ulotkę z losowego leku na "stan lękowy". Znajdź akapit mówiący o skutkach ubocznych. A później zastanów się jeszcze raz nad tym co napisałeś.


Tak brałem leki były to 2 "paroxinor i depralin". Nie miałem żadnych skutków ubocznych. Paroxinor był przepisywany z prośbą o obniżenie popędu. To taki dla mnie wybrał lek. A co do obniżenia popędu to nie zauważyłem niczego. Idę ponownie bo stwierdzam, że muszę szukać innych leków. Co do stresu to jak pracowałem jeszcze to depralin jakby na mnie działał, ale za krótko brałem chyba i pózniej się wkurzyłem i do śmieci wywaliłem połowe tego co mi przepisał lekarz. Lek nie był drogi za paroxinor zapłaciłem 4,50 za 1 paczki po 30 tabletek.

Reynevan - 20 Maj 2014, 19:08

Faraway napisał/a:
A co do obniżenia popędu to nie zauważyłem niczego.

Twój przypadek wciąż nie zmienia faktu, że krytyka wobec owych leków budzi się w osobach często ze względu na skutki uboczne oraz brak cudów społecznych.
olivka napisał/a:
tu same śmieci pozostały na którymi można robić wszystko.

Uważasz, że obywatele naszego kraju to śmiecie?

Faraway - 20 Maj 2014, 19:22

Reynevan napisał/a:

Twój przypadek wciąż nie zmienia faktu, że krytyka wobec owych leków budzi się w osobach często ze względu na skutki uboczne oraz brak cudów społecznych.


Ja po prostu chcę wyzdrowieć. Nie obchodzi mnie to co inni tu piszą bo sami się nie wyleczyli z nieśmiałości a co jeszcze piszą, że z wiekiem jest coraz gorzej, więc nie przekonujecie mnie do tego, abym się leczył u doświadczonego lekarza z wiedzą. Może powiedzie jeszcze, że wiedza lekarza to ściema to gratuluje wyzdrowień. Brałem leki wiem co jest napisane większości skutkach ubocznych i czasem są skutki, aby organizm mógł się najpierw przyzwyczaić a później one mijają. U mnie nie wystąpił żaden skutek uboczny. No, ale nie na każdego dany lek działa, więc trzeba próbować. Czytałem trochę na innych forach i są pozytywne informacje na temat leków lękowych. To jest tak na jednego zadziała ten lek a na drugiego inny.

olivka - 20 Maj 2014, 19:25

Reynevan napisał/a:
olivka napisał/a:
t;]tu same śmieci pozostały na którymi można robić wszystko.

Uważasz, że obywatele naszego kraju to śmiecie?


Uważam że gorsza kategoria ludzi tu została. W przedziale wiekowym (27-40 lat)

Reynevan - 20 Maj 2014, 21:01

Faraway napisał/a:
Może powiedzie jeszcze, że wiedza lekarza to ściema to gratuluje wyzdrowień.

Państwowego - tak.
Faraway napisał/a:
i czasem są skutki, aby organizm mógł się najpierw przyzwyczaić a później one mijają.

Nie zawsze. Kwestia dopasowania leków jest bardzo uciążliwa.

Faraway - 20 Maj 2014, 21:05

Ta strona przypomina mi wyspę zagubionych. Wy ma cię przywódcę Ben Linusa, który za wszelką cenę chcę udowonić, abym się was słuchał i nigdy nie wyszedł z tej wyspy. Mówiąc, żebym nie brał żadnych leków. Nie dam się bo w końcu mi się uda. Po 30'stce to ja chcę być pełen relaks i zero stresu!!
Reynevan - 20 Maj 2014, 21:08

Faraway napisał/a:
Wy ma cię przywódcę Ben Linusa, który za wszelką cenę chcę udowonić, abym się was słuchał i nigdy nie wyszedł z tej wyspy.

I tak tu wrócisz. Ta wyspa Cię więzi. 8-)

Faraway - 20 Maj 2014, 21:39

Jacob mi pomoze ... co do lekow pisalem tu wczesniej o melanotanie, ktory sprawia skore brazowa czy oni strasza skutkami ubocznymi i czy kobieta zmarla wlasnie od tego czy boja sie konkurencji ze ludzie przestana kupowac samoopalscze, filtry ochrone czy tez chodzic na solarium nowy temat w dziale o wszystkim sry ze bez polskich znakow, ale pisze z tableta bo nie chce mi sie siedziec wole lezec
Daro - 21 Maj 2014, 21:18

Faraway,

A próbowałeś bardziej naturalnych środków typu Bcompleks, magnez, hiperycyna, nie rujnują tak zdrowia, działają słabiej ale o wiele korzystniej, ewentualnie medytacja, akupresura, jest tych metod naprawde wiele.

Organizm faceta potrzebuje czasem skrajnych warunków życia, może porządnie poćwiczyć do upadłego...

[ Dodano: 21 Maj 2014, 21:28 ]
Faraway napisał/a:
pisze z tableta bo nie chce mi sie siedziec wole lezec

no to się wygłupiłem z tym ćwiczeniem

antyk - 25 Maj 2014, 18:49

Olivka, mogę ci udzielić wywiadu jako "aspergerowiec", bo mi też to dolega, ale to będzie kosztować :evil2:

Do 30 brakuje mi kilku lat, więc się nie kwalifikuję właściwie nawet do pisania w tym temacie. Odezwę się za kilka lat, o ile będę jeszcze żył :)

korneliusz - 30 Maj 2014, 22:57

To ja może zapytam jeszcze raz. Czy byliby chętni na krajowe (europejskie ;) ) spotkanie 30+?
zalogowana - 1 Czerwiec 2014, 12:11

korneliusz napisał/a:
To ja może zapytam jeszcze raz. Czy byliby chętni na krajowe (europejskie ;) ) spotkanie 30+?


byliby:)

Pawel831 - 1 Czerwiec 2014, 20:16

A to ciekawe... :)
korneliusz - 2 Czerwiec 2014, 21:47

Czym mam to liczyć jako dwoje chętnych?
olivka - 2 Czerwiec 2014, 23:09

korneliusz napisał/a:
To ja może zapytam jeszcze raz. Czy byliby chętni na krajowe (europejskie ;) ) spotkanie 30+?


Jestem chyba jeszcze troszkę za młoda :( Na 20+ za stara :(

zalogowana - 3 Czerwiec 2014, 10:04

Ja myślę że to mógłby byc ciekawy pomysł:) W końcu wszyscy jesteśmy tu z powodu nieśmiałości a nie ma lepszego sposobu jej przełamania jak wchodzić do ludzi.. takie spotkanie w gronie podobnych sobie śmiałków:) wydaje się dobrą opcją..przynajmniej w teorii :p no ale do nieśmiałych świat nalezy:)
szinuja1 - 4 Czerwiec 2014, 14:07

tarararra tarararam trilililililili
Faraway - 4 Czerwiec 2014, 22:12

ja nie wprowadziłem się tu z powodu nieśmiałości tylko chciałem sprawdzić czy mieszka tu przypadkiem może moja druga dusza
Reynevan - 5 Czerwiec 2014, 17:03

Faraway, i co mieszka?
kuba_88 - 5 Czerwiec 2014, 17:14

olivka napisał/a:

Jestem chyba jeszcze troszkę za młoda :( Na 20+ za stara :(


A trzeba być w sam raz do tańca i do różańca :D

1gosia - 5 Czerwiec 2014, 17:35

Dzień dobry:P
Faraway - 5 Czerwiec 2014, 18:24

może mieszka nic nie wiadomo. proszę nie kopiować moich zdjęc :P Walt jest tylko jeden !!
alkohol to zło - 5 Czerwiec 2014, 18:50

Nie bądź takim egoistą.
smutno - 5 Czerwiec 2014, 19:10

:shock:
Faraway - 5 Czerwiec 2014, 20:31

smutno nie bierz z nich zły przykład. Nie wolno się wcielać w kilku postaciach to wbrew naturze. Radzę nie zadzierać z Waltem bo przyjdzie ktoś kto coś zrobi złego.
Reynevan - 5 Czerwiec 2014, 20:35

Nigdy nie lubiłem tego rozpieszczonego dzieciaka. Pominę jego ojca, chociaż wiadomo, że był tchórzliwym zdrajcą.
Faraway - 5 Czerwiec 2014, 20:48

Spoko a co do zagubionych to dzisiaj po raz pierwszy obejrzę 2 ostatnie odcinki bo nie oglądałem do końca. Tylko kiedyś jak chodziłem do gimnazjum leciało to w tvp doszedłem do 4 chyba sezonu a później telewizor miałem zepsuty. A oni jeszcze przedłużali i opóźniali emisje. Stare czasy kiedy ktoś w moim domu zwariował i stuknął w telewizor i się rozwalił. Teraz sobie cały czas po 1 odcinku oglądałem, aż w końcu jestem przed finałowym odcinkiem. Co do jego Ojca to chory psychicznie był. :P
1gosia - 29 Czerwiec 2014, 19:40

http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=86146

była kiedyś taka gazetka...:)

Mark - 27 Lipiec 2014, 19:11

Ja mam 31 lat ale tak szczerze to zostały we mnie resztki nieśmiałości. Z wiekiem się nieco wyrobiłem :)
korneliusz - 1 Sierpień 2014, 10:32

Propozycja spotkania 30+ wciąż aktualna.
1gosia - 2 Sierpień 2014, 17:34

W sumie też bym chciała.
PsychologBMW - 13 Sierpień 2014, 10:45

Witam,

Czy bylibyście Państwo zainteresowani uczestnictwem w grupie terapeutyczno-rozwojowej/wsparcia w Krakowie dla osób z nieśmiałością 30+ ? Wszelkie sugestie mile widziane.

Pozdrawiam,
Barbara Michno-Wiecheć, psycholog psychoterapeuta

1gosia - 13 Sierpień 2014, 16:35

PsychologBMW napisał/a:
Witam,

Czy bylibyście Państwo zainteresowani uczestnictwem w grupie terapeutyczno-rozwojowej/wsparcia w Krakowie dla osób z nieśmiałością 30+ ? Wszelkie sugestie mile widziane.

Pozdrawiam,
Barbara Michno-Wiecheć, psycholog psychoterapeuta


Ze wzlędu na dzielące nas km raczej nie skorzystam, ale chciałam zapytać o jaki rodzaj terapiii chodzi.

zalogowana - 18 Sierpień 2014, 10:51

PsychologBMW napisał/a:
Witam,

Czy bylibyście Państwo zainteresowani uczestnictwem w grupie terapeutyczno-rozwojowej/wsparcia w Krakowie dla osób z nieśmiałością 30+ ? Wszelkie sugestie mile widziane.

Pozdrawiam,
Barbara Michno-Wiecheć, psycholog psychoterapeuta


Witam jestem bardzo zainteresowana rozwojem osobistym pokonywaniem barier i byłabym chętnie wzięłabym udział w zajęciach jestem z Małopolski jednak nie z Krakowa więc w warsztatach byłabym w stanie uczestniczyć w weekendy. Tak jak mówię to jest tak wstępnie.
Chętnie zapoznam sie z programem takich warsztatów jak by to miało wyglądać w praktyce.
, Funkcjonowanie jak przechowalni nie jest już czymś co mi wystarcza ...Myślę że sporo chętnych powinno się znaleźć.
Jednak prosiłabym o wiecej szczegółów
Pozdrawiam

PsychologBMW - 18 Sierpień 2014, 15:30

Wkrótce na stronie Gabinetu Psychologicznego Drugi Brzeg zostaną umieszczone dokładne informacje dotyczące grupy terapeutyczno-rozwojowej - zapraszam do odwiedzania.

Wstępnie spotkania grupy przewidziane są na najbliższy rok, a rozpoczną się, gdy swój udział potwierdzi wystarczająca ilość osób (10-12).

Pozdrawiam,
Barbara Michno-Wiecheć, psycholog psychoterapeuta

[ Dodano: 18 Sierpień 2014, 16:18 ]
Ruszyły zapisy, na stronie http://www.psychologiczny...czno-rozwojowa- są wszystkie potrzebne informacje, więc zapraszam.
Barbara Michno-Wiecheć, psycholog psychoterapeuta

giant5r - 18 Sierpień 2014, 19:03

30 plus ?? A młodzi to co ??
zalogowana - 18 Sierpień 2014, 19:57

Przyznam że na początku pomyślałam ze to w czynie społecznym:):) Ale to przez to ze jakiś czas temu uczestniczyłam w tygodniowych warsztatach inaczej sie nazywały rozwoju inteligencji emocjonalnej były darmowe - na pewno ciekawa sprawa. I myślę że to może sporo dać pod warunkiem ze jest duża motywacja i chcemy żeby coś dało..
1gosia - 22 Sierpień 2014, 10:52

zalogowana napisał/a:
Przyznam że na początku pomyślałam ze to w czynie społecznym:):) Ale to przez to ze jakiś czas temu uczestniczyłam w tygodniowych warsztatach inaczej sie nazywały rozwoju inteligencji emocjonalnej były darmowe - na pewno ciekawa sprawa. I myślę że to może sporo dać pod warunkiem ze jest duża motywacja i chcemy żeby coś dało..


Są też terapienie tyle w czynie społecznym, co refundowane przez NFZ.
Jeśli jesteś z Krakowa to good for you, bo słyszałam, że Kraków terapią stoi:)

zalogowana - 22 Sierpień 2014, 11:23

1gosia napisał/a:
Są też terapienie tyle w czynie społecznym, co refundowane przez NFZ.
Jeśli jesteś z Krakowa to good for you, bo słyszałam, że Kraków terapią stoi:)



Do Krakow mam niewiele ponad godzinę wiec spokojnie na taka terapię w weekend mogłabym dojechać.
Ta o której mowa tutaj jest raz w miesiącu wiec dałoby sie zorganizować..Nie wiem jak to jest z terapiami z nfz one myślę że odbywają się w ciągu tygodnia.I to juz byłby problem.
A może jeszcze ktoś chciałby spróbować? Mam duży poziom motywacji żeby pracować nad swoimi ułomnościami:) Z drugiej strony mam jestem w posiadaniu:) pasji, może za dużo powiedziane ale hobby na które mogłabym spożytkować te pieniądze ii też byłaby to jakaś forma rozwoju bo wiąże się pośrednio ale z kontaktami z ludźmi. a jak wiadomo pasja pomaga walczyć ze słabościami..na dwie opcje mnie nie stać i ciężki wybór.

cotec - 30 Sierpień 2014, 19:54

PsychologBMW napisał/a:
Witam,

Czy bylibyście Państwo zainteresowani uczestnictwem w grupie terapeutyczno-rozwojowej/wsparcia w Krakowie dla osób z nieśmiałością 30+ ? Wszelkie sugestie mile widziane.

Pozdrawiam,
Barbara Michno-Wiecheć, psycholog psychoterapeuta



jestem zainteresowany

KATI - 4 Listopad 2014, 21:39

Ja mam 30 lat i jestem osoba niesmiala,jak checie to piszcie :)
1gosia - 4 Listopad 2014, 22:07

KATI napisał/a:
Ja mam 30 lat i jestem osoba niesmiala,jak checie to piszcie :)


Witaj KATI, miło Cię poznać:) fajnie, że tu jesteś.

KATI - 6 Listopad 2014, 23:08

Witaj 1gosia,skad jestes? :)
1gosia - 8 Listopad 2014, 15:11

Mieszkam w Szczecinie:)
KATI - 9 Listopad 2014, 13:05
Temat postu: hej
To daleko mieszkasz :-) Ja z Konotopu :-)
1gosia - 12 Listopad 2014, 18:34

:) szkoda, chciałabym mieć znajomych z forum w swoim mieście - nie ukrywam:)
Pawel831 - 13 Listopad 2014, 17:56

KATI, a gdzie to jest? Może okolice Wrocławia?
KATI - 13 Listopad 2014, 22:13

Pawel831 to jest w strone sulechowa

[ Dodano: 13 Listopad 2014, 22:14 ]
Gosia1 ale mozemy pisac i sie przyjaznic tak wirtuanie? :)

Pawel831 - 13 Listopad 2014, 23:28

Dzięki. Teraz już wiem gdzie to jest.
KATI - 14 Listopad 2014, 00:10

Moze sie zaprzyjaznimy pawel co?
Pawel831 - 14 Listopad 2014, 23:39

KATI napisał/a:
Moze sie zaprzyjaznimy pawel co?

Chętnie. Tym bardziej, że jak spojrzeć na mapę to Konotop nie jest aż tak daleko od Wrocławia.

KATI - 16 Listopad 2014, 13:36

Super :) ile to kilometrow?
Pawel831 - 16 Listopad 2014, 13:51

Jeśli mapa nie kłamie, to jest jakieś 150 km.
KATI - 16 Listopad 2014, 16:52

No to troche jest.
Pawel831 - 17 Listopad 2014, 16:50

To zależy jak na to spojżeć. Z jednej strony to dużo. A z drugiej da się przeżyć taką odległość.
korneliusz - 17 Listopad 2014, 17:53

Ledwo godzinka jazdy rowerem.

Jadąc ze średnią prędkością 150km/h.

Pawel831 - 17 Listopad 2014, 18:56

Ha! Na początku nie przeczytałem tego co napisałeś małym druczkiem. Przez chwilę myślałem, że taki dobry z Ciebie zawodnik :) .

Ja bym pojechał motocyklem. Gdybym go miał.

KATI - 18 Listopad 2014, 22:48

Skad jestes korneliusz?
korneliusz - 19 Listopad 2014, 19:36

Spod Szczecina; mieszkam w UK.
KATI - 20 Listopad 2014, 18:00

Ktos z was zaprzyjazni sie ze mna? Pozdrawiam :)
Pawel831 - 21 Listopad 2014, 12:26

:)
Szawel - 21 Listopad 2014, 13:29

Jakies spotkanie by sie przydalo zorganizowac.
korneliusz - 21 Listopad 2014, 13:52

Zorganizuj.
zalogowana - 22 Listopad 2014, 10:37

no :D
1gosia - 22 Listopad 2014, 14:08

Gdańsk może być:) wydaje się być ładnym miastem :)
Szawel - 22 Listopad 2014, 14:51

Na obecna chwile spotkanie w Gdansku. Kto by byl zainteresowany. Spotkanie na miescie lub mieszkanie blisko morza
alkohol to zło - 22 Listopad 2014, 14:52

Tylko dla osób z trójką z przodu?
korneliusz - 22 Listopad 2014, 15:35

Mi pasuje Gdańsk, ale dopiero 19 grudnia.
szinuja1 - 23 Listopad 2014, 02:12

A moze by tak gdzies w srodku kraju zeby wszyscy mieli rowne szanse? ;) Mi by styczen pasowal.
Ramzes. - 23 Listopad 2014, 15:20

Zróbcie w Poznaniu, dobry dojazd z całej Polski
korneliusz - 23 Listopad 2014, 15:35

Niech każdy zrobi sobie sam w swoim mieście, tak będzie najlepiej :) Dojazd idealny.
1gosia - 24 Listopad 2014, 19:34

alkohol to zło napisał/a:
Tylko dla osób z trójką z przodu?


no raczej, nie obraź się, ale będziemy wchodzić tylko do miejśc, gdzie wpuszczają tylko po 30 :P ;)))

alkohol to zło - 24 Listopad 2014, 23:02

No to idźcie, poszukam sobie innych lepszych kolegów
DrDres - 25 Listopad 2014, 13:11

ten to sie wszedzie pcha byle sobie poszukac okazji do wypicia
1gosia - 26 Listopad 2014, 00:11

alkohol to zło napisał/a:
No to idźcie, poszukam sobie innych lepszych kolegów Obrazek


:)

[ Dodano: 26 Listopad 2014, 00:12 ]
DrDres napisał/a:
ten to sie wszedzie pcha byle sobie poszukac okazji do wypicia



a Ty jesteś tym kolegą od koszulek?

podobają Ci sie te z surge polornia?:)

DrDres - 28 Listopad 2014, 18:20

no fajne ale teraz kazdy malolat w takich lata, ja chodze w koszulach i marynarkach i moich koszulkach niesmialosci oczywiscie
minimanimo - 29 Listopad 2014, 02:08

Ja mam 34 lata :) . Z nieśmiałością nie mam problemów od ponad 3 lat, albo tak przynajmniej mi się zdaję :) . Jeśli mam coś radzić... hmm. Tutaj można znaleźć kilka sposobów na nieśmiałość, które moim zdaniem są przekonujące: http://jak-pokonac-niesmi...-sposoby-i.html . Jak jednak wiadomo, każdy musi poradzić sobie sam. Złotego środka nie ma.
1gosia - 29 Listopad 2014, 03:26

DrDres napisał/a:
no fajne ale teraz kazdy malolat w takich lata, ja chodze w koszulach i marynarkach i moich koszulkach niesmialosci oczywiscie


<3 hihi

zalogowana - 25 Grudzień 2014, 11:57

Korzystając z przerwy świątecznej która nieco mnie przymula..może ktoś ma podbnie jak ja w tej chwili i chciałby popisac bez podtekstów..takie wyrwanie się
Winiarnia - 13 Sierpień 2015, 12:00

Podbijam,moze ktos bedzie mial ochote popisac...I jeszcze sie ladnie usmiechne :mrgreen:
alkohol to zło - 13 Sierpień 2015, 13:23

Winiarnia napisał/a:
Podbijam,moze ktos bedzie mial ochote popisac...I jeszcze sie ladnie usmiechne :mrgreen:


Ja dopiero za 2 tygodnie ;)

Winiarnia - 13 Sierpień 2015, 20:43

Zapraszam w takim razie za 2 tygodnie mlodziaku :D Wtedy sobie pogadamy o klejach do protez zebowych, gdzie nas strzyka i kluje, o pogodzie i takich tam...jak to emeryci :P Fascynujace tematy :P
Winiarnia - 15 Sierpień 2015, 20:50

Szkoda,ze nikt nie czuje potrzeby porozmawiania,ale rozumiem-w koncu to forum dla niesmialkow.
Ide zaszyc sie w jakims cichym,ciemnym i samotnym kaciku.

alkohol to zło - 5 Wrzesień 2015, 07:50

Witam, tym razem jestem tutaj legalnie :)
Winiarnia - 6 Wrzesień 2015, 10:55

Witam :) Rozgosc sie, jak widac tlumow tu brak.
1gosia - 8 Wrzesień 2015, 00:51

:)
krzych86 - 8 Wrzesień 2015, 08:18

ja za 5 m-cy ;)
Winiarnia - 8 Wrzesień 2015, 21:03

Spokojnie,starosc nie atakuje jak tylko zmieni sie 2ka z przodu :D

Gosiu-jak Ty sie ladnie usmiechasz :)

Iron - 4 Styczeń 2016, 11:20

Wydzieliłem temat dotyczący zlotu w Warszawie (30-31 stycznia 2016)Od dzisiaj na temat zlotu piszcie tutaj ;) http://forum.niesmialosc.net/viewtopic.php?t=7311 (Dział : Nasze Spotkania i Zloty)
Gregory - 12 Marzec 2016, 13:28

Jam po 30, choć nie wyglądam.
Lidia84 - 12 Marzec 2016, 17:32

To pozazdrościć, że nie wyglądasz :P
Arlene - 10 Sierpień 2016, 23:41

Zgłasza się kolejna 30tka+ :D
krzych86 - 11 Sierpień 2016, 08:55

Ja też już oficjalnie, chociaż mówią mi, że nie wyglądam.
A czuję się na 18, reszta w miesiącach :mrgreen:

Dorotta - 12 Sierpień 2016, 09:11

Hej :D .
Dawo36 - 6 Październik 2016, 15:59

wkrótce 37
vegas - 10 Listopad 2016, 01:12

Wkrótce trzydziecha. :|
rlip - 10 Listopad 2016, 13:24

A ja od niedawna :) .
Gregory - 14 Listopad 2016, 12:02

A po 40 to już z górki do dębowej skórki:)
1gosia - 15 Listopad 2016, 16:49

do czego?
Gregory - 15 Listopad 2016, 18:22

1gosia napisał/a:
do czego?


Wehikuł do wieczności, zwany potocznie trumną ;)

1gosia - 21 Listopad 2016, 14:58

nie ma się czym przejmować bo i tak nikt nie dożyje spotkania z tym przerażającym wehikułem:)
Gregory - 21 Listopad 2016, 18:43

Życiem jednak warto się przejmować a kto wie co potem...
Edhel - 15 Wrzesień 2017, 20:41

i jak tam? ja nieuchronnie zbliżam się do 3ostki
korneliusz - 16 Wrzesień 2017, 06:15

Super!
stefa77 - 12 Grudzień 2017, 23:42

30lat to piękny wiek ,tylko zastanawiam się dlaczego w obecnych czasach tak dużo ludzi jest samotnych. Dawniej to w tym wieku nazywano staropanieństwem a obecnie coraz częściej młodzi decydują się na życie w pojedynkę. Internet i burzliwy rozwój elektroniki odebrały nam część naszego życia. Wolimy posiedzieć przed komputerze czy porozmawiać przez telefon niż spotkać się ,poszaleć wspólnie.
szinuja1 - 13 Grudzień 2017, 07:51

Pewnie czesciowo masz racje, z drugiej strony kiedys ludzie nie mieli takich mozliwosci wyboru, zwlaszcza kobiety. Teraz moga sie realizowac w rozny sposob, nie ma tez takiej wielkiej presji spoleczenstwa na zakladanie rodziny. No wiec ludzie zyja tak jak chca, albo wydaje im sie ze chca. Realizuja swoje pasje, robia kariery, zakladanie rodziny nie jest juz az takie wazne. Teraz tez wiecej ludzi moim zdaniem przy wyborze partnera nie zadowala sie potocznie mowiac byle czym, byle by byl/byla bo czas leci a mlodosc ucieka. Poza tym nie ma tez co gloryfikowac tak tego malzenstwa, znam wiele histori ludzi ktorzy wcale szczesliwi w nim nie sa. Prawda jest taka ze ciezko znalezc dobrego partnera czy partnerke, takiego z ktorym na prawde chce sie spedzic reszte zycia, a pojscie na ustepstwa czasem sie sprawdza, a chyba jeszcze czesciej jednak nie. Zreszta reguly nie ma, ale znam chyba tylko jedno malzenstwo ktore faktycznie wyglada na szczesliwe. A ze starszego pokolenia podczytuje sobie pewne forum, I tak czasem w ronych rozmowach sie przewija, ze te kobiety 50+ wcale jakos specjalnie w superlatywach o swoim zyciu malzenskim sie nie wypowiadaja.
korneliusz - 13 Grudzień 2017, 19:14

Tak! To ta wstrętna elektronika! A już podejrzewałem, że coś ze mną nie tak ;)
kociarz - 13 Grudzień 2017, 21:22

Nie sądzę by to sposób spędzania wolnego czasu był główną przyczyną. Zwróć uwagę, że dzisiaj nie ma konieczności tworzenia poważnego związku, zakładania rodziny by utrzymać gospodarstwo domowe - można być zarówno osobą zarabiającą jak i wykonującą domowe obowiązki. Kolejną kwestią jest praca, która w wielu przypadkach jest niemożliwa do oddzielania od życia prywatnego, całkowicie nad nim dominując, a w innych jest niestabilna i słabo płatna. Taka sytuacja nie zachęca do wiązania się na całe życie i wychowywania gówniaków.
tajemniczy - 13 Grudzień 2017, 23:17

Każdy ma pewnie inny powód bycia samotnym / singlem, może warto aby się różne osoby wypowiedziały.
Mnie zawsze dziwiło, że stosunkowo mało związków tworzy się teoretycznie tam, gdzie są ku temu najlepsze możliwości, czyli np. w szkolnej klasie, ew. w grupie studenckiej. Pamiętam, jak pewien wykładowca na studiach żartobliwie powiedział, że "na studia kobiety idą głównie po to, by znaleźć męża, no bo jak nie na studiach, to gdzie? Później to już tylko praca, rutyna, obowiązki i nie będzie ku temu wielu okazji, bo gdzie znajdziecie taki wybór? Także rozejrzyjcie się dookoła siebie:) " I coś w tym jest. Trzeba gdzieś wyjść do ludzi, znaleźć jakieś grono, które łączy wspólna pasja, a w szkole mieliśmy na wyciągnięcie ręki kilkanaście osób płci przeciwnej do wyboru - czyżby wszyscy byli tak wymagający, że nawet te kilkanaście to zbyt mały wybór? Mnie się zdaje, że to, co pozornie wydaje nam się osiągnięciem dzisiejszych czasów (jak np. wspomniany tu internet), jest jednocześnie największym przekleństwem. Zmierzam do tego, że dawniej, gdy kobieta była z góry przypisana jakiemuś mężczyźnie, wymagało to pracy nad związkiem, akceptacji drugiej osoby, wspólnego poznawanie się, docierania... Teraz wydaje się, że możemy wybierać w setkach osób, ale to trochę sprowadziło "rynek matrymonialny" do zakupów w sklepie - tam, gdzie jest wybór 100 podobnych produktów, i tak nie możemy się zdecydować od tego nadmiaru:) Mnie się też podobał w dziecieństwie program "Randka w ciemno", gdzie wybór był ograniczony do 3 osób i każda musiała odpowiedzieć na 3 pytania (pokolenie 30+ pewnie pamięta, o czym mówię):)

Wracając do czasów szkolnych, zawsze się dziwiłem, czemu nawet gdy komuś udawało się stworzyć związek w szkole, to na ogół z partnerem z innej klasy. Wydaje mi się, że właśnie możliwość wspólnej obserwacji siebie daje dużą wiedzę o innych osobach. Poznając kogoś sam na sam, widzimy tylko jaki on/ona jest dla nas. A to, jak się dana osoba wypowiada, jak się zachowuje w grupie, pozwala nam dyskretnie każdego kandydata/kandydatkę poobserwować. wiedząc, że ta osoba nie stara się ładnie wypaść akurat przed nami.

kociarz - 13 Grudzień 2017, 23:55

A jakie są kierunki studiów czy nawet profile w liceum gdzie liczba kobiet i mężczyzn jest w miarę zrównoważona? Od gimnazjum aż do pracy, w każdej grupie społecznej w której "przymusowo" jestem kobiety stanowią jakieś 0 do 6 procent ;)
tajemniczy - 14 Grudzień 2017, 00:13

Ja w ekonomiku miałem sytuacją odwrotną, choć akurat zrobiono jedną klasę damsko-męską z proporcjami po równo, a z reszty dziewczyn utworzono dwie wyłącznie damskie klasy:) No ale faktycznie, nie pomyślałem o tym.
1gosia - 18 Grudzień 2017, 05:15

kociarz napisał/a:
A jakie są kierunki studiów czy nawet profile w liceum gdzie liczba kobiet i mężczyzn jest w miarę zrównoważona? Od gimnazjum aż do pracy, w każdej grupie społecznej w której "przymusowo" jestem kobiety stanowią jakieś 0 do 6 procent ;)



prawo - mój kierunek

cichy - 8 Luty 2018, 08:51

;-)
Sahem2 - 19 Marzec 2018, 21:06

mam 28 lat. i zero doswiadczenia, w tym wieku powinienem miec juz dzieczyne ale stracilem przyjaciol, zdrowie psychiczne i szanse na normalne zycie. Lapka w gore kto sie z tym utozsamia
bindi - 24 Marzec 2018, 13:03

Gadasz jakbyś miał co najmniej 45 lat i był po kastracji.
dami - 27 Marzec 2018, 19:09

Mi już stuknęło 31, w relacjach damsko-męskich to załamka po prostu, ale jeśli nie robi się z tego problemu to nie ma problemu :)
Kobiety mają łatwiej ogólnie w tych kwestiach :P

Zbanować 90 % muzyki oraz filmów z wątkami miłosnymi, promować samotność jako błogosławieństwo i wyznacznik statusu społecznego i ma się + do zajebistości

boreal - 3 Kwiecień 2018, 10:31

witam stare dziady, w tym roku też przekroczę czarodziejski wiek i zacznę wyczekiwać listu z hogwartu
krzych86 - 4 Kwiecień 2018, 07:11

A mi się życie zaczęło po 30stce i jestem teraz w super wieku, czasie i miejscu.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group