Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Wychodzenie z domu nie pomaga
Autor Wiadomość
RedIsABeautiful 

Dołączył: 26 Sty 2016
Posty: 16
Skąd: Polska
Wysłany: 18 Lipiec 2016, 20:55   Wychodzenie z domu nie pomaga

Jak wiecie od dość sporego czasu walczę z samym sobą i swoimi problemami. Niestety, bezskutecznie. Mimo że robię co mogę to nic się nie poprawia, nie idę zdaje się w dobrym kierunku. Moi dwaj koledzy często zabierają mnie gdzieś ze sobą. W bardzo różne miejsca i do różnych ludzi. Niestety poznawanie ich znajomych i przebywanie z nimi idzie mi bardzo źle. Mimo że jesteśmy w grupie to ja prawie zawsze odzywam się tylko do nich. Inni mnie przerażają. Oczywiście zawsze jestem tym najcichszym i najmniej zauważalnym w grupie. Męczy mnie to. Bywają długie momenty podczas których nie udaje mi się wypowiedzieć ani jednego słowa i tylko słucham i słucham tych nie dotyczących nie interesujących mnie ani trochę historii z życia tych osób. Kiedy już się przełamię i zabiorę jednak głos to rzadko kto odpowiada. Tak jakby wszyscy mieli mnie w dupie. Odzywają się kiedy chcą się pośmiać i nie mają już z kogo. Wtedy zaczynają się dokuczliwe zaczepki w moją stronę. Tak więc jest jeszcze gorzej. Dobra, nie piszę na ten temat więcej bo mógłbym duuużo ale już pewnie skumaliście jak się czuję w takich sytuacjach.

Myślałem że może moi koledzy to zauważą i zaczną mi jakoś pomagać ale nawet oni mnie olewają w większym towarzystwie. Jak jesteśmy w mniejszym to nigdy nie spytają czemu tak jest itd. Czy naprawdę myślą że mnie cieszą te spotkania z ich znajomymi? Nie wiem jak im delikatnie powiedzieć o tym, że mam ich znajomych w dupie (tak jak oni mnie). Jeżdzę z nimi tylko dla nich i dlatego że nie chcę odmawiać jak już próbują mnie wyciągać z domu. I dlatego że traktuję to jako terapię w sprawie fobii. Niestety ostatnio ciągle ich do nich ciągnie i nie spotykamy się już we 2,3 czy 4 tak jak kiedyś. A wtedy było dla mnie najlepiej. Do tego jeszcze doszło traktowanie mnie przez nich jak popychadła co opiszę chyba dłużej kiedy indziej.

Opłaca się akceptować dalej ich zaproszenia i wychodzić z nimi dalej z domu czy nie? Bo zazwyczaj nie cieszy mnie to, nie pomaga mi to w ogóle itd. Ale alternatywnym wyjściem jest tylko siedzenie w domu przed komputerem bo innych kolegów nie mam.
 
 
kociarz 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 18 Mar 2016
Posty: 212
Skąd: :>
Wysłany: 19 Lipiec 2016, 01:02   

RedIsABeautiful napisał/a:
Czy naprawdę myślą że mnie cieszą te spotkania z ich znajomymi? Nie wiem jak im delikatnie powiedzieć o tym, że mam ich znajomych w dupie (tak jak oni mnie).

Musisz walczyć o to by nie mieli. No i przede wszystkim ciesz się z okazji poznania większej liczby ludzi.
 
 
szinuja1 

Dołączyła: 20 Lip 2008
Posty: 1162
Skąd: ...
Wysłany: 19 Lipiec 2016, 04:42   

Nie chce byc zlym prorokiem ale w tym towarzystkie juz raczej jestes spalony i nie wiem co bys musial zrobic, zeby zobaczyli cie w innym swietle ani czy jest sens sie tak wysilac. W zyciu, (wedlug mojej osobistej teori :P ) chodzi o to, zeby poszukac sobie ludzi, z ktorymi czujemy sie dobrze i vice versa. Na reszte troche szkoda czasu, to znaczy warto zachowac tam jakies zasady wspolzycia, dla wlasnego swietego spokoju, ale nie koniecznie trzeba na sile szukac jakichs wiezi, tam gdzie ich nie ma.
_________________
http://www.pmiska.pl/
,, Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń.,,
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12