Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Wasze nadzieje na związek.
Autor Wiadomość
bindi 
nudziara


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 10 Lis 2009
Posty: 431
Skąd: Silesia
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 11:49   

Crowley napisał/a:


Nikt ci nie każe zachodzić w ciąże i mieć dzieci. To nie jest jakiś okrutny obowiązek prawda? Nie widzę powodu żeby pracodawca miał bulić na twoje bachory, jak już chcesz to sama szukaj środków na utrzymanie bądź siedź na łasce męża czy rodziny. Może na karmę dla psa też powinno być dofinansowanie.

Dobrze, że twoja matka nie miała tego typu dylematów i zdecydowała się jednak na swojego bachora, w innym przypadku nie było by cię na tym urokliwym świecie.
Kiedyś był taki fajny podatek. Zwał się bykowe. Już widzę te masowe protesty mężczyzn gdyby wrócono do jego pobierania (obecnie również i kobiet, takie czasy że wolimy pracować i nie mieć dzieci z obawy przed utratą zatrudnienia a tym samym środków do życia). Bo przecież nikt ci nie każe rezygnować z potomstwa.
 
 
littleladypunk 


Dołączyła: 23 Lis 2014
Posty: 156
Skąd: a skądś
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 12:05   

msu napisał/a:
Szkoda jedynie, że wszystkie jesteście postrzegane, jako potencjalne kobiety w stanie błogosławionym.


Dobrze, że ty to powiedziałeś, bo mnie by zakrzyczeli, że sobie wymyślam. :roll:

msu napisał/a:
Mam wyjaśniać skąd się biorą dzieci ? Jeśli uprawiasz seks, to musisz się liczyć z możliwością zajścia w ciążę.


Dokładnie. Czyli co, albo mam żyć jak zakonnica albo ciułać grosze (jeszcze pewnie z pensji minimalnej, która na nic nie starcza), bo może kiedyś zaciąże i zwolnią mnie z pracy? Jeśli w ogóle ją dostanę, bo przecież z racji posiadania macicy mogę tam sobie teoretycznie kiedyś zaciążyć, więc nie będziemy ryzykować, bo a nuż... Świetna alternatywa, genialny układ. Znowu tylko żeby kobiecie utrudnić. A tu słyszę, że same przywileje mamy, ho ho.

bindi napisał/a:
Dobrze, że twoja matka nie miała tego typu dylematów i zdecydowała się jednak na swojego bachora, w innym przypadku nie było by cię na tym urokliwym świecie.


:564:
 
 
Pablo89 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Sie 2013
Posty: 143
Skąd: Krk
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 12:43   

littleladypunk napisał/a:
Dokładnie. Czyli co, albo mam żyć jak zakonnica albo ciułać grosze (jeszcze pewnie z pensji minimalnej, która na nic nie starcza), bo może kiedyś zaciąże i zwolnią mnie z pracy? Jeśli w ogóle ją dostanę, bo przecież z racji posiadania macicy mogę tam sobie teoretycznie kiedyś zaciążyć, więc nie będziemy ryzykować, bo a nuż... Świetna alternatywa, genialny układ. Znowu tylko żeby kobiecie utrudnić. A tu słyszę, że same przywileje mamy, ho ho.


Może po prostu lepiej sobie znaleźć odpowiedzialnego partnera, który rozumie, że kobieta nie może pracować będąc w ciąży lub mogą ją przez to zwolnić z pracy i tym samym część zarobków musi przeznaczyć na kobietę oraz dziecko? Ale nieee... zapomniałem, że nie ma takich facetów. My chcemy Was przecież tylko gwałcić.
 
 
littleladypunk 


Dołączyła: 23 Lis 2014
Posty: 156
Skąd: a skądś
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 13:01   

Pewnie że są, ale ja nie chcę być zależna od partnera, pisałam już o tym wcześniej. Okropność, na głupią bułkę się prosić pieniądze.
 
 
lost 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 28
Dołączył: 06 Lis 2010
Posty: 834
Skąd: Kalisz
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 13:34   

Wtrącę się wam słowem, może wybaczycie ;) Wydaje mi się dziewczyny, że chcecie mieć dzieci same dla siebie, nie rozpatrujecie w ogóle roli ojca dziecka. Jak się ktoś decyduje na dziecko, to chyba wspólnie z partnerem, a wy chcecie być niezależne, rodzić dzieci, siłą rzeczy nie pracować, na łasce partnera też nie chcecie być. Dziwne podejście, to chyba wspólne dziecko, a nie Twoje własne i nikt łaski nie robi.

Podejście pracodawców też mi się nie podoba, ale nie jest tak źle. Ciekawe, czy wy mając firmę poprzyjmowałybyście chętnie same kobiety z perspektywą na dzieci, płaciły im więcej niż minimalna, a jak cześć zdecyduje się na dziecko, to reszta, która zostanie będzie musiała zarobić na to. Wiecie, jestem po waszej stronie i czasem słyszę o różnych sytuacjach to ręce opadają, ale to chyba bardziej kwestia świadomości osób decydujących, więc jeśli się już decydujecie na dzieci, to wychowujcie je na Ludzi.

W mojej pracy kobiety i mężczyźni zarabiają tyle samo na tych samych stanowiskach, mężczyzn jest trochę więcej, ale to przez charakter pracy. Gdzie się da pracują kobiety(są bardziej pracowite i podatne na manipulację, nie mają dystansu do pracy i myślą, że ktoś robi im łaskę, że w ogóle pracują), no ale boją się wózków widłowych, kluczy, palników ;) Trochę złośliwie przytoczę odwrotny przykład, u mnie w pracy prędzej kobieta dostanie podwyżkę, niż facet, właśnie dzięki swojej płci ma przynajmniej szanse, ale cóż poradzić na patologię, niech mają, jak taki sposób im pasuje ;)

littleladypunk, radzę znaleźć takiego partnera, którego nie będziesz się musiała prosić, bo sam Ci da na bułki, którego nie będziesz wstydzić się prosić o śliczne buty itd. Chyba, że chcesz te dzieci z byle kim...
_________________
https://www.flickr.com/ph...157668083320230
 
 
msu 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 21 Lis 2015
Posty: 179
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 15:10   

littleladypunk napisał/a:
msu napisał/a:
Mam wyjaśniać skąd się biorą dzieci ? Jeśli uprawiasz seks, to musisz się liczyć z możliwością zajścia w ciążę.

Dokładnie. Czyli co, albo mam żyć jak zakonnica albo ciułać grosze (jeszcze pewnie z pensji minimalnej, która na nic nie starcza), bo może kiedyś zaciąże i zwolnią mnie z pracy? Jeśli w ogóle ją dostanę, bo przecież z racji posiadania macicy mogę tam sobie teoretycznie kiedyś zaciążyć, więc nie będziemy ryzykować, bo a nuż... Świetna alternatywa, genialny układ. Znowu tylko żeby kobiecie utrudnić. A tu słyszę, że same przywileje mamy, ho ho.
Kompletnie przekręcasz moje słowa. Nikt Ci nie każe robić za minimalną. Naucz się czegoś, co jest w cenie. Żal Ci te kilka stówek z wypłaty odłożyć co miesiąc na później ? Albo wyjedź do kraju, gdzie nie ma takich zasiłków, wtedy nie będziesz postrzegana w takiej kategorii.
_________________
Zgłębiać tajemince świata, mechanizm, struktury.
Tak, by być częścią szczęścia innych, a nie jedynie cieniem. Rozpracować uniwersalny przepis na krainę szczęśliwości, mieć max exp, być zgodny ze swoim sumieniem.
 
 
Pablo89 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Sie 2013
Posty: 143
Skąd: Krk
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 15:33   

littleladypunk napisał/a:
Pewnie że są, ale ja nie chcę być zależna od partnera, pisałam już o tym wcześniej. Okropność, na głupią bułkę się prosić pieniądze.


Faktycznie okropność... ci faceci są bezduszni! Trzeba ich nawet błagać, żeby podzielili się odrobiną chleba :lol: , bo przecież na pewno pozwolą Wam zdechnąć z głodu. Poza tym to takie upokarzające poprosić o coś faceta...

Radzę w takim razie (o ile chcecie mieć dziecko i być TaKiE "niezalezne") isc do banku spermy i sobie wychowywać to biedne dziecko same.
 
 
smutno 

Pomogła: 6 razy
Wiek: 25
Dołączyła: 03 Paź 2013
Posty: 684
Skąd: ...
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 20:25   

Jednak... nie mam ochoty wdawać się w dyskusję.
Tekstu brak.
Do usunięcia.
 
 
lpd 

Dołączył: 09 Lut 2015
Posty: 19
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 21:40   

zmieńcie nazwę tematu na "brak nadziei na związek", będzie bardziej pasować.
 
 
Mati~ 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 26
Dołączył: 07 Kwi 2013
Posty: 262
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 21:52   

Ej no, ale z tego co piszecie wynika, jakoby pracodawca był obciążony wypłacaniem macierzyńskiego, a przecież tak nie jest. Macierzyński wypłacany jest z ubezpieczenia chorobowego, który opłacany jest w całości przez ubezpieczonego, czyli w tym wypadku przez pracownika.
 
 
msu 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 21 Lis 2015
Posty: 179
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 22:00   

Mati~ napisał/a:
j no, ale z tego co piszecie wynika, jakoby pracodawca był obciążony wypłacaniem macierzyńskiego, a przecież tak nie jest. Macierzyński wypłacany jest z ubezpieczenia chorobowego, który opłacany jest w całości przez ubezpieczonego, czyli w tym wypadku przez pracownika.
Zamieściłem źródło, z którego wynika, że jeśli firma zatrudnia mniej niż 20 pracowników, to jest tak jak piszesz. Jeśli masz lepsze źródło, to się nim podziel.
_________________
Zgłębiać tajemince świata, mechanizm, struktury.
Tak, by być częścią szczęścia innych, a nie jedynie cieniem. Rozpracować uniwersalny przepis na krainę szczęśliwości, mieć max exp, być zgodny ze swoim sumieniem.
 
 
lost 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 28
Dołączył: 06 Lis 2010
Posty: 834
Skąd: Kalisz
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 22:06   

Masz rację, więc zostają tylko koszty związane z rekrutacją i szkoleniem nowego pracownika itd. No więc dlaczego pracodawcy boją się matek polek? :)
_________________
https://www.flickr.com/ph...157668083320230
 
 
Mati~ 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 26
Dołączył: 07 Kwi 2013
Posty: 262
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 22:07   

Jeśli zatrudnia powyżej 20 pracowników to owszem, pracodawca wypłaca pracownikowi zasiłek, aczkolwiek później zobowiązanie do zusu zostaje pomniejszone o wypłacony zasiłek, także pracodawca nic na tym nie traci.

http://ksiegowosc.infor.p...cierzynski.html

[ Dodano: 10 Styczeń 2016, 22:22 ]
lost napisał/a:
Masz rację, więc zostają tylko koszty związane z rekrutacją i szkoleniem nowego pracownika itd. No więc dlaczego pracodawcy boją się matek polek? :)


Na niektórych stanowiskach jest trudno wyszkolić oraz wdrożyć w obowiązki nową osobę.
Kolejna sprawa to często zdarza się, że kobiety zatrudniają się tylko po to, żeby móc otrzymać zasiłek macierzyński, i tak pracodawca zatrudnia nową osobę, wdraża ją, poświęca czas oraz ponosi w związku z tym koszta, a po 3 miesiącach nowo zatrudniona osoba przynosi zwolnienie lekarskie, na którym jest do końca ciąży, a później na macierzyńskim. Wbrew pozorom jest to dosyć częsta praktyka, przez którą później cierpią uczciwe pracownice.

Wszystko to powoduje, że rośnie ryzyko zatrudnienia młodej kobiety, a jak wiadomo, za ryzyko zazwyczaj ktoś musi zapłacić.
Ostatnio zmieniony przez Mati~ 10 Styczeń 2016, 22:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
lpd 

Dołączył: 09 Lut 2015
Posty: 19
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 22:22   

W moim zespole preferowane są kobiety (bo godzą się na te śmieszne pieniądze, hehe), nikt nie patrzy na to, że odchodzą na macierzyński (a robią to dość często) i nikt o nieopłacalności nie wspomina. Jednak pracuję w dużej korpo, gdzie ponad połowę pracowników stanowią kobiety, a zasady rekrutacji wyglądają zupełnie inaczej niż w małych firmach.
 
 
msu 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 21 Lis 2015
Posty: 179
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 10 Styczeń 2016, 23:10   

Mati~ napisał/a:
eśli zatrudnia powyżej 20 pracowników to owszem, pracodawca wypłaca pracownikowi zasiłek, aczkolwiek później zobowiązanie do zusu zostaje pomniejszone o wypłacony zasiłek, także pracodawca nic na tym nie traci
Może i to tak działa, ale dalej tą kasę trzeba wydać teraz, więc i tak trzeba trzymać rezerwy.
Mati~ napisał/a:

Na niektórych stanowiskach jest trudno wyszkolić oraz wdrożyć w obowiązki nową osobę.
Kolejna sprawa to często zdarza się, że kobiety zatrudniają się tylko po to, żeby móc otrzymać zasiłek macierzyński, i tak pracodawca zatrudnia nową osobę, wdraża ją, poświęca czas oraz ponosi w związku z tym koszta, a po 3 miesiącach nowo zatrudniona osoba przynosi zwolnienie lekarskie, na którym jest do końca ciąży, a później na macierzyńskim. Wbrew pozorom jest to dosyć częsta praktyka, przez którą później cierpią uczciwe pracownice.
No właśnie, więc dalej to nie jest opłacalne i panuje to zasada zbiorowej odpowiedzialności.
lpd napisał/a:
Jednak pracuję w dużej korpo, gdzie ponad połowę pracowników stanowią kobiety, a zasady rekrutacji wyglądają zupełnie inaczej niż w małych firmach.
Tylko w korpo jest zazwyczaj więcej kasy.
_________________
Zgłębiać tajemince świata, mechanizm, struktury.
Tak, by być częścią szczęścia innych, a nie jedynie cieniem. Rozpracować uniwersalny przepis na krainę szczęśliwości, mieć max exp, być zgodny ze swoim sumieniem.
 
 
Crowley 


Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 199
Skąd: moja sprawa
Wysłany: 20 Styczeń 2016, 02:59   

MissSunshine napisał/a:


O stary, to było słabe (nie żeby większość twoich wypowiedzi, które tutaj czytywałam były jakieś mocniejsze, ale jednak)


Widzisz, tak słabe a mimo to wciąż dla Ciebie nieosiągalne. Ale wierzę że dasz radę i kiedyś dojdziesz chociaż do poziomu mocarności tych najsłabszych z moich wypowiedzi.

bindi napisał/a:
Dobrze, że twoja matka nie miała tego typu dylematów i zdecydowała się jednak na swojego bachora, w innym przypadku nie było by cię na tym urokliwym świecie.


Uuu ale dopiekłaś, "argument" pokroju "ty też byłeś kiedyś dzieckiem". Skoro już wytężyłaś nadmiernie szare komórki by sklecić to zdanie to może potrafisz powiedzieć jaki to ma związek z tematem? Może że bez urlopów macierzyńskich nie rodziłyby się dzieci? No patrz, w USA nie ma(płatnych), a jednak dzieci się rodzą a matki prosperują. Ale was Polskie kobiety się non stop przyzwyczaja do postawy roszczeniowej, wam się wszystko należy, wszystko daj i daj bo nam ciężko. Rodzenie dzieci na stan obecny jest nieobowiązkowe więc wszelakie narzekania na "wsparcie dla potomstwa" i tego typu pierdoły są o kant dupy rozbić, skoro decydujesz się na dziecko to masz zadbać o to że cię na nie stać, lub zorganizujesz wszystko tak żeby było cię stać kiedy przyjdzie potrzeba i możliwe że będziesz musiała coś poświęcić żeby to sobie zapewnić. Może za rok następne i za rok znowu? A kto będzie pracował za ciebie hmm? Od tego masz męża, rodzinę, przyjaciół żeby liczyć na nich w sytuacji zostania matką, jeżeli nie ogarniasz tak podstawowych rzeczy to nie pchaj się w macierzyństwo bo zrobisz krzywdę sobie i dziecku. Jak moja żona zaszłaby w ciążę to moim obowiązkiem jako męża jest utrzymać ją w tym czasie a nie sępić kasę od jej pracodawcy który nie dość że traci na jej nieobecności to jeszcze ma do niej dopłacać. Prawda jest taka że twoich dzieci, mnie, ciebie, nikt nie potrzebował i nie potrzebuje, jesteśmy dla pracodawcy i państwa zastępowalni, nie ty to ktoś inny. Czaisz teraz czemu pracodawca może nie chcieć płacić na twoje dziecko? Bo ani Ty, ani ono, go kompletnie nie obchodzi i ma świętą rację, bo jego zmartwieniem jest przędsiebiorstwo i własna kieszeń a nie twoje zachcianki. Ale jeżeli pracodawca CHCE użyć płatnego urlopu macierzyńskiego jako zachętę dla pracownic to spoko, ale nie powinno się go do tego zmuszać.

bindi napisał/a:
Kiedyś był taki fajny podatek. Zwał się bykowe. Już widzę te masowe protesty mężczyzn gdyby wrócono do jego pobierania


A pewnie pieniążki z bykowego miałyby iść na buciki dla twojego Brajanka co nie? Widzisz, kolejny raz wyciągasz łapy po nie twoje pieniądze, może powinnaś nad tym głębiej pomyśleć? Ale dziękuję Ci, dzięki tobie, jeżeli przyjdzie mi kiedyś przyjmować pracowników to nad każda kobietą zastanowię się o jeden raz więcej, żebym przypadkiem nie trafił na kogoś takiego jak ty :)


Chciałbym dodać jeszcze żeby uprzedzić odpowiedzi, tak pracodawca nic nie traci na wypłacaniu zasiłku (jak kolega zapostował wyżej) ALE w mojej wypowiedzi poruszam ogólnie samo zagadnienie opłacania urlopu macierzyńskiego, nie ważne czy jest to państwo czy pracodawca(można sobie w miejsce pracodawcy wpisać państwo, sens ten sam) bo jak wiemy, pieniądze budżetowe to pieniądze obywateli, więc jeżeli nie pracodawca, to za brajanki płacą obywatele którzy nic z tego nie mają.
 
 
Machiko 

Dołączyła: 21 Maj 2014
Posty: 39
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21 Lipiec 2016, 13:34   

Mam nadzieje na związek oparty na zaufaniu, tylko chyba jeszcze bedę musiała na niego poczekać.
 
 
Ayana Sahirah 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 19
Dołączyła: 07 Lip 2017
Posty: 28
Skąd: Warszawa
Wysłany: 24 Lipiec 2017, 23:02   Re: Wasze nadzieje na związek.

The Trooper napisał/a:
Właśnie, jestem bardzo ciekaw jak to jest z Wami drodzy forumowicze. Pada pytanie czy jest w Was jeszcze nadzieja na to, że może kiedyś będziecie w związku z kobietą/mężczyzną? Czy na dzień dzisiejszy widzicie się w ogóle w czyms takim jak związek partnerski?


We mnie byla nadzieja, ze kogos znajde, chociaz byly wzloty i upadki w tej wierze. Ale moje marzenie sie spelnilo, znalazla niedawno swojego kochanego partnera <3 Ja na dzien dzisiejszy widze sie w zwiazku, jestem bardzo dobra partnerka dla mojego misia :)
_________________
Pamietaj, kim jestes
 
 
miecz81 

Dołączył: 31 Maj 2017
Posty: 10
Skąd: Rumia
Wysłany: 27 Lipiec 2017, 12:07   

mój związek zaczął się w Internecie, bo to była dla mnie jedyna droga... Zanim spotkaliśmy się w realu to minęło sporo czasu. Pierwsze spotkania były dość niemrawe. Oczywiście duża (o ile nie cała) w tym moja wina. Jestem bardzo wdzięczny mojej partnerce, że nie zrezygnowała. Z czasem się przełamałem i bardzo dobrze nam się układa
 
 
LadyJ 

Wiek: 21
Dołączyła: 22 Sty 2017
Posty: 471
Skąd: z miasta
Wysłany: 27 Lipiec 2017, 14:55   

miecz81 napisał/a:
mój związek zaczął się w Internecie, bo to była dla mnie jedyna droga... Zanim spotkaliśmy się w realu to minęło sporo czasu. Pierwsze spotkania były dość niemrawe. Oczywiście duża (o ile nie cała) w tym moja wina. Jestem bardzo wdzięczny mojej partnerce, że nie zrezygnowała. Z czasem się przełamałem i bardzo dobrze nam się układa


Cieszę się Twoją historią. :)
 
 
Dorothy 

Dołączyła: 27 Cze 2017
Posty: 20
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 5 Wrzesień 2017, 09:08   

Myślę, że nadzieję trzeba mieć zawsze, nawet jeśli przychodzą takie chwile, że wszystko wydaje nam się beznadziejne i nie widzimy dla siebie szans na lepsze jutro. Życie już nieraz mi pokazało, że w chwili, kiedy najmniej się tego spodziewamy, los potrafi się obrócić o 180 stopni. Najlepszym przykładem jest moja przyjaciółka. Kiedyś wesoła, energiczna osoba, niestety w wyniku wypadku samochodowego została zmuszona poruszać się na wózku inwalidzkim i to ją załamało. Nie widziała już dla siebie szans na szczęśliwą przyszłość, bo myślała, że jako osoba niepełnosprawna nikogo sobie nie znajdzie. Na szczęście poznała swoją miłość za pośrednictwem forum na stronie http://www.rampa.net.pl/ i od wielu miesięcy jest szczęśliwa, więc uważam, że każdy ma szanse na odnalezienie swojego szczęścia w życiu :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 14