Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Strach przed realizacją marzeń/hobby
Autor Wiadomość
wydraHalloween 

Dołączyła: 05 Lip 2016
Posty: 31
Skąd: Lublin
Wysłany: 5 Lipiec 2016, 21:42   Strach przed realizacją marzeń/hobby

Hej!
Chciałam zapytać czy tylko ja mam taki dziwny problem, jakim jest strach czy jakaś blokada przed realizacją hobby/marzeń/czegoś co nas kręci.
Np. bardzo chciałam nauczyć się pływać, mama załatwiła mi nawet prywatnego instruktora, wszystko było kupione i przygotowana, a ja dzień przed dostałam "ataku" - płacz, paniczny strach i ogromna chęć ucieczki i odwołania tych lekcji. No i tak się stało. To było gdzieś w szkole, nie pamiętam dokładnie, gimnazjum albo liceum.
Inny przykład to nauka jazdy konnej. Dwa razy zapisywałam się na kurs, za pierwszym byłam tylko na pierwszej lekcji, miałam dużą motywację i bardzo mi się podobało, ale ze względu na trudny dojazd spóźniałam się na kolejne i po prostu nie dojeżdżałam, obiecywałam sobie, że je odrobię, ale zrobiło mi się zbyt wiele zaległości i porzuciłam kurs. Za drugim razem byłam na... uwaga!... dwóch zajęciach. Potem zaczęłam sobie wkręcać głupoty: że to za dużo czasu zajmuje, że nie ma sensu, bo nauka jazdy konnej to długotrwały proces, że to za trudne. Rzeczy, które miały mało wspólnego z rzeczywistością, bo nawet zostałam pochwalona, że tak dobrze mi idzie oporządzanie konia i sama już widziałam postępy w mojej postawie jeździeckiej, miałam lepszy dojazd, dobry termin, etc, etc - same plusy. Ta sytuacja jest świeże, teraz ze studiów.
Były jeszcze inne takie przypadki, ale nie chcę zanudzać. Jednak schemat jest podobny: tuż przed albo zaraz po rozpoczęciu czegoś fajnego zaczyna się u mnie jakaś schiza, olbrzymia panika (którą często sama wywołują głupimi myślami, które nie mają potwierdzenia w rzeczywistości) i chęć ucieczki, porzucenia tego hobby.

Wiem, że sporą rolę odgrywa to, że muszę nawiązywać jakieś interakcje z ludźmi podczas realizacji tych aktywności, a często są one kiepskie - bo jestem introwertykiem, perfekcjonistką, więc ciężko mi ze świadomością, że popełniam błędy (chociaż wiem, że to przecież naturalne na początku) i ogólnie osobą nieśmiałą i zamkniętą.

Czy ktoś ma podobnie? Czy wiecie może jak sobie z tym radzić? Właśnie rozpoczęły się wakacje, a nie chcę znowu ich zmarnować na ukrywanie się w domu, ale już widzę, że ten schemat się zaczyna.

Będę bardzo wdzięczna za wszystkie rady. Pozdrawiam!
 
 
onion 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Sie 2013
Posty: 173
Skąd: wroclaw
Wysłany: 6 Lipiec 2016, 01:21   

Introwertyk perfekcjonista. Złośliwe połączenie cech.

Rozsądną radą dla Ciebie wydaję mi się, żebyś stawiała sobie małe wyzwania,
mniejsze niż lekcje pływania czy jazda konna i stopniowo prechodziła do realizacji tego
o czym marzysz.

PS. Twoje zachowanie przypomina mi zachowanie dziewczynki z filmu "W głowie sie nie mieści" - jeśli nie oglądałaś to polecam :)
_________________
Lecę, bo chcę
Lecę, bo życie jest złe
Czy są pieniądze czy nie
Lecę, bo wolność to zew
Lecę, bo wciąż kocham ciebie
Kocham cię
 
 
Redex 

Wiek: 33
Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 970
Skąd: ...
Wysłany: 5 Sierpień 2016, 20:30   

wszystko przed tobą, ja na konkretny kurs pływania zapisałem się dopiero właśnie na studiach...
 
 
1gosia 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Sie 2013
Posty: 408
Skąd: Z internetu
Wysłany: 5 Sierpień 2016, 22:19   

też to mam:(
 
 
Oliwka20 

Wiek: 27
Dołączyła: 22 Sie 2016
Posty: 1
Skąd: Przemyśl
Wysłany: 22 Sierpień 2016, 10:33   

Doskonale Cię rozumie, ze mną było tak samo chciałam zawsze wiele ale zawsze bałam się że nie podołam. Jednak teraz wiem że czasem warto podjąć ten pierwszy krok i iść do przodu. Ja przez 5 lat studiów zapisywał się na kurs prawa jazdy panicznie bałam się jeździć w końcu postanowiłam, zapisałam się jazdę zdałam za pierwszy razem teraz jestem szczęśliwa a tej decyzji. Tak samo było z kursem wizażu teraz maluje już koleżanki ale o kursie marzyłam chyba z 5 lat zanim się na niego zapisałam. Pamiętaj podejmuj decyzje bo nikt za Ciebie ich nie podejmie. Pozdrawiam :)
_________________
Jestem Oliwia, pracuje jako księgowa Przemyślałam to i jestem nieśmiałą osobą.
 
 
wydraHalloween 

Dołączyła: 05 Lip 2016
Posty: 31
Skąd: Lublin
Wysłany: 22 Sierpień 2016, 12:27   

Hej, dzięki za wiadomości :)
Tylko, że ja nie mam absolutnie żadnego problemu z zapisywaniem się na kursy i inne nowe rzeczy, ale z wytrwaniem w nich. Bardzo szybko rezygnuję. Przez to nie mam poczucia, że się rozwijam oraz zaczynam się zastanawiać: czy jest sens zaczynać ponownie? czy faktycznie to jest moje marzenie, jeśli zrezygnowałam z powodu głupich myśli? itd. Wstyd mi za to strasznie, kiedy znajomi pytają, jak tam jakiś kurs albo nowe hobby. Rodzice już nie wierzą, że cokolwiek potrafię ukończyć. No i samoocena leży.

Teraz, w lipcu zapisałam się na aż dwa kursy języka angielskiego, żeby go bardzo pocisnąć, normalny i konwersatoryjny. To dawało 5 spotkań tygodniowo. Mimo głupich myśli (że nie jestem przygotowana, że się nie nauczyłam, nie zrobiłam pracy domowej, źle się czuję etc) nie ominęłam ani jednej, stawałam na głowie, żeby pogodzić to z pracą. Za cały lipiec jestem z siebie dumna.
W sierpniu głupie myśli się wzmogły. Oszukiwałam siebie, że "Okej, w takim razie dzisiaj nie idę na zajęcia", ale przemycałam podręcznik i dosłownie na ostatniej prostej zamiast gdzieś indziej skręcałam jednak do szkoły. Byłam z siebie bardzo dumna za to. Ale w końcu przegrałam i teraz chodzę w kratkę.

Tak więc z własnego doświadczenia widzę, że chyba "za dobrze mi", mam za dużo wolnego czasu na głupie myśli. Im więcej jest do roboty, tym lepiej. Może to jest rozwiązanie. Ale kłóci się z moim perfekcjonizmem, bo wtedy do głosu dochodzą myśli w stylu "Gdybyś miała więcej czasu (=zrezygnowała z czegoś), lepiej byś zrobiła X." Muszę jakoś starać się je zagłuszyć, ale nie wiem jak, szczególnie, że obiektywnie patrząc zazwyczaj wychodzi mi bardzo dobrze, a to te głupie myśli sprawiają, że się opuszczam i w końcu rezygnuje.
_________________
I hate when people tell me I need to ‘get out of my comfort zone’ I don’t even have a comfort zone. I am literally always uncomfortable.
 
 
vir egregius 


Wiek: 32
Dołączyła: 17 Maj 2016
Posty: 56
Skąd: gfhhfh
Wysłany: 29 Sierpień 2016, 22:34   

To jeśli pracujesz 8 godzin dziennie i jeszcze 5 razy w tygodniu chodzisz na angielski, to jest za dużo. Zrezygnuj z jednego z tych dwóch angielskich i chodź na 1. Lepiej jeden zrobić dobrze - mieć czas na odrabianie lekcji i ćwiczenia, niż chodzić na obydwa w kratkę. Poza tym to też oszczędność pieniędzy - jak rezygnujesz to można część odzyskać.
 
 
wydraHalloween 

Dołączyła: 05 Lip 2016
Posty: 31
Skąd: Lublin
Wysłany: 30 Sierpień 2016, 11:00   

Spokojnie, to nie jest stała, 8 godzinna praca tylko dorywcza, więc naprawdę mam bardzo dużo czasu, raczej chodziło mi o to, że jak dostałam zlecenie, to jednak zadbałam o to, aby nic nie opuścić, a pretekst do tego miałam świetny.
_________________
I hate when people tell me I need to ‘get out of my comfort zone’ I don’t even have a comfort zone. I am literally always uncomfortable.
 
 
vir egregius 


Wiek: 32
Dołączyła: 17 Maj 2016
Posty: 56
Skąd: gfhhfh
Wysłany: 2 Wrzesień 2016, 20:05   

No, to dobrze, że nie opuściłaś, chociaż miałaś świetny pretekst g:)
 
 
arieno 

Dołączył: 01 Mar 2017
Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: 17 Marzec 2017, 20:45   

Prawdopodobnie twoją nieśmiałość wywołały zaburzenia na etapie 4-5 roku życia a to automatycznie uniemożliwiało prawidłowy rozwój w późnym dzieciństwie 6-12 lat lub właśnie zaburzenie wystąpiło dopiero w tym późnym. Nie świadczy to o kimś chorym psychicznie, tak ma bardzo wielu ludzi, to powoduje np ich nieśmiałość gdyż na etapie wczesnego dzieciństwa w zdrowym rozwoju dziecko powinno zdobyć zdolność do inicjowania działań i czerpania przyjemności z ich realizacji, a jeśli jest zaburzone to wytwarza się obawa przed karą, poczucie winy. Może to rownież wynikać z zaburzeń rozwoju etapów na przełomie 1, 2-3 roku życia ale nie będę się rozpisywać o tym, w każdym razie w okresie późnego dzieciństwa kształtuje się u dziecka "przedsiębiorczość", czyli poczucie sukcesu i kompetencji, wiara w siebie, jeżeli są zaburzenia to następuje poczucie niższości, niedostosowywanie się do innych, oczywiście wszystko jest oparte o zachowania na tym przełomie wiekowym. Nie rozwiązując konfliktów z tych lat, wchodząc w okres adolescencji czyli dojrzewania 13-20, masz problemy jakie masz. Zastanów się, jak wyglądało twoje dzieciństwo, czy wtedy tez zawsze taka byłaś? Jacy byli twoi rodzice? Najczesciej to oni są powodem tego, ze tacy jestesmy bo ich zachowanie wobec nas, czy jakas trauma wplywa na to, ze zaburza się to, jak powinnismy sie zachowywac, rozwijac w tym wieku, bo dziecko nie powinno byc niesmiale, niewierzace w siebie;) przemysl to sobie
_________________
Nie akceptujesz siebie? http://tabletkinaodchudzanie.co
 
 
wydraHalloween 

Dołączyła: 05 Lip 2016
Posty: 31
Skąd: Lublin
Wysłany: 18 Marzec 2017, 09:10   

arieno, dziękuję za odpowiedź :)
Jestem typem myśliciela i analityka, więc kilkakrotnie studiowałam swoje dzieciństwo pod takim kątem. Oczywiście, coś w tym jest. Przeszłam nawet przez okres obwiniania o wiele moich wad swoich rodziców i to, w jaki sposób mnie wychowywali. Dzieciństwo raczej miałam dobre, chociaż popełnili kilka błędów, których jestem świadoma, np. nadopiekuńczość.
Jednak nie wiem jak to może pomóc w mojej teraźniejszości i przyszłości. Psychoterapia czy psycholog? To byłaby chyba lekka przesada, chociaż gdybym miała czas i możliwość, to chętnie bym skorzystała. Niestety, szczególnie czasu mi brakuje bardzo.

Obecnie, zabawna sprawa, realizuję kolejne "marzenie". Dostałam się na płatny staż do USA. Wow, powinna być euforia, prawda? No nie, jest znowu panika :D Ale nie mogę się z tego już wycofać.

Myślę, że najważniejsze to starać się odróżnić swoje własne marzenia od tych sztucznych, które sobie wkręciliśmy, że powinniśmy mieć, bo społeczeństwo/znajomi...
Kolejna sprawa, może to normalne, że spełnianie marzeń trochę straszy, boli, wymusza jakieś ustępstwa? A u mnie jest to zwielokrotnione ze względu na skłonności do
1.wyobrażania sobie, a wiadomo, w fantazjach zawsze wszystko jest idealne, a później kontrast rzeczywistości może mocno szokować
2.perfekcjonizmu i braku pewności siebie, co skutkuje nie tylko strachem, że popełnię błąd, ale nawet o takie błahostki, że będę głupio wyglądać itp.
_________________
I hate when people tell me I need to ‘get out of my comfort zone’ I don’t even have a comfort zone. I am literally always uncomfortable.
 
 
scarecrane 

Dołączył: 18 Sie 2017
Posty: 7
Skąd: Głowa
Wysłany: 18 Sierpień 2017, 19:38   

Mam podobnie, z tym, że ja już jestem na etapie: "Nie zaczynam bo i tak nie skończę". Strasznie szybko nudzą mnie nowe rzeczy i je przerywam po kilku dniach wymyślając rózne bzdury. Myślę, że masz rację mówiąc, że spełnianie marzeń straszy i boli. Pytanie brzmi jak to przezwyciężać?
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 10 razy
Wiek: 30
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8410
Skąd: Wawa,Pruszków,Berlin
Wysłany: 18 Sierpień 2017, 20:09   

Ja zaczynam, a zaraz sie rozmyslam bo ktos inny jest w tym lepszy np. Ma lepszy talent etc
_________________
https://tookapic.com/martin87
https://www.flickr.com/photos/153690674@N07/albums
 
 
 
scarecrane 

Dołączył: 18 Sie 2017
Posty: 7
Skąd: Głowa
Wysłany: 18 Sierpień 2017, 20:32   

To też, strasznie mnie denerwuje, że nie mogę być w czymś najlepszy bo zawsze gdzieś na świecie znajdzie sie jakiś dwu-latek, który robi to lepiej. Strasznie ciężko sobie przez to znaleźć hobby :/
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 10 razy
Wiek: 30
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8410
Skąd: Wawa,Pruszków,Berlin
Wysłany: 18 Sierpień 2017, 20:49   

To rob hobby dla siebie, a nie baw sie w rankingi ;)
_________________
https://tookapic.com/martin87
https://www.flickr.com/photos/153690674@N07/albums
 
 
 
scarecrane 

Dołączył: 18 Sie 2017
Posty: 7
Skąd: Głowa
Wysłany: 18 Sierpień 2017, 21:03   

Fakt, niestety to jest gdzieś w podświdomości i niełatwo to wyplenić:)
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 10 razy
Wiek: 30
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8410
Skąd: Wawa,Pruszków,Berlin
Wysłany: 18 Sierpień 2017, 21:08   

Mozes starac sie byc w tym najlepszy i nie rezygnowac.
_________________
https://tookapic.com/martin87
https://www.flickr.com/photos/153690674@N07/albums
 
 
 
scarecrane 

Dołączył: 18 Sie 2017
Posty: 7
Skąd: Głowa
Wysłany: 18 Sierpień 2017, 21:10   

No niby tak
 
 
Kubaz 

Wiek: 25
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 114
Skąd: xyz
Wysłany: 7 Wrzesień 2017, 23:47   

Hobby ktore opisalas wymagaja stalego kontaktu z druga osoba. Chcac nie chcac musisz z nimi nawiazac relacje i to jest dla Ciebie problem.

Poki lek nie zmaleje poszukaj czegos, gdzie bedziesz mogla się realizowac sama bez niczyjej pomocy. Jakis sport, biegaj, rower.. Nawet karnet na basen just for fun, bez instruktora. Czytaj, podrozuj, bloguj.. Kazdy znajdzie cos dla siebie
_________________
https://play.google.com/store/apps/developer?id=Jawegiel
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 14