Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
czy psycholog może mi pomóc?
Autor Wiadomość
Neko 

Wiek: 28
Dołączyła: 27 Maj 2008
Posty: 77
Skąd: Poznań
Wysłany: 25 Styczeń 2009, 18:05   czy psycholog może mi pomóc?

Mam do was kilka pytań:
1. Czy powinnam szukać pomocy u psychologa, a może lepiej szukać pomocy gdzie indziej? (opis przypadku niżej)
2. Znacie jakiegoś dobrego psychologa w Poznaniu?
3. Czy mogę udać się z problemem nieśmiałości do psychologa szkolnego? Jeśli tak, to jak zacząć taką rozmowę?

Zawsze byłam nieśmiała, ale kiedyś aż tak bardzo mi to nie przeszkadzało. Jednak teraz wkraczam w dorosłe życie i nie umiem radzić sobie z wieloma prostymi sprawami, a nie mogą wiecznie wyręczać mnie rodzice. Od dawna próbuję wziąć się w garść, ale czuję się coraz bardziej nieśmiała :| . Oczywiście mam typowe objawy nieśmiałości:
- boję się rozmów telefonicznych, zwłaszcza jeśli nie wiem, kto dzwoni
- ciągle wydaje mi się, że jakoś dziwnie wyglądam i dziwnie się poruszam, mam wrażenie, że inni mnie obserwują
- nie radzę sobie z załatwianiem różnych spraw, zwłaszcza jeśli nigdy wcześniej tego nie robiłam, np. złożenie wniosku o dowód, wizyta na poczcie, nie wspominając o sytuacjach, kiedy muszę przeczytać jakiś komunikat we wszystkich klasach w szkole, albo muszę poprosić jakiegoś nauczyciela z pokoju nauczycielskiego
- od dzieciństwa mam poczucie niższości wobec innych
- oczywiście najbardziej przeszkadza mi nieumiejętność nawiązywania normalnych kontaktów z innymi
Niestety do tego dochodzą ostatnio inne niepokojące mnie obawy (zwłaszcza w ostatnich dwóch miesiącach), takie jak zmęczenie psychiczne, natłok myśli, ciągłe przygnębienie, brak apetytu, totalny brak koncentracji, złość na moją bezsilność i nieśmiałość. Nie umiem się cieszyć niczym dłużej niż 10 min. Jednak najbardziej przeszkadza mi to, że nie mam z kim o tym porozmawiać, bo nawet jeśli utrzymuję z kilkoma osobami jakiś w miarę normalny kontakt, to nikt nie rozumie moich problemów, a zwłaszcza rodzice :( . Nie zdają sobie sprawy jak dużym problemem jest dla mnie nieśmiałość, kiedy próbowałam z nimi o tym porozmawiać, to stwierdzili, że przesadzam. Dlatego jeśli wizyta u psychologa mogłaby mi w czymś pomóc, to wolałabym, żeby odbyło się to w szkole, wtedy nie musiałabym w ogóle rodzicom o tym mówić.
Proszę, pomóżcie mi podjąć decyzję, co mam z tym zrobić.
 
 
Magnet 


Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 848
Skąd: Polska
Wysłany: 25 Styczeń 2009, 20:09   

Jezeli idzie o fachowa/rzeczowa pomoc, to nie widze innej mozliwosci jak wlasnie u psychologa.
_________________
Pora iść dalej...
Ostatnio zmieniony przez Magnet 28 Maj 2011, 13:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 12 razy
Wiek: 31
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8573
Skąd: Waw,Pruszków,Wołomin
Wysłany: 25 Styczeń 2009, 21:25   

To może być też depresja, może się i tak zdarzać.
Przerabiałem nic dobrego.
Jeśli mowa o lekach na FS: seroxat, paromerck to powodowują huśtawkę nastroi zależy od osobnika: jednego dnia miałem w miarę good humor, drugiego bad bez powodu.
Ostatnio stabilność czyli głównie zły :P , zresztą nie jest uzależniony od tego paromercka, biorę jak mam ochotę :P nie mam żadnych ubocznych tylko spać się po nich chce :P .

Neko napisał/a:
1. Czy powinnam szukać pomocy u psychologa, a może lepiej szukać pomocy gdzie indziej? (opis przypadku niżej)

Psycholog, jakaś młoda miła pani pomoże.
Jak trafisz na debil(kę) to zmień na innego i próbuj dalej.

Neko napisał/a:
3. Czy mogę udać się z problemem nieśmiałości do psychologa szkolnego? Jeśli tak, to jak zacząć taką rozmowę?

Proponuję iść do jakiejś przychodni, a o problemie mówić prosto z mostu, bez ogródek.
W moim przypadku tak było :)
potem znikłem na 2-3 lata i wróciłem i powiedziałem że mam FS:)
Skończyło się tak, że psycholog zna mnie prawie tak samo dobrze jak i ja sam :P .

FS zmalała, co innego zaś zabija :P
 
 
 
ShySe 

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 3449
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Styczeń 2009, 21:52   

Ja bardzo polecam udanie się do certyfikowanego psychoterapeuty, albo przynajmniej kogoś mającego udokumentowane doświadczenie w tej dziedzinie (a najlepiej do placówki, gdzie regularnie prowadzona jest psychoterapia). Zwykły psycholog może nie mieć odpowiednich kwalifikacji do pomagania osobom z zaburzeniami emocjonalnymi.

ShySe
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 12 razy
Wiek: 31
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8573
Skąd: Waw,Pruszków,Wołomin
Wysłany: 26 Styczeń 2009, 09:04   

Ja się nawet nie interesowałem, zresztą mam to w nosie byle był(a) dobra :) .
Póki co daje rade, choć już ma mnie dość :P :P.

DDA+FS
 
 
 
Neko 

Wiek: 28
Dołączyła: 27 Maj 2008
Posty: 77
Skąd: Poznań
Wysłany: 31 Styczeń 2009, 00:08   

dzięki za odpowiedzi :)

Dzisiaj byłam u lekarza rodzinnego. Najpierw, po pierwszym spojrzeniu na mnie, lekarka stwierdziła, że wyglądam na zestresowaną (skoro tak, to wolę nie wiedzieć, jak wyglądam na lekcjach niemieckiego...). Po krótkiej rozmowie o moich problemach z nadmierną sennością i trudnościami z koncentracją powiedziała, że wskazana byłaby wizyta u psychologa, bo to jej wygląda na nerwicę (za bardzo stresuję się szkołą). Myślałam, że mam anemię, ale wszystkie wyniki badań były w normie i wygląda na to, że problem rzeczywiście leży w psychice :-? .

Chcę iść do tego psychologa, ale rozmowa na ten temat z rodziną trochę mnie przerasta. Wiem, że nie muszę mieć ich zgody, ale przecież nie będę przed nimi tego ukrywać.
 
 
ania84 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 06 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: jeszcze nie wiem
Wysłany: 31 Styczeń 2009, 09:50   

Pesymiści.

[ Dodano: 31 Styczeń 2009, 10:00 ]
neko napisał/a:
Wiem, że nie muszę mieć ich zgody, ale przecież nie będę przed nimi tego ukrywać.


A dlaczego? Ja tam bym ukryła.
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 12 razy
Wiek: 31
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8573
Skąd: Waw,Pruszków,Wołomin
Wysłany: 31 Styczeń 2009, 12:11   

Ja tam prawie wszystko ukrywam (polityka prywatności :P ) bez poczucia winy :) .
 
 
 
ShySe 

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 3449
Skąd: Warszawa
Wysłany: 1 Luty 2009, 22:09   

Neko napisał/a:
Chcę iść do tego psychologa, ale rozmowa na ten temat z rodziną trochę mnie przerasta. Wiem, że nie muszę mieć ich zgody, ale przecież nie będę przed nimi tego ukrywać.

To jak wychodząc, nie wrzaśniesz: mamo, tato, idę do psychologa! to to jest ukrywanie?

ShySe
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 12 razy
Wiek: 31
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8573
Skąd: Waw,Pruszków,Wołomin
Wysłany: 1 Luty 2009, 22:17   

Moi wiedzą, ale nie rozmawiam z nimi o tym :) .
Za to o innych sprawach nie wiedzą np. gdzie znikam na cały dzień, o wszystkich tych game eventach dowiadywali się ostatni przez NK :P .
Nie czuję potrzeby rozmawiania z nimi o czymkolwiek.
 
 
 
Neko 

Wiek: 28
Dołączyła: 27 Maj 2008
Posty: 77
Skąd: Poznań
Wysłany: 1 Luty 2009, 22:28   

Nie chcę im o tym mówić, ale że nie mieszkam w mieście, to dojazd i powrót staje się wielką wyprawą i trudno byłoby nie zauważyć mojej długiej nieobecności. Potrzebuję godziny by dostać się do centrum miasta.
Ostatnio jak wróciłam do domu 30 min później niż zwykle, to już były pytania, gdzie byłam... a poszłam tylko po zeszyt do koleżanki :-x Nie mam pojęcia jak się uwolnić od tych matczynych kontroli (gdzie idę, na jak długo, z kim, kiedy wrócę) Zdecydowanie zbyt często czuję się jak 10-letnie dziecko :/
 
 
norm 

Wiek: 29
Dołączył: 14 Wrz 2007
Posty: 466
Skąd: who cares
Wysłany: 2 Luty 2009, 00:18   

to źle
_________________
wut?
 
 
wwill 


Wiek: 28
Dołączył: 09 Lut 2008
Posty: 52
Skąd: okolice Poznania
Wysłany: 2 Luty 2009, 17:31   

Na szczęście moi starzy są bardziej wyrozumiali w tej sprawie, że mam 18 lat. Ja co do psychologów już straciłem nadzieję, a do psychiatry sam nie pójdę. Moi starzy twierdzą cały czas, że ze mną OK więc mnie tam nie zaprowadzą. :-?
 
 
 
paranoid 

Wiek: 32
Dołączył: 02 Wrz 2007
Posty: 95
Skąd: Katowice
Wysłany: 2 Luty 2009, 20:21   

Witam, miałem dokładnie te same objawy, zmęczenie, natłok myśli, 0 koncentracji, brak apetytu, heh no dokładnie, może troche gorzej ;) . W ciemno mógłbym strzelać skąd u Ciebie biorą sie Ciebie te problemy, ale lepiej jakby Ci to psycholog powiedział. Ja byłem u 4, i dopiero ten ostatni pomógł mi znaleźć rozwiązanie skąd to się wszystko u mnie brało. Co ciekawe nie miał on żadnego certyfikatu, był bardziej pasjonatem i to zaangażowanie w to co robil chyba najbardziej mi sie u niego spodobało :)
Wcześniejsi tylko siedzieli i patrzeli na czas, aż się godzina skończy i wezmą kasę, albo kazali mi przyprowadzać rodziców jakbym sam za siebie nie umiał sie wypowiedzieć. . Ogólnie to ważne jest aby lekarz próbował poznać przyczynę problemów, bo diagnozę o depresji i skierowanie na leki do psychiatry każdy głupi potrafi wystawic, ale chyba nie o to chodzi.
Teraz już sie czuje duzo, lepiej, wiele zmienilem, a nawet jak mam jakieś złe nastroje to wiem skąd one się biorą, a to bardzo pomaga :)

Pozdrawiam
_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
 
 
 
hanula266 

Dołączyła: 04 Paź 2017
Posty: 1
Skąd: Lublin
Wysłany: 4 Październik 2017, 11:27   

Ja uważam, ze warto spróbować u psychologa. Sama się do niego zapisałam i w przyszłym tygodniu mam pierwszą wizytę . Zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale sama na pewno z tym wszystkim sobie nie dam rady.
Ostatnio zmieniony przez Iron 4 Październik 2017, 15:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tomek13 

Wiek: 39
Dołączył: 20 Sie 2018
Posty: 22
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 20 Sierpień 2018, 16:22   

Witam,dobry psycholog to połowa sukcesu,obecnie chodzę i nie narzekam,to żaden wstyd i chańba,ze szukamy pomocy u specjalisty....Wiadomo,że od razu nie rozwiąże to naszych wszystkich problemów,ale ów może ukierunkować nas na właściwą ,,ścieżkę'',,,pokazać'' w jakim kierunku powinniśmy podążać..W przypadku ludzi nieśmiałych powinny to być jak ,,najczestsze kontakty''z drugim człowiekiem,na początek oczywiście grupy wsparcia,ewentualnie spotkania organizowane poprzez temu podobne fora...Z doświadczenia wiem,ze wszelka aktywność sportowa też przynosi wymierne korzyści.
_________________
Życie to nie bajka,ale trzeba tak kombinować żeby nią było..
 
 
 
1gosia 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Sie 2013
Posty: 414
Skąd: Z internetu
Wysłany: 20 Sierpień 2018, 18:24   

fajna jest terapia, najlpiej grupowa, mi trochę pomogla :)
 
 
1gosia 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Sie 2013
Posty: 414
Skąd: Z internetu
Wysłany: 20 Sierpień 2018, 18:24   

nawet bardzo
 
 
Tomek13 

Wiek: 39
Dołączył: 20 Sie 2018
Posty: 22
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 21 Sierpień 2018, 04:57   

Poprzez terapie rownież poznaje się sporo ludzi,czesto bardzo fajnych,wiadomo,że nie z każdym znajdzie sie wspolny jezyk,ale warto probowac,rozmawiac,wymieniac sie doswiadczeniami...
_________________
Życie to nie bajka,ale trzeba tak kombinować żeby nią było..
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 14