Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak często płaczecie?
Autor Wiadomość
Lorelei 


Wiek: 26
Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 19
Skąd: Śląsk
Wysłany: 30 Wrzesień 2015, 22:38   

Praktycznie codziennie, szczerze mówiąc nie pamiętam dnia, w którym ostatnio tego nie robiłam. Czy pomaga? Ja to odbieram jako swego rodzaju katharsis, bo zawsze po wszystkim odczuwam przynajmniej chwilowy spokój :roll:
_________________
But just because we live does not mean that we’re alive.
 
 
brotherquay 

Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 2012
Skąd: rzeznia #5
Wysłany: 1 Październik 2015, 19:47   

caly czas
 
 
JoJko 

Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 11
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Październik 2015, 17:03   

Ja w ogóle nie płaczę - nawet jeśli chciałbym - nie potrafię, nie mam uczuć...
 
 
naczelny_intrus 

Wiek: 24
Dołączył: 31 Sie 2015
Posty: 38
Skąd: Poznań
Wysłany: 7 Listopad 2015, 12:41   Re: Jak często płaczecie?

tomaszek1983 napisał/a:
Jak często płaczecie z powodu swoich problemów w kontaktach z innymi ludźmi?


Nigdy, za to często mi się zdarza przy wzruszających momentach w filmach/książkach ;) Ewentualnie przy cebuli :542:
 
 
czarna93 

Wiek: 26
Dołączyła: 08 Lis 2015
Posty: 2
Skąd: Daleko
Wysłany: 8 Listopad 2015, 18:23   

Ja ostatnio bardzo często niestety ;/
Często się denerwuje i to przeważnie z jakiś drobnostek,a potem płacz jaka jestem beznadziejna..
 
 
łu kasz 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 36
Dołączył: 18 Sie 2015
Posty: 105
Skąd: stalowa wola
Wysłany: 8 Listopad 2015, 22:37   

Czasami mnie jeszcze złapie.. :\ znalazłem sobie jednak ostatnio zajęcie, od kiedy usłyszałem piosenkę Brzydcy -G. Łobaszewskiej, zakochałem się w jej głosie (wogóle jestem tego zdania, że muzyka z tamtego okresu bije na głowę, dzisiejszą.. była bardziej rozbudowana, uczuciowa, i z klasą..) -choć to może głupie ale próbuję ,,drzeć" swoje struny głosowe na tej piosence(mam podobną barwę głosu, to sobię ją próbuję nucić gdy jestem sam) ta piosenka jest bardzo trudna, więc trzeba wkładać w nią bardzo dużo emocji, żeby wyciągnąć jakąś wyższą nutę -może właśnie to rozładowuje nadmiar tych złych emocji.. -Wiem że to zbytnio nie pasuje facetowi, ale może to pozwoli niektórej dziewczynie, się czymś innym :) [ Tak się aby sam zastanawiam czy ja już nie zdziadziałem do reszty.. :evil2: ]
 
 
Claya 


Pomogła: 3 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 01 Sty 2015
Posty: 288
Skąd: Wrocław
Wysłany: 9 Listopad 2015, 00:27   

Mi ostatnio również bardzo często się zdarza :( jeśli złapie mnie na uczelni lub w pracy (czyli w miejscach, gdzie nie jestem anonimowa), staram się to tłamsić w sobie, a jak sytuacja jest krytyczna, wymykam do toalety i tam sobie płaczę tak długo, aż mi przejdzie... :( jak mnie złapie gdzieś na ulicy np, gdzie nikt mnie nie zna, to nie mam żadnych oporów, wstydu. Wszystko mi jedno. Podobnie w domowym Zaciszu. Daję wtedy ujść z siebie temu wszystkiemu, co we mnie siedzi, czasem godziny mijają, nim się wtedy uspokoję. Zdarza się, że wtedy też mocno krzyczę (tylko jak jestem w domu sama), jakby dając odzwierciedlenie temu, jak mnie to wszystko mocno boli :( czy przynosi to ulgę? Może chwilową, ale na dłuższą metę jest gorzej jak było. To tak jak z drapaniem miejsca ukąszonego przez komara. Swędzi to drapiesz i czujesz chwilową ulgę. Ale jak będziesz tak drapać i drapać, to tylko pogorszysz sprawę, miejsce może spuchnąć, zacząć boleć (bo podrażnisz naskórek) itp... :(
_________________
Usuń ze swojego słownika słowo problem i zastąp słowem wyzwanie. Życie stanie się nagle bardziej podniecające i interesujące.
– Albert Camus
 
 
Bocianapięty 

Dołączył: 04 Lis 2015
Posty: 194
Skąd: GŚL
Wysłany: 9 Listopad 2015, 11:09   

Wstyd, ale zdarza się płakać jak się rozluźnię :D
 
 
Piotr122 

Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 47
Skąd: Opole
Wysłany: 5 Listopad 2019, 14:34   

to_tylko_ja napisał/a:
ja płakałam zawsze bardzo często ale przez ostatnie kilka lat coś się zmieniło bo nawet wtedy kiedy płaczę czuję się jakbym nie płakała to znaczy nie mogę się wypłakać tak z serca poprostu nie czuję tego i tak samo jest wtedy kiedy się śmieje, całe życie byłam bardzo wrażliwa i nieśmiała więc pewnie to jest jakaś reakcja obronna może już jestem pozbawiona wszelkich emocji...


Hej to_tylko_ja,
sorry że próbuję się skontaktować z Tobą w taki sposób, ale nie mam innej możliwości po tym co zrobiłaś... Napisałem Ci maila i chciałem wysłać lecz już Twoja skrzynka pocztowa była niedostępna... a priva zablokowałaś...
chcę Ci tylko powiedzieć że Cię nie olałem, po prostu byłem zagoniony różnymi sprawami
mam nadzieję że się jakoś ze mną skontaktujesz
Pozdrawiam
_________________
od muzyki piękniejsza jest tylko cisza
 
 
 
Bocianapięty 

Dołączył: 04 Lis 2015
Posty: 194
Skąd: GŚL
Wysłany: 9 Listopad 2019, 18:37   

Ostatnio płakałem takiej jednej, jak się w niej zadurzyłem i to był błąd. Płakać raczej nie płacze, ale mnie ku.wica bierze, ze nie umie podejść do kobiety nieznajomej. :mrgreen:
_________________
Z kobietami się nie zaprzyjaźniaj, ale też nie traktuj ich jak swoich wrogów! Szanuj kobiety i nie próbuj je zrozumieć, bo możesz do reszty ogłupieć!
 
 
Luk91 

Wiek: 28
Dołączył: 04 Sie 2018
Posty: 8
Skąd: Gliwice
Wysłany: 22 Listopad 2019, 20:55   

Płaczę wtedy kiedy mam naprawdę spore załamanie nerwowe. Ostatnio w sierpniu ;)
A tak poza tym nie umiem się specjalnie rozpłakać "na zawołanie".
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12