Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozmowa kwalifikacyjna
Autor Wiadomość
AutsajderRR 

Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 197
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Marzec 2011, 22:50   Rozmowa kwalifikacyjna

Właśnie staram sie o pracę na której bardzo mi zależy, przeszedłem pierwszy etap i zostałem zaproszony na drugi. Szukałem trochę w necie informacji o tym jak się dobrze zaprezentować i wszędzie piszą że okazywanie zdenerwowania to duży błąd. Niestety mam problem opanowaniem emocji w takich chwilach, może macie jakieś sposoby na na opanowanie stresu ??
_________________
Był Noe, gość co się czasem spinał, ale uwierzył i gdy szedł po gnoju smród już się go nie imał!
 
 
Vroo 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 1637
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Marzec 2011, 23:26   

Przesada. Każdy jest zdenerwowany w takiej sytuacji. Ważniejsze, żeby pod wpływem stresu nie gadać głupot i być po prostu szczerym. :-)
_________________
Na emeryturze. Wyłączone PW.
 
 
Pawel831 
b


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 4855
Skąd: BP/Lublin/Wrocław
Wysłany: 2 Marzec 2011, 23:58   

Jedna doradczyni zawodowa powiedziała mi podobnie jak napisał Vroo. Myślę, że to jest najważniejsze. Można sobie poczytać trochę stron o rozmowach dla kurażu ale i tak najważniejsze pozostanie to co powyżej.
_________________
Bilans kwartalny.
 
 
 
WiEdźma 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Dołączyła: 03 Lip 2005
Posty: 967
Skąd: stąd
Wysłany: 3 Marzec 2011, 00:04   

Słusznie radzisz (każdy wie, że rozmowa kwalifikacyjna jest stresująca i nikogo nie zdziwi stres kandydata), aczkolwiek z tą szczerością bym nie przesadzała, zwłaszcza gdy na przykład ktoś stara się o pracę na infolinii będąc chorobliwie nieśmiałym ;)

Mogą pytać o twoją największą wadę, nie można powiedzieć że to nieśmiałość, ale też lepiej nie stawiać na pracoholizm, bo to byłoby śmieszne ;)
_________________
"O, jaki piękny jest dla mnie świat,
gdy czuję nad sobą bat!
I dawno by mi życie obrzydło,
gdyby nie mocne wędzidło.
O, lejce, lejce, lejce, lejce,
czego mi potrzeba więcej!"
(szkapa Leokadia)
 
 
Vroo 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 1637
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Marzec 2011, 00:14   

No, rozmowa to nie gabinet terapeuty, szczerość nie ma oznaczać mówienia wszystkiego.
Tylko że jak nas pytają "czy miał pan styczność z X", to nie mówimy "o tak, od dawna zajmuję się X i na pewno sobie poradzę", lepiej wyjdzie "no, zetknąłem się z X choć bezpośrednio się nie zajmowałem, ale sądzę że mógłbym się tego nauczyć". Najgorsi są ludzie, którzy udają, że są super we wszystkim i nie widzą, jakie to udawanie jest widoczne.

W ogóle ciekawym doświadczeniem jest możliwość bycia po drugiej stronie i jak kiedyś będziecie mieli okazję, to polecam - znacznie mniej stresujące, szczególnie gdy nie robi się tego samodzielnie. Pamiętam jak rekrutowałem kiedyś ludzi do zajmowania się pozycjonowaniem w google. Nie oczekiwaliśmy super przygotowania, ale choć trochę doświadczenia. Z kolegą zadawaliśmy w trakcie rozmowy pytanie "czy dostał pan kiedyś filtr lub bana w google?". Ci z doświadczeniem odpowiadali, że "jasne, nie da się czasami tego uniknąć". Ci, którzy tylko udawali, gorączkowo "nie, to mi się nie zdarza". :-)
_________________
Na emeryturze. Wyłączone PW.
 
 
Pawel831 
b


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 4855
Skąd: BP/Lublin/Wrocław
Wysłany: 3 Marzec 2011, 00:22   

Dobrze mówisz Vroo, będę miał to na uwadze podczas moich przyszłych rozmów. Po drugiej stronie jeszcze nie byłem. Ale temat bardzo ciekawy i dla mnie również na topie więc będę mu kibicował i często tu zaglądał.
_________________
Bilans kwartalny.
 
 
 
WiEdźma 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Dołączyła: 03 Lip 2005
Posty: 967
Skąd: stąd
Wysłany: 3 Marzec 2011, 00:34   

Vroo, wiem, wiem, o czym mówisz i rację masz oczywiście. Tylko, że ty masz doświadczenie w szukaniu innego rodzaju pracy... Takiej, w której liczą się konkretne umiejętności a mniej tak zwane kompetencje miękkie. U mnie na przykład było odwrotnie, tu liczyły się przede wszystkim kompetencje miękkie i tu szczerość mniej się opłaca...
_________________
"O, jaki piękny jest dla mnie świat,
gdy czuję nad sobą bat!
I dawno by mi życie obrzydło,
gdyby nie mocne wędzidło.
O, lejce, lejce, lejce, lejce,
czego mi potrzeba więcej!"
(szkapa Leokadia)
 
 
Vroo 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 1637
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Marzec 2011, 08:37   

Kompetencje miękkie liczą się wszędzie, nawet na stanowiska specjalistyczne. Jeśli rekrutującym jest "pani z Kadr", tudzież "specjalista HR", to jest taka osoba, która nie zna się na niczym innym jak tylko na rekrutowaniu, więc ocenia czy kandydat się nadaje do firmy czy nie, niemal wyłącznie na podstawie zachowania - czyli tego jak na spotkaniu kandydat opowiada o zawartości swojego cv. :)
_________________
Na emeryturze. Wyłączone PW.
 
 
Pawel831 
b


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 4855
Skąd: BP/Lublin/Wrocław
Wysłany: 3 Marzec 2011, 10:08   

Vroo napisał/a:
zyli tego jak na spotkaniu kandydat opowiada o zawartości swojego cv. :)

O to się pytają. Mam już takie doświadczenie. Na jednej rozmowie Pani mnie przepytała dokładnie z mojego CV. Czegoś mi wtedy zabrakło bo nie przeszedłem do następnego etapu ale swoje CV miałem opanowane do perfekcji.
_________________
Bilans kwartalny.
 
 
 
WiEdźma 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Dołączyła: 03 Lip 2005
Posty: 967
Skąd: stąd
Wysłany: 3 Marzec 2011, 10:22   

Liczą się, ale liczą się mniej lub bardziej, zależnie od stanowiska, o które kandydat się ubiega. Ogólnie jest lepiej jeśli pracownik odznacza się inteligencją emocjonalną a nie tylko wysokim IQ, jeśli jest komunikatywny, otwarty, łatwiej się z takim dogadać, łatwiej się z nim pracuje. Te cechy liczą się, bo dzięki nim pracownikom np. łatwiej się pracuje w zespole, ale liczą się bardziej jeśli pracownik nie tylko styka się ze współpracownikami, ale i z klientami, a liczą się jeszcze bardziej jeśli jego praca polega wyłącznie na kontakcie z klientami (najgorsza opcja dla nieprzystosowanego do życia w społeczeństwie).

Ja na rozmowie kwalifikacyjnej musiałam mocno się postarać by uchodzić za kogoś innego niż jestem, wiedziałam że to nie może się udać, nie w pełni... Ale jednak pracę dostałam. Dobrze wiedziałam, że wyglądam na nieśmiałą, ale wiedziałam też, że dzięki tej nieśmiałości wyglądam na grzeczną, opanowaną, cierpliwą... (każdy kto mnie poznał z początku właśnie za taką mnie uważał). I na to postawiłam, zresztą to opanowanie i cierpliwość wymieniłam jako moje zalety gdy mnie pytano. A to kompletna bzdura, kłamstwo. Jestem choleryczką jakich mało, wściekam się, wpadam w furię... Ale to kłamstwo mnie uratowało (dlatego rozmowy kwalifikacyjne wspominam jako wydarzenia bardzo poniżające).
Jasne, że sprawdzali też wiedzę (techniczną., heh, chyba nie wypadłam dobrze), ale to się liczyło dużo mniej, były szkolenia, które wszystkiego miały mnie nauczyć, ważniejsze było to czego nie można się nauczyć a czym trzeba sie odznaczać by być dobrym pracownikiem akurat na tym stanowisku.
_________________
"O, jaki piękny jest dla mnie świat,
gdy czuję nad sobą bat!
I dawno by mi życie obrzydło,
gdyby nie mocne wędzidło.
O, lejce, lejce, lejce, lejce,
czego mi potrzeba więcej!"
(szkapa Leokadia)
 
 
modrzewina 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 02 Lut 2005
Posty: 362
Skąd: z lasu
Wysłany: 3 Marzec 2011, 19:43   

Osoby, które przeprowadzają rozmowy o pracę (jeśli nie są z tak zwanej łapanki), wiedzą że kandydaci są zdenerwowani i mają specjalne pytania dla rozluźnienia atmosfery.
Pewnie, warto przygotować sobie odpowiedzi na pytania w stylu: proszę opowiedzieć coś o sobie, co uważasz za swoje największe osiągnięcie, jak wyobrażasz sobie swoją pracę, kim chciałbyś być za 5 lat...
Pewnie, że niektórych pytań się nie przewidzi, mnie pytano co sądzą o zmianie pracy moi rodzice albo dlaczego studiowałam w 3 różnych miastach...

Doświadczenie w rozmowach zdobywa się niestety z czasem, wiem że to może masochizm, ale chodziłam na rozmowy nawet jak nie chciałam pracować u danego pracodawcy. Stres nie zniknął co prawda przed rozmową, ale w czasie rozmowy czuję się już dużo pewniej niż gdy starałam się o pierwszą pracę. Gdy starałam się o pracę w której teraz pracuję umówiłam się na rozmowę na 7.30 (tak mi się wydawało, że na rozmowę o pracę) a ja miałam przyjść już do pracy...

Na jednej rozmowie o prace pobrudził mi koszulę pies (tak pies!), na jednej miałam rozmowę z 11-toma facetami, na dwie się spóźniłam, na dwie kolejne nie potrafiłam odnaleźć firmy, na jedej gdy na dworze był mróż - 15 stopni podano mi do picia zimną wodę mineralną, na jedną jak jechałam pod pociąg rzuciała się kobieta a ja dojechałam na nią 3 stopami... z czasem nabiera się większego dystansu do starania się o pracę.
Niemniej życzę powodzenia :)
_________________
Kończą się argumenty, zaczyna się obrzucanie błotem...
 
 
AutsajderRR 

Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 197
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Marzec 2011, 21:12   

vroo, to zajmujesz się seo ?? ja własnie się staram o prace na takim stanowisku:) A co do mich problemów to mam tak, że jak mi na czymś bardzo zależy to sie spinam i mózg mi się wyłącza i mam wtedy problemy żeby odpowiedzieć na proste pytania :/ i nie wiem cholera jak to przezwyciężyć
_________________
Był Noe, gość co się czasem spinał, ale uwierzył i gdy szedł po gnoju smród już się go nie imał!
 
 
Rotwil 

Dołączył: 21 Sty 2021
Posty: 1
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21 Styczeń 2021, 16:22   

Ja polecam ten artykuł https://cvwork.pl/pytania-na-rozmowie-kwalifikacyjnej/ w którym zawarte jest mnóstwo ciekawych i nieco podchwytliwych pytań na rozmowy kwalifikacyjne :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 13