Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Zjawiska paranormalne - duchy
Autor Wiadomość
Dolce_Caramella 


Wiek: 37
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 193
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 22 Lipiec 2008, 00:30   Zjawiska paranormalne - duchy

Czy doświadczyliscie kiedyś takich zjawisk?

Wierzycie w duchy? :)

Ja osobiście wierzę a nawet bardzo.. Sama miałam okazję doświadczyć dziwnych zdarzeń.. np samoistnie przelatujace szklanki przez korytarz w kierunku pokoju czy też przesuwanie sie talerza... Widzac to ciarki mi przechodzily po plecach :?

Kiedys w czasie dzieciństwa widzialam w nocy dziwna postac wyłaniajaca sie z barierki balkonu .. do dzis nie wiem co to bylo , bo nawet to nie mialo postaci ludzkiej.. Widzac to przestraszylam sie i od razu odwrocilam sie do sciany i schowalam sie pod koldre modlac sie zeby to cos zniknelo.. Szczerze mowiac, po tym co zobaczylam nie mialam odwagi sie odwrocic spowrotem i zerknac czy to cos jeszcze jest.. :roll:
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą :)
 
 
 
Sahem_Cry
[Usunięty]

Wysłany: 22 Lipiec 2008, 01:01   

jasne, ze doswiadczam takich rzeczy. nawet czesto. szczegolnie po acodinie. choc niedlugo zamierzam przezucic sie na inne srodki odurzajace
 
 
Kamil____
[Usunięty]

Wysłany: 22 Lipiec 2008, 01:38   

o, tez myslalem o zalozeniu takiego tematu. Więc to moje historie, a wlasciwie to tylko jedna (bo wiecej ich nie doswiadczylem). Ale nie smiejcie sie.

Bylem kilka lat temu na pielgrzymce do czestochowy. Nie wierzylem w Boga (a wlasciwie to nie wiedzialem czy wierzyc czy nie), ale postanowilem sobie, ze prtzez caly dzien bede sie modlil w myslach i prosil Boga, zeby mi dal jakis znak, ze istnieje. I tak zrobilem. W nocy spalismy u takich obcych ludzi w domu, a jak rano sie obudzilismy, to wszystkie zegary staly w miejscu. Tzn. wlasciciele domu nam powiedzieli, ze zaspali i nie mogli nas obudzic, bo im budzik stanął. Poszli do kuchni zeby zobaczyc ktora tam jest godzina, a okazalo sie ze tamten tez stoi (w poprzedni dzien normalnie chodzily). To bylo prawie 10 lat temu, wiec dokladnie nie pamietam czy wiecej tych zegarow sie zatrzymalo, ale do dzisiaj zaluje, ze nie zapytalem sie ich czy stanely o tej samej godzinie. I nie uwierzylem w Boga, tlumaczylem sobie, ze to przypadek, albo ze taki rodzaj mysli powoduje jakies jeszcze nieodkryte przez naukowców fale mózgowe czy coś i to podzialalo na zegary. Moze kiedys jeszcze raz sprobuje i wtedy uwierze.

A teraz taka historia z mojej rodziny.. moja babcia umarła (bo długo chorowała) i moja mama wtedy zadzwonila do drugiej babci, zeby jej o tym powiedziec. A tamta babcia powiedziala jej, zeby nic jej nie mowila, ze ona wie co sie stalo, i powiedziala jej nawet godzine o ktorej ona umarła. I okazałol sie, ze w tym czasie jak ona umarła spadł jej obraz ze sciany i zegar sie zatrzymał (stąd znała godzine).

I ostatnia historia, moja babcia (ta co nie zyje) pewnej nocy sie obudzila bo slyszala jakies głośne stuki jakby ciezkie płyty metalowe o siebie stukały. Obudzila wszytkich w domu, ale nikt inny tego nie slyszal, tylko ona. Sprawdzili caly dom, nic niezwyklego nie bylo, więc poszli spać. A na nastepny dzien telegram dostali, ze ktoś z rodziny nie zyje. I umarł w nocy (wtedy jak te stukanie bylo).
 
 
Dolce_Caramella 


Wiek: 37
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 193
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 22 Lipiec 2008, 12:50   

Kamil____,

Ciekawe historie... dające dużo do myślenia.

Co do mojego dziwnego zdarzenia, ktore opisywalam wczesniej... to jak wytłumaczyc fakt przelatujacej szklanki przez korytarz w str pokoju?.. Zaznacze tu ze nastapilo to w tym momencie jak moja mama wychodzila z kuchni do pokoju.. Wyglądało to tak, jakby ktoś lub coś próbował rzucić celowo w moją mamę. Pytanie sie nasuwa skad ta szklanka sie wziela skoro wszystkie staly w kuchni wraz z innymi naczyniami? :? to mnie bardzo zaintrygowało.
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą :)
 
 
 
Kamil____
[Usunięty]

Wysłany: 22 Lipiec 2008, 12:56   

ja nie wiem, to jest dziwne. Nie bylo tam nikogo wiecej? Jakiegos dziecka, ktore moglo dla zabawy rzucic ta szklanke, a pozniej sie schowalo, bo sie bało, ze dostanie za to?
 
 
Dolce_Caramella 


Wiek: 37
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 193
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 22 Lipiec 2008, 13:16   

Kamil____ napisał/a:
Nie bylo tam nikogo wiecej?


No właśnie nie było nikogo w kuchni.. Mój ojciec wypoczywal na sofie w pokoju, ja oglądałam tv a babcia leżała w pok obok (jest niepełnosprawna i nie wstaje z łóżka).. Bylam w tym czasie tylko z rodzicami i babcia w domu.. zadnych dzieci nie było
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą :)
 
 
 
ShySe 

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 3450
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22 Lipiec 2008, 13:54   

Ja nie doświadczyłĸem żadnych spektakularnych niecodziennych zjawisk. Czasami coś sobie wyobrażam i na drugi dzień to się zdarza, ale nie jest to nic dziwnego, zważywszy że przecież często o czymś myślę i większość z tych rzeczy jednak się nie dzieje. Dziwne toby było, gdyby nic z tego, co wymyśliłem, się nie zdarzało.

W liceum miałem nauczycielkę od polskiego, której bardzo nie lubiłem. Miała wygórowane wymagania, na dodatek chyba uwzięła się na mnie, miałem same dwóje, w pewnym momencie nawet moja przyszłość w tej szkole stanęła pod znakiem zapytania. Często sobie myślałem, jak fajnie by było, gdyby ona umarła (a była to młoda kobieta w pełni sił życiowych). Wkrótce poszła na długie zwolnienie i już nie wróciła, a po pewnym czasie dowiedzieliśmy się, że nie żyje. Niczego mi jednak nie udowodniono.

Dolce_Caramella napisał/a:
Co do mojego dziwnego zdarzenia, ktore opisywalam wczesniej... to jak wytłumaczyc fakt przelatujacej szklanki przez korytarz w str pokoju?.. Zaznacze tu ze nastapilo to w tym momencie jak moja mama wychodzila z kuchni do pokoju.. Wyglądało to tak, jakby ktoś lub coś próbował rzucić celowo w moją mamę. Pytanie sie nasuwa skad ta szklanka sie wziela skoro wszystkie staly w kuchni wraz z innymi naczyniami? :? to mnie bardzo zaintrygowało.

Przychodzą mi do głowy pewne racjonalne wyjaśnienia, np. mama, wychodząc z kuchni, zawadziła o deskę do krojenia, na której stała szklanka, i szklanka się katapultowała. Ale nie było mnie przy tym, zresztą po fakcie to można sobie dywagować... Trzeba by było przeprowadzić dochodzenie zaraz po tym, jak to się stało.

ShySe
 
 
Kamil____
[Usunięty]

Wysłany: 22 Lipiec 2008, 13:58   

ShySe napisał/a:
Czasami coś sobie wyobrażam i na drugi dzień to się zdarza, ale nie jest to nic dziwnego, zważywszy że przecież często o czymś myślę i większość z tych rzeczy jednak się nie dzieje.

o, ja tak samo mam. Albo ide przez miasto, mysle sobie o kims, a nagle patrze, a ta osoba idzie. To sie nie zdarza czesto, ale sie zdarza.
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 13 razy
Wiek: 32
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8720
Skąd: warszawa
Wysłany: 22 Lipiec 2008, 14:05   

Ja tam duchów osobiście nie widziałem, ale u mojego kumpla na strychu chyba straszy.
Jego siostra wieszała tam pranie i poczuła czyjś zimny oddech na karku, uciekła stamtąd bez zastanowienia, bo była tam sama.
Nocami, wszystko tam skrzypi, słychać jakby ktoś tam chodził, aczkolwiek mało kto tam w dzień wchodzi, a co dopiero nocą.
A my planujemy tam się za ględzić na noc, to będzie ciekawa noc :)
 
 
 
Kamil____
[Usunięty]

Wysłany: 22 Lipiec 2008, 14:08   

moze zrobimy zlot na strychu kolegi? ;) heheh byloby ciekawie...
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 13 razy
Wiek: 32
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8720
Skąd: warszawa
Wysłany: 22 Lipiec 2008, 14:12   

hehe show, kto dłużej tam wytrzyma :P
 
 
 
Kamil____
[Usunięty]

Wysłany: 22 Lipiec 2008, 14:16   

e tam, bysmy sobie cos wypili i bysmy rozlozyli te duchy "na części" :P
 
 
jajo 

Wiek: 33
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 507
Skąd: polska :)
Wysłany: 22 Lipiec 2008, 15:55   

Kamil____ napisał/a:
e tam, bysmy sobie cos wypili i bysmy rozlozyli te duchy "na części" :P

:D co najwyżej to byście byty spirytualne widzieli : D
A w duchy nie wierze, zawsze znajde racjonalne wytłumaczenie, a wiadomo strach wyolbrzymia ...
 
 
Beata87 


Wiek: 32
Dołączyła: 03 Lip 2008
Posty: 100
Skąd: Słupsk
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 08:58   

Ja mam parę takich dziwnych zdarzeń;) Ale w sumie każde jestem sobie w stanie racjonalnie wyjaśnić.

1. O szklance

Kiedyś siedzieliśmy z rodzicami w jednym pokoju, a na stole stała pusta szklanka. Oglądaliśmy TV, szklanki nikt nie ruszał, a tu nagle szklanka sama z siebie rozprysła się na drobny mak. Kawałki szkła jakby wystrzeliły. Cud, że nikomu nic się nie stało.

Szukaliśmy różnych wyjaśnień i okazało się, że szkło po pewnym czasie może się tak zachwowywać. Po prostu się zużywa.

2. O Kudłatym

Jak byłam młodsza (5-6 lat), to zwykłam wędrować z mojego pokoju do pokoju rodziców w nocy. Musiałam przejść przez przedpokój. Pewnej nocy idąc tamtędy zobaczyłam "coś". Stało przed drzwiami od mieszkania. Było duże (ok. 1,80 m) i całe owłosione. Widziałam tylko kontur, bo było ciemne. Miało spiczaste uszy. Myślałam wtedy, że to wilkołak czy coś. Ale się tego nie bałam. I to nic mi nie zrobiło ani się nawet nie poruszyło.

Ten fakt wytłumaczyłam sobie tym, że po prostu mi się przywidziało. Oglądałam wtedy taki film "Wesoły diabeł" ("Ja kudłaty durnowaty") czy jakoś tak i wymyśliłam sobie Kudłatego. Ale nie wiem czy tak było faktycznie. Wtedy mogłabym przysiąc, że go widziałam.

3. O Biblii szatana

Ostatnie dziwne zdarzenie miało miejsce niedawno. Jakieś 3 lata temu. Zaciekawiona wszystkimi kontrowersjami wokół satanizmu i Biblii szatana, postanowiłam się bliżej przyjrzeć tej księdze. Wydrukowałam ją sobie z internetu i postanowiłam poczytać na dobranoc. Nie było tam nic specjalnego. Tak naprawdę, to była dość nudna lektura. Jednak gdy położyłam się spać byłam bardzo niespokojna i przestraszona. Długo nie mogłam zasnąć. Nagle zaczęło mi się trząść łóżko. Mocno. Było to bardzo dziwne i strasznie się przeraziłam. Nie wiedziałam co się dzieje - wokół ciemna noc, spokój, wszyscy śpią, na dworze nie ma żywej duszy, a mi nagle łóżko zaczyna się trząść jak wściekłe. Nie zasnęłam do rana.

To zjawisko wytłumaczyłam sobie możliwościami ludzkiego mózgu. Uważam, że to z mojego strachu zrodziło się to dziwne zjawisko.

4. O mojej koleżance

Ta to się dopiero miała. Moje śmieszne zjawiska przy jej, to jest nic. Gdy była młodsza zdarzało jej się widywać różne postaci w swoim domu. Pytała się mamy kto to jest, ale jej matka nic nie widziała. Pewnej nocy obudziło ją światło. Okazało się, że samo z siebie zapaliła się lampka. Miała też różne inne dziwne zdarzenia. Podejrzewano u niej schizofrenię, ale okazało się, że to nie to. Teraz mówi, że "czasem jej tylko coś śmignie" - nie widzi żadnych postaci, ale czasem zauważa jakiś ruch.

Jej kuzyn ponoć miał jeszcze gorzej - nie mógł iść na cmentarz, bo się go czepiały jakieś dusze. Był poddawany egzorcyzmom, ale niewiele to dało.
_________________
Dla dzieciaczków - zapraszam. Piękna, ręcznie robiona biżuteria

Lucyfer:)
 
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 13 razy
Wiek: 32
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8720
Skąd: warszawa
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 09:45   

Beata87 napisał/a:
1. O szklance

Mi kiedyś kubek spadł ze środku stołu sam, następnie spadło jedno pudełko które też nie miało prawa spaść i jeszcze potem wypadły papiery z szafki, po tych akcjach wyniosłem się z pokoju czym prędzej.
U tego moje kumpla samo światło gaśnie, wszystko skrzypi, w nocy słychać jakby ktoś tam chodził, można tam odczuć tam czyjąś obecność lub bycia obserwowanym (ja na to uczulony, bo ja fobik:) ) czy zimny oddech.
Dla szukających mocnych wrażeń jak znalazł.
I my w trójkę z kumplem mamy tam spać, ten strych ma klimat.

Dla lubiących (z tym strychem to na serio) takie opowieści polecam czytnąć ten blog :http://bloghorror.blog.onet.pl/2,ID21785088,index.html
 
 
 
Adik 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 34
Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 2892
Skąd: Świdnik / Lublin
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 11:41   

Ja powiem Wam tak. Jeśli ktoś z Was chce zgłębić tajemnicę tego, co się dzieje z człowiekiem po śmierci, oraz czy duchy istnieją i kim one są, to polecam sięgnąć po Biblię :) .

Nie chcę tu Wam się rozpisywać. Napomnę tylko, że zjawiska nadprzyrodzone tak naprawdę posiadają tylko dwa źródła. I żadnym z nich nie jest człowiek, ani za życia, ani po śmierci...
_________________
Politics - a sophisticated art of offending other people using the most POLITE ways possible
 
 
 
Beata87 


Wiek: 32
Dołączyła: 03 Lip 2008
Posty: 100
Skąd: Słupsk
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 12:09   

Adik napisał/a:
Ja powiem Wam tak. Jeśli ktoś z Was chce zgłębić tajemnicę tego, co się dzieje z człowiekiem po śmierci, oraz czy duchy istnieją i kim one są, to polecam sięgnąć po Biblię :) .

Nie chcę tu Wam się rozpisywać. Napomnę tylko, że zjawiska nadprzyrodzone tak naprawdę posiadają tylko dwa źródła. I żadnym z nich nie jest człowiek, ani za życia, ani po śmierci...


Piszesz tak, jakby to była jakaś prawda objawiona. A nie każdy ma takie poglądy, więc nie wypada publicznie narzucać ich innym. Ja uważam, że to człowiek właśnie jest źródłem zjawisk nadprzyrodzonych. Ludzki mózg jest niezbadany i wielu naukowców uważa, że wykorzystujemy tylko kilka procent jego możliwości. Tylko niektórzy mają możliwość wykorzystywania większych "pokładów" swojego umysłu. Np. ludzie, którzy są w stanie widzieć więcej niż inni albo mają nieprzeciętne zdolności.

A propos - jeszcze jedną dziwną rzecz sobie przypomniałam - ojciec mojego faceta przyciąga metale. Nie chciało mi się w to wierzyć, ale widziałam na własne oczy. A historia z tym związana też jest dosyć osobliwa. Obudził się bowiem ów tata mojego chłopaka w nocy i zobaczył... ufoludka, który siedział na grzejniku w sypialni. Pogadał z nim i przespacerował się. Ufoludek powiedział, że zostawi mu coś na pamiątkę tego spotkania. Można by powiedzieć, że się facetowi przyśniło. Tylko że właśnie kilka dni potem odkrył, że jest w stanie przyciągać metale.
_________________
Dla dzieciaczków - zapraszam. Piękna, ręcznie robiona biżuteria

Lucyfer:)
 
 
 
Dolce_Caramella 


Wiek: 37
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 193
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 17:34   

ShySe napisał/a:
Przychodzą mi do głowy pewne racjonalne wyjaśnienia, np. mama, wychodząc z kuchni, zawadziła o deskę do krojenia, na której stała szklanka, i szklanka się katapultowała. Ale nie było mnie przy tym, zresztą po fakcie to można sobie dywagować... Trzeba by było przeprowadzić dochodzenie zaraz po tym, jak to się stało.


Nie ma takiej opcji :) bo bylam swiadkiem jak ta szklanka leciala poziomo przez caly korytarz wiec nie mogla niczym zahaczyć..
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą :)
 
 
 
ania84 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 06 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: jeszcze nie wiem
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 17:53   

Beata87 napisał/a:
ojciec mojego faceta przyciąga metale.


Jak to, przyciąga metale? ;) :d

Ja miałam jedno zjawisko "paranormalne". Zdarzyło się to w mieszkaniu mojej siostry. U niej jest tak że okno (1 piętro) w kuchni wychodzi na boisko dla gimnazjum, i akurat jest centralnie nad bramką. Oczywiście, są kraty zabezpieczające, ale zbyt niskie. I ta piłka nożna sieje takie zniszczenie, że nie powiem. Jak tylko dozorca ich zobaczy to od razu na nich krzyczy, nawet jak grają w kosza przez to.

Kiedyś byłam u siostry przez tydzień i zastanawiałam się bardzo intensywnie jak to możliwe że praktycznie ani razu nasza szyba nie została wybita. Cud jakiś czy co? Myślałam nad tym chyba za dużo i wybili nam szybę dwa razy przez ten tydzień. Zastanawiam się czy człowiek nie jest w stanie ściągnąć natrętnym myśleniem jakichś przypadków.

(Oczywiście, za szyby płaci szkoła :P )

Dowiedziałam się wtedy co należy robić w takich wypadkach, bo jak wyszłam na "boisko"(bo to taki mały kwadrat przy szkole) to oczywiście żaden gówniarz się nie przyznał. Że się zgłasza przestępstwo na policję, oni przyjeżdżają, inwigilują boisko, a potem dają taki papier na mocy którego za wstawienie nowych szyb płaci szkoła. :P
 
 
Dolce_Caramella 


Wiek: 37
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 193
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 17:55   

ania84 napisał/a:
Jak to przyciąga metale? ;)


Hehe pewnie chodzilo o takie metale jak np sztućce, zelazko, garnki itp :P

Nieraz widziałam w tv takich ludzi.. kiedyś byli w programie rozmowy w toku na tvn :)
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą :)
 
 
 
ania84 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 06 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: jeszcze nie wiem
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 17:58   

Ale tylko wtedy kiedy chce?
 
 
Towelie 


Wiek: 35
Dołączył: 22 Lip 2008
Posty: 76
Skąd: Z Muminkowo City
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 17:59   

Ja bym go poprosił o przyciąganie szmalu :)
_________________
"Laugh and the world laughs with you. Weep and you weep alone. "
 
 
Dolce_Caramella 


Wiek: 37
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 193
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 18:03   

Cytat:
Ale tylko wtedy kiedy chce?


Myśle, ze tak. Ci ludzie zapewne mają jakąś energię, która przyciąga właśnie takie rzeczy, po prostu coś w tym musi być... ;)
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą :)
 
 
 
ania84 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 06 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: jeszcze nie wiem
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 18:09   

Dziwne.

Gdyby działał jak magnes, to wszystko by do niego leciało, czy chce czy nie. (co ma ładunek przeciwny)
 
 
Dolce_Caramella 


Wiek: 37
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 193
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 23 Lipiec 2008, 18:13   

Z tego co wiem, jakiś nasz polski aktor ma taką zdolnośc przyciągania metali tylko nie pamietam imienia i nazwiska i jak chciał zaprezentować, co potrafi najpierw musiał się skupić... trwało to ok. 2 minuty zanim przyciągnął widelec na klacie :D smiesznie to wyglądało
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 12