Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
alkohol
Autor Wiadomość
szklarz 

Wiek: 39
Dołączył: 25 Sty 2015
Posty: 6
Skąd: Zamość
Wysłany: 28 Styczeń 2015, 21:46   

Alkohol piję wyłącznie w sytuacjach towarzyskich - inni piją ja nie wyłamuję się, nie zauważyłem po nim u siebie poprawy nastroju ani innego działania na psychikę, raczej idzie mi w nogi niż w głowę, i mówienie sprawia mi większą trudność niż zwykle, po wypiciu 0,5litra wódki żołądek przestaje przyjmować i opuszczam imprezę, krótko mówiąc kompletna porażka jak dla mnie, na zdrowie
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 12 razy
Wiek: 31
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8573
Skąd: Waw,Pruszków,Wołomin
Wysłany: 28 Styczeń 2015, 21:51   

Mi alkohol wręcz pogarsza nastrój, a po pół litra wódki urywa się film. Alkoholizm nie dla mnie.
 
 
 
pablos 

Dołączył: 27 Sty 2015
Posty: 10
Skąd: Tarnów
Wysłany: 29 Styczeń 2015, 16:25   

Po alkoholu jest mi łatwiej i staje się bardziej normalny. I choć nigdy nie tracę świadomości, to po alkoholu mogę powiedzieć to czego na trzeźwo nigdy bym nie powiedział, bo bym się wstydził i bał reakcji danej osoby, nawet tej mi bliskiej. Ostatnio piję więcej, chyba od kilku miesięcy nie zdarzyło mi się bym nie wypił przynajmniej dwóch piw na dobę. To mnie po prostu rozluźnia i łagodzi nerwy i stres. Do tego dużo palę i piję po kilka kaw dziennie. Bez tych używek nie wiem czy byłbym w stanie normalnie funkcjonować. Alkoholikiem nie jestem, bo nie czuje żadnego głodu alkoholowego i mnie do tego wcale nie ciągnie. Jednak jak coś wypije, to czuje się lepiej. Jest to po prostu dla mnie pomocna dłoń. Nie wiem do czego mnie to pociągnie, może do poważnych kłopotów alkoholowych - ale póki co jest to dla mnie jedyne światło w tunelu.
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 12 razy
Wiek: 31
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8573
Skąd: Waw,Pruszków,Wołomin
Wysłany: 29 Styczeń 2015, 19:32   

pablos napisał/a:
chyba od kilku miesięcy nie zdarzyło mi się bym nie wypił przynajmniej dwóch piw na dobę.

No to faktycznie dużo:)
Ale jak nie możesz się obyć bez tego picia codziennie to automatycznie kłóci się z tym, że piszesz że nie jesteś alkoholikiem, niejako wmawiając sobie że nie ma problemu.
pablos napisał/a:
piję po kilka kaw dziennie.

Też, nawet kilkanaście + 4-5 godzin snu/doba.
 
 
 
aurelka 


Wiek: 30
Dołączyła: 23 Sty 2015
Posty: 29
Skąd: Kraków
Wysłany: 30 Styczeń 2015, 17:28   

pablos napisał/a:
Po alkoholu jest mi łatwiej i staje się bardziej normalny. I choć nigdy nie tracę świadomości, to po alkoholu mogę powiedzieć to czego na trzeźwo nigdy bym nie powiedział, bo bym się wstydził i bał reakcji danej osoby, nawet tej mi bliskiej. Ostatnio piję więcej, chyba od kilku miesięcy nie zdarzyło mi się bym nie wypił przynajmniej dwóch piw na dobę. To mnie po prostu rozluźnia i łagodzi nerwy i stres. Do tego dużo palę i piję po kilka kaw dziennie. Bez tych używek nie wiem czy byłbym w stanie normalnie funkcjonować. Alkoholikiem nie jestem, bo nie czuje żadnego głodu alkoholowego i mnie do tego wcale nie ciągnie. Jednak jak coś wypije, to czuje się lepiej. Jest to po prostu dla mnie pomocna dłoń. Nie wiem do czego mnie to pociągnie, może do poważnych kłopotów alkoholowych - ale póki co jest to dla mnie jedyne światło w tunelu.


Wiesz... alkoholizmu nie definiuje tylko codzienne upojenie do utraty swiadomosci... Alkoholizm to rowniez potrzeba wypicia nawet tych 2 piw na dobę... Do tego kawa, papierosy... zabijasz sie pomału. Na pewno i zdrowie podupada i "uroda" i samopoczucie emocjonalne przy takim trybie życia... Wiesz... istnieje tyle metod pomocy, na ktore bys natrafil gdybys tylko poszukał. Chocby medytacja, ktora wykonywana codziennie jest lekiem na stres i zdrowy sen. Ale kazdy chce isc w dzisiejszych czasach na skroty, bo przeciez po uzywkach jestem wyluzowany... chwilowa ulga. A nawet wtedy nie jestes w stanie wyrazić siebie. To wszystko to urojenia. Posluchaj choc raz "przebudzenia" Anthonego De Mello a zrozumiesz, co mam na myśli, bo na prawde chce Ci pomoc.
 
 
Reynevan 
taki jeden


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 26 Gru 2013
Posty: 1180
Skąd: Silesia
Wysłany: 31 Styczeń 2015, 09:08   

aurelka napisał/a:
alkoholizmu nie definiuje tylko codzienne upojenie do utraty swiadomosci

Uzależnienie od alkoholu to proces. A to czy człowiek wypija 2 piwka wieczorkiem stresując się przed jutrzejszym egzaminem(picie problemowe), czy pije na umór podczas imprez nie definiuje go jako alkoholika. Jest to tzw. faza przedalkoholowa i jeżeli w późniejszym czasie wystąpi kilka innych czynników(np. potrzeba zwiększenia dawki, objawy abstynencyjne, utrata kontroli nad ilością spożywanego alkoholu) to taki potencjalny alkoholik jest na dobrej drodze do zostania alkoholikiem.
_________________
jakbyś nie starał się, nie ściągniesz słońca z nieba,
a tych co mówią inaczej, uwierz, słuchać nie trzeba
 
 
 
DrDres 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Paź 2014
Posty: 121
Skąd: silownia
Wysłany: 31 Styczeń 2015, 16:44   

nie ma czegos takiego jak alkoholizm
ja tam pije po 30 piw na dobe od 10 lat i co chwile robie sobie przerwy na silke 2-3 miesiace, wiadomo taki domowy detoksik zajmuje z 3-4 dni bo od razu nie mozna, a potem to mnie w ogole nie ciagnie.
Bylem na odwykach, spotkaniach AA itp. tam nawet jak CIe kompletnie nie znaja to juz wiedza ze jestes alkoholikiem :D taka ladna kobieta prawie 40 ale ladna maz ja zac zal bic i gwalcic to zaczela pic, "psycholozka' powiedziala jej ze tylko wymowki szuka
chuj z piciem moi kochani, jak pijecie to zeby zabic problemy, ale samo picie nic nie da, starajcie sie rozwiazac problemy to automatycznie przestaniecie pic
 
 
123mikser 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 169
Skąd: Konoha
Wysłany: 31 Styczeń 2015, 21:31   

DrDres napisał/a:
nie ma czegos takiego jak alkoholizm
ja tam pije po 30 piw na dobe od 10 lat i co chwile robie sobie przerwy na silke 2-3 miesiace, wiadomo taki domowy detoksik zajmuje z 3-4 dni bo od razu nie mozna, a potem to mnie w ogole nie ciagnie.
Bylem na odwykach, spotkaniach AA itp. tam nawet jak CIe kompletnie nie znaja to juz wiedza ze jestes alkoholikiem :D taka ladna kobieta prawie 40 ale ladna maz ja zac zal bic i gwalcic to zaczela pic, "psycholozka' powiedziala jej ze tylko wymowki szuka
chuj z piciem moi kochani, jak pijecie to zeby zabic problemy, ale samo picie nic nie da, starajcie sie rozwiazac problemy to automatycznie przestaniecie pic


Panie... Skąd pan takie wnioski wyciąga? Czy Twoja arogancja jest bardzo duża?
Czytając Cie przypomina mi się historia życia pierwszego lepszego rapera np. Bonusa, peji czy innych takich. Alkoholizm jest czymś niebezpiecznym, od czego trzeba się wystrzegać. Alkoholizmem nazywa się nałóg, nawet picie jego w małych ilościach może się w to przerodzić. A tak btw. Te Twoje 30 piw. Wątroby to już chyba swojej nie masz, prawda?
_________________
Miejsce, gdzie ktoś o Tobie myśli, jest miejscem do którego możesz zawsze wracać (◕◡◕✿)
 
 
DrDres 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Paź 2014
Posty: 121
Skąd: silownia
Wysłany: 31 Styczeń 2015, 22:34   

123mikser napisał/a:
DrDres napisał/a:
nie ma czegos takiego jak alkoholizm
ja tam pije po 30 piw na dobe od 10 lat i co chwile robie sobie przerwy na silke 2-3 miesiace, wiadomo taki domowy detoksik zajmuje z 3-4 dni bo od razu nie mozna, a potem to mnie w ogole nie ciagnie.
Bylem na odwykach, spotkaniach AA itp. tam nawet jak CIe kompletnie nie znaja to juz wiedza ze jestes alkoholikiem :D taka ladna kobieta prawie 40 ale ladna maz ja zac zal bic i gwalcic to zaczela pic, "psycholozka' powiedziala jej ze tylko wymowki szuka
chuj z piciem moi kochani, jak pijecie to zeby zabic problemy, ale samo picie nic nie da, starajcie sie rozwiazac problemy to automatycznie przestaniecie pic


Panie... Skąd pan takie wnioski wyciąga? Czy Twoja arogancja jest bardzo duża?
Czytając Cie przypomina mi się historia życia pierwszego lepszego rapera np. Bonusa, peji czy innych takich. Alkoholizm jest czymś niebezpiecznym, od czego trzeba się wystrzegać. Alkoholizmem nazywa się nałóg, nawet picie jego w małych ilościach może się w to przerodzić. A tak btw. Te Twoje 30 piw. Wątroby to już chyba swojej nie masz, prawda?

drogi mikserze nie dosc ze pije od 10 lat alkoholu tyle ze Ci sie w glowie nie wyobrazi i tak, biore psychotropy a do tego DMAA, joahimbine i inne ciekawe odzywki to na ostatnich badaniach kilka miesiecy temu mialem 'poczatki stluszczenia watroby" i ogolnie wszystkie wyniki bardzo dobre oprocz cukru podwyzszonego

[ Dodano: 31 Styczeń 2015, 22:38 ]
swoja droga czytalem badania ile zyja "alkoholicy" a abstynenci i wyszlo ze tyle samo, szybciej umieraja ludzie ktorzy pija a nie jedza
 
 
123mikser 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 169
Skąd: Konoha
Wysłany: 1 Luty 2015, 00:23   

Ja bym się nie brał za pytanie ile żyją, ale jak żyją. Co ciekawe alkoholikami nie zostają ludzie, którzy są bogaci. Alkoholizmem nie jest tylko picie na umór. To nawet mniejsze dawki, które się zażywa codziennie. To jest uzależnienie, nie choroba. Jest nawykiem nabytym, bez którego ciężko żyć. To jest jak utrata kogoś Ci bliskiego. Tylko "jedno piwo" może przerodzić się w coraz więcej i więcej... Aż w końcu może doprowadzić do utraty pieniędzy. Nie prawdą jest to, że alkoholik to typowy żul spod sklepu, bo tak nie jest.
_________________
Miejsce, gdzie ktoś o Tobie myśli, jest miejscem do którego możesz zawsze wracać (◕◡◕✿)
 
 
alkohol to zło 
Kamil


Pomógł: 2 razy
Wiek: 33
Dołączył: 14 Sty 2013
Posty: 1070
Skąd: Wrocław
Wysłany: 1 Luty 2015, 09:05   

123mikser napisał/a:
Co ciekawe alkoholikami nie zostają ludzie, którzy są bogaci.

Więc czemu tak często się słyszy o znanych aktorach, artystach itp, którzy są alkoholikami i idą na odwyk? Chyba że chodzi Ci bardziej o biznesmenów, np. takich jak Bill Gates. Ale to informatyk :P
 
 
DrDres 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Paź 2014
Posty: 121
Skąd: silownia
Wysłany: 1 Luty 2015, 09:57   

123mikser napisał/a:
Co ciekawe alkoholikami nie zostają ludzie, którzy są bogaci.

takiej glupoty to sama Olivka by sie nie powstydzila
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 12 razy
Wiek: 31
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8573
Skąd: Waw,Pruszków,Wołomin
Wysłany: 1 Luty 2015, 12:37   

Alkoholizm ma wiele twarzy.
 
 
 
123mikser 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 169
Skąd: Konoha
Wysłany: 1 Luty 2015, 14:31   

Stop, ja źle napisałem! x.x
Chodziło mi o to, że ludzie, którzy są bogaci, są częściej alkoholikami. Faaaail!
_________________
Miejsce, gdzie ktoś o Tobie myśli, jest miejscem do którego możesz zawsze wracać (◕◡◕✿)
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 12 razy
Wiek: 31
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8573
Skąd: Waw,Pruszków,Wołomin
Wysłany: 1 Luty 2015, 14:33   

Cytat:
Stop, ja źle napisałem! x.x
Chodziło mi o to, że ludzie, którzy są bogaci, są częściej alkoholikami. Faaaail!

Ale byłeś blisko, każdy się domyślił o co chodzi:)
 
 
 
Reynevan 
taki jeden


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 26 Gru 2013
Posty: 1180
Skąd: Silesia
Wysłany: 1 Luty 2015, 17:24   

123mikser napisał/a:
Chodziło mi o to, że ludzie, którzy są bogaci, są częściej alkoholikami.

Nie prawda. Nadmiar jak i brak bogactwa tak samo naraża na alkoholizm. Poza tym podobno Robin Hood też popijał. ;)
 
 
 
Michal88 


Wiek: 30
Dołączył: 05 Lut 2008
Posty: 73
Skąd: - - -
Wysłany: 2 Luty 2015, 03:08   

Nie ważne ile masz pieniędzy w portfelu. Mając mało kupisz wino z najniższej półki, mają dużo wybierzesz dobre whisky. Efekt będzie ten sam.
Problemy doprowadzające do alkoholizmu nie są zależne od zasobów finansowych. Takie jest moje zdanie w temacie.
Od ponad miesiąca prawie codziennie piję przed snem, nie umiem zasnąć "na trzeźwo". Wcześniej zdarzało mi się pić sporadycznie, rzadko mogłem sobie pozwolić na bycie pod wpływem. Miałem ważniejsze rzeczy do zrobienia. A teraz, hmm, leczę nocne koszmary w wiadomy sposób ;)
_________________
"It's better to be hated for what you are than to be loved for what you're not" - Kurt Cobain
 
 
Defibrylator 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 03 Sty 2015
Posty: 15
Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 15 Luty 2015, 17:27   

Ten utwór (choć już dość stary) to kwintesencja "alkoholizmu" przeciętnego polaka :D
https://www.youtube.com/watch?v=7gaNzxv6f4o
 
 
DrDres 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Paź 2014
Posty: 121
Skąd: silownia
Wysłany: 16 Luty 2015, 09:49   

no Tymochowicz powiedzial w ktoryms z wywiadow ze 95% poslow to alkoholicy
do tego wszystkie te afery podsluchowe tez nie odbywaly sie przy soczku
PS> fajna piosenka
 
 
Defibrylator 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 03 Sty 2015
Posty: 15
Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 7 Marzec 2015, 18:30   

Nawet na dalekiej północy ludzie wspomagają się alkoholem :) Ma facet kondycję ...
Oto "twórczość" całkiem wesołego norwega:

https://www.youtube.com/watch?v=EF1V8HFfpTE
https://www.youtube.com/watch?v=S1Q2jwEX11U
https://www.youtube.com/watch?v=hmwkNLu0Pzc
 
 
ettka 

Wiek: 32
Dołączyła: 03 Paź 2015
Posty: 5
Skąd: Wrocław
Wysłany: 23 Październik 2015, 19:37   

Ja nie piję alkoholu bo mam po nim bardzo zły nastrój, powiedziałabym nawet że jest on tragiczny. Czasami wypiję lampkę wina ale to naprawdę malutko.
_________________
czakry i emocje - polecam
 
 
Artmedia9 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 254
Skąd: Kraków/Mielec
Wysłany: 2 Listopad 2015, 10:00   

Ja też mało piję, czasem do obiadu albo po południu 2-3 kieliszki likieru, bo żaden inny alkohol mi tak nie smakuje. Piwo rzadko, może raz na tydzień. Wódki w ogóle. Piwo mi prawie w ogóle nie smakuje.
Za to od ponad roku stałem się fanem kwasu chlebowego i podpiwku :564:
 
 
 
naczelny_intrus 

Wiek: 23
Dołączył: 31 Sie 2015
Posty: 38
Skąd: Poznań
Wysłany: 7 Listopad 2015, 12:50   

Dwa lata temu przestałem pić i od tego czasu nie ruszyłem alkoholu. Ani mi to nie smakuje, ani mnie do tego nie ciągnie. Co do kwestii towarzyskich, jeśli bez picia nie da się z kimś gadać, to znaczy że nie da się z nim gadać i szkoda na to czasu, proste :P
 
 
blackened 

Wiek: 27
Dołączył: 02 Sie 2015
Posty: 41
Skąd: Gdynia
Wysłany: 7 Listopad 2015, 16:00   

Uwielbiam wino. Uwielbiam piwo. Uwielbiam się napić (ale nie upić) w doborowym towarzystwie. Alkohol może być źródłem dobrej zabawy oraz katalizatorem przy poznawaniu nowych ludzi. Oczywiście można bawić się bez niego.
 
 
Artmedia9 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 254
Skąd: Kraków/Mielec
Wysłany: 7 Listopad 2015, 21:56   

blackened napisał/a:
Uwielbiam wino. Uwielbiam piwo. Uwielbiam się napić (ale nie upić) w doborowym towarzystwie. Alkohol może być źródłem dobrej zabawy oraz katalizatorem przy poznawaniu nowych ludzi. Oczywiście można bawić się bez niego.


Jak najbardziej zgoda, ale przy poznawaniu tylko konkretnej kategorii ludzi. Osobiście uważam, że jeśli można się z kimś poznać tylko przez alkohol, to jest to mało wartościowa przyjaźń, nawet jeśli później okazuje się "płodna".
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,46 sekundy. Zapytań do SQL: 12