Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Mateusz Grzesiak
Autor Wiadomość
Vroo 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 1636
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Maj 2009, 20:47   

Oj, Sahem. Wrzucasz reklamowy tekst o kolesiu, który rzekomo czyni cuda i się dziwisz, że ludzie wyrażają wątpliwości? Jeśli ktoś mi mówi, że leczy fobie w 15 minut, zarabia na życie w kasynie lub na foreksie, albo inne cuda, to przede wszystkim spytam o dowody. Niech tu na forum przyjdzie jakiś wyleczony i nam o tym opowie.

Ale nie uwierzę w sposób "słuchajcie, teraz jestem mega-śmiały i wyrywam laski", bo to nie jest wyleczenie, ale PRZESŁONIĘCIE jednego (szkodliwego) przekonania przez drugie. Jeśli ścianę zachlapałeś na zielono, to możesz ALBO zmyć farbę, ALBO walnąć potrójną warstwę czerwonej farby. Zwykle to drugie będzie szybsze. Problem w tym, że czerwona farba kiedyś zejdzie i zaczną przebijać brzydkie brunatne plamy. To co rozumiem przez leczenie - czy to nieśmiałości czy innego psychicznego przekonania to dotarcie do podstawy za którą kryją się te wszystkie fobie i przebudowanie właśnie jej. Wtedy nie są potrzebne żadne systemy kotwiczenia, submodalności czy preferencje systemów reprezentacji.

Inna sprawa: A co, jeśli dałeś się nabrać reklamowej propagandzie? Czy poniesiesz odpowiedzialność za to, że ktoś Twojej rekomendacji zaufa, pójdzie i zapłaci takiemu Grzesiakowi parę kzł za "wyleczenie w 15min"? A potem będzie się dołował, że jednak mu to brylowanie w klubach nie wychodzi?
 
 
SiX 

Wiek: 36
Dołączył: 14 Sty 2009
Posty: 68
Skąd: ...
Wysłany: 19 Maj 2009, 21:02   

Sahem napisał/a:
jako dla najmądrzejszego z całej zgrai ignorantów odpowiem. Jedynym powodem mojej odpowiedzi jest to, iż poruszyłeś sprawę tematu a nie mojej osoby.


i tym się pogrzebałeś synu ... :lol:

SiX
 
 
green_label 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 633
Skąd: z probowki
Wysłany: 19 Maj 2009, 21:08   

W tym temacie Sahem podbudowuje swoje "freudowskie ego". Rzekłem, tzn. jeden z ignorantów rzekł.
_________________
"Szalenie delikatny jestem na kacu."
 
 
Sahem 


Wiek: 28
Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 88
Skąd: osobisty raj
Wysłany: 19 Maj 2009, 21:21   

Vro, cały czas są tu reklamowane pokoje psychiatryczne, leki czy nawet książki. Proszenie o dowód działalności Grzesiaka jest szczytem hipokryctwa po tym jak ludzie piszą, że chodzą już tyle lat do psychiatry i widzą "lekkie zmiany".

Cytat średnio trafiony. Generalizujesz opinie o mnie, nigdy tak nie mówiłem. Metafora z farbą trafna, porusza sedno tematu, to jednak jak już wspomniałem "Nie wystarczy wiedza, najpierw trzeba wyzbyć się głupoty" miałem na myśli właśnie zdarcie zielonej farby i nałożenie czerwonej. NLP, pozwala na zmycie zielonego koloru z zamkniętymi oczami. Chyba, że wolisz inwazyjną tradycyjną metodę podaną poniżej.

A system kotwiczenia istnieje z nami od zawsze. Gdy kupujesz nowe buty wzrasta twoja samoocena, to jest właśnie nieświadome uruchamianie kotwicy. Czy tego chcesz czy nie chcesz uruchamiasz kotwice bo myślisz.

Chyba, że wolisz tradycyjne metody. Przykładowa terapia mająca na celu dotarcie do zielonej farby zgwałconej osoby.
Terapełta: Wróćmy do tamtej nocy, co pamiętasz.
Super, najlepiej tej osobie na wstępnie wszystko przypomnieć. A potem terapełta do terapełty:
T1: Ile ty już ją leczysz?
T2: 14 lat
T1: Co tak długo
T2: Wzmacniam kontakt... -.-'

Jeżeli dałem się nabrać tej propagandzie NLP, to chyba jednak coś tu działa? Nie?

SiX: Post twój neutralny. Czuj się spokojny, bo mówiłem o innych. Tak samo, pozytywnie toleruję wielce logiczne posty Johna.
_________________
http://www.megavideo.com/?v=XXJGWIO1
http://bladeart.bloog.pl
 
 
 
Radn 

Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 23
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Maj 2009, 23:55   

Vroobelek napisał/a:
Wrzucasz reklamowy tekst o kolesiu, który rzekomo czyni cuda i się dziwisz, że ludzie wyrażają wątpliwości? Jeśli ktoś mi mówi, że leczy fobie w 15 minut, zarabia na życie w kasynie lub na foreksie, albo inne cuda, to przede wszystkim spytam o dowody. Niech tu na forum przyjdzie jakiś wyleczony i nam o tym opowie.


Problem w tym, że nawet jak się pojawi ,,wyleczony'', to i tak nie przyjmiesz tego do wiadomości i znajdziesz jakieś ,,ale'' - twoja sprawa, nikt nikogo do niczego nie będzie przekonywał.


Vroobelek napisał/a:
To co rozumiem przez leczenie - czy to nieśmiałości czy innego psychicznego przekonania to dotarcie do podstawy za którą kryją się te wszystkie fobie i przebudowanie właśnie jej. Wtedy nie są potrzebne żadne systemy kotwiczenia, submodalności czy preferencje systemów reprezentacji.


To co jest wyleczeniem to znalezienie takiego rozwiązania, po którym klient jest zadowolony z siebie i z życia. Chcesz, to sobie analizuj, jak złapiesz gumę w samochodzie, to szukaj przyczyny problemu, szukaj powodu dla którego akurat ty najechałeś na ten gwóźdź, czemu akurat tu leżał itd. ja wolę wymienić koło na zapasowe, a to przebite naprawić u wulkanizatora (i nawet nie muszę wiedzieć czym przebiłem).

Vroobelek napisał/a:
A co, jeśli dałeś się nabrać reklamowej propagandzie? Czy poniesiesz odpowiedzialność za to, że ktoś Twojej rekomendacji zaufa, pójdzie i zapłaci takiemu Grzesiakowi parę kzł za "wyleczenie w 15min"? A potem będzie się dołował, że jednak mu to brylowanie w klubach nie wychodzi?


Nie znasz gościa i halucynujesz jak to każdy każdego chce wyruchać w dupę bez wazeliny. Jak idziesz do Grzesiaka indywidualnie, to płacisz kapustę dopiero jak masz rozwiązany problem (a nie jak u psychologa, za każdą godzinę wizyty), nie znasz tematu - nie wypowiadaj się.

Ogólnie na temat klimatu wypowiedzi niektórych: Byłem na wielu warsztatach Grzesiaka i zostawiłem u niego kilkadziesiąt tysięcy złotych i jestem zadowolony z każdej złotówki jaką ode mnie dostał (dostałem w zamian znacznie więcej niż się spodziewałem). Leczenie fobii społecznej w 15 minut? Po dwóch latach mojej przygody z NLP (i Grzesiakiem) sam takie rzeczy robię w 15 minut (i nie biorę za to kasy, bo mam inny biznes). Dla mnie jest krótka piłka: jak nie mam pojęcia, to się nie wypowiadam i tyle, dlatego ja się nie wypowiadam na temat tego jakie prochy są od jakiej depresji, a ktoś kto nie ma pojęcia o NLP niech nie pierdoli, że to jest ,,wyciąganie kasy z idiotów''. Nie chce ci się wierzyć, że fobię zdejmuje się w 15 minut - twoja sprawa, nikt nie mówi, że masz w to wierzyć, ale jak już się wypowiadasz, to opieraj swoje wypowiedzi na faktach a nie na swoich domysłach co jest możliwe a co nie. Widziałem ,,certyfikowanych dyslektyków'' którzy w godzinę nauczyli się jak się uczyć pisać poprawnie, widziałem ,,nieśmiałych dupków'', którzy po kilku godzinach na luzie podchodzili do lasek i z nimi rozmawiali. Znam ludzi, którzy po tygodniu nauki języka (od zera) u Grzesiaka potrafią się komunikować w języku obcym w codziennych sytuacjach życiowych. Nie chcesz wierzyć? Nie musisz. Uważasz że jest za drogo? Ok, bądź sobie dalej ,,narzekaczem'' który zamiast uczyć się zarabiania kasy będzie tylko szukał powodów ,,dlaczego mnie na to nie stać''. Sceptycyzm jest dla tych, którzy boją się przyznać, że ileś tam lat siedzieli w gównie mimo że mogli z tego wyjść w kilka tygodni (a czasem kilka godzin).
Oczywiście jak w każdej branży są ludzie wybitni i są ludzie, którzy ,,robią to dla kasy'', są dobrzy i beznadziejni dentyści, są dobrzy i beznadziejni informatycy, są też NLP-erzy frajerzy i są goście klasy Grzesiaka. Piszesz ,,gość doi kasę'' - znasz go? byłeś u niego na warsztatach? To jest gość który prowadzi kilka biznesów międzynarodowych, to jest gość, który za szkolenia firmowe potrafi wziąć 400 tysięcy zł/tydzień i ma grafik zapełniony na dwa lata do przodu a ty twierdzisz, że ,,doi nieświadomych frajerów''? Pomyśl, skoro ludzie mu płacą, a potem do niego wracają po więcej, to może jednak nie czują się ,,wyruchanymi frajerami'' tylko dostali to, za co zapłacili?
Zawsze będą tacy, co będą się cieszyć jazdą Ferrari oraz tacy, którzy będą jeździć Fiatem Punto i nabijać się z tych od Ferrari, że się dali wydymać na kasę tylko... że ci od Fiata zawsze będą gdzieś tam w skrytości marzyć o Ferrari ;)
 
 
tom-x 

Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 2
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Maj 2009, 00:06   

nie można pozbyć się fobii w 15 min? czyżbym zrobił coś nie tak?
przez ponad 10 lat srałem ze strachu na widok pająków, miałem przez to przegwizdane każdego roku, gdy moje ręce odmawiały mi posłuszeństwa od trzęsienia sie ze stresu kiedy próbowałem pozbyć się ośmionogiego intruza z pokoju czy toalety... Potem trafiłem na nlp, poznałem technikę odwracania kinestetyki i po niecałych 10 minutach, jednym wykonaniu pozbyłem się całkowicie fobii, że teraz, po 3 latach nawet na sekundę nie wrócił mi poprzedni stan. Ale wtedy nie wiedziałem, że to niemożliwe...

Ogólnie polecam nlp, ale tylko jeśli macie zamiar od razu wykonywać ćwiczenia czy wykorzystywać poznane techniki / wiedzę. Inaczej to nie ma sensu.
 
 
brotherquay 

Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 2012
Skąd: rzeznia #5
Wysłany: 20 Maj 2009, 00:13   

bip bip bip bip neurolinguisticprogrammingpolice bip bip

doesn't compute, doesn't compute!
 
 
Radn 

Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 23
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Maj 2009, 00:28   

Wilhuff Tarkin napisał/a:

1. Samo pozytywne myślenie nigdy nie rozwiąże naszych problemów bez naszego działania. Jak najbardziej nalezy do niego dążyć, ale czasem trzeba być realistą.
2. Żeby NLP przyniosło długotrwałe efekty, trzeba je stosować przez dłuższy czas. Pokonywanie fobii w 15 minut z NLP jest śmieszne, ale długotrwała terapia przy pomocy NLP ma sens. Cytuję mojego posta: "Możliwość zastosowania elementów NLP w psychoterapii przyniosłoby zapewne dobre rezultaty, jeśli używałoby sie NLP regularnie i przez dłuższy czas."
3. Sprzedawcy używają NLP do manipulowania nami
4. Uczestnictwo w kursach NLP, za które płacimy +1000zł jest bezsensowne, gdyż książki o tej tematyce możemy kupić 20 razy taniej (lub pobrać z internetu za darmo).


Ad1: Samo pozytywne myślenie w postaci ,,każdy problem ma rozwiązanie'' bardzo często wystarcza aby w ogóle podjąć działanie. Oczywiście gdy biegnie w twoim kierunku stado wilków a ty myślisz ,,spoko, to tylko fajne pieski'' nie rozwiąże problemu, z drugiej strony nastawienie ,,o kurwa, zaraz mnie zjedzą, ich tyle a ja jeden, nic nie poradzę'' też nie przyniesie ci rozwiązania.
Ad2: Nie jest to prawdą! Skoro skojarzenie emocjonalne powstaje poprzez jednokrotne zdarzenie (ile razy musisz wkładać rękę do ognia żeby stwierdzić, że parzy? ile razy musisz zjeść cukierka aby stwierdzić, że jest słodki?), to znaczy, że jak coś zrobisz dobrze, to wystarczy raz i mózg się nauczy. Stosując techniki NLP na przykład podwójnej dysocjacji w transie czy metody z zakresu NHR możesz autentycznie pozbyć się fobii podczas jednej sesji (czasem nie trwa to nawet 15 minut).
Ad3: Każdy manipuluje każdego, tylko nie każdy ma świadomośc procesów komunikacyjnych. Jak laska zakłada bluzkę z dekoltem, to też manipuluje twoimi emocjami, choć nie nazywa ona tego ,,metodami NLP''. Tak jak każdy używa gramatyki języka polskiego, tak każdy używa metod komunikacyjnego wywierania wpływu - nie każdy o tym wie i nie każdy jest świadom jaki wpływ wywiera na innych, ale to już temat nie na to forum :D
Ad4: Bzykanie panny jest bezsensowne, skoro można kupić CKM i zwalić sobie konia samemu :D Gdybyś znał mechanizmy komunikacyjne i zjawiska typu nieświadome modelowanie, to wiedziałbyś, że nawet najlepszy tekst (książka) daje ci tylko 7% tego przekazu, co daje ci rozmowa z żywym człowiekiem. Nie nauczysz się jazdy na rowerze poprzez studiowanie mechaniki klasycznej i teorii grawitacji, musisz kiedyś wziąć rower i spróbować i... wtedy jest znacznie łatwiej jeśli możesz najpierw zobaczyć jak jedzie nauczyciel, a potem gdy nauczyciel robi ci na bieżąco poprawki. Książka nie jest interaktywna, nigdy nie da ci osobistych uwag, nie da ci wzorca do naśladowania, nie zastosuje ,,innego opowiedzenia o tym samym'' gdy coś do ciebie nie dociera itd.
1000zł za szkolenie to i mało i dużo. Dużo gdy nie umiesz zarabiać kasy i mało gdy już się tego zarabiania kasy nauczysz. 3 lata temu zarabiałem 1000zł w miesiąc, 2 lata temu taką sumę zarabiałem w trzy tygodnie, rok temu zarabiałem taką kasę w... dwa dni, nie powiem ile zarabiam teraz :D Myślisz że mikołaj mi dał albo że kogoś okradłem? Myślisz, że odziedziczyłem fortunę po rodzicach? Zaczynałem od zera (moi rodzice są rolnikami, nie było ich nawet stać na moje studia) i zacząłem myśleć w kategoriach uczciwego zarabiania kasy, jeszcze trzy lata temu nie byłoby mnie stać, a teraz szkoleń za 1000zł to nawet nie muszę uwzględniać w planach finansowych. Można się nauczyć uczciwego zarabiania kasy, bo jestem tego osobistym przykładem.
 
 
johnydeep
[Usunięty]

Wysłany: 20 Maj 2009, 07:33   

Sahem napisał/a:
Terapełta (...). A potem terapełta do terapełty (...)

Auć, moje biedne oczy! :cry:

Abstrahując jednak od kwestii językowych, mogę powiedzieć, iż mój stosunek wobec NLP jest neutralny, dopóki dotyczy to innych osób, sceptyczny, jeśli sam bym się przymierzał do wypróbowania tych metod i skrajnie negatywny, gdyby mi ktoś np. na skrzynkę pocztową przysyłał spam ze sloganami "NLP odmieni na zawsze Twoje życie!" ; )

Uważam jednak, że z NLP najprawdopodobniej jest jak z każdą metodą leczenia czegokolwiek - tzn. jedne osoby są na to podatne, inne odporne. Niektórzy mogą palić papierosy w towarzystwie i nigdy się nie uzależnią, inni popadną w nałóg po swej pierwszej dawce nikotyny. Podobnie z hipnozą - ja mam to nieszczęście, iż należę do osób, które bardzo ciężko byłoby zahipnotyzować, ponieważ trudno wzbudzić moje zaufanie.

Wczoraj chociażby, postanowiłem zapoznać się z tzw. EFT i myślę, że jest to całkiem skuteczne w zmniejszaniu niewielkiego poziomu stresu, ale wbrew temu, co utrzymują promotorzy EFT nie chce mi się wierzyć, iż można sobie w ten sposób poprawić wzrok. Owszem, jest wiele chorób objawiających się fizycznie, mających jednak swe podłoże psychiczne, jak jednak psychologiczna manipulacja mogłaby być skuteczna przeciw stricte fizycznej dolegliwości?
 
 
Radn 

Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 23
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Maj 2009, 11:20   

johnydeep napisał/a:
Uważam jednak, że z NLP najprawdopodobniej jest jak z każdą metodą leczenia czegokolwiek - tzn. jedne osoby są na to podatne, inne odporne. Niektórzy mogą palić papierosy w towarzystwie i nigdy się nie uzależnią, inni popadną w nałóg po swej pierwszej dawce nikotyny. Podobnie z hipnozą - ja mam to nieszczęście, iż należę do osób, które bardzo ciężko byłoby zahipnotyzować, ponieważ trudno wzbudzić moje zaufanie.


Kolejny ekspert od NLP się znalazł :D Jakie masz kompetencje w NLP aby wyrażać pogląd, że jego działanie zależy od podatności? To że coś tam sobie uważasz - ok, masz prawo, ale nie rozpowszechniaj fałszywych poglądów. Poza tym w NLP nie działa metoda, tylko człowiek. Przykład Grzesiaka przebranego za księdza - nie znajdziesz takiej metody w żadnym ,,zbiorze metod NLP'', gość był na tyle kreatywny, że zauważył, iż ci ludzie są tak religijni, że ksiądz będzie dla nich najlepszym autorytetem, zagrał więc księdza i zaczął z nimi rozmawiać ,,jak na spowiedzi'' i rozwiązał konflikt - proste i skuteczne :D Na ciebie pewnie zadziałałoby, gdybyś się dowiedział, że twój terapeuta dostał Nagrodę Nobla za jakąś tam nową metodę (bo w genialności swojego umysłu przyjąłeś sugestię hipnotyczną, że oficjalna nauka jest wyznacznikiem prawdy) czy temu podobne - co za różnica, każdy kontekst przy odrobinie kreatywności da się zorganizować, nawet taki, w który wejdziesz ty bo... jak będzie trzeba, to się nakręci ,,program naukowy'' i puści go w telewizji, po to abyś zobaczył i uwierzył, co z tego, że to będzie ,,przebierany ksiądz'' skoro dla ciebie będzie prawdziwy i to zmieni twoje życie na lepsze? :D
A z hipnozą, to pewnie wiele razy w niej byłeś, tylko po pierwsze mylisz głęboki trans z hipnozą, a po drugie nie rozumiesz, że większość ludzi spontanicznie wchodzi w płytkie transy co mniej więcej 90 sekund (a większość ludzi jest w płytkim transie cały czas i nawet o tym nie wie, bo dla nich to stan ,,normalny''). Skoro na przykład wierzysz w takie rzeczy jak ,,potrzebne jest zaufanie aby wejść w trans'', czy ,,ktoś jest podatny na hipnozę/NLP a ktoś inny nie'', to znaczy że przyjąłeś gdzieś jakąś sugestię (czy od kogoś z zewnątrz czy od samego siebie) i jest ona dla ciebie prawdą mimo braku osobistego doświadczenia w tej kwestii, a to jest nic innego jak sugestia hipnotyczna (wierzysz w twór umysłu zamiast w rzeczywistość). Hipnoza to nie tylko wahadełko z zegarka i wygodny fotel, hipnoza jest praktycznie wszędzie. Jeśli kiedyś byłeś w kinie i ,,wkręciłeś się'' w film, to byłeś w stanie hipnozy, a że nie była to hipnoza terapeutyczna, to już inna sprawa :D
 
 
brotherquay 

Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 2012
Skąd: rzeznia #5
Wysłany: 20 Maj 2009, 12:50   

wow, rzeczywistosc jest relatywna. :shock: potrzebowales wydac
Radn napisał/a:
kilkadziesiąt tysięcy złotych
zeby sobie uswiadomic taki banal?
 
 
johnydeep
[Usunięty]

Wysłany: 20 Maj 2009, 13:32   

Radn napisał/a:
Kolejny ekspert od NLP się znalazł :D Jakie masz kompetencje w NLP aby wyrażać pogląd, że jego działanie zależy od podatności?
Wiesz, wydaje mi się, że mam dość spore kompetencje w dostrzeganiu tego, co na mnie działa, a co nie. Aczkolwiek pewnie nie jestem tak inteligentny jak Ty, więc mogę się mylić...

Co do tego, iż "jego działanie zależy od podatnośći" - to chyba logiczne, że NLP by nie zadziałało na chorego na nerwicę kota. ;] Wszystko jest w pewnym sensie względne, wiemy to już najpóźniej do czasów Einsteina. ; )

Leki psychotropowe mają w swych ulotkach opisane swoje rzekome działanie, a jednak nie wywołują u różnych ludzi tych samych reakcji. Dla tego uznaję je za "bullshit". Więc nie wciskaj mi kitu, iż wierzę w coś, tylko dlatego, że "naukiery mi tak wmówią", gdyż psychiatra jest powszechnie uznawana, tymczasem ja odnoszę się do niej ze sporym dystansem.
 
 
Radn 

Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 23
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Maj 2009, 13:49   

brotherquay napisał/a:
wow, rzeczywistosc jest relatywna. :shock: potrzebowales wydac
Radn napisał/a:
kilkadziesiąt tysięcy złotych
zeby sobie uswiadomic taki banal?


Sama świadomość relatywności to banał, ale wiedza tym różni się od umiejętności, że fizyk wie jak działa ptasie skrzydło, ale ptak umie latać. Wiedza że można w swojej głowie zmienić wszystko jest tylko... przekonaniem, jeśli nie masz umiejętności autentycznego dokonywania tej zmiany, to jesteś tylko filozofem opowiadającym o życiu, a nie człowiekiem żyjącym na prawdę.
Proste pytanie: umiesz zmienić w kilkanaście sekund absolutnie każde swoje przekonanie? umiesz sprawić, że każde ,,przykre'' wspomnienie w ciągu minuty przestaje być przykre? umiesz sobie zdjąć ,,na zawołanie'' każdą niekorzystną emocję towarzyszącą jakiemuś kontekstowi (na przykład fobie)? umiesz zmodelować strategie ludzi sukcesu i zaaplikować je w swoim biznesie? umiesz wyprodukować w swoim organizmie większość hormonów odpowiedzialnych za stany emocjonalne ,,na pstryknięcie palca''? umiesz wejść w taki trans, że wielogodzinny, nudny lot samolotem trwa dla ciebie subiektywnie kilka minut?
Ja za takie i wiele innych umiejętności zapłaciłem te kilkadziesiąt tysięcy złotych, bo sama wiedza że ,,to zależy od punktu widzenia'' mi nie wystarczała, ja chciałem umieć robić takie rzeczy a nie tylko wiedzieć, że ,,jak bym chciał, to bym się nauczył''. Do wielu rzeczy można dojść samemu, tylko... że przez dwa lata mojej samodzielnej pracy z ,,książkami i internetem'' nie nauczyłem się tyle, co przez tydzień pracy z gościem, który był w tym dobry i wiedział jak mnie uczyć.
 
 
Wilhuff Tarkin 

Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 16
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 20 Maj 2009, 14:08   

Radn napisał/a:
Ad2: Nie jest to prawdą! Skoro skojarzenie emocjonalne powstaje poprzez jednokrotne zdarzenie (ile razy musisz wkładać rękę do ognia żeby stwierdzić, że parzy? ile razy musisz zjeść cukierka aby stwierdzić, że jest słodki?), to znaczy, że jak coś zrobisz dobrze, to wystarczy raz i mózg się nauczy. Stosując techniki NLP na przykład podwójnej dysocjacji w transie czy metody z zakresu NHR możesz autentycznie pozbyć się fobii podczas jednej sesji (czasem nie trwa to nawet 15 minut).

Czy ty pozbyłeś się, lub znasz człowieka, który pozbył się fobii w 15 minut, i po dłuższym czasie ta fobia nie powróciła? Trudno mi w to uwierzyć, zważajac na to, że przeciętna psychoterapia trwa około 6 miesięcy, a ludzie potrafią chodzić na terapie dwa lata + łykać prochy, i mówią, iż to im "troche pomogło". Nie mówiąc już o tym, iż samo NLP jest mocno kontrowersyjne, i nieuznawane przez środowiska naukowe.
 
 
brotherquay 

Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 2012
Skąd: rzeznia #5
Wysłany: 20 Maj 2009, 14:15   

Radn napisał/a:
brotherquay napisał/a:
wow, rzeczywistosc jest relatywna. :shock: potrzebowales wydac
Radn napisał/a:
kilkadziesiąt tysięcy złotych
zeby sobie uswiadomic taki banal?
Proste pytanie: umiesz zmienić w kilkanaście sekund absolutnie każde swoje przekonanie? umiesz sprawić, że każde ,,przykre'' wspomnienie w ciągu minuty przestaje być przykre? umiesz sobie zdjąć ,,na zawołanie'' każdą niekorzystną emocję towarzyszącą jakiemuś kontekstowi (na przykład fobie)?
tak, moze z wyjatkiem fobii przed wlazeniem pod pedzacego tira. ale pracuje.

Cytat:
umiesz zmodelować strategie ludzi sukcesu
łooo, co to za nowomowa?

Cytat:
umiesz wyprodukować w swoim organizmie większość hormonów odpowiedzialnych za stany emocjonalne ,,na pstryknięcie palca''?
badan hormonalnych sobie co prawda nie robilem, ale numer ze pstrykaniem znam od lat.

Cytat:
umiesz wejść w taki trans, że wielogodzinny, nudny lot samolotem trwa dla ciebie subiektywnie kilka minut?
:roll: zasypiam, albo czytam gazete. bardziej produktywne i nie musialem bulic tyle tysiakow zeby sie nauczyc.

teraz ty. umiesz dotknac jezykiem lokcia? umiesz wstrzymac oddech na dluzej niz 2 minuty? widzisz przez sciany? i czy jest ci to potrzebne?

Cytat:
Ja za takie i wiele innych umiejętności zapłaciłem te kilkadziesiąt tysięcy złotych, bo sama wiedza że ,,to zależy od punktu widzenia'' mi nie wystarczała, ja chciałem umieć robić takie rzeczy a nie tylko wiedzieć, że ,,jak bym chciał, to bym się nauczył''. Do wielu rzeczy można dojść samemu, tylko... że przez dwa lata mojej samodzielnej pracy z ,,książkami i internetem'' nie nauczyłem się tyle, co przez tydzień pracy z gościem, który był w tym dobry i wiedział jak mnie uczyć.
przebuliles. gdybys chcial to bys sie nauczyl.
 
 
Radn 

Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 23
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Maj 2009, 14:34   

johnydeep napisał/a:
Radn napisał/a:
Kolejny ekspert od NLP się znalazł :D Jakie masz kompetencje w NLP aby wyrażać pogląd, że jego działanie zależy od podatności?
Wiesz, wydaje mi się, że mam dość spore kompetencje w dostrzeganiu tego, co na mnie działa, a co nie. Aczkolwiek pewnie nie jestem tak inteligentny jak Ty, więc mogę się mylić...


Jasne, dlatego jeśli wejdziesz pierwszy raz w życiu na rower, to stwierdzisz, że rower nie działa lub, że ,,nie masz talentu czy podatności'' aby na tym rowerze jeździć, a sedno może leżeć gdzieś indziej, możesz po prostu nie umieć korzystać z narzędzi i tyle. Możesz stwierdzić, że robione przez ciebie techniki nie zadziałały tak, jak byś tego oczekiwał i tyle, ale jest różnica między twoimi nieudanymi próbami a poglądem, o braku podatności na NLP.

johnydeep napisał/a:
Co do tego, iż "jego działanie zależy od podatnośći" - to chyba logiczne, że NLP by nie zadziałało na chorego na nerwicę kota. ;] Wszystko jest w pewnym sensie względne, wiemy to już najpóźniej do czasów Einsteina. ; )


Zdziwiłbyś się, bo widziałem już akcje typu hipnotyzowanie kurczaka. Swoją drogą nic nie stoi na przeszkodzie, aby zastosować podejście NLP do pracy z nerwicą kota (co nie znaczy, że zadziałają te same techniki co na ludzi ale... NLP nie jest zbiorem technik, to że metodami NLP ileś tam technik terapeutycznych opracowano, to tylko efekt uboczny :D )

johnydeep napisał/a:
Leki psychotropowe mają w swych ulotkach opisane swoje rzekome działanie, a jednak nie wywołują u różnych ludzi tych samych reakcji. Dla tego uznaję je za "bullshit". Więc nie wciskaj mi kitu, iż wierzę w coś, tylko dlatego, że "naukiery mi tak wmówią", gdyż psychiatra jest powszechnie uznawana, tymczasem ja odnoszę się do niej ze sporym dystansem.


Zgadzam się z tobą, też uważam terapeutyczne działanie psychotropów za bullshit. Swoją drogą psychologia czy psychiatria (czy NLP) nie jest na dobrą sprawę dziedziną nauki. Zasugerowałem się twoją wypowiedzią ,,jak jednak psychologiczna manipulacja mogłaby być skuteczna przeciw stricte fizycznej dolegliwości?'', która jest charakterystyczna dla pseudonaukowych sceptyków - przepraszam bardzo za moją nadinterpretację. Z drugiej strony skoro już jestem przy tej wypowiedzi to może warto przytoczyć kilka faktów:
1) Medycyna potwierdza fakt skutecznego działania placebo, a więc w wielu wypadkach sama świadomość że ,,jesteś leczony'' powoduje poprawę zdrowia. Medycyna potwierdza też, że sporo chorób jest psychosomatycznych (kiepski stan emocjonalny pociąga za sobą problemy natury fizycznej).
2) Jest wiele schodzeń typu zwyrodnienia stawów, które swoją przyczynę mają... w głowie, na przykład nieprawidłowa postawa podczas dźwigania ciężarów, siedzenia przy biurku czy nieprawidłowe chodzenie (zdejmij buty i sprawdź czy bez nich nogę stawiasz tak samo jak w butach, młodzi ludzie chodzący w ,,nowoczesnym'' sportowym obuwiu bardzo często stawiają stopę ,,twardo'' na pięcie, co jest amortyzowane częściowo przez nowoczesne podeszwy, ale swój ślad zostawia :D ). W tego typu przypadkach leczenie dolegliwości niewiele daje, a z drugiej strony praca z umysłem (nauczenie kogoś np. ,,zdrowego'' chodzenia) powoduje, że organizm sam zaczyna się regenerować.
3) Większość tzw. alergii jest tak na prawdę fobią układu odpornościowego (organizm reaguje zbyt intensywnym mechanizmem obronnym) i wiele alergii da się w znacznym stopniu zlikwidować poprzez pracę z umysłem.
4) Jest znany w medycynie przypadek Miltona Ericksona, który metodami hipnoterapeutycznymi... powiększył kobiecie piersi (swoją drogą został za to i za parę innych tego typu akcji postawiony przed sądem za ,,stosowanie nielegalnych metod medycznych'' :D ).
5) Mnisi buddyjscy poprzez odpowiedni trening są w stanie mentalnie kontrolować ciśnienie krwi i bicie swojego serca (podobno jest to jedyny mięsień wg współczesnej nauki medycznej, nad którym nie da się przejąć świadomej kontroli... a jednak), odczuwanie bólu oraz stany emocjonalne. Pomyśl ile osób w ,,cywilizowanym świecie'' ma problemy ze stresem, depresjami i ciśnieniem, pomyśl jak byśmy zyskali ucząc medytacji w szkołach (i jak bardzo dostałby po dupie przemysł farmaceutyczny, gdyby nie miał komu sprzedawać antydepresantów, leków na choroby krążenia i leków przeciwbólowych - czy zachodniej medycynie zależy na rozpowszechnianiu takiej wiedzy, skoro oznacza ona znaczący spadek dochodów?).
Jest bardzo mało stricte fizycznych dolegliwości, większość dolegliwości ma dualny charakter, część pochodzi z umysłu a część z ciała, najczęściej zauważamy ból ciała, ale nie kojarzymy powstawania tego bólu z nie do końca prawidłowym działaniem umysłu.

[ Dodano: 20 Maj 2009, 15:44 ]
brotherquay napisał/a:
umiesz wstrzymac oddech na dluzej niz 2 minuty?


Umiem wytrzymać ponad 3 minuty - sporo nurkowałem, ale to detal ;)

brotherquay napisał/a:
czy jest ci to potrzebne?


Tak, z wielu tych umiejętności o których wspomniałem korzystam codziennie. Co do ,,fobia przed tirem'' - chyba nie jesteś aż tak głupi, aby ją sobie zdjąć ;)

brotherquay napisał/a:
przebuliles. gdybys chcial to bys sie nauczyl.


Masz rację, masz absolutną rację, gdybym chciał, to też odkryłbym na nowo całą fizykę robiąc doświadczenia, nawet odkryłbym na nowo Amerykę gdybym chciał ale... po co? Mój czas też kosztuje, nie wiem jak twój, zapłacenie komuś kto mnie tego nauczy wyszło po prostu taniej niż własne eksperymenty, a przy okazji wielu rzeczy nie mógłbym się nauczyć z książek czy internetu, bo tego... po prostu tam nie znajdziesz.

[ Dodano: 20 Maj 2009, 16:13 ]
Wilhuff Tarkin napisał/a:
Czy ty pozbyłeś się, lub znasz człowieka, który pozbył się fobii w 15 minut, i po dłuższym czasie ta fobia nie powróciła? Trudno mi w to uwierzyć, zważajac na to, że przeciętna psychoterapia trwa około 6 miesięcy, a ludzie potrafią chodzić na terapie dwa lata + łykać prochy, i mówią, iż to im "troche pomogło". Nie mówiąc już o tym, iż samo NLP jest mocno kontrowersyjne, i nieuznawane przez środowiska naukowe.


Tak, ja sam pozbyłem się fobii wystąpień publicznych, znajomemu pomogłem się pozbyć bardzo mocnego lęku wysokości, moja mama nie boi się już węży i jaszczurek itp.
Przeciętna psychoterapia trwa 6 miesięcy i płacisz za każdą wizytę i za każdy lek który ci terapeuta przepisze. Kiedy lekarz dostaje kasę, kiedy ludzie są zdrowi czy kiedy są chorzy?
NLP jest kontrowersyjne, bo sam twórca NLP (Richard Bandler) wywołał kiedyś wojnę psychiatrom o to, że szpikują pacjentów narkotykami które nic nie pomagają, oraz że zamykają niewinnych ludzi w szpitalach wbrew ich woli teoretycznie tłumacząc się, że im pomagają (a w praktyce doją kasę z ubezpieczeń).
NLP nie jest uznawane poprzez środowiska naukowe bo nie bazuje na wiedzy, tylko na umiejętnościach, a umiejętności, wiadomo, zależą od osoby a nie od metody. APAP działa statystycznie zawsze tak samo, więc można metodami statystycznymi coś wykazać. NLP ma podejście holistyczne i nie da się udowodnić działania każdego czynnika z osobna, choćby podany przez kogoś przykład przebrania się terapeuty za księdza, gość zauważył, że to zadziała, ale z drugiej strony nie da się przeprowadzić badań statystycznych w tym kontekście, bo do każdej pary trzeba zastosować specyficzne dla niej podejście, a więc poza na prawdę jakimiś elementarnymi założeniami, nie da się zalgorytmizować NLP. To jest jak granie w szachy, są zasady gry, są otwarcia, są ogólne reguły gry, ale jedni szachiści stosując te same zasady wygrywają, a inni przegrywają, nauka patrzy na zasady gry pomijając fakt, że graczem jest człowiek.
 
 
johnydeep
[Usunięty]

Wysłany: 20 Maj 2009, 16:05   

Można zapytać, czym zajmowałeś się ówcześnie skoro stać Cię było na tak kosztowną terapię? I co robisz teraz, kiedy pozbyłeś się już swych fobii przed wystąpieniami publicznymi. Dajesz jakiechś wykłady? Jesteś politykiem? A może przedsiębiorcą, w dodatku milionerem?

PS. Jak i po co dostałeś się na to forum, skoro nie masz problemów z nieśmiałością i wypowiadasz się tylko w jednym wątku. Czy nie lepiej sobie popływać? Gdybym miał tyle kasy, co Ty, to nie przesiadywał bym tak beznadziejnie przed komputerem, jak teraz... ;\
 
 
Radn 

Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 23
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Maj 2009, 16:52   

johnydeep napisał/a:
Można zapytać, czym zajmowałeś się ówcześnie skoro stać Cię było na tak kosztowną terapię? I co robisz teraz, kiedy pozbyłeś się już swych fobii przed wystąpieniami publicznymi. Dajesz jakiechś wykłady? Jesteś politykiem? A może przedsiębiorcą, w dodatku milionerem?


Nie byłem na terapii indywidualnej, tylko na certyfikowanych warsztatach NLP, nie szedłem tam po to, by się leczyć, ale po to, aby nauczyć się nowych rzeczy. Rozwiązanie problemów typu fobia wystąpień publicznych było tak na prawdę tylko efektem ubocznym mojego udziału w szkoleniu Praktyk NLP, poszedłem tam po przysłowiową wędkę a nie rybę, poszedłem tam nie z problemami, nie po rozwiązania, ale po umiejętność znajdowania rozwiązań. Pracowałem wtedy jako ,,robol'' w ośrodku rehabilitacji osób niepełnosprawnych, stać mnie było na odkładanie około 150-200zł miesięcznie i gdy już się uzbierała w ciągu roku jakaś kasa, to się zastanawiałem, czy ,,rozpierdolić'' kasę na wakacjach, czy zainwestować ją w siebie. Wybór padł na to drugie i zacząłem szukać różnych opcji, wybór padł na Grzesiaka i na tygodniowe warsztaty Praktyk NLP.
Dzisiaj mam własną działalność, zajmuję się informatyką i telekomunikacją (to tak w kwestii źródła dochodu), milionerem nie jestem (jeszcze :D ) ale zarabiam powyżej średniej krajowej :D Poza kwestiami zawodowymi działam w różnych fundacjach charytatywnych, gdzie umiejętność wyjścia przed grupę ludzi i powiedzenia im czegoś bardzo się przydaje, do tego bywam na różnych klubach zrzeszających zwolenników NLP w Polsce i czasem zdarza mi się wyjść na scenę i coś tam poprowadzić :D Nie żyję z wystąpień publicznych jeśli o to ci chodzi.

johnydeep napisał/a:
PS. Jak i po co dostałeś się na to forum, skoro nie masz problemów z nieśmiałością i wypowiadasz się tylko w jednym wątku. Czy nie lepiej sobie popływać? Gdybym miał tyle kasy, co Ty, to nie przesiadywał bym tak beznadziejnie przed komputerem, jak teraz... ;\


Wszedłem na to forum, bo jeden z jego użytkowników zapytał mnie (na innym forum) co sądzę o NLP w kontekście nieśmiałości i wskazał mi ten wątek. Rozumiem, że to forum nie jest ,,kółkiem wzajemnej adoracji ludzi nieśmiałych'', tylko miejscem, gdzie ludzie szukają konkretnych i działających rozwiązań, uznałem, że NLP jest jednym z nich i nawet jeśli kogoś nie stać na indywidualne spotkania z dobrym NLP-erem, to jest wiele alternatywnych metod, są fora, jest w Polsce sieć klubów stowarzyszenia NLP-Polska, gdzie ludzie spotykają się co dwa tygodnie w zasadzie po kosztach wynajmu sali i catteringu, jest wiele, wiele innych metod.
Do tego Mateusz Grzesiak jest obecnie moim dobrym kumplem i zraziło mnie nieco gdy przeczytałem na tym forum różne opinie na jego temat od osób, które go nigdy na oczy nie widziały (i jeszcze wypowiadają się na temat jego skuteczności i etyki). Zresztą, ktoś się w tym wątku śmiał ze szkolenia ,,Hipnoza i Szamany''. Masz pojęcie ile można się nauczyć z tego jak pracowali szamani syberyjscy? Ile można się nauczyć z Huny w kontekście terapeutycznym? O praktykach mnichów azjatyckich nie wspomnę. Ja byłem na tym szkoleniu, z którego ty tylko się śmiejesz ;) Ty czytasz o tym w książkach, a Grzesiak siedział przy jednym ognisku z tymi szamanami czy mnichami (swoją drogą był w ponad setce krajów a wydaje rocznie ponad 1 milion złotych na szkolenie się u innych), uważam, że ten człowiek ma sporo do powiedzenia zarówno w kontekście różnych podejść do pracy z tym co mamy między uszami, jak i do zarabiania kasy i jest gościem, od którego warto się uczyć :D
Siedzę przed komputerem, bo to jest część mojego stylu życia, jedni wolą usiąść z piwkiem na plaży, a ja w to miejsce wolę sprawdzić pocztę, sprawdzić nowe posty na kilku różnych forach, zdalnie pomóc niektórym ludziom i... dopiero potem pójść na piwo :D
 
 
Batkocz 
Admin


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1820
Skąd: San Escobar
Wysłany: 20 Maj 2009, 16:54   

Radn napisał/a:
NLP jest kontrowersyjne, bo sam twórca NLP (Richard Bandler) wywołał kiedyś wojnę psychiatrom o to, że szpikują pacjentów narkotykami które nic nie pomagają, oraz że zamykają niewinnych ludzi w szpitalach wbrew ich woli teoretycznie tłumacząc się, że im pomagają (a w praktyce doją kasę z ubezpieczeń).

Jak już jesteśmy przy Bandlerze to jest on kontrowersyjny bardziej z innego powodu - mianowicie z powodu zamieszania w morderstwo. Został co prawda uwolniony od tego zarzutu, ale tylko dlatego, że sąd nie mógł ustalić, który z dwóch podejrzanych popełnił morderstwo.
_________________
Nie kasuje kont użytkowników ani ich postów na życzenie. Proszę w tej sprawie do mnie nie pisać, będę ignorował takie PW.
 
 
johnydeep
[Usunięty]

Wysłany: 20 Maj 2009, 17:09   

Ok, nie chciałem Ciebie wyganiać jakby co, a jedynie ciekaw byłem jakim cudem nagle pojawia się taka osoba jak Ty i wcale się nie przedstawia na forum, tylko od razu przepuszcza zmasowany atak na jeden, konkretny temat. Z początku wydawało się to nieco podejrzane, widać, że jednak pozory mylą. :D

A wracając do Twojej wiedzy o NLP - rozumiem, że skoro wydałeś na to sporo kasy, to nie będziesz teraz się dzielić nią za darmo, ale myślę, że choć tak dla potwierdzenia swych tez, mógłbyś uchylić przed nami rąbki tajemnicy, choćby co do jednej konkretnej techniki, która działa w 100%.

Nie wiem, może to być np. na temat błyskawicznej redukcji stresu, ekspresowej nauki obcych słówek, jak rozbudzić w sobie motywację do zrobienia czegoś - cokolwiek. Podziel się tym z nami, następnie kilka osób z forum to na sobie przestuje, zwłaszcza czołowi sceptycy i w końcu upublicznią oni wyniki swych testów. W ten sposób albo Twoje tezy o wszechwspaniałości NLP zostaną obalone, albo wszyscy przeciwnicy NLP na na tym forum zamilkną raz na zawsze. Do we have a deal? ;)
 
 
Radn 

Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 23
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Maj 2009, 19:10   

johnydeep napisał/a:
pojawia się taka osoba jak Ty i wcale się nie przedstawia na forum


Bo teksty typu ,,cześć, jestem X, robię Y od Z lat'' jest dobre na spotkaniach AA i nie ma wpływu na informacyjność postów. Nie jest dla mnie istotne czy mnie polubiliście, nie jest ważne czy sceptycy uwierzą. Macie prawo mnie nie lubić, macie prawo nie wierzyć w działanie NLP. Napisałem po to, aby osoby, które będą szukać rozwiązań, nie poszły ślepo za opiniami ekspertów i nie zrezygnowały zanim nie spróbują.
Piszesz ,,podaj choć jedną 100% działającą technikę'' - wejdź na różne fora o NLP (choćby www.nlppolska.pl/forum) i eksploruj ile chcesz. Z drugiej strony, to nie metoda jest skuteczna, tylko działanie człowieka, więc nawet jeśli weźmiesz najprostszą technikę i będziesz chciał ją wykonywać, to nie możesz powiedzieć czy technika działa czy nie, możesz tylko mówić o tym, że umiesz ją wykonywać bądź nie umiesz. Ktoś ci może powiedzieć jak się gra w szachy, ale sama znajomość zasad gry jeszcze nie zrobi z ciebie szachisty, to przyjdzie z czasem (z drugiej strony ktoś może ci towarzyszyć w trakcie gry mówiąc jak poruszać pionkami i wygrasz za pierwszym razem - taka jest różnica między samodzielnym eksperymentowaniem z technikami, a dokonywaniem zmiany przez kogoś doświadczonego).
To że teraz umiem jeździć samochodem i że potrafię cię zawieźć z punktu A do B w powiedzmy 15 minut jako pasażera, nie oznacza jeszcze, że jesteś w stanie sam powtórzyć ten proces jeśli nie umiesz prowadzić samochodu. Jazda samochodem to ciągłe reagowanie na sytuację na drodze, a mapa jest tylko do orientacji.
Przykład techniki masz tu http://www.youtube.com/watch?v=TAG8skARsOI
Oczywiście sceptycy powiedzą ,,takie coś, to ja mogę bez NLP robić'' - jasne, nikt nie mówi, że NLP to jakieś wielkie czary-mary, a podałem coś, czego się można nauczyć w 5 minut tylko... ile osób korzysta z takich prostych i banalnych narzędzi? Idź do psychologa i powiedz, że dołuje cię krytyka szefa i zobacz, czy dostaniesz ,,sarenkę'' czy antydepresanty :D

Bardzo wiele rzeczy można zmienić prostymi zabiegami, są też rzeczy, które są proste do zmiany, ale potrzeba umiejętności aby to zrobić, a są też rzeczy, które wymagają kilkumiesięcznego codziennego treningu aby się ich nauczyć (ale jak już umiesz, to potem zmiany dokonujesz szybko; uczysz się chodzić przez rok aby potem jednym krokiem zmieniać miejsce gdzie jesteś).
 
 
johnydeep
[Usunięty]

Wysłany: 20 Maj 2009, 19:24   

Nie chce mi się przeglądać tych forów. Dziś rano już próbowałem i nic ciekawego nie znalazłem - przykładowo w dziale o nauce języków było to samo, co na stricte lingwistycznych stronach już dawno udało mi się znaleźć. Czy oni ściągali z NLP, czy też NLP z kogoś innego, to mnie nie interesuje.

Tak, czy siak - NLP w tej dyskusji ponosi porażkę, jako dobry sposób samodoskonalenia, skoro "wszystko i tak zależy od człowieka". W ten sposób, to ja jestem też w stanie zargumentować inne sprawy i powiedzieć podobnie jak Ty:

- "Jeśli chcesz się dobrze uczyć języków obcych to musisz sam być dobry, albo znaleźć odpowiedniego nauczyciela, żadne "cudowne" techniki Ci nie pomogą, synku..."

- "Jeśli chcesz wyjść z fobii, to musisz być inteligentny i zmotywowany, albo znaleźć dobrego terapeutę, żadna metoda Ci nie pomoże, bo to i tak zależne od ludzi..."

Wobec czego NLP pogrąża się zupełnie jako takie, bo równie dobrze można promować na tej zasadzie EFT albo autopsychoanalizę, które przecież są bardzo skuteczne, o ile tylko użyte przez "odpowiednich ludzi"...
 
 
Radn 

Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 23
Skąd: Polska
Wysłany: 21 Maj 2009, 09:14   

Ty się bawisz w argumenty teoretyczne a ja mam swoje osobiste doświadczenia - tym się różnimy. Wojnę na argumenty teoretyczne można prowadzić bez końca ale... naucz się języka obcego od zera w tydzień korzystając z ,,metod podanych na forach lingwistycznych'' (w stopniu pozwalającym na swobodną komunikację, czyli około 1000 najczęściej używanych słów i powszechnie używaną gramatykę) - wypróbowałeś metody czy tylko teoretyzujesz?

Zadam ci konkretne pytanie: Ile technik NLP sprawdziłeś poprzez nauczenie się ich wykonywania? To konkretne pytanie, podaj wartość liczbową. Ile technik NLP UMIESZ wykonać?

Tam gdzie ty piszesz ,,NLP przegrywa'' tak na prawdę gdzieś przegrywa człowiek, który zasugeruje się twoją opinią, opinią osoby, która nigdy nie spróbowała, nie ma absolutnie żadnych doświadczeń w tym zakresie (za wyjątkiem jakichś tam cudzych opinii przeczytanych w internecie) i jednocześnie stara się być opiniotwórcza.

Zadam to samo pytanie co ty mi:
Podaj mi jakąkolwiek metodę skuteczną w 100%, w jakiejkolwiek dziedzinie, możesz wybrać nawet takie rzeczy jak wbijanie gwoździa w drewno młotkiem, a ja ci powiem ,,kurwa, młotek nie działa, ile razy bym nie próbował, to gwoździa nie udało mi się wbić'' - czy to młotek nie działa, czy ja nie mam umiejętności wbijania gwoździa młotkiem?

Liczysz na to, że ktoś naciśnie za ciebie magiczny przycisk i wszystko się w cudowny sposób zmieni? Tak nie jest, o ile zabieg wycięcia wyrostka robaczkowego jest prostym zabiegiem dla każdego chirurga i trwa 15 minut, o tyle gdy ty weźmiesz podręcznik medycyny i będziesz chciał sobie go wyciąć, to nie uda ci się tego zrobić poprawnie za pierwszym razem.

NLP jest dobrym sposobem samodoskonalenia się, choć ,,to zależy od człowieka'' bo jeśli ktoś się podda po pierwszym nieprawidłowym wykonaniu pierwszej techniki to... niczego nie osiągnie, nie tylko w NLP, ale w życiu w ogóle, bo to samo zadziała u niego w każdym innym aspekcie życia, pierwsza panna jaką zaczepi powie mu ,,nie'' i nie podejdzie do następnej, praca będzie chujowa, ale nie poszuka innej, jakiś nauczyciel powie mu ,,jesteś głąbem'', to nie zmieni podejścia do nauki, tylko uwierzy że jest głąbem itd., terapeuta może mu wtedy dać ,,kopa w dupę'' aby przekroczył ten pierwszy próg z jego pomocą, ale jak ktoś nie ma determinacji, to w samodzielnej pracy zwyczajnie zrezygnuje na samym początku - zrzucając odpowiedzialność za niepowodzenie na nieskuteczność metody.

Zakładanie, że w jakiejkolwiek metodzie pracy z umysłem działa metoda a nie człowiek jest zwyczajną naiwnością. Co z tego że ktoś weźmie antydepresanty i psychoanalityk ,,wypierze'' mu mózg, skoro to jest jak aspiryna przy przeziębieniu, ten ktoś nadal chodzi bez szalika i popełni ten sam błąd setki kolejnych razy i setki razy sięgnie po ,,skuteczną'' metodę w postaci tabletki, a skuteczną metodą jest szalik (a bez aspiryny się obejdzie) tyle... że aspirynę można dać każdemu i powiedzieć ,,to jest magiczna tabletka która leczy'' a czy będzie się nosić szalik to... zależy od człowieka.
 
 
Wilhuff Tarkin 

Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 16
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 21 Maj 2009, 14:06   

Sądzę, iż ta dyskusja nie ma żadnego sensu. Powoli dochodzimy do stanu, w którym żadna ze stron nie może udowodnić innej, że ma rację. Można tak w nieskończoność. Można postawić naprzeciwko siebie zwolenników kapitalizmu i socjalizmu - nikt nie udowodni swojej racji. W przypadku psychoterapii wybór zależy od człowieka - jeden wybierze psychoterapię poznawczo-behawioralną, drugi BSFT, trzeci NLP, czwarty połączenie tych metod + prochy. Jeżeli dany model terapii mu odpowiada - będzie go stosował.

Chcę zwrócić uwagę na potencjalną szkodliwość tego tematu. gdy włączą się do niego inne osoby, kłótnia rozgorzeje na dobre, i podzieli użytkowników forum, które istnieje, byśmy mogli sobie pomagać. Zapewne wiele osób podzieli moje zdanie po przeczytaniu całego tematu.
 
 
johnydeep
[Usunięty]

Wysłany: 21 Maj 2009, 14:56   

Wilhuff Tarkin napisał/a:
Można tak w nieskończoność. Można postawić naprzeciwko siebie zwolenników kapitalizmu i socjalizmu - nikt nie udowodni swojej racji
Bzdura - kapitalizm juz dawno wygral. ZSRR upadlo, tymczasem kapitalistyczne USA w latach dziewiedziesiatych pozostaly jedynym swiatowym imperium. Niedgys komunistyczne Chiny, dzis przeszly juz na niemal pelny kapitalizm. Wyzszosc kapitalizmu nad socjalizmem/komunizmem jest pewna jak 2+2=4. To, ze pewne narody w Europie czy Ameryce Poludniowej nie sa w stanie tego sobie policzyc, to juz jest problem ignoranckiego motlochu, ktorym nie wiadomo w ogole dlaczego udzielono prawa do glosu. Juz Marks mawial, iz pelna demokracja jest najlepsza droga do socjalizmu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,85 sekundy. Zapytań do SQL: 13