Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
SEKRET, czyli czego nie powie wam żaden psycholog ;-)
Autor Wiadomość
aniak88 


Dołączyła: 10 Lut 2010
Posty: 10
Skąd: net;)
Wysłany: 10 Luty 2010, 12:44   SEKRET, czyli czego nie powie wam żaden psycholog ;-)

To mój pierwszy post z tego konta, ale kiedyś wchodziłam bardzo często na to forum. ;-) Mam nadzieję, że nie będzie to odebrane jako spam czy coś. ;) W każdym razie chciałam się z wami podzielić czymś, co moim zdaniem jest w stanie zmienić wasze życie (tak..wiem jak to brzmi). Ale nie osądzajcie dopóki sami nie spróbujecie.

Wydaje mi się, że gdyby każdy człowiek mający problem z nieśmiałością/depresją/nerwicą-czymkolwiek o tym wiedział, psychologowie/psychiatrzy po prostu nie mieliby pracy.

W sumie bez sensu, żebym opisywała o co w tym chodzi, po prostu obejrzyjcie ten film:

http://www.youtube.com/watch?v=hdTrUp8SCx4

3majcie się!!
Ania
 
 
plecak 
wagabunda


Wiek: 34
Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 885
Skąd: lublin
Wysłany: 12 Luty 2010, 15:28   

ale to nie po naszemu, niech ktoś zostanie moim lektorem
_________________
http://www.radio3net.ro/dbalbums/albume1001/page:1
 
 
Vroo 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 1636
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12 Luty 2010, 15:55   

Pozwolę sobie zacytować recenzję z Merlina: :-)
Cytat:
Książka napisana przez dziesięciolatkę dla osimiolatków, a przynajmniej takie sprawia wrażenie. Jest to kolejna wariacja na temat potęgi podświadomości, ale autorka i jej team:), wyraźnie zainspirowani finansowym sukcesem "Kodu Leonarda da Vinci" postanowili pójść po bandzie. Możesz być piękny, bogaty itd. jeśli tylko odkryjesz ten prastary sekret - skrywaną od wieków tajemnicę... PRZYCIĄGANIA:) Wiedzieli o tym Einstein, da Vinci (a jakże) oraz wielu, wielu innych avatarów(słowa autorki). Styl i retoryka tej hmm książki obrażają inteligencje każdego przeciętnego czytelnika. Jeżeli poważnie zastanwiasz się nad zakupem tej pozycji, polecam uprzednią wizytę na stronie autorów - secrettv i zapoznanie się z trailerem filmu o tym samym tytule. (ubaw gwarnatowany). Mowiąc krótko: sekret to ordynarny, wydany w pospiechu skok na kasę - jedno zdanie rozwinięte do 150 stron ładnie pokolorowanej książeczki - naprawdę odradzam. Chciałbym jednocześnie podkreślić, że nie neguję mocy pozytywnego myślenia, podświadomości, neurolingistyki - siły jaką niesie ze sobą autosugestia czy nawet tzw praktyk magicznych:) Ale jeśli interesujecie się tą tematyką jest naprawde mnóstwo lepszych pozycji. Sekret to śmieć.


I jeszcze:
Cytat:
Może jeszcze fragment, który mnie "rozłożył na łopatki": "To nie jedzenie jest przyczyną nadwagi. To Twoja myśl, że tak jest, czyni jedzenie odpowiedzialnym za nadwagę. Pamiętaj, myśli są główną przyczyną wszystkiego, a reszta to ich efekty (...). Jedzenie nie może spowodować u Ciebie przyrostu wagi, chyba, że pomyślisz, że tak właśnie jest.". Aż się chce stołować w fast foodach i zaniechać ruch na świeżym powietrzu...


Z reguły nie ostrzegam tu przed głupotami, ale czasami trzeba.
_________________
Na emeryturze. Wyłączone PW.
 
 
Batkocz 
Admin


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1820
Skąd: San Escobar
Wysłany: 12 Luty 2010, 18:07   

To ja zacytuję opinię o "Sekrecie" z książki Zbigniewa Ryżaka "Efekt jo-jo w motywacji", notabene wydanej przez Złote Myśli, które same też wydają sporo chłamu.

Cytat:
„Sekret" to jeden wielki amerykański silikon. Oczywiście wszystko jest kwestią gustu. Mnie tam Pamela Anderson i jej klony się nie podobają.
Dlaczego powstają takie książki jak „Sekret", doskonale rozumiem. Tworzenie ich jest całkiem naturalnym sposobem zarabiania pieniędzy. Ale dlaczego inni z takim zapałem je kupują i czytają? Dlaczego tyle osób ciągle chce robić coś wbrew naturze? Dlaczego raz za razem wplątują się w z góry przegraną walkę? Próbują coś zrobić w sposób sztuczny, podczas gdy można to zrobić w prosty sposób?
Dlaczego, pomimo kilkunastu prób „przyciągania bogactwa", z uporem obstają, że metoda na pewno jest doskonała, tylko oni pewnie zrobili coś nie tak?
Głównym powodem zajmiemy się w ostatnim rozdziale. To tchórzostwo i przerażenie jakimkolwiek wysiłkiem. Jedyną rzeczą, jaką obiecują te wszystkie ponad- i nienaturalne metody, jest obietnica eliminacji wysiłku. To wystarczy.


Vroo napisał/a:
Może jeszcze fragment, który mnie "rozłożył na łopatki": "To nie jedzenie jest przyczyną nadwagi. To Twoja myśl, że tak jest, czyni jedzenie odpowiedzialnym za nadwagę. Pamiętaj, myśli są główną przyczyną wszystkiego, a reszta to ich efekty (...). Jedzenie nie może spowodować u Ciebie przyrostu wagi, chyba, że pomyślisz, że tak właśnie jest.".


A to odpowiedź na to z tej same książki:

Cytat:
Rhonda, twoje rady są wspaniałe. Z chęcią je zastosuję w swoim życiu. Jednak prosiłbym cię najpierw o prostą demonstrację. Czy mogłabyś przez dzień, góra dwa nie korzystać z ubikacji? To drobnostka, wystarczy, że nie będziesz myśleć o wydalaniu. Napisałaś przecież „to myśli są główną przyczyną wszystkiego, a reszta to ich efekty". Jako istota duchowa, mająca wpływ na materię, możesz to bez problemu osiągnąć. Jednak tak długo, jak długo sikasz i robisz kupę, twoje rady są jedynie rojeniami pacjenta z psychiatryka lub członka jakiejś nawiedzonej sekty.
_________________
Nie kasuje kont użytkowników ani ich postów na życzenie. Proszę w tej sprawie do mnie nie pisać, będę ignorował takie PW.
 
 
Lenka 

Wiek: 34
Dołączyła: 08 Sie 2006
Posty: 133
Skąd: Krakow
Wysłany: 12 Luty 2010, 21:54   

A wiecie , że ja potrafię pozbyć się czkawki samym myśleniem :)

Ale tak jak wiadomo że nie ma rzeczy równocześnie tanich i dobrych, tak wszystko co przychodzi bez wysiłku zazwyczaj jest kiepskie.....
 
 
Vroo 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 1636
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13 Luty 2010, 14:01   

Batkocz, kupujesz ksiazki ze zlotych mysli? :-) Akurat ten "Efekt jo-jo w motywacji" też niedawno kupiłem, rzeczywiście lepsze niż zwykłe ich wydawnictwa.
_________________
Na emeryturze. Wyłączone PW.
 
 
Vroo 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 1636
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13 Luty 2010, 14:07   

aniak88, tak na wszelki wypadek - nie obrażaj się za to nasze dworowanie sobie z Sekretu, jeśli Tobie to pomogło, po prostu nam opowiedz. :-)
_________________
Na emeryturze. Wyłączone PW.
 
 
Batkocz 
Admin


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1820
Skąd: San Escobar
Wysłany: 13 Luty 2010, 15:57   

Vroo napisał/a:
Batkocz, kupujesz ksiazki ze zlotych mysli?
W zasadzie nie kupuję u nich, ale wstyd się przyznać jakieś dwie czy trzy pozycje dawno temu kupiłem i byłem mocno rozczarowany. Wskaźnik wartościowych treści do ceny jest moim zdaniem u nich dość niski, ale czasem coś dobrego można znaleźć. Można sobie zresztą o nich wyrobić opinię na podstawie darmowych fragmentów ich twórczości, których w sieci jest multum.
_________________
Nie kasuje kont użytkowników ani ich postów na życzenie. Proszę w tej sprawie do mnie nie pisać, będę ignorował takie PW.
 
 
aniak88 


Dołączyła: 10 Lut 2010
Posty: 10
Skąd: net;)
Wysłany: 14 Luty 2010, 13:40   

Vroo napisał/a:
aniak88, tak na wszelki wypadek - nie obrażaj się za to nasze dworowanie sobie z Sekretu, jeśli Tobie to pomogło, po prostu nam opowiedz. :-)

no co Ty;) przecież sie nie obrażę, rzadko tu wchodzę, wiec jakbym sie nie odzywala to raczej dlatego ze zapomnialam;P

tak sobie po prostu pomyslalam, ze Wam to moze pomóc...

ja nie wiem, czy jest sens opisywac "moją historię" ...? Już sam fakt, ze nie wchodzę na to forum i nie jestem juz nieśmiała mówi za siebie. Przez wiele lat cierpialam na dystymię (to jest lekka depresja ale ktora się ciagnie latami, strasznie to uprzykrza życie), teraz po zastosowaniu tych technik czuję się dobrze, czuje ze wychodzę (lub juz wyszlam) z tego... NARESZCIE.

( acha jakby ktos nie rozumial po ang. to zawsze mozna sciągnąć przez torrent i do tego napisy:))

Szkoda ze oceniacie zanim tak naprawdę to wyprobowaliscie, no ale Wasz wybór;)

Pozdrowienia! :)


Acha..i moze się teraz Wy się obrazicie za to co powiem ;P ale uwazam, ze wchodzenie na to forum , ciągle rozmowy o niesmialosci, jak zwalczyc niesmialosc, itp. tak naprawdę tylko umacnia Was w tej nieśmiałości. Kiedys byl tu chyba poruszany ten temat - czy to forum pomaga czy szkodzi i wtedy sama nie wiedzialam co o tym myslec, ale teraz wydaje mi się, ze bardziej szkodzi, bo po prostu utwierdza Was w niesmialosci... Wchodzciena forum dla ludzi pewnych siebie (jesli takie jest;) ), wyobrazajcie sobie, ze jestescie juz pewni siebie, zachowujcie sie jakbyscie byli pewni siebie (wbrew pozorom nie jest to trudne), po prostu wmowcie to sobie i tak sie stanie. ;) Wypróbowane. ;)
 
 
Niare 


Dołączyła: 02 Wrz 2009
Posty: 1649
Skąd: z Internetu
Wysłany: 14 Luty 2010, 15:42   

aniak88 napisał/a:
Kiedys byl tu chyba poruszany ten temat - czy to forum pomaga czy szkodzi i wtedy sama nie wiedzialam co o tym myslec, ale teraz wydaje mi się, ze bardziej szkodzi, bo po prostu utwierdza Was w niesmialosci... Wchodzciena forum dla ludzi pewnych siebie (jesli takie jest;) ), wyobrazajcie sobie, ze jestescie juz pewni siebie, zachowujcie sie jakbyscie byli pewni siebie (wbrew pozorom nie jest to trudne), po prostu wmowcie to sobie i tak sie stanie. ;) Wypróbowane. ;)

Myślę, że to zależy od powodu, dla którego ktoś na forum się rejestruje. Osobiście nie wierzę, żeby od bytności tutaj ktoś przestał być nieśmiały, chociaż przyznam, że do zamieszczanych materiałów w ogóle nie zaglądam, więc może ktoś znajdzie coś dla siebie. ;)

Co do sposobu.. myślę, że on działa. Nie chodzi oczywiście o "sekret", tylko o zachowywanie się i myślenie jak osoba śmiała. Na razie chcę coś mniejszego, ale po nieco ponad dobie myślenia pozytywnego i starania się nie zrzędzić na nic rozbolała mnie głowa. :P
 
 
Miedwiediew 


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 79
Skąd: Imperialna Rossija
Wysłany: 14 Luty 2010, 16:16   

Film Sekret jest bardzo kontrowersyjny. Jedni go chwalą a inni krytykują, w zasadzie nie spotkałem się aby ktoś był nań obojętny. Ja zaliczam się do tych pierwszych. Mnie ten film bardzo zainspirował oraz stał się trampoliną do innych wartościowszych pozycji na ten temat, nie liczę tutaj zupełnie Potęgi Podświadomości, bo książka w owym czasie nie docierała wogóle do mnie. Wpierw pomyslałem o Sekrecie że to jakaś bajka, ale nie, okazało poprzez wypróbowanie w praktyce się że stosowanie podanych w filmie Sekret zasad jest takie proste a jednocześnie trudne zwłaszcza na początku... Obecnie nie mam już nieśmiałości, wyleczyłem się z tego świństwa, mam za to dobre kontakty z ludźmi, dobrą pracę i przyciągnąłem fajną dziewczynę do siebie, więc te zasady przynajmniej w moim przypadku działają. Mogę polecić każdemu, na przekór anty-reklamie filmu. Pozdrawiam wszystkich. :)
_________________
POZYTYWNIE ^^
 
 
Niare 


Dołączyła: 02 Wrz 2009
Posty: 1649
Skąd: z Internetu
Wysłany: 14 Luty 2010, 16:48   

Mógłby ktoś wypisać wszystkie te zasady, bo może mi coś umknęło? ^^
 
 
korneliusz 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 2098
Skąd: z nienacka
Wysłany: 14 Luty 2010, 18:49   

Miedwiediew napisał/a:
Jedni go chwalą a inni krytykują, w zasadzie nie spotkałem się aby ktoś był nań obojętny.


Mi jest zupełnie, ale to zupełnie obojętny.
 
 
 
aniak88 


Dołączyła: 10 Lut 2010
Posty: 10
Skąd: net;)
Wysłany: 14 Luty 2010, 19:18   

Niare napisał/a:
Mógłby ktoś wypisać wszystkie te zasady, bo może mi coś umknęło? ^^


Ale chodzi o zasady "sekretu"?;) 8-)

jeśli tak to postaram się to streścić:
1.najpierw zdecyduj CZEGO chcesz, może to być cokolwiek (pieniądze, zdrowie, pewność siebie, partner, jakaś konkretna materialna rzecz itp.)
2. wizualizacja - wyobrażanie sobie że już to posiadasz, musisz wzbudzić UCZUCIE posiadania tego, jak najczesciej je przywoływać w ciagu dnia (dobrze jest tez przeznaczać kilka minut w ciagu dnia na wizualizację tego, że juz to posiadasz, gdzies w spokojnym miejscu z zamknietymi oczyma itd)
3. Odetnij się od wszystkiego co moze Ci przypominac o przeciwnych uczuciach - np. jesli marzysz o bogactwie, nie mysl o biedzie, nie mysl "nie stać mnie na to czy na tamto", nie zajmuj sie w ogole tym tematem-mysl o sobie jako o kims bogatym..

I najwazniejsze, zeby w trakcie calego procesu: czuc sie dobrze i czuc się wdzięcznym za to co juz się posiada.Czujac sie dobrze przyciagasz rzeczy, ktorych pragniesz, czując sie zle lub narzekając, przyciagasz to czego nie chcesz.
 
 
Niare 


Dołączyła: 02 Wrz 2009
Posty: 1649
Skąd: z Internetu
Wysłany: 14 Luty 2010, 21:38   

Łe, to zapisałam sobie więcej.

I to działa? o.O Jak będę chciała zielony dzbanek i się zastosuję do zasad, to ten dzbanek do mnie jakoś trafi?
 
 
aniak88 


Dołączyła: 10 Lut 2010
Posty: 10
Skąd: net;)
Wysłany: 14 Luty 2010, 23:20   

Niare napisał/a:
Łe, to zapisałam sobie więcej.

I to działa? o.O Jak będę chciała zielony dzbanek i się zastosuję do zasad, to ten dzbanek do mnie jakoś trafi?


powinien trafic ;-) ja jeszcze nie probowalam przyciagania takich rzeczy , bo troche mi szkoda marnowac czas i energię na przyciąganie jakichś materialnych rzeczy, na których mi nie zależy, ale np. czytalam historie ludzi,ktorzy tak cos przyciągnęli i w ten sposob się utwierdzili w przekonaniu, że to działa, np. ktoś sobie wyobraził dokładnie jakie chce przyciągnąc piórko, tak zeby móc się przekonać czy to działa i rzeczywiscie po 3 dniach do niego takie piórko przyfrunęło, pod nogi;) Oczywiscie nie mówię, że to jest jakiś dowód. Trzeba samemu sprawdzić ;)
 
 
Niare 


Dołączyła: 02 Wrz 2009
Posty: 1649
Skąd: z Internetu
Wysłany: 14 Luty 2010, 23:26   

No właśnie trzeba by. W filmie mówili, żeby zacząć od czegoś małego, jak kubek kawy codziennie, a później mówili o czymś niewiarygodnym żeby nas na 100% przekonało.
 
 
termos 


Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 4
Skąd: Włochy
Wysłany: 20 Kwiecień 2010, 02:00   

Link nie dziala


ps. do Aniak88 jak jest geneza twojego nicku? bo jestem prawicowym działaczem nacjonalistycznym i zastanawiam sie czy masz podobne zdanie w polityce. wskazuje na to liczba w twoim nicku.
 
 
brotherquay 

Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 2012
Skąd: rzeznia #5
Wysłany: 20 Kwiecień 2010, 09:24   

termos napisał/a:
ps. do Aniak88 jak jest geneza twojego nicku? bo jestem prawicowym działaczem nacjonalistycznym i zastanawiam sie czy masz podobne zdanie w polityce. wskazuje na to liczba w twoim nicku.
post roku
 
 
Vroo 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 1636
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20 Kwiecień 2010, 18:44   

brotherquay napisał/a:
post roku

rzadko to robię, ale dopiszę: "zgadzam się".
_________________
Na emeryturze. Wyłączone PW.
 
 
piotrek84 

Wiek: 34
Dołączył: 08 Lip 2008
Posty: 120
Skąd: Katowice
Wysłany: 18 Maj 2010, 00:45   

Jak dla mnie ten Sekret to wielka ściema, o ile mówimy o tym samym filmie: http://www.ekino.tv/film,...ktor,10242.html
Przykłady z życia. Pewnie masz więcej.

Odkąd pamiętam, zwykle wstawałem z łóżka może i opieszale, bo nie zawsze się chciało, ale z ciekawością co będzie dalej. Miałem głowę pełną pomysłów, których często nie miałem z kim realizować, nieszkodliwych wygłupów a nawet całkiem zabawnych tekstów (do czasu matka zgasiła głupią gadką). Tak było w domu. Pamiętam, gdy jeździłem na kolonie, potem na obozy. Zawsze przed wyjazdem powtarzałem: będzie lepiej, poznam fajnych kolegów, dziewczynę, może nawet jakaś do mnie zagada, będzie super, spędzę miło wakacje nawet po zakończeniu obozu. I ... większość obozów przesiedziałem sam w pokoju, koledzy byli idiotami (zawsze ci z pokoju i wielu spoza), do żadnej dziewczyny nie zagadałem, a wychowawcę nie interesowało, że ktoś ma problemy z nawiązywaniem znajomości.

Rozstałem się ze szkołą podstawową z radością. Od szóstej klasy powoli zaczynałem mieć dosyć szkoły a kulminacja nastąpiła w ósmej klasie. Nowa szkoła, szkoła średnia, to nowy etap życia, teraz będzie fajnie. Miło wspominam większość kolegów, nauczycieli i szkołę, ale nadal było smutno. Nadal stałem na uboczu, nadal nie poznałem żadnej dziewczyny. Po powrocie do domu siedziałem w domu i nigdzie nie wychodziłem, bo nie miałem nawet z kim wyjść ani po co.
Studia. O teraz będzie fajnie. Poznam kolegów, wyciągną mnie jakąś imprezę, może na juwenalia. Może będzie łatwiej kogoś poznać, koledzy trochę mnie ośmielą, zacznę być zauważany przez dziewczyny. Zajęć mieliśmy sporo jak na studia zaoczne, przez 3,5 roku niemal w każdy weekend i czasem w piątki. Znaliśmy się lepiej niż teraz, gdy jestem na magisterce. I było jak zwykle. Przez całe studia ani razu nie byłem na juwenaliach :/

Praca, to dopiero wyzwania. Kontakt z pracownikami, kontakt z firmami, sporadycznie z petentami. Jedna kretynka dyrektorem, druga kretynka kierowniczką, po 1,5 roku pracy masz ochotę obie zatłuc. Brak dokumentacji, brak szkoleń. Praca na 3/4 etatu, ale siedzi się dłużej, by uporządkować bałagan, usprawnić zarządzanie informacją/makulaturą w serwerowni. Człowiek chętnie pomaga innym, rozwiązuje problemy informatyczne, gdy ktoś pyta się prywatnie, to chętniej, gdy jest to dziewczyna :)
Znajomy zaprasza na dyskotekę, jego dziewczyna bierze przyjaciółkę. Na dyskotece widziałem, że mnie ignorowała i było mi przykro z tego powodu. Jednak zdobyłem do niej e-mail i zaprosiłem do kina. Podałem nawet nr tel, gdybyśmy się zgubili. Po, piszę maile, a tu cisza. Po pół roku wysłała automatyczne zaproszenie z GoldenLine.
Taka jedna z pracy chce bym naprawił jej komputer w domu. Wniebowzięty przygotowuję się, biorę: swojego laptopa, kable sieciowe, ba nawet router (nie mogłem znaleźć kabla skrosowanego :)) , moje skromne pendrajwy, system, ściągam ostatniego Service Packa, aktualizuję swój zestaw oprogramowania, bo może coś jej się przyda. Ona mówi, że cenę uzgodnimy, a ja sobie myślę: "zaproszę ją na ślub jako osobę towarzyszącą, może nawet do kina lub na jakąś imprezę plenerową w mieście". Ona rozmyśla się w ostatniej chwili.
Zapraszam dziewczynę z pracy na ślub siostry. Ręce drżą mi jak pijakowi, serce zaraz mi wyskoczy z klatki piersiowej, gdy dzwonię do niej z tel. wewnętrznego. Jest fajna, śliczna, inteligentna, taka delikatna i niezwykła. Pod koniec wesela prawie by uciekła bez pożegnania, w samochodzie jest oschła, w pracy, gdy idę na awarię, kryje się za koleżanką. Na smsy nie odpowiada. Co źle zrobiłem? Starałem się, nie byłem nachalny, chociaż był to ślub siostry, to ona była dla mnie najważniejsza.
A w samej pracy? W nagrodę za ogrom włożonego wysiłku, zszargane nerwy, wypalenie zawodowe, jawny mobbing, bóle głowy od hałasu w serwerowni, po prostu nie przedłużono mi umowy. Może i dobrze, nie chcę tam wracać, ale pracę nie jest łatwo znaleźć.
Mógłbym dać jeszcze jeden przykład z dziewczyną psychologiem z wykształcenia wykorzystującą wiedzę zawodowo, ale to już by było przegięcie w długości opisu :) W każdym razie byłby to jeden z przykładów, potwierdzający moją teorię, że większość psychologów powinna unikać pracy związanej z psychologią, bo mijają się z powołaniem.


Może siostra? Przez tyle lat opowiadała o swoich wspaniałych koleżankach, wiedziała, że nie mam dziewczyny, wiedziała, że nie mam możliwości kogoś poznać. No i nie doczekałem się. Brat męża był ważniejszy. Dzisiaj nie przyjmę od niej żadnej pomocy, pokazała przed i po ślubie, że trzeba mieć do niej ograniczone zaufanie. I pomyśleć, że zawsze była moją małą młodszą siostrzyczkę. Jej męża nie lubię, po 6 latach okazał się niewychowanym tchórzem kryjącym się za plecami siostry, dla którego kolega cwaniaczek, którego znał 1/2 roku okazał się lepszy od szwagra, którego znał przez 6 lat. Po części to zasługa siostry :evil:


Jaki jest sekret sekretu? Możesz oszukiwać samego siebie, ale jeżeli mimo marzeń, chęci, podjętych prób trudnej walki ze swoją nieśmiałością nie nastąpi przełom, to może być już tylko gorzej. Nadzieja też kiedyś się kończy. Do dupy z takim sekretem. Prędzej wykończę się psychicznie niż coś z tego wyniknie.
 
 
 
alkohol to zło
[Usunięty]

Wysłany: 18 Maj 2010, 08:48   

ja nie wiem czy to działa czy nie, ale są rzeczy, których nie mogę oglądać, bo mnie tak wkurzają, nie wiem z jakiego powodu, że mam ochote sie pociąć.. i właśnie do tych rzeczy należy ten film Sekret.
PS. długie posty też na mnie tak działają, jak np. widze post taki jak powyżej albo kolejny post martiego opisujący to samo co zawsze tak jakby nikt nie pamietal co poprzednio juz 100 razy pisał, to wychodze z tematu i robie cos innego.. (sorry marti ;p) ale piszcie sobie, nie piszecie przeciez tutaj dla mnie ;p
PS2. A to co mi sie podoba z psychologii to książki o samoakceptacji, afirmacjach, asertywności i rozmawianiu ;D
 
 
Fatamorgana 


Wiek: 28
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18 Maj 2010, 11:02   

Dla mnie sekret jest fajną opcją ale ma wiele wad
Jestem przekonana, że istnieje coś takiego jak prawo przyciągania, ale samo powiedzenie "chcę tego i tego" na pewno nie sprawi, że to do mnie przyjdzie.
Potrzebny jest ten stan pełnej wiary, a jak w niego wejść i przede wszystkim utrzymać przez dłuższy czas książka nie opisuje.

Co do moich osobistych doświadczeń... po przeczytaniu książki byłam przekonana, że zaczynam nowe życie, je od tej pory wszystko będzie się układać tak jak będę chciała... ale niestety pomimo wieeeelu prób nie przyciągnęłam tego co chciałam. i niestety ta wiara, że się uda zniknęła.
Za to sekret w 100% sprawdza się w przyciąganiu rzeczy negatywnych ;D
_________________
odmienić dziwny los, zbudować sobie raj
 
 
 
xcrider 

Wiek: 28
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 64
Skąd: z dupy
Wysłany: 18 Maj 2010, 15:44   

piotrek84 powiem ci jedno zwaliles sprawe. Za bardzo sie starasz z tymi dziewczynami. :/ :
piotrek84 napisał/a:
Zapraszam dziewczynę z pracy na ślub siostry. Ręce drżą mi jak pijakowi, serce zaraz mi wyskoczy z klatki piersiowej, gdy dzwonię do niej z tel. wewnętrznego. Jest fajna, śliczna, inteligentna, taka delikatna i niezwykła. Pod koniec wesela prawie by uciekła bez pożegnania, w samochodzie jest oschła, w pracy, gdy idę na awarię, kryje się za koleżanką. Na smsy nie odpowiada. Co źle zrobiłem? Starałem się, nie byłem nachalny, chociaż był to ślub siostry, to ona była dla mnie najważniejsza.


Po pierwsze po co zapraszac dziewczyne na jakis slub i tworzyc sobie niepotrzebnie sytulacje stresowa, no w najlepszym wypadku niekomfortowa. Nie lepiej zaprosic na kawe? Po drugie uswiadom sobie ze ona podoba ci sie tylko fizycznie a to tak jakby w ogole ci sie nie podobala. Poza tym znajdz taka co bedzie chciala z toba rozmawiac i.t.p. Jak jakas nie chce do od razu daj sobie spokoj, wiem co mowie bo mimo tego ze jestem mlody mam troche podobna sytlacje, kazda dziewczyna jaka poznam ma do mnie mowiac lekko: olewczy stosunek. Do takich akcji dochodzi ze czasami to nawet czesc nie powie tylko udaje ze nie widzi. Trzeba znac swoja wartosc a akurat przecietny facet jest sto razy madrzejszy od przecietnej kobiety wiec nie masz co sobie glowy zaprzatac opiniami kogos glupszego od siebie. Moze i jade sobie tutaj po co poniektorych ale po to jest internet i to forum.
 
 
Paluszek 

Dołączyła: 11 Sie 2007
Posty: 1172
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18 Maj 2010, 15:56   

xcrider napisał/a:
akurat przecietny facet jest sto razy madrzejszy od przecietnej kobiety wiec nie masz co sobie glowy zaprzatac opiniami kogos glupszego od siebie.


Jakby one faktycznie były głupsze, to byście już je dawno w garści mieli, bo co to za wyzwanie dorwać głupszego; oj, ale coś wam, ptaszki, chyba nie idzie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,47 sekundy. Zapytań do SQL: 12