Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Demoniczna Pewnośc Siebie
Autor Wiadomość
Rossoneri 


Wiek: 28
Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 59
Skąd: jak najdalej stąd
Wysłany: 27 Listopad 2010, 11:58   Demoniczna Pewnośc Siebie

INFO OD MODERACJI: zanim zaczniesz realizować ten program, przeczytaj relację z punktu widzenia... kobiety którą napotkał koleś wykonujący ćwiczenia:
http://forum.niesmialosc....p=147222#147222
------------------------------------------------



DC - Demonic Confidence oznacza Demoniczną Pewność Siebie.


Mamy tu do czynienia z misjami na 21 dni.
UWAGA!
JEZELI KTOŚ MA ZAMIAR POWAŻNIE BRAĆ SIĘ ZA SWĄ PEWNOŚĆ SIEBIE NIECH NIE CZYTA CAŁEGO ARTYKUŁU!WEDŁUG PROGRAMU NAJEFEKTYWNIEJSZY TRENING BĘDZIE WYŁĄCZNIE WTEDY, GDY NIE WIEMY, CO NAS CZEKA NASTĘPNEGO DNIA. JEŚLI CHCESZ ZACZĄĆ MISJE TERAZ - CZYTAJ TYLKO TO, CO DOTYCZY DNIA, W KTÓRYM AKTUALNIE ROBISZ MISJE



WERSJA DLA PANÓW
(poniżej dla Pań :) )


DZIEŃ 1

MISJA PRAKTYCZNA: Przez 30 minut podchodzimy do kobiet (PRZYNAJMNIEJ 1 NA MINUTE), bez zegarka, bez komórki, pytamy się o to, jaka jest godzina. Pytamy się łącznie przynajmniej 30 kobiet. Dla tych, którzy boją się podejść do kobiet, albo w ogóle boją się podejść nawet w takim celu : podchodźcie do każdego. (robimy to przez 30 min, godzinne, półtora, dwie - ALE NIE WIĘCEJ).

Po zrobieniu pierwszej misji, mamy napisać wszystkie bariery, które nam towarzyszyły podczas robienia misji (listę tą należy aktualizować). Lista ta będzie potrzebna później - będziemy się starali wyeliminować każdy z wymienionych tam excusów.





DZIEŃ 2

MISJA PRAKTYCZNA: Podchodzimy do przynajmniej 30 kobiet z widocznym zegarkiem, albo komórka w ręce.

Uzupełniamy listę o wszystkie możliwe bariery, jakiem możemy napotkać podczas podejścia, jak i przy samych rozmowach z kobietami.
W liście, przy każdej z tych barier odpowiadamy na pytanie : "dlaczego tak myślę?", oraz "przed czym mnie to powstrzymuje?".
Robimy druga listę, w której opisujemy, jakim jesteśmy według tej pierwszej listy człowiekiem.





DZIEŃ 3

MISJA PRAKTYCZNA: Podchodzimy do przynajmniej 30 kobiet, które są w parze z jakimś facetem, z widocznym zegarkiem/komórką w ręce, i pytamy o godzinę.

Wypisujemy nasze przekonania wobec kobiet.




DZIEŃ 4

MISJA PRAKTYCZNA: Pytamy się przynajmniej 30 kobiet o pocztę.

Do listy, gdzie zapisaliśmy nasze bariery, przy każdym podpunkcie piszemy, jak chcemy się jej pozbyć.
Piszemy listę z wszystkimi przekonaniami, których nie posiadasz, a chcesz osiągnąć, gdy rozmawiasz albo podchodzisz do kobiety.
Bazując się głównie na tej liście, spisujemy wszystkie cele, zachowania, przekonania, i zamiary, które chcemy osiągnąć robiąc ten kurs (musimy być świadomi tego, co chcemy osiągnąć).




DZIEŃ 5

MISJA PRAKTYCZNA: Podchodzimy do przynajmniej pierwszych 30 kobiet i mówimy jakiś "nieseksualny" komplement.

Najpierw robimy listę, która nam uświadomi, że nasze bariery są zupełnie nieuzasadnione, i lista, którą zrobiliśmy wczoraj prezentuje dużo sensowniejsze argumenty





DZIEŃ 6

MISJA PRAKTYCZNA: Wbijając sobie uczucie do głowy "strach" pytamy się 30 kobiet o pocztę.

Patrząc na listę "co nasze bariery mówią o nas", do każdej z rzeczy tam opisanych tworzymy afirmację w stylu "zmieniam moje przekonanie, że ...(cecha)...
Bierzemy dodatkowe 30 min i używamy afirmacji podczas misji : “możesz u siebie wzbudzić absurdalny strach, kiedy tylko chcesz".
Zapisujemy nasze doświadczenia ze strachem.




DZIEŃ 7

MISJA PRAKTYCZNA: Pytamy się 30 kobiet o czas, wyobrażając sobie gorący, pasjonujący, namiętny seks z nimi.

Bierzemy dodatkowe 30 min i pytamy się, tak jak poprzednio o czas stosując afirmację : "czujesz się na prawdę pobudzony pytając kobiety o czas".
Zapisujesz swoje doświadczenia z pożądaniem : obrazy, uczucia, dźwięki.




DZIEŃ 8

MISJA PRAKTYCZNA: Podchodzimy do 30 kobiet z pytaniem o pocztę/czas, czy z komplementem, wywołując przy tym uczucie podniecenia.

Po zrobieniu ćwiczenia bierzemy dodatkowe 30 min, i robimy te ćwiczenie stosując afirmację:"czuję wielkie Podniecenie, kiedy podchodzę do kobiety".
Zapisujemy nasze doświadczenia z Podnieceniem.




DZIEŃ 9

MISJA PRAKTYCZNA: Podchodzimy do kobiet zmieniając w sobie te 3 stany tak długo, aż dojdziemy do wniosku, ze nie ma właściwie miedzy nimi żadnej różnicy.

Piszemy grafik postępów i zmian, które w nas nastąpiły.




DZIEŃ 10

MISJA PRAKTYCZNA: Podchodzimy do 30 kobiet nie ukazując żadnych emocji, i nie robiąc sobie żadnych nadziei.

Zapisujemy zmiany, jakie się pojawiły w naszym oryginalnym celu.
Zapisujemy nowe bariery.
Zapisujemy zmiany naszych przekonań wobec kobiet.
Piszemy nowe afirmacje bazując się na tych trzech nowych listach.




DZIEŃ 11

MISJA PRAKTYCZNA: Idziemy do miejsca, gdzie będziemy narażeni na przebywanie wśród atrakcyjnych kobiet, i przez dwie godziny nie zwracamy na nie uwagi.

Robimy afirmacje do dzisiejszej misji.




DZIEŃ 12

MISJA PRAKTYCZNA: Idziemy zjeść najbardziej obrzydliwe danie, jakie na oczy widzieliśmy.

Robimy afirmacje do dzisiejszego dnia.
Koniec z masturbacją i filmami erotycznymi.




DZIEŃ 13

MISJA PRAKTYCZNA: Idziemy do miejsca gdzie znajdują się atrakcyjne kobiety (najlepiej do klubu striptizowego) i olewamy wszystkie kobiety na sali.

Robimy afirmację do dzisiejszego dnia.




DZIEŃ 14

MISJA PRAKTYCZNA: Podchodzimy do kobiet przez 30min do 2 h wyobrażając sobie, ze nie pociąga nas seksualnie.

Od teraz notujemy wszystkie zmiany, jakie u nas zaszły (porównanie z początkiem).
Robimy nowa sekcje w dzienniku, gdzie notujemy wszystkie rozwiązania pozwalające nam przebrnąć przez kolejne dni.
Bierzemy dodatkowe 30 min na afirmacje.




DZIEŃ 15

MISJA PRAKTYCZNA: Idziemy do kawiarni, później do miejsca gdzie nie sprzedają kawy, i pytamy się kobiet, czy by nie miały ochoty się z Tobą napić kawy. Jeśli się zgodzi - odmawiamy.




DZIEŃ 16

MISJA PRAKTYCZNA: Idziemy do kawiarni, i pytamy się kobiet, czy nie miałyby ochoty się napić z nami kawy tak długu, aż jakaś się zgodzi. jeśli sie zgodzi, pijemy z nią kawę, prowadząc rozmowę na stopie koleżeńskiej, po czym odchodzimy.




DZIEŃ 17

MISJA PRAKTYCZNA: Pytamy się atrakcyjnych kobiet o kawę aż do momentu, gdy któraś sie zgodzi. Idziemy z nią na kawę, tylko tym razem pokazujemy jej nasze zainteresowanie.




DZIEŃ 18

MISJA PRAKTYCZNA: Podchodzisz do kobiet mówiąc im wprost, że Ci się podobają, i chcesz je lepiej poznać. Minimum 30 podejść.




DZIEŃ 19

MISJA PRAKTYCZNA: Przez cały dzień pytasz się wszystkich kobiet, czy nie chciałyby z tobą uprawiać teraz gorący, namiętny sex, jeśli powiedzą nie, proponujesz im inny termin.




DZIEŃ 20

MISJA PRAKTYCZNA: Przechodzisz wszystkie ćwiczenia od pierwszego do 19 jeszcze raz. Za każdym razem zarzucasz sobie odpowiednie afirmacje. Robisz łącznie 3 cykle.




DZIEŃ 21

MISJA PRAKTYCZNA: Zastanów się, jak mocno się zmienił twój cel od pierwszej misji, jeśli to konieczne wprowadź nowy i zacznij go realizować
-zastanów się, jakie kiedyś były, a jakie są teraz twoje przekonania na temat kobiet
-zastanów się, jakie bariery jeszcze stoją na twojej drodze, i staraj się je wyeliminować
-zacznij wypracowywać swój własny styl, z którym będziesz się czul komfortowo
-zacznij wprowadzać swój styl w życie, testując dzisiaj pierwsza rzecz na 30 kobietach.

[ Dodano: 27 Listopad 2010, 12:02 ]
WERSJA DLA KOBIET


Program składa się z 10 misji trwających od 30 do 120 minut. Każda misja to jeden dzień. Misje polegają na tym, że co dzień podchodzisz do nieznajomego mężczyzny i rozmawiasz z nimi. Każdego dnia zadajesz inne pytania.

Program musisz wykonywać codziennie przez 10 dni. Jeżeli opuścisz jakikolwiek dzień musisz zacząć od początku. Najpierw ustal sobie realistyczny cel jaki chcesz osiągnąć. Na przykład „Po ćwiczeniu będę w stanie bez problemu poderwać faceta” -pamiętaj, że cel musi być realistyczny.

Okay, zaczynajmy:

Misja dzień 1: Przez 30 minut zaczepiaj nieznajomych mężczyzn i pytaj o godzinę. Jeśli któryś z mężczyzn powie Ci zły czas, zwróć mu na to uwagę, powiedz „Mężczyzna, którego pytałam wcześniej powiedział, że jest…”. Musisz mieć ściągnięty zegarek i wyłączony telefon. Powinnaś zaczepić 30 mężczyzn, jeden na minutę. Jeśli masz więcej czasu lub chęci, to podchodź i pytaj większą ilość mężczyzn. Pamiętaj jednak by nie trwało to dłużej niż 2h.

Misja dzień 2: Dzisiaj robisz to samo co pierwszego dnia. Jedyna różnica jest taka, że pytasz mężczyznę o godzinę, mając zegarek na ręce. Chodzi o to, by dać mu do zrozumienia, że jesteś nim zainteresowana.

Misja dzień 3: Tego dnia robisz dokładnie to samo co poprzedniego, z tą różnicą że nie pytasz już samych mężczyzn, ale pary -konkretnie mężczyznę w danej parze. 30 par, co najmniej jedna na minutę.

Misja dzień 4: Zatrzymujesz przypadkowych mężczyzn i prawisz im komplementy. Mówisz np.: „Przepraszam, chciałabym Ci tylko powiedzieć, że masz świetne buty”, „Gdyby mój partner miał takie bicepsy, byłabym w siódmym niebie”. Na tym poziomie nie ma znaczenia atrakcyjność mężczyzn – liczą się tylko liczby.

Misja dzień 5: W dzisiejszym dniu podchodząc do nieznajomych możesz wybrać, czy powiedzieć komplement, zapytać o miejsce, czy o cokolwiek innego. Podczas pytania, musisz stwórz w sobie ogromną ciekawość i podniecenie na temat -jaka będzie ich reakcja.

Misja dzień 7: To misja z serii „Nie zwracaj uwagi na atrakcyjność seksualną płci przeciwnej” tyle że miejscem, w którym musisz to robić jest pub ze striptizem męskim – jeżeli takowy jest w Twoim mieście. Jeżeli nie masz możliwości pójścia do takiego klubu to idź na basen gdzie jest dużo nagości. W ostateczności powtórz misję w której przez cały dzień nie zwracasz uwagi na płeć przeciwną. Chodzi o to że musisz coś zrobić w tym dniu – nie może być przerwy.

Misja dzień 8: Podchodzisz do przystojnych mężczyzn z nastawieniem jakby w ogóle nie byli atrakcyjni. Traktuj ich jak roboty. Pytaj ich o godzinę lub jakieś miejsce.

Misja dzień 9: Dzisiaj zaczepiasz nieznajomych mężczyzn i zapraszasz ich na kawę. Jeżeli ktoś się zgodzi, to mówisz do niego „że nie teraz, bo jesteś umówiona i że możecie się wymienić numerami telefonu i zadzwonisz później” – jeżeli dostaniesz numer telefonu to od razu go wyrzucasz albo kasujesz.

Misja dzień 10
: Dzisiejszego dnia zaczyna się zabawa. Misja polega na pójściu do kawiarni i zapytaniu osobnika przeciwnej płci czy możesz się dosiąść i napić z nim kawy. Do zaliczenia misji potrzebna jest tylko jedna osoba która się zgodzi. Jeżeli pierwszy facet Ci odmówi, idziesz do następnego stolika, aż w końcu ktoś się zgodzi. Pij kawę normalnym tempem i nawiąż konwersację, jak wypijesz, podziękuj i wyjdź.

***

To już cały program treningu odwagi. Program ten potrafi zdziałać cuda. Staniesz się inna kobietą, zyskasz odwagę, a świat mężczyzn stanie przed Tobą otworem.

Zanim jednak zabierzesz się za uwodzenie, odpowiedz szczerze na pytanie. Czy jesteś kobietą zadbaną? Jeśli nie, natychmiast weź się za siebie. Nie wykręcaj się brakiem czasu. Umów się na wizytę do kosmetyczki i fryzjera. Zrób profesjonalny makijaż, zmień styl i dobierz odpowiednie perfumy. Kobieta z natury jest piękna. Twoim zadaniem jest to piękno wydobyć.
_________________
"olały nas czyny,olały słowa,wiem, lecz nie będę żałował jeśli ktoś nie chce żałować
nie jestem ślepy, nie chce starać sie bez potrzeby,
tylko raz w życiu wybacza sie takie rzeczy"
Ostatnio zmieniony przez Vroo 30 Marzec 2013, 18:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 12 razy
Wiek: 31
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8580
Skąd: Waw,Pruszków,Wołomin
Wysłany: 27 Listopad 2010, 13:16   

Przerabiałem to i poległem po dwóch dniach:P.
Raz omal nie uderzyłem do tej samej dziewczyny:).
Zaobserwowałem głównie 3 różne reakcje na to pytanie i tyle. Po 10 podejściach było łatwiej i się podchodziło z automatu. Następnego dnia format i tak samo trudno było;p.

To trzeba codziennie, a ja w weekendy odpadam więc nici z programu.

PS: dzień 19 rządzi:P:P.
 
 
 
Rossoneri 


Wiek: 28
Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 59
Skąd: jak najdalej stąd
Wysłany: 27 Listopad 2010, 14:22   

Ja też póki co odpadam.Z tego względu że w moim miasteczku mało się ludzi przewija jak jest zimno i szkoła. Zamierzam zrealizować DC dopiero po maturach gdy będę miał całe dnie wolne. Póki co zamierzam zwiększać swoją pewność siebie głównie po przez ćwiczenia fizyczne. Zakupiłem w tym celu rowerek i szczerze powiem że mając ten licznik i te sprawy to motywuje do pobicia swojego rekordu. Trzeba by też się jakoś zmoywować do treningu klaty i brzucha.
Wracając do tematu czytałem bardzo wiele o tym DC różne opinie i ludzie radzili żeby z jakąś zaufaną osobą robić te zadania - wiadomo razem raźniej.
Wrzucę na forum jeszcze artykuł " Gra.Szalony zdobywca" - trudniejsze od DC ale myślę że może się komuś przydać.
_________________
"olały nas czyny,olały słowa,wiem, lecz nie będę żałował jeśli ktoś nie chce żałować
nie jestem ślepy, nie chce starać sie bez potrzeby,
tylko raz w życiu wybacza sie takie rzeczy"
 
 
OreTestUser2
[Usunięty]

Wysłany: 27 Listopad 2010, 22:55   

Cytat:
DZIEŃ 20

MISJA PRAKTYCZNA: Przechodzisz wszystkie ćwiczenia od pierwszego do 19 jeszcze raz. Za każdym razem zarzucasz sobie odpowiednie afirmacje. Robisz łącznie 3 cykle.


a pózniej pokazuja Cię w Tv cyt: nastepny uwodziciel kobiet namierzony, dyskretny i spokojny, uwodził z premedytacja , rozkochiwał i sypiał z wieloma kobietami. Dopóki nie wyszło na jaw że jedna z kobiet jest nosicielką...(oby tylko dziecka) ...

przypomniało się mi coś nooo : http://www.youtube.com/watch?v=JLRWyHAGsaI

:oops: głupi ten kawałek (takie moje skojarzenie z tym 20 punktem :PPPP )
 
 
Rossoneri 


Wiek: 28
Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 59
Skąd: jak najdalej stąd
Wysłany: 27 Listopad 2010, 23:31   

Cytat:

a pózniej pokazuja Cię w Tv cyt: nastepny uwodziciel kobiet namierzony, dyskretny i spokojny, uwodził z premedytacja , rozkochiwał i sypiał z wieloma kobietami. Dopóki nie wyszło na jaw że jedna z kobiet jest nosicielką...(oby tylko dziecka)


od DC do PUA daleka droga...
_________________
"olały nas czyny,olały słowa,wiem, lecz nie będę żałował jeśli ktoś nie chce żałować
nie jestem ślepy, nie chce starać sie bez potrzeby,
tylko raz w życiu wybacza sie takie rzeczy"
 
 
Hiawatha 


Wiek: 30
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 308
Skąd: Śląsk
Wysłany: 27 Listopad 2010, 23:45   

Moim skromnym zdaniem te zadania są niepoważne. Np z tą kawą - idziesz na kawę ale nie idziesz... Tak samo jak mówisz, że chcesz kogoś poznać a nie chcesz. Dzień 19 to trudno skomentować. Właściwie autor nie napisał co, jeśli dziewczyna odpowie tak. :mrgreen: Nie wspominając o tym, że to po prostu jest głupie i powiedziałbym niekulturalne. :roll:
 
 
 
Rossoneri 


Wiek: 28
Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 59
Skąd: jak najdalej stąd
Wysłany: 27 Listopad 2010, 23:56   

Właśnie o to w nich chodzi żeby były "nie poważne" również nie chodzi o to byś kogoś poznał tylko nabrał doświadczenia... Owszem 19 jest niekulturalna a ile razy słyszałeś jak jakiś typ gada jakieś podobne chamstwa ? Za pewne wiele razy. Osobiście zamierzam przejść wszystkie zadania gdyż czytałem na różnych forach wątki dotyczące DC i wiele osób chwaliło ten kurs. A poza tym tonący chwyta się wszystkie. Bo nie zamierzam przespać całego życia a potem obudzić się z ręką w nocniku. Trzeba próbować wszystkiego :)
_________________
"olały nas czyny,olały słowa,wiem, lecz nie będę żałował jeśli ktoś nie chce żałować
nie jestem ślepy, nie chce starać sie bez potrzeby,
tylko raz w życiu wybacza sie takie rzeczy"
 
 
Hiawatha 


Wiek: 30
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 308
Skąd: Śląsk
Wysłany: 27 Listopad 2010, 23:59   

Co takiego właściwie chcesz osiągnąć? Z powodu braku pewności siebie nie marnuje się życia.

Jeszcze coś - na żywo ani razu nie słyszałem by jakiś typ tak mówił.
 
 
 
Rossoneri 


Wiek: 28
Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 59
Skąd: jak najdalej stąd
Wysłany: 28 Listopad 2010, 00:08   

Co chcę osiągnąć? Powiedzmy że chcę być jak większość moich znajomych. Nie chcę się stresować w sytuacjach z którymi inni nie mieli problemu i wiele wiele innych.
Nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie główną rzeczą która mi marnuje życie jest nieśmialość
a u mnie wynika ona głównie z braku pewności siebie.

Cytat:
Jeszcze coś - na żywo ani razu nie słyszałem by jakiś typ tak mówił.

A ja żyję w takim środowisku że często słyszę podobne rzeczy.
_________________
"olały nas czyny,olały słowa,wiem, lecz nie będę żałował jeśli ktoś nie chce żałować
nie jestem ślepy, nie chce starać sie bez potrzeby,
tylko raz w życiu wybacza sie takie rzeczy"
 
 
Hiawatha 


Wiek: 30
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 308
Skąd: Śląsk
Wysłany: 28 Listopad 2010, 00:21   

Lepiej być nieśmiałym niż mieć elementy fobii społecznej. Wtedy to nie działa, tylko dodaje stresu. O ile w ogóle taka osoba w to zagra.

Moja skromna izolacja wynika z bardziej złożonych rzeczy. Jeśli się uparcie czegoś podejmę to zrobię to. Później natomiast i tak wszystko będzie po staremu.

Najgorsze jest co innego. Mam wrażenie że wszystko co robię jest nieudolne, zresztą nieraz słyszałem że tak właśnie jest. Skoro robię nieudolnie i czasami nawet ktoś się pośmieje i mi zwróci uwagę to lęk wydaje się być uzasadniony. Nie sądzę by wypełnienie tych misji mi jakkolwiek pomogło.
 
 
 
Rossoneri 


Wiek: 28
Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 59
Skąd: jak najdalej stąd
Wysłany: 28 Listopad 2010, 00:29   

Przecież nieśmiałość może się przerodzić w fobie ?

Osobiście kiedyś bylem bardziej nieśmiały niż obecnie.Czerwieniłem się i pociłem podczas rozmowy telefonicznej ! O zagadaniu do jakiejś dziewczyny nie było mowy. Jednak gdy rozpocząłem pracę nad sobą( odpowiednia mowa ciała ,ćwiczenia fizyczne) jest dużo lepiej. Czerwienienie znikło, ostatnio zdarza mi się zagadać a nawet umówić - chodź tu póki co porażki. Ale wierzę że będzie tylko lepiej :)

[ Dodano: 28 Listopad 2010, 00:36 ]
Cytat:
Najgorsze jest co innego. Mam wrażenie że wszystko co robię jest nieudolne, zresztą nieraz słyszałem że tak właśnie jest.

Nie daj sobie wmówić że tak jest! To że jesteś nieśmiały też Ci wmawiano ( tak samo jak i mi) od dziecka. I Co jesteśmy nieśmiali ;p
Nie tylko ty masz taki problem wiele razy padały takie słowa z ust moich rodziców chodź tu jest paradoks bo jak się okazało robili to by mnie zmotywować do tego żeby robić coś lepiej jednak miało to całkiem odmienne działanie. Raz po prostu nie wytrzymałem i po prostu powiedziałem o tym- tak by można było to ująć... I pomogło. Już nie ma głupiego gadania.


Cytat:
Skoro robię nieudolnie i czasami nawet ktoś się pośmieje i mi zwróci uwagę to lęk wydaje się być uzasadniony


Nie po prostu powinieneś olać to że ktoś tam się z ciebie śmieje.
Osobiście mam to gdzieś - tyle raz z siebie kretyna zrobiłem...
_________________
"olały nas czyny,olały słowa,wiem, lecz nie będę żałował jeśli ktoś nie chce żałować
nie jestem ślepy, nie chce starać sie bez potrzeby,
tylko raz w życiu wybacza sie takie rzeczy"
 
 
Hiawatha 


Wiek: 30
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 308
Skąd: Śląsk
Wysłany: 28 Listopad 2010, 00:45   

Mnie już również nie dotyczy czerwienienie czy inne tego typu rzeczy. Chociaż jak nie wiem co powiedzieć to i tak nie będę wiedział co powiedzieć. Nie wiedząc jak się zachować i tak po przejściu tych questów się niczego nie dowiem. Dlaczego nie pójdę na spotkanie forumowe? Ponieważ to nie ma sensu, ludzie uciekają już na uniwersytecie, czemu tu ma być wyjątek? Oberwę jak zawsze... Nie wiem, może to już depresja że nie widzę w tym wszystkim sensu?

To też nie jest tak, że miałem złe nastawienie. Zaczynałem studia, na wiele liczyłem, wręcz sobie myślałem, że będzie inaczej. Wszystkie moje działania przynosiły zero skutku. Nie chodzi tu o dziewczyny nawet. Jakoś tak zostałem z jednym kolegą, którego na dodatek znałem wcześniej. Czy widujemy się poza zajęciami? - nie. Jestem po prostu sam.

Jeszcze takie jedno ciekawe spostrzeżenie. Właściwie to nie mam przed kim się przełamywać, natomiast mam przed czym. Bardziej śmiały w stosunku do osób nie muszę być, właściwie tak jest ok. Wróćmy do tego spotkania forumowego. Co może być źle:

1. Nie mam pojęcia jak zareaguję gdy spotkam kogoś znajomego (a z wieloma rozmawiałem więc mają jakieś zdanie o mnie). Pół biedy jeśli to Ci lepsi koledzy, ale jak jacyś luźniejsi i bardziej wredni to znając życie będą się nabijać przy mnie. Jeszcze dobrze jak tylko jeden taki, ale jak gromadka to już masakra.

2. Kiedyś odmawiałem kolegom takich spotkań bo się bałem. Dzisiaj już bym nie odmówił. Czułbym się źle spotykając znajomych podczas spotkania forumowego. Powinienem był najpierw z nimi się spotkać. Niestety kontakty się pourywały w większej mierze.

3. Niech np mama czy brat się dowie, że zamiast spotkać się z kolegami chodzę na spotkania z ludźmi z niesmialosc.net. Czuję ten śmiech mamy i głupie komentarze. Więcej niż pewne.

4. To samo tyczy się bardziej złośliwych kolegów. Plotki szybko się rozchodzą, już się o tym przekonałem. Powinienem się tym nie martwić, ale to nie pomaga.

5. Matka uwielbia mnie pilnować. Zna mój grafik na pamięć. Nie wyjdę z domu nie mówiąc gdzie idę. Mogę rzecz jasna powiedzieć do kolegi tylko... właśnie, do jakiego kolegi? Od kilku lat nie chodzę do żadnego kolegi, poza jednym którego rodziców mama zna.

6. Po co w zasadzie kłamać, by jeszcze bardziej się stresować?

7. ...o ten punkt pytaj prywatnie. Na forum nie napiszę.

Myślę, że jest jasne to że właściwie nie boję się forumowiczów. Wszystko mi jedno z kim pogadam itd. Natomiast to wszystko wyżej sprawia mi taki lęk, że ja chyba już wolę podziękować i się nie stresować. Tym bardziej, że jak kogoś poznajemy to stres jest chwilowy, a jak poleci opinia w eter to można nerwowo nie wytrzymać i skutek będzie taki, że jeszcze bardziej się zamknę. Gdybym mieszkał sam i znał bym kilka osób (mama jest na tyle otwartą osobą, że całą dzielnicę zna przez co i mnie kojarzą) to byłbym pierwszy na takim spotkaniu.

No i jak tu się przełamać? Pójść a później się stresować przez długi czas? Postaram się z tego posta jutro założyć wątek, tylko muszę wszystko bardziej przemyśleć bo to tutaj może nie być zrozumiałe.
 
 
 
ShySe 

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 3449
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28 Listopad 2010, 19:33   

Rossoneri napisał/a:
DZIEŃ 1

MISJA PRAKTYCZNA: Przez 30 minut podchodzimy do kobiet (PRZYNAJMNIEJ 1 NA MINUTE), bez zegarka, bez komórki, pytamy się o to, jaka jest godzina.


— Przepraszam, która jest godzina?
— Za dziesięć pierwsza.
— Dziękuję.

To pięć sekund. Co robić przez pozostałe pięćdziesiąt pięć?

ShySe
 
 
alkohol to zło
[Usunięty]

Wysłany: 28 Listopad 2010, 19:43   

ShySe napisał/a:
To pięć sekund. Co robić przez pozostałe pięćdziesiąt pięć?

może odejść na taką odległość, żeby zapytane juz osoby nie słyszały, że znowu pytamy o godzine ;P
 
 
nona 


Wiek: 32
Dołączyła: 26 Lut 2008
Posty: 291
Skąd: wro
Wysłany: 29 Listopad 2010, 11:03   

Jak mnie zapytała kobieta o godzinę to najpierw musiałam znaleźć telefon w torbie pełnej różności, wygrzebywanie go zajęło mi sporo czasu, myślę że minuta spokojnie uplynęła ; )
 
 
OstraPapryczka 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 667
Skąd: z kurzu
Wysłany: 29 Listopad 2010, 13:43   

Ok, więc przeczytałam posta autora. Przyznaję, że spodziewałam się czegoś bardziej sensownego, metody małych kroków w nabieraniu odwagi w BYCIU SOBĄ. Całą tę jednak "terapię" najlepiej oddają te słowa:

Rossoneri napisał/a:
Hiawatha napisał/a:
Moim skromnym zdaniem te zadania są niepoważne. Np z tą kawą - idziesz na kawę ale nie idziesz... Tak samo jak mówisz, że chcesz kogoś poznać a nie chcesz. Dzień 19 to trudno skomentować. Właściwie autor nie napisał co, jeśli dziewczyna odpowie tak. :mrgreen: Nie wspominając o tym, że to po prostu jest głupie i powiedziałbym niekulturalne. :roll:

Owszem 19 jest niekulturalna a ile razy słyszałeś jak jakiś typ gada jakieś podobne chamstwa ? Za pewne wiele razy (...)
Co chcę osiągnąć? Powiedzmy że chcę być jak większość moich znajomych.


Demoniczna Pewność Siebie - czyli jak zostać chamem w otoczeniu chamów :P

Cytat:
(...)Nie po prostu powinieneś olać to że ktoś tam się z ciebie śmieje.
Osobiście mam to gdzieś - tyle raz z siebie kretyna zrobiłem...


Kretyna z punktu widzenia kogo? Poza tym, jeżeli rzeczywiście nie przejmujesz się śmiechem itp... to dlaczego chcesz stać się taki jak otoczenie ? Moim skromnym zdaniem do niczego dobrego to nie prowadzi, a już na pewno nie do zyskania szacunku.
----

Podsumowując refleksje po przeczytaniu wątku...

Ja bym szukała recepty gdzie indziej - w samoakceptacji, w szukaniu odwagi do bycia sobą, w pielęgnowaniu własnej tożsamości i wartości, w stopniowym odrzucaniu tego, co wpływa negatywnie na samoocenę i budowaniu w sobie pozytywów. W dążeniu do otaczania się ludźmi mądrymi, nie głupimi, w zrozumieniu że nieśmiałość sama w sobie to nie jest wada, ani zaleta i nie stanowi o wartości człowieka bądź jej braku.

Wywaliłabym z tej metody przymiotnik "demoniczna", idiotyczne punkty np. 8, 19, 11. Zaczęłabym od uśmiechania się do jednej osoby dziennie, czy pytania o godzinę - przez tyle dni aż wreszcie mi to wyjdzie, bez presji, wychodzenia do ludzi pomimo lęku, przez próby przełamywania się w relacjach damsko-męskich na zasadzie podejmowania neutralnie zabarwionych rozmów, może komplementowania, aż po danie sobie prawa do bycia spontanicznym bez oceniania siebie przez krzywe zwierciadło.
---
Hiawatha napisał/a:
Niech np mama czy brat się dowie, że zamiast spotkać się z kolegami chodzę na spotkania z ludźmi z niesmialosc.net. Czuję ten śmiech mamy i głupie komentarze. Więcej niż pewne.


Hiawatha, a ja myślę że spotkania forumowe to dobra droga, jeżeli nie masz bliskich relacji z kolegami. Nie rozumiem co w tym jest głupiego? Jeżeli Twoja mama dostrzega problem na pewno martwi się tym, że nigdzie nie wychodzisz. Inna sprawa - osobiście na tym forum poznałam bardzo wartościowych, super ludzi.

Cytat:
To samo tyczy się bardziej złośliwych kolegów. Plotki szybko się rozchodzą, już się o tym przekonałem. Powinienem się tym nie martwić, ale to nie pomaga.

Więc w końcu są Twoimi kolegami, czy nie? Jeżeli tak -to mogę zrozumieć Twój punkt widzenia, ale jeżeli są nimi tylko w teorii, to pomyśl sobie - jest sens przejmować się zdaniem ludzi, których szczególnie nie obchodzisz? Czy przez to, że nie pójdziesz na spotkanie z forum zaczniesz ich obchodzić bardziej?

Cytat:
Matka uwielbia mnie pilnować. Zna mój grafik na pamięć. Nie wyjdę z domu nie mówiąc gdzie idę. Mogę rzecz jasna powiedzieć do kolegi tylko... właśnie, do jakiego kolegi? Od kilku lat nie chodzę do żadnego kolegi, poza jednym którego rodziców mama zna.


Hiawatha, czy 22- letni chłopak musi się spowiadać mamie, gdzie wychodzi? "Gdzie idziesz?" "Na miasto". I tyle. W przypadku dalszych pytań możesz odpowiedzieć, że nie jesteś już dzieckiem tylko dorosłym facetem i że pozwolisz sobie detale zachować dla siebie.

Pozdrawiam :-)
 
 
ShySe 

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 3449
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29 Listopad 2010, 18:45   

nona napisał/a:
Jak mnie zapytała kobieta o godzinę to najpierw musiałam znaleźć telefon w torbie pełnej różności, wygrzebywanie go zajęło mi sporo czasu, myślę że minuta spokojnie uplynęła ; )

To należało w takim razie dopytać, czy chodzi o godzinę zadania pytania, czy uzyskania odpowiedzi.

ShySe
 
 
ShySe 

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 3449
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29 Listopad 2010, 18:52   

Hiawatha napisał/a:
3. Niech np mama czy brat się dowie, że zamiast spotkać się z kolegami chodzę na spotkania z ludźmi z niesmialosc.net. Czuję ten śmiech mamy i głupie komentarze. Więcej niż pewne.

4. To samo tyczy się bardziej złośliwych kolegów. Plotki szybko się rozchodzą, już się o tym przekonałem. Powinienem się tym nie martwić, ale to nie pomaga.

Ale w jaki sposób mieliby się dowiedzieć? Jeśli ty nikomu nie powiesz, to sami raczej na to nie wpadną.

ShySe
 
 
spacja 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 09 Maj 2007
Posty: 1712
Skąd: ???
Wysłany: 29 Listopad 2010, 21:34   

ShySe napisał/a:
Hiawatha napisał/a:
3. Niech np mama czy brat się dowie, że zamiast spotkać się z kolegami chodzę na spotkania z ludźmi z niesmialosc.net. Czuję ten śmiech mamy i głupie komentarze. Więcej niż pewne.

4. To samo tyczy się bardziej złośliwych kolegów. Plotki szybko się rozchodzą, już się o tym przekonałem. Powinienem się tym nie martwić, ale to nie pomaga.

Ale w jaki sposób mieliby się dowiedzieć? Jeśli ty nikomu nie powiesz, to sami raczej na to nie wpadną.

ShySe

Właśnie. Poza tym, z tego co wiem, niewiele osób chodzących na takie spotkania przyznaje się do tego w swoim otoczeniu (i ja też nie) :P a spróbować warto! :)
_________________
"It is a capital mistake to theorise before one has data. Insensibly one begins to twist facts to suit theories, instead of theories to suit facts." Sherlock Holmes
 
 
OstraPapryczka 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 667
Skąd: z kurzu
Wysłany: 30 Listopad 2010, 10:16   

Myślę, że bez przełamywania nie ma walki z nieśmiałością - nie chodzi o to, żeby się chwalić, ale wpadanie w drugą skrajność moim zdaniem nie jest dobrą drogą.
Spotkania forumowe to kontakty z ludźmi z krwi i kości, od takiej postawy niedaleko do stwierdzenia: "spotykam się z ludźmi, których się wstydzę".
 
 
derrao 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 27 Sie 2010
Posty: 515
Skąd: PL
Wysłany: 30 Listopad 2010, 13:12   

misje demonicznej pewności siebie = stań się dziwny w 21 dni


"..robimy te ćwiczenie stosując afirmację:"czuję wielkie Podniecenie, kiedy podchodzę do kobiety"

łał. te afirmacje brzmią ekscytująco


"Idziemy do miejsca, gdzie będziemy narażeni na przebywanie wśród atrakcyjnych kobiet, i przez dwie godziny nie zwracamy na nie uwagi"
narażeni? kobiety to nie pociski aby ich unikać. niby jak to ma pomóc w czymkolwiek? nauczysz sie rozmawiać z dziewczynami ROZMAWIAJĄC z dziewczynami. nauczysz się czuć swobodnie w towarzystwie aktywnie PRZEBYWAJĄC w towarzystwie. nie nauczysz się nic będąc tylko biernym obserwatorem.


i co najlepsze.. już widzę jak ktoś kto walczy z nieśmiałością w ten sposób w dniu 11 nie zwraca uwagi na dziewczyny a z tydzień później co chwila oferuje sex wprost obcej osobie. tiaa..


PS. jeśli ktoś naprawdę to robi to proszę o kontakt na pm. nakręcimy to na kamerę, fajnie to zmontujemy, dodamy muze, zrobimy z tego show w stylu pimp my ride/mtv made i wydamy to na dvd. na bank to wypali. program będzie motywacją dla wszystkich którzy zmagają się z podobnymi problemami. mowie serio teraz. czekam na kontakt
_________________
Everybody's got a gameplan until they get hit
 
 
OstraPapryczka 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 667
Skąd: z kurzu
Wysłany: 30 Listopad 2010, 14:04   

derrao napisał/a:

"..robimy te ćwiczenie stosując afirmację:"czuję wielkie Podniecenie, kiedy podchodzę do kobiety" [/i]
łał. te afirmacje brzmią ekscytująco

hehe :mrgreen:

Cytat:
. jeśli ktoś naprawdę to robi to proszę o kontakt na pm. nakręcimy to na kamerę, fajnie to zmontujemy, dodamy muze, zrobimy z tego show w stylu pimp my ride/mtv made i wydamy to na dvd. na bank to wypali. program będzie motywacją dla wszystkich którzy zmagają się z podobnymi problemami. mowie serio teraz. czekam na kontakt


Nie wiem co to jest pimp my ride, ale poradnik w stylu: jak podrywać żeby nie dostać w mordę mogę kręcić :P Będziem lepsi niż Forfiter :mrgreen:
 
 
spacja 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 09 Maj 2007
Posty: 1712
Skąd: ???
Wysłany: 30 Listopad 2010, 20:36   

OstraPapryczka napisał/a:
Myślę, że bez przełamywania nie ma walki z nieśmiałością - nie chodzi o to, żeby się chwalić, ale wpadanie w drugą skrajność moim zdaniem nie jest dobrą drogą.
Spotkania forumowe to kontakty z ludźmi z krwi i kości, od takiej postawy niedaleko do stwierdzenia: "spotykam się z ludźmi, których się wstydzę".

heh, no to jest moim zdaniem spora nadinterpretacja. nie trzeba od razu wstydzić się ludzi. można się wstydzić za to (i wydaje mi się, że to chyba przeważa) okoliczności poznania tych ludzi - a ściślej przyznania się, że szukało się pomocy na forum o nieśmiałości. np dla mnie jest to kwestia nieco wstydliwa :P
_________________
"It is a capital mistake to theorise before one has data. Insensibly one begins to twist facts to suit theories, instead of theories to suit facts." Sherlock Holmes
 
 
derrao 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 27 Sie 2010
Posty: 515
Skąd: PL
Wysłany: 1 Grudzień 2010, 00:19   

OstraPapryczka napisał/a:
Nie wiem co to jest pimp my ride, ale poradnik w stylu: jak podrywać żeby nie dostać w mordę mogę kręcić :P Będziem lepsi niż Forfiter :mrgreen:
ok umowa stoi. przybij piątkę! teraz znajdźmy naszą gwiazdy do roli głównej
_________________
Everybody's got a gameplan until they get hit
 
 
OstraPapryczka 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 667
Skąd: z kurzu
Wysłany: 1 Grudzień 2010, 11:26   

Piąteczka :mrgreen: (musisz to sobie zwizualizować :P )
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,7 sekundy. Zapytań do SQL: 14