Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak często płaczecie?
Autor Wiadomość
saueira 

Wiek: 36
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 33
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 12 Marzec 2012, 21:11   Re: Jak często płaczecie?

tomaszek1983 napisał/a:
Jak często płaczecie z powodu swoich problemów w kontaktach z innymi ludźmi?


Kiedyś dosyć często, jak byłam nastolatką to zdarzało się że nawet kilka razy w tygodniu.

Teraz nie płacze bo to i tak nic nie daje, więc nie ma sensu tracić na to czasu :D

A tak poważnie... dawno nie płakałam z powodów związanych z nieśmiałością i problemów z kontaktami z ludźmi, jedynie z innym powodów zdarzało się uronić jakąś łzę.
 
 
Shadya 


Wiek: 35
Dołączyła: 22 Kwi 2012
Posty: 15
Skąd: Wlkp
Wysłany: 22 Kwiecień 2012, 23:49   

Często, bo najpierw rzucił mnie facet, w którym byłam zakochana. Minęło mi po jakimś czasie(kilka miesięcy). Spotkałam innego faceta. Ale potem dowiedziałam się, że przyjaciółka mnie zdradziła z tym wcześniejszym, potem się wyprowadziła (mieszkałyśmy razem). Zostałam zupełnie sama, załamana,musiałam płacić dwukrotnie wyższy czynsz, a o podwyżce w pracy nie było mowy. Na dodatek mój facet mieszka daleko ode mnie. Teraz już nie płaczę codziennie, przyzwyczaiłam się chyba do tego wszystkiego. Najgorsze jest jednak to, że straciłam zupełnie pewość siebie,unikam ludzi, czerwienie się bez powodu, czuję się niezręcznie w normalnych sytuacjach życiowych. Dopadają mnie myśli, że jestem beznadziejna, gorsza:/ Wiem, że tak nie jest, ale to wszystko co się wydarzyło chyba to spowodowało. Najgoesze jest to czerwienienie, tak się tego wstydzę, że wolę unikać spotkań z innymi. Jednocześnie jestem bardzo samotna i brak mi kontaktu z ludzmi... Przepraszam, że sie rozpisałam, miało być o płaczu..:p
 
 
lost 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 31
Dołączył: 06 Lis 2010
Posty: 843
Skąd: Kalisz
Wysłany: 25 Kwiecień 2012, 21:33   

Dziś pierwszy raz w tym roku, miejmy nadzieję, że ostatni :567:
_________________
https://www.flickr.com/ph...157668083320230
 
 
Paweł6 

Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 41
Skąd: okolice Poznania
Wysłany: 28 Kwiecień 2012, 00:33   

Shadya napisał/a:
Często, bo najpierw rzucił mnie facet, w którym byłam zakochana. Minęło mi po jakimś czasie(kilka miesięcy). Spotkałam innego faceta. Ale potem dowiedziałam się, że przyjaciółka mnie zdradziła z tym wcześniejszym, potem się wyprowadziła (mieszkałyśmy razem). Zostałam zupełnie sama, załamana,musiałam płacić dwukrotnie wyższy czynsz, a o podwyżce w pracy nie było mowy. Na dodatek mój facet mieszka daleko ode mnie. Teraz już nie płaczę codziennie, przyzwyczaiłam się chyba do tego wszystkiego. Najgorsze jest jednak to, że straciłam zupełnie pewość siebie,unikam ludzi, czerwienie się bez powodu, czuję się niezręcznie w normalnych sytuacjach życiowych. Dopadają mnie myśli, że jestem beznadziejna, gorsza:/ Wiem, że tak nie jest, ale to wszystko co się wydarzyło chyba to spowodowało. Najgoesze jest to czerwienienie, tak się tego wstydzę, że wolę unikać spotkań z innymi. Jednocześnie jestem bardzo samotna i brak mi kontaktu z ludzmi... Przepraszam, że sie rozpisałam, miało być o płaczu..:p


No sytuacja nieciekawa....odchodzi chłopak i przyjaciółka.....nieźle
nikt nie jest beznadziejny to na szczęście (i nieszczęście) zapis w naszej podświadomości
Powodzenia w jego kasowaniu

Ja ostatnio bardzo dużo płakałem ale związane to było/jest z sytuacją życiową, z powodu fobii społecznej też zdarza mi się płakać nawet Płacz jest u mnie Przyczyną lęku . Boje się że się porycze (czytałem że jest to jeden z lęków przy fobii społecznej)
 
 
alkohol to zło
[Usunięty]

Wysłany: 28 Kwiecień 2012, 11:31   

Śmiesznie to wygląda jak chłopak pisze, że płacze. Ja za czasów moich przygód alkoholowych kilka razy napisałem, że popłakałem się z powodu jakiegoś tam nagłego poalkoholowego doła, ale rano starałem się usuwać (to były dobre czasy, bezstresowe). Po prostu to jest takie nienaturalne (taka moja opinia). I nie słuchajcie kobiet, które mówią: "facet musi sobie czasami popłakać". Jedna tak powie, a 100 wyśmieje (może 80% z nich za plecami, ale wyśmieje).
 
 
Shadya 


Wiek: 35
Dołączyła: 22 Kwi 2012
Posty: 15
Skąd: Wlkp
Wysłany: 30 Kwiecień 2012, 23:01   

Hmmmmm faktycznie to troche nie meskie plakac. Chodzi mi oczywiscie o placz publiczny. Troche glupio, gdyby facet plakal, gdyby np ktos powiedział mu cos niemilego itp.. Uwazam, ze nie mozna sie nad soba uzalac. Kiedy mialm niefajny czas w swoim zyciu i czesto plakalam, to zawsze powtarzam sobie, ze musze wziasc sie w garsc.
 
 
ShySe 

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 3450
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30 Kwiecień 2012, 23:13   

Shadya napisał/a:
Uwazam, ze nie mozna sie nad soba uzalac. Kiedy mialm niefajny czas w swoim zyciu i czesto plakalam, to zawsze powtarzam sobie, ze musze wziasc sie w garsc.

I pomagało?

ShySe
 
 
Paweł6 

Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 41
Skąd: okolice Poznania
Wysłany: 1 Maj 2012, 20:36   

Shadya napisał/a:
Hmmmmm faktycznie to troche nie meskie plakac. Chodzi mi oczywiscie o placz publiczny. Troche glupio, gdyby facet plakal, gdyby np ktos powiedział mu cos niemilego itp.. Uwazam, ze nie mozna sie nad soba uzalac. Kiedy mialm niefajny czas w swoim zyciu i czesto plakalam, to zawsze powtarzam sobie, ze musze wziasc sie w garsc.


Chodzi mi oczywiście o płacz nie publiczny heh ;) tylko jak pisałem z powodu fobii społecznej. Myśle sobie że facet z fobią społeczną nie raz się we własnych 4 ścianach popłacze , hmmmm

Bo jak się łzy cisną do oczu i kapie po brodzie to definiujemy jako płacz tak? ;)
Ja w każdym razie czasem tak mam. Płaczu publicznego się tylko boje aczkolwiek pojawił się u mnie płacz publiczny jeden raz w szkole podstawowej a drugi (łzawienie) na uczelni (niewiem nawet czy ktoś to widział)

facet beksa to faktycznie porażka ale co zrobić czasami kończy się nam wytrzymałość...
Pozdrawiam
 
 
polish student
[Usunięty]

Wysłany: 1 Maj 2012, 20:54   

etykietkuje sie wszystko fobia spoleczna, co wiaze sie z robieniem sobie na zlosc przy ludziach. przyjmuje sie wtedy jednoczesnie role ofiary i swojego bylego oprawcy, mimo ze w tlumie go nie ma. tez sie zastanawiam jak z tego wyjsc. na razie nie wynaleziono niczego ponad psychotropy. a lez mi brakuje. uwazam, ze to slabe plakac ze swojego powodu. gorzej, bo zamienia sie to u mnie w agresje.
 
 
Shadya 


Wiek: 35
Dołączyła: 22 Kwi 2012
Posty: 15
Skąd: Wlkp
Wysłany: 5 Maj 2012, 19:06   

ShySe napisał/a:
Shadya napisał/a:
Uwazam, ze nie mozna sie nad soba uzalac. Kiedy mialm niefajny czas w swoim zyciu i czesto plakalam, to zawsze powtarzam sobie, ze musze wziasc sie w garsc.

I pomagało?

ShySe


Tak, pomagało:) Wy musicie byc wrazliwi chyba bardzo swoja drogą..
 
 
beznadziejny94 

Wiek: 26
Dołączył: 13 Maj 2012
Posty: 22
Skąd: Elbląg
Wysłany: 13 Maj 2012, 15:22   

kiedyś często, teraz mniej, ale gdy problemy dadzą o sobie przypomnieć to często
 
 
 
ona88 

Wiek: 32
Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 206
Skąd: Katowice
Wysłany: 23 Maj 2012, 19:41   

Odkąd nie pracuję w biurze rachunkowym to wcale :D
 
 
Morella 

Wiek: 37
Dołączyła: 17 Paź 2012
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Październik 2012, 21:51   

Niestety, dość często. Jak dla mnie za często. Czasem wpadam w taką fazę, że zaczynam się użalać nad sobą i łzy mi same lecą. Podczas rozmów z moim prawie byłym facetem też mi się często zdarzało. Emocje ze mnie wychodziły i nie potrafiłam mówić o uczuciach i tego co chcę/nie chcę bez płaczu. Ostatnio mam od tego przerwę i oby jak najdłużej
 
 
alutka222 

Wiek: 22
Dołączyła: 25 Wrz 2012
Posty: 15
Skąd: woj.podkarpackie
Wysłany: 2 Listopad 2012, 20:30   

Ja tez mam podobnie (od mojego ostatniego placzu mineło 5 dni ) od czasu do czasu mam tez krople lez ktore naplywaja gdy tylko pomysle o samotnosci...smutek tez dopada mnie w szkole ale bardziej to smutek z odrobina wcieklosci ale nauczylam sie z tym radzic po prostu prubuje sie zajac tym co lubie np czytaniem
 
 
kompowiec2 


Wiek: 22
Dołączył: 22 Cze 2012
Posty: 177
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Listopad 2012, 21:23   

Najwięcej płakałem z powodu toksycznej matki - to ona stanowiła główne źródło mojego pesymizmu i niezaradności (paradoksalnie ona ma to samo...) Teraz po prostu staram się jak najmniej spędzać z nią czasu i zbyt dużo nie mówić (o awanturę nietrudno) i to pomogło ;)

A teraz czasami trafi się moment użalania nad sobą. Jednak szybko to mija, zważywszy na to że ostatnio stosuję metodę Benjamina Franklina która może pomoże w staniu się innym człowiekiem... dopiero pierwszy tydzień, a efekt już mnie zadziwił. Cytat z książki w której to znalazłem:

Cytat:
Ułożył listę 13 "cnót" które uważał za ważne i niezbędne: Były to umiejętności które chciał opanować. Każdej z nich poświęcał tydzień ćwiczeń. W ciągu 13 tygodni przeszedł całą listę i powtórzył ją czterokrotnie w ciągu roku.

Oryginał:

1. Umiar
2. Milczenie
3. Ład
4. Postanowienie
5. Oszczędność
6. Pracowitość
7. Szczerość
8. Sprawiedliwość
9. Powściągliwość
10.Czystość
11.Spokój
12.Surowość cielesna
13. Pokora
_________________
kompowiec2
 
 
 
szinuja1 

Dołączyła: 20 Lip 2008
Posty: 1171
Skąd: ...
Wysłany: 16 Listopad 2012, 01:04   

Jak sie cos w koncu nie ruszy, to chyba wroce tu za jakis czas napisac ze czesto, no kuzwa mac , ile mozna?
 
 
barikello 

Wiek: 29
Dołączył: 05 Gru 2012
Posty: 2
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 6 Grudzień 2012, 22:13   

tomaszek1983 napisał/a:
Jak często płaczecie z powodu swoich problemów w kontaktach z innymi ludźmi? (nieśmiałości, samotności )


Kiedyś zdarzało się to częściej, ale rozczarowania ludźmi zrobiły swoje. Nie będę płakał z powodu kogoś, kto na to nie zasługuje :| Zresztą... chłopakowi nie wypada ryczeć codziennie. :D

Czasami się to jeszcze zdarzy, przy napływie negatywnych emocji, gdy zacznę za dużo myśleć o złej przeszłości. Ale na szczęście takie przypadki są sporadyczne.
 
 
Nekaa 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 28 Lis 2012
Posty: 302
Skąd: nie wiem
Wysłany: 6 Grudzień 2012, 22:25   

non stop, nawet teraz na końcu Kewina łezka była hehe ja beksulka
_________________
Pozory mylą
 
 
Yamette 


Wiek: 29
Dołączył: 03 Lip 2011
Posty: 51
Skąd: ok. Poznania
Wysłany: 6 Grudzień 2012, 22:52   

Jeszcze nigdy nie płakałem nad swoją beznadziejnością. Ale swego czasu miałem bardzo pokaźną paletę uczuć i potrafiłem płakać ze wzruszenia nawet podczas najśmieszniejszej komedii gdy tylko pojawiała się np. scena śmierci bohatera, której towarzyszył melancholijny utwór na skrzypcach lub smutne plumkanie na pianinie :D

Niestety depresja zabiła we mnie to wszystko... a brakuje mi tego, bo to było tak cholernie naturalne...
 
 
 
fis 


Dołączył: 20 Lut 2011
Posty: 35
Skąd: Leszno
Wysłany: 7 Grudzień 2012, 19:13   

Czesto - uczuciowy jestem, "głeboka" empatia...
_________________
Tolerancja i obiektywizm.
 
 
Moorefoxgloves 


Wiek: 26
Dołączyła: 15 Mar 2013
Posty: 13
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15 Marzec 2013, 23:41   

przynajmniej z 2 razy w tygodniu, nie potrafię tego pohamować. Moje współlokatorki oczywiście wypytują mnie co się stało, pocieszają mnie na siłę, wtedy jest jeszcze gorzej.
 
 
Jeżyk 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 167
Skąd: okolice Brzeska
Wysłany: 16 Marzec 2013, 06:40   

Dawniej dość często mi się to zdarzało,ale teraz prawie wcale.
 
 
eluszka86 


Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 53
Skąd: :-(((
Wysłany: 16 Marzec 2013, 14:42   

ja też dawniej bardzo często ...
...ale dzisiaj znowu to wróciło :(
 
 
pawel1992 

Dołączył: 11 Gru 2011
Posty: 8
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 16 Marzec 2013, 17:40   

W ogóle nie płaczę
 
 
 
Witchmoth 


Wiek: 30
Dołączyła: 12 Lut 2013
Posty: 59
Skąd: Łuć :P
Wysłany: 21 Marzec 2013, 18:40   

Kiedyś w ogóle, noo może raz na jakieś 3 lata jeśli ktoś mi zrobił jakąś wielką przykrość, ale to było baaaardzo rzadko. Natomiast w tym roku ryczałam (bo inaczej tego nazwać nie można) już trzy razy, w tym raz na Sylwestrze. Akurat trafiło w słabszy okres w życiu i nerwy puściły. A płakałam jak zwykle przez ludzi lub smutne wspomnienia.
_________________
He's a magical pony flying through the sky on a magical journey just for You and I... lalala^^
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13