Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy lubicie dzieci?
Autor Wiadomość
jj 

Dołączyła: 28 Gru 2008
Posty: 100
Skąd: Polska
Wysłany: 13 Czerwiec 2011, 08:48   Czy lubicie dzieci?

Ciekawi mnie, czy ktoś mający zahamowania w relacjach z ludźmi lubi dzieci i w przyszłości marzy, by je mieć.
Ja z pewną dozą zmieszania muszę przyznać, że chyba nie za bardzo lubię dzieci.
A wy?
 
 
ska 


Pomogła: 3 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1417
Skąd: z księżyca
Wysłany: 13 Czerwiec 2011, 09:02   

ja dzieci nie lubię, ale jakbym miała swoje to może bym je lubiła.. w przyszłości chciałabym mieć, ale nie jest to jakieś wielkie marzenie.
_________________
hacked by elo_breko
 
 
febi 

Wiek: 36
Dołączył: 31 Maj 2011
Posty: 188
Skąd: z miasta korków
Wysłany: 13 Czerwiec 2011, 10:44   

nie lubię. czyli system działa. aaa. to dlatego mam problemy ze związaniem się.
 
 
nesia85 

Wiek: 34
Dołączyła: 25 Kwi 2011
Posty: 4
Skąd: kotlina
Wysłany: 14 Czerwiec 2011, 19:01   

To popsuję system :D Ja uwielbiam dzieci - z rówieśnikami i starszymi kiedyś miałam duże problemy z dogadaniem się, a z dziećmi zawsze miałam o czym dyskutować :P Czuję się przy nich bardzo swobodnie :) Oczywiście jeszcze zależy od wieku dzieci, ale ogólnie to one lubią moje towarzystwo i z wzajemnością :)

Jeśli chodzi o własne dzieci to jeszcze nie posiadam i póki co nie planuję, bo "lubię dzieci, ale cudze i na chwilę" he he
 
 
Batkocz 
Admin

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1823
Skąd: San Escobar
Wysłany: 14 Czerwiec 2011, 22:13   

A co to dzieci to nie ludzie? Jedne się lubi inne nie, tak jak z dorosłymi. Te co znam to lubię. Wydaje mi się, że w relacjach z dziećmi - szczególnie tymi małymi, ale już mówiącymi - bardzo ważna jest naturalność. Małe dzieci są bardzo wyczulone na fałsz, w odczytywaniu sygnałów niewerbalnych są chyba lepsze niż dorośli i odrzucają nieszczere osoby.
_________________
Nie kasuje kont użytkowników ani ich postów na życzenie. Proszę w tej sprawie do mnie nie pisać, będę ignorował takie PW.
 
 
WiEdźma 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 36
Dołączyła: 03 Lip 2005
Posty: 967
Skąd: stąd
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 08:46   

Ja dzieci się boję. Tych mówiących. Dzieci są zbyt spontaniczne i bezpośrednie,czyli stanowią zupełne przeciwieństwo człowieka nieśmiałego (mówimy o śmiałych dzieciach, czyli o większości dzieci).
Dzieci często mówią rzeczy, które w świecie dorosłych nazywamy nietaktownymi. I jak na to zareagować? Nieśmiały zwykle czerwienieje i próbuje być spontaniczny i wyluzowany, co bardzo kiepsko mu wychodzi.

Poza tym dzieci są bardzo absorbujące. Niektórzy dorośli potrafią się bawić z dziećmi i nawet sprawia im to frajdę (podziwiam). Mnie zabawy z dziećmi nudzą niesamowicie. dziecko, zwłaszcza starsze, to wyczuwa. Nie umiem się bawić.
Dzieci chcą być w centrum uwagi, ciągle trzeba się nimi zajmować, nawet jak przychodzą goście. Naprawdę ciężko jest znaleźć sposobność by porozmawiać z koleżanką, która jest też matka małych dzieci.

Dzieci są zbyt hałaśliwe. Ja jestem bardzo wyczulona na hałasy. Hałas może doprowadzić mnie do szewskiej pasji. To niesprawiedliwe, że z tak małego ciała wydobywają się tak potężne odgłosy. Wrzeszczące niemowlę przeraża, bo nie wiem jak je uciszyć... Ze starszym juz łatwiej. W krytycznych sytuacjach włączałam im bajki i wreszcie była cisza.

Ale nie myślcie, że nie lubię dzieci, to nie tak ;-) Bardzo lubiłam opiekować się maluchami koleżanki. Chciałabym też wreszcie zostać ciocią i matką chrzestną :-)
_________________
"O, jaki piękny jest dla mnie świat,
gdy czuję nad sobą bat!
I dawno by mi życie obrzydło,
gdyby nie mocne wędzidło.
O, lejce, lejce, lejce, lejce,
czego mi potrzeba więcej!"
(szkapa Leokadia)
 
 
Paluszek 

Dołączyła: 11 Sie 2007
Posty: 1172
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 14:16   

Nie lubię i nie chcę mieć. I mam tak od zawsze.
 
 
Morpheus 

Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 402
Skąd: zagadka
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 16:40   

Ja umiem się zajmować dziećmi i nawet lubię się z nimi bawić. Nie za każdym razem wiem co trzeba zrobić ale w większości daje radę, wiele osób mówi że mam podejście. Często lepiej się też z nimi czuję niż z dorosłymi i potrafię długo z nimi rozmawiać czy też opowiadać o czymś. Miałem też do czynienia i to nie mało z naprawdę nienośnymi dzieciakami i jakoś dałem radę. Choć jakbym miał takie na co dzień to nie wiem czy zniósł bym to.
Ogólnie lubię dzieci ale jak już tu ktoś powiedział nie swoje i nie na długi czas. Choć jak kuzynki przyjechały na całe wakacje to się nimi zajmowałem przez 2 miesiące.
 
 
Wampirzyca 


Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 21 Kwi 2006
Posty: 689
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 17:58   

Tak jak napisał Batkocz, jedne się lubi, innych nienawidzi :D Jako, że na codzień pracuję z dziećmi, nie mogę powiedzieć, że tego nie lubię ;) Są jednostki, które lubię bardzo, zachwycam się ich inteligencją, urodą, pomysłowością i chęcią do pomocy. Są jednostki, przy których żałuję, że nie można stosować kar cielesnych. Dziś już 6latki potrafią być po ludzku chamskie! Generalnie jednak bardzo dobrze dogaduje się z dziećmi, lubię je obserwować (po pewnym czasie zadziwia to, jak wiele jest w dzieciach... wszystkiego :) że to wcale nie jest nieukształtowany jeszcze człowiek, wręcz przeciwnie). Przy dzieciach czuję się swobodnie, nie mam zahamowań. Potrafię również je uczyć i sprawiać, że chcą się uczyć.
 
 
Marti 
AK śpiący smok


Pomógł: 13 razy
Wiek: 32
Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 8685
Skąd: warszawa
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 18:13   

WiEdźma napisał/a:
Dzieci są zbyt spontaniczne i bezpośrednie,czyli stanowią zupełne przeciwieństwo człowieka nieśmiałego (mówimy o śmiałych dzieciach, czyli o większości dzieci).
Dzieci często mówią rzeczy, które w świecie dorosłych nazywamy nietaktownymi. I jak na to zareagować? Nieśmiały zwykle czerwienieje i próbuje być spontaniczny i wyluzowany, co bardzo kiepsko mu wychodzi.

Tu fakt, dorosły może się bać lub nie mówić, tak dzieciak może Ci publicznie wygarnąć wszystkie Twoje kompleksy. Ale to ma plusy, bo dzieci się niepotrzebnie nie hamują, tylko mówią to co myślą, a dorośli bawią się w jakieś gierki i podchody.

Wampirzyca napisał/a:
Dziś już 6latki potrafią być po ludzku chamskie!


To już wina rodziców, a nie dzieci. Z domu wynoszą taki przykład i ciągną go dalej. Fakt, są sześciolatki, które gotowe są Cię pobić, a klną lepiej niż Linda. Ale to jest wina rodziców, a nie dzieci.
Wampirzyca napisał/a:
Są jednostki, przy których żałuję, że nie można stosować kar cielesnych.

Myślisz że to pomoże? Nauczysz go tylko, że trzeba się znęcać nad słabszymi i będzie ciągnąć Twój wzór na osiedle czy do szkoły i bić słabszych/młodszych kolegów. Przemoc nie jest rozwiązaniem.
Za klapsy powinni być bardzo surowe kary dla rodziców i te kary powinny być realizowane.

Ja czasami pracuję z dziećmi, z większość idzie współpracować, tak ciężko mi idzie z dziećmi 2 lata i mniej. Z jednomiesięcznymi jest najtrudniej. No i ta "muzyka" :D

Zresztą każdy z nas kiedyś był dzieckiem (niektórzy nadal nimi pozostali :P ).
 
 
 
Wampirzyca 


Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 21 Kwi 2006
Posty: 689
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 18:45   

Przecież doskonale wiem, że to wina rodziców (częściej nawet ich braku - emocjonalnego). Wystarczy poobserwować troszeczkę chociaż dziecko i już wiadomo, czy w domu jest wszystko w porządku, czy nie. Co nie zmienia faktu, że ciężko z takim dzieciakiem wytrzymać, i trudno go lubić. Swoją drogą dzieci to też dobrzy obserwatorzy i mali manipulatorzy, sprawdzają, na ile mogą sobie z Tobą pozwolić.
 
 
Morpheus 

Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 402
Skąd: zagadka
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 18:56   

Miałem styczność z naprawdę niesfornymi małymi dziećmi i chyba ani razu nie powiedziały mi nic przykrego. Jeśli tak to dawno temu i zapomniałem. Wkurzały mnie swoim zachowaniem. Raz mi napluła w twarz ale zaraz musiała przepraszać. Innym razem napluła do zupy przy mnie. Jednak przy mnie były grzeczniejsze niż przy innych osobach, nawet przy rodzicach były bardziej rozwydrzone.
 
 
Wampirzyca 


Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 21 Kwi 2006
Posty: 689
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 19:02   

ciesz sie, ze nie miales stycznosci z niektorymi osobnikami z ktorymi ja stycznosc mam na codzien ;D
 
 
jj 

Dołączyła: 28 Gru 2008
Posty: 100
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 19:17   

A czy jak widzicie małe dzieci to macie takie uczucie, że są słodkie i kochane? Niektórzy tak mają. Ja np. tak nie mam.
 
 
twisted 


Wiek: 29
Dołączył: 21 Kwi 2010
Posty: 404
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 19:18   

Kiedyś lubiłem dzieci, zwłaszcza, że sam jestem takim "dużym dzieckiem" (zespół DDD się kłania), i uważałem, iż łatwiej mi jest się z nimi dogadać, niż z dorosłymi. Teraz w sumie nadal nic przeciwko nim nie mam, ale po roku udzielania korepetycji pewnemu 10-latkowi uświadomiłem sobie, że jednak nie za bardzo się nadaję do dłuższego obcowania z tymi małymi potworkami. :D
 
 
 
Morpheus 

Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 402
Skąd: zagadka
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 19:23   

jj napisał/a:
A czy jak widzicie małe dzieci to macie takie uczucie, że są słodkie i kochane? Niektórzy tak mają. Ja np. tak nie mam.


Ja tak czasami mam. Teraz szczególnie jak widzę tego najmłodszego z Rodzinki.pl
 
 
Ksenomorf 
Niemyta dusza


Wiek: 31
Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 766
Skąd: LV-426
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 19:26   

Mr twisted and dr Morpheus. :mrgreen:

Tzn. dr Morpheus and mr twisted!
 
 
paryzmoskwa 
miekka faja


Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 477
Skąd: hello
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 19:41   

http://www.youtube.com/watch?v=t0dAUd5Kw4Y

czy lubicie bić dzieci?
_________________
http://i.imgur.com/2uOBamR.gifp
 
 
Morpheus 

Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 402
Skąd: zagadka
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 19:43   

Ksenomorf napisał/a:
Mr twisted and dr Morpheus. :mrgreen:

Tzn. dr Morpheus and mr twisted!


Sugerujesz że jesteśmy jedną i tą samą osobą?
 
 
febi 

Wiek: 36
Dołączył: 31 Maj 2011
Posty: 188
Skąd: z miasta korków
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 19:57   

jj napisał/a:
A czy jak widzicie małe dzieci to macie takie uczucie, że są słodkie i kochane? Niektórzy tak mają. Ja np. tak nie mam.


Tak mają raczej kobiety.
Ja takich uczuć nie mam, za to z pewnością słodka jest córa mojego kuzyna. Przychodzi, klei się, usmiecha - nie da się z nią nie pobawić. Dzieci wiedzą doskonale jak "uwodzić" ;P
 
 
WiEdźma 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 36
Dołączyła: 03 Lip 2005
Posty: 967
Skąd: stąd
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 22:30   

Hmm... Nie rozumiem stwierdzenia "nie lubię dzieci". To tak jakby powiedzieć "nie lubie emerytów" albo "nie lubię ludzi". To nie jest w porządku...
_________________
"O, jaki piękny jest dla mnie świat,
gdy czuję nad sobą bat!
I dawno by mi życie obrzydło,
gdyby nie mocne wędzidło.
O, lejce, lejce, lejce, lejce,
czego mi potrzeba więcej!"
(szkapa Leokadia)
 
 
ShySe 

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 3450
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Czerwiec 2011, 22:33   

WiEdźma napisał/a:
Wrzeszczące niemowlę przeraża, bo nie wiem jak je uciszyć...

A mnie przeraża, że wiem...

ShySe
 
 
gmazur1 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Gru 2005
Posty: 556
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16 Czerwiec 2011, 08:57   

Każdy normalny człowiek chce mieć dzieci.
Człowiek się starzeje. Jaki inny cel w życiu niż posiadanie i odchowanie dzieci?
Dzieci są podobne do rodziców, mają podobny kod genetyczny.
Człowiek bez dzieci, będzie do końca życia samotny.
_________________
I co dalej ?
 
 
Morpheus 

Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 402
Skąd: zagadka
Wysłany: 16 Czerwiec 2011, 11:05   

gmazur1 napisał/a:

Dzieci są podobne do rodziców, mają podobny kod genetyczny.


To może być powodem. Ja bym nie chciał żeby moje dziecko przechodziło przez nieśmiałość, depresję, fobię społeczną/ szkolną, nerwicę, jakieś zaburzenia psychiczno-osobowościowe a ja razem z nim przeżywając to na nowo i dopuszczając do siebie demony przeszłości.
Poza tym dziecko to ogromy obowiązek, odpowiedzialność, wysiłek, stres i wydatek.Wywraca życie do góry nogami, o 360 stopni. Trzeba umieć je odpowiednio wychować i pokierować, nie zepsuć go a nie ze wszystkimi rzeczami można sobie poradzić, walczyć.
Druga sprawa to jak się ktoś zdecyduje to już nie ma praktycznie odwrotu, nie ma usprawiedliwienia że mu się znudziło, nie wytrzymuje, dzieciak wykańcza nerwowo, chciałby innego życia no chyba że się bierze pod uwagę porzucenie rodziny a to wiąże się z tym że się takiemu dzieciakowi komplikuje życie i nie wiadomo jak bardzo negatywnie to na niego wpłynie.
Mi się to nie marzy i wątpię żeby mi się kiedykolwiek odmieniło. Nie uważam żeby to było coś nienormalnego. Skończmy już z tym że powinnością każdego człowieka jest posiadanie dzieci a jak nie chce to się na niego krzywo patrzymy, uważamy go za gorszego.
 
 
ania84 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 06 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: jeszcze nie wiem
Wysłany: 16 Czerwiec 2011, 13:09   

gmazur1 napisał/a:
Człowiek bez dzieci, będzie do końca życia samotny.


Bez przesady, człowiek nawet z dziećmi może być samotnym. Poza tym bez dzieci, ale ma żonę, to co, z żoną jest samotny a z dziećmi to już nie? Moim zdaniem, to czy jest się samotnym to zależy od podejścia tego człowieka.

Myślę, że ludzie nie posiadający dzieci mogą się realizować w życiu w inny sposób.

gmazur1 napisał/a:
Człowiek się starzeje. Jaki inny cel w życiu niż posiadanie i odchowanie dzieci?


Ja bym mogła na przykład mieć taki cel, żeby poznać wszystkie gatunki roślin i pomagać rannym ptakom. I było by miło:) Ja np. nie jestem pewna czy lubię dzieci, dawno nie miałam z nimi bliższego kontaktu. Co innego z dziećmi innych gatunków zwierząt oczywiście.

Tak czy inaczej sądzę, że poprzez wzięcie odpowiedzialności za swoje dziecko człowiek wkracza na wyższy poziom samorozwoju. Wyobrażam sobie też, że zostając rodzicem, wychowując swoje dzieci, łatwiej byłoby wybaczyć swoim własnym rodzicom ich błędy. Pomijam już aspekt biologiczny, gdyż generalnie tak ten świat jest urządzony, żeby mieć dzieci.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13