Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Sport i nastrój
Autor Wiadomość
alkohol to zło
[Usunięty]

Wysłany: 1 Październik 2011, 09:52   Sport i nastrój

Na pewno dużo osób stąd biega, jeździ na rowerze, itp...
Jak się czujecie jak tak regularnie to robicie? Np. codziennie albo prawie codziennie.
Ja zauważyłem, że po takim ruchu lepiej się śpi, jest lepszy nastrój, chce się żyć. Ale nie robię tego regularnie... tylko tak teraz planuję, żeby kupić rower, częściej chodzić na rolki, jakiś basen, itp... jakoś wcześniej o tym nie myślałem, bo nie chciałem schudnąć tylko przytyć i czasami miałem takie okresy, że pakowałem na siłowni, ale do tego trzeba jeszcze dużo jeść i regularnie o tym myśleć, a to jest męczące. A i tak efektów nie widać ;] A np. na taki rower można wyjść sobie spontanicznie kiedy się chce i jeździć ile się chce.
No więc jak się czujecie po takim codziennym sporcie? Łapią was jakieś doły, lęki? Czy to poprawia nastrój na "dłużej", a nie tylko na chwilę?
 
 
Ksenomorf 
Niemyta dusza


Wiek: 31
Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 766
Skąd: LV-426
Wysłany: 1 Październik 2011, 10:30   

Pozornie Ameryki nie odkryłeś, ale fakt faktem, że wielu nieśmiałych o leczniczych właściwościach sportu/wysiłku fizycznego zapomina. Np. ja. Jak to mówią: "W zdrowym ciele zdrowy duch". Dawnymi czasy, kiedy jeszcze poświęcałem na to czas, moje życie psychiczne wyglądało zupełnie inaczej, co więcej sport wcale nie przekreśla rozwoju intelektualnego. Przeciwnie, mniej się nauczy osoba, w głowie której kotłują się czarne myśli. Taki człowiek nie może skoncentrować się nawet na kilku stronach tekstu... A po wysiłku fizycznym grozi nam najwyżej zaśnięcie na książką, ale to detale.
 
 
Paluszek 

Dołączyła: 11 Sie 2007
Posty: 1172
Skąd: Warszawa
Wysłany: 1 Październik 2011, 12:36   

Nie uprawiam co prawda żadnego sportu, ale sporo chodzę szybkim marszem i mogę tak iść długo, długo. Bardzo mi to pomaga na różne spadki nastroju, a także kiedy jestem na coś zła (to chodzę aż mi przejdzie).
Mam jeszcze jeden sposób na przełamanie złego nastroju. Nie jest co prawda związany ze sportem, ale napiszę. Iść pod prysznic z letnią wodą (jak ktoś ma odwagę może być zimna, ważne by nie bardzo ciepła), można np. po powrocie do domu z pracy, jeśli miało się ciężki dzień. Ja się zawsze po tym lepiej czuję i pomaga mi to trochę wyjść z kiepskiego stanu ducha.
 
 
Królowa 

Pomogła: 6 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 1326
Skąd: jak najdalej stąd
Wysłany: 1 Październik 2011, 12:48   

No ja w odróznieniu całe życie uprawiam jakiś sport. Długie lata gimnastyka, chodziłam na siłownie, pływanie. Ostatni rok upłynał pod znakiem boksu, rowerka i długich wędrówek plenerowych. Chodz obecnie z 2, 3 miesiace nie uprawiam sportu ( i przytyłam 7 kg) może będzie trzeba do tego wrócić ale jak zwykle po długim okresie sie nie chce (przyzwyczajenie) Ale to mija po wzieciu sie za ruch. Teoretycznie mam juz na to czas ;)
_________________
Możną usunąć moje konto-
 
 
Vroo 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 1637
Skąd: Warszawa
Wysłany: 1 Październik 2011, 12:50   

No ja bez biegania co drugi dzień nie mogę żyć. Jak w zeszłym roku musiałem pod koniec listopada skończyć bieganie ze względu na śnieg, to miałem klasyczny syndrom odstawienia.

Przy każdym biegu uwalniają się endorfinki (http://pl.wikipedia.org/wiki/Euforia_biegacza) i ten nastrój udziela się już przed wyjściem. Dlatego nierzadko biegam gdy jestem wkurzony, bo to pomaga się uspokoić.
 
 
nona 


Wiek: 33
Dołączyła: 26 Lut 2008
Posty: 291
Skąd: wro
Wysłany: 1 Październik 2011, 17:51   

Dobrze się czujemy :) ale potrezbuję kilka opcji do wyboru, bo codziennie to samo się nudzi. Chociaz relację mam odwrotną, czyli "przy zdrowym duchu zdrowe ciało", kiedy czuję radość to chcę skakać, w chwilach doła kamienieję i ciężko się ruszyć.

a koordynacja, izolacje, nakładanie elementów to jest rozwój intelektualny. (odnośnie posta K.)
 
 
alkohol to zło
[Usunięty]

Wysłany: 1 Październik 2011, 18:24   

Vroobelek, Ty endogenny morfinisto, już wiem dlaczego zacząłeś biegać :P
 
 
modrzewina 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 02 Lut 2005
Posty: 362
Skąd: z lasu
Wysłany: 1 Październik 2011, 18:39   

alkohol to zło napisał/a:
No więc jak się czujecie po takim codziennym sporcie? Łapią was jakieś doły, lęki? Czy to poprawia nastrój na "dłużej", a nie tylko na chwilę?
Uprawianie sportów poprawia nastrój, choć i doły się zdarzają, ale faktycznie wiele problemów można wypocić, wybiegać, wyjeżdzić, wychodzić, nawet doły. Poza tym zbyt długie siedzenie przed komputerem nie wpływa zbyt pozytywnie, nie tylko na komputer :P

alkohol to zło napisał/a:
Pojeździłem sobie na rolkach, pierwszy raz w moim mieście. Nie licząc rozwalenia łokcia podczas skręcania na piasku, było rządząco ;]
No to super :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez modrzewina 1 Październik 2011, 18:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
alkohol to zło
[Usunięty]

Wysłany: 1 Październik 2011, 18:44   

modrzewina napisał/a:
alkohol to zło napisał/a:
Pojeździłem sobie na rolkach, pierwszy raz w moim mieście. Nie licząc rozwalenia łokcia podczas skręcania na piasku, było rządząco ;]
No to super :mrgreen:


no, a dzisiaj drugi raz i już bez upadku ;P Ale z kimś się dużo lepiej jeździ niż samemu. Kiedyś znowu do was przyjadę, ale już lepsze umiejętności ;]

[ Dodano: 1 Październik 2011, 19:46 ]
A jak taki wysiłek wpływa na libido? Zauważyliście coś po sobie?
 
 
modrzewina 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 02 Lut 2005
Posty: 362
Skąd: z lasu
Wysłany: 1 Październik 2011, 20:58   

przyjeżdżaj :)

a oto naga prawda dlaczego Vroo biega: aktywność fizyczna ma zbawienny wpływ na nasze umiejętności i możliwości seksualne. I nie chodzi wyłącznie o sprawność. Wzmożony i długotrwały wysiłek przyczynia się do produkcji testosteronu, hormonu odpowiadającego m.in. za nasze libido. ;)
 
 
Morpheus 

Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 402
Skąd: zagadka
Wysłany: 2 Październik 2011, 08:55   

Vroo napisał/a:
No ja bez biegania co drugi dzień nie mogę żyć. Jak w zeszłym roku musiałem pod koniec listopada skończyć bieganie ze względu na śnieg, to miałem klasyczny syndrom odstawienia.


Ja właśnie w zimie zacząłem biegać, tak gdzieś w styczniu. Nie chciałem czekać do marca no bo to jeszcze 2 miesiące a jak było wcześniej ciepło to nie miałem ochoty. Wtedy było tak po minus 10-15 stopni, poza tym grałem też w kosza w śniegu. W sumie na zewnątrz byłem średnio tak po 2-3 h dziennie przez parę tygodni. Prawie zakończyło się to chorobą :P Jak wzięło mnie porządne przeziębienie to dałem sobie z tym spokój.
 
 
nousmiaua 


Wiek: 27
Dołączyła: 20 Sie 2011
Posty: 314
Skąd: elblong
Wysłany: 2 Październik 2011, 20:19   

Kocham jeździć rowerem,jest to jedna z rzeczy,która sprawia mi dużą przyjemność,efektywnie poprawia mi humor i daje pozytywnego "kopa" do działania :) Poza tym lubię uczucie zmęczenia po takim wysiłku,bo wtedy po prostu czuję,że żyję i robię coś dobrego dla własnego zdrowia. Praktykuję to już od wielu lat,lecz nieregularnie-wtedy,kiedy pozwala mi na to pogoda oraz nie mam jakichś ważniejszych rzeczy do roboty.Poza tym jednak nie uprawiam żadnego innego sportu,ale postanowiłam sobie,że w najbliższym czasie zacznę również uprawiać jogging.Mam nadzieję,że się uda.
 
 
Vroo 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 1637
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Październik 2011, 20:29   

modrzewina napisał/a:
a oto naga prawda dlaczego Vroo biega: aktywność fizyczna ma zbawienny wpływ na nasze umiejętności i możliwości seksualne.


aha, sądzisz, że mogę to umieścić jako motto w jakimś serwisie randkowym?
_________________
Na emeryturze. Wyłączone PW.
 
 
Pawel831 
b


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 4855
Skąd: BP/Lublin/Wrocław
Wysłany: 2 Październik 2011, 21:11   

Vroo napisał/a:
aha, sądzisz, że mogę to umieścić jako motto w jakimś serwisie randkowym?

Ja bym tak zrobił. Jeszcze mógłbyś umieścić swoje zdjęcie z książką w ręku. Pokazałbyś się jako mądry i wysportowany. Żadna by Ci nie odmówiła randki :D .
_________________
Bilans kwartalny.
 
 
 
elo_breko 
NIEŚMIAŁY TROLL



Pomógł: 10 razy
Wiek: 20
Dołączył: 23 Cze 2011
Posty: 603
Skąd: przytuland
Wysłany: 2 Październik 2011, 22:16   

Pawel831 napisał/a:
Żadna by Ci nie odmówiła randki :D .


Pawel jeszcze niedawno wypowiadales sie w temacie "mam ?? lat i nie mialem/mialam partnera", a teraz dajesz porady jak podrywac i randkowac. przeszedles jakas metamorfoze?
_________________
:501:
 
 
modrzewina 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 02 Lut 2005
Posty: 362
Skąd: z lasu
Wysłany: 3 Październik 2011, 06:59   

Cytat:
aha, sądzisz, że mogę to umieścić jako motto w jakimś serwisie randkowym?
z całą pewnością umieścić możesz :mrgreen: tylko jesteś pewny, że to będą serwisy randkowe?

W sumie ze sportów, które uprawiałam to najbardziej lubiłam łowiectwo i nie, nie polowałam na jelenie ;)
 
 
derrao 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 27 Sie 2010
Posty: 515
Skąd: PL
Wysłany: 3 Październik 2011, 09:43   

jak dla mnie ogolne samopoczucie jest nie do opisania

najciekawsze jest to że pomimo że wysiłek fizyczny strasznie męczy i wyczerpuje organizm w danej chwili to ogólnie przez cały dzień człowiek czuje się ZNACZNIE LEPIEJ. czy to nie dziwne? aby czuć się lepiej trzeba się zmęczyć :))) ale z drugiej strony to ma ręce i nogi bo trening pozwala wypocić z siebie syf poprawia krążenie i robi nam dobrze mówiąc wprost. ogólnie nie ma minusów. tylko trzeba uważać żeby się nie rozchorować i nie złapać kontuzji - to jest najgorsze.

co do libido: http://www.youtube.com/wa...player_embedded

haczyk: bez diety cały trening ten trening i samopoczucie idzie w błoto. auć
_________________
Everybody's got a gameplan until they get hit
 
 
alkohol to zło
[Usunięty]

Wysłany: 3 Październik 2011, 09:59   

alkohol to zło napisał/a:
A jak taki wysiłek wpływa na libido? Zauważyliście coś po sobie?


derrao napisał/a:
co do libido: http://www.youtube.com/wa...player_embedded

haczyk: bez diety cały trening ten trening i samopoczucie idzie w błoto. auć


to wiadomo. Jak się robi trening "na masę" albo "na siłę", to testosteron wzrośnie. I taki trening musi trwać krótko i być jak najbardziej intensywny. Pod tym względem efekty widziałem u siebie ;P

Ale pytam o trening taki jakby to nazwać... nie ciężki, ale trwający długo, np. bieganie, jeżdżenie na rowerze. Po takim czymś wzrasta kortyzol, więc spada testosteron. Ale to tylko teoria, a pytałem czy zauważyliście jakieś efekty na sobie.

Poza tym to co Ty dałeś jest nastawione na zarabianie.. nie obejrzałem, bo teraz nie mam za bardzo możliwości oglądania czegoś z dźwiękiem, ale wszedłem na ich stronę i wszystkie jakieś cudowne transformacje ciała, opisy, itp.. mają zachęcić ludzi do płacenia.
Ty lubisz takie ściemnianie i wkręcanie, ale ja od razu zamykam takie strony ;P

[ Dodano: 3 Październik 2011, 16:05 ]
derrao napisał/a:
http://www.youtube.com/wa...player_embedded

teraz dopiero obejrzałem, nieźle gada
 
 
derrao 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 27 Sie 2010
Posty: 515
Skąd: PL
Wysłany: 3 Październik 2011, 18:44   

ok ale nikt ci nie każe nic kupować. ja na pewno nic tam nie kupie. gościu dobrze gada o naturalnych metodach zwiększenia testosteronu i tyle. zamiast sie szprycować jakimiś chemiami wystarczy pobudzić organizm do działania poprzez ruch aktywność i żwawe działanie na codzień

również.. należy pamiętać aby nie zaniedbywać spożywania dobrych tłuszczów bo ich niedobór obniża poziom T. (tak tak tłuszcze są zdrowe i kluczowe tylko trza wiedzieć ile i jakie)
_________________
Everybody's got a gameplan until they get hit
 
 
alkohol to zło
[Usunięty]

Wysłany: 3 Październik 2011, 19:03   

Co do tej diety, to każdy inaczej mówi... słyszałem poglądy, że trzeba jeść jak najwięcej tłuszczy jedno- i wielonienasyconych, a unikać nasyconych (masło, wieprzowina, smalec, jajka, itp...). Słyszałem też, że u wegetarian poziom testosteronu jest wyższy niż u jedzących mięso i to niby było poparte badaniami. Słyszałem tez, że wegetarianie mają niski poziom testosteronu i też było poparte badaniami. A ja kiedyś tłumaczyłem dwa bardzo długie artykuły z języka angielskiego na polski i było naukowo opisane jaka dieta spowoduje wzrost poziomu testosteronu. No więc białko standardowo 2,2g na kg masy ciała. Minimalny stosunek węglowodanów do białek 2:1, ale najlepiej, gdy kalorii z białek będzie 15%, z węglowodanów 55%, a z tłuszczy 30%. Po wyliczeniu węglowodanów i tłuszczy, gdy białka jest 2,2 na kg wyjdzie bardzo dużo kalorii na dzień, ale im większy stosunek węglowodanów do białek, tym więcej testosteronu. I powinno się unikać tłuszczy wielonienasyconych (ryby), a jeść dużo nasyconych (tych "złych") i wielonienasyconych (oliwa z oliwek, awokado). Błonnik działa negatywnie na poziom testosteronu.
To nie jest zdrowa dieta, ale opracowana przez naukowców dieta na maksymalne podniesienie poziomu testosteronu. Ale tyle można różnych wersji przeczytać, że można się pogubić.
 
 
alkohol to zło
[Usunięty]

Wysłany: 5 Październik 2011, 07:08   

brał ktoś DAA megabola? :P
 
 
Maneki 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 17 Wrz 2009
Posty: 2154
Skąd: Droga Mleczna
Wysłany: 5 Październik 2011, 16:10   

Poczytałam sobie o tym DAA i patrzę,że działa trochę jak niebieska Viagra :)
_________________
Nie mam czasu zasypiać, nie mam siły się budzić
Nie mam dosyć życia, tylko dosyć tych ludzi.
 
 
tosiek 

Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 3
Skąd: Wambierzyce
Wysłany: 20 Kwiecień 2012, 16:22   

Sport to świetny sposób na poprawę stanu ogólnego. :)
 
 
spacja 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 09 Maj 2007
Posty: 1712
Skąd: ???
Wysłany: 20 Kwiecień 2012, 17:32   

kolejny raz postanowiłam w miarę regularnie ćwiczyć. dziś mija drugi dzien kiedy to wypełniłam to postanowienie :mrgreen: a wygląda to tak: jadę na rowerku do parku, tam ćwiczę na takiej niezniszczalnej siłowni a potem wracam do domku w lepszym nastroju i z zakwasami :D ale teraz pogoda do takich praktyk była idealna, a nie wiem co będzie z moimi cwiczeniami jak sie popsuje..
ps. o-o.. chyba usłyszałam grzmot gdzies w oddali, a zapowiadali burzę :(
_________________
"It is a capital mistake to theorise before one has data. Insensibly one begins to twist facts to suit theories, instead of theories to suit facts." Sherlock Holmes
 
 
Monstero 

Wiek: 28
Dołączył: 04 Lip 2012
Posty: 343
Skąd: Czarne Miasto
Wysłany: 14 Lipiec 2012, 21:40   

Ja również nie ćwicze jakoś strasznie regularnie ale wydaje mi się, że sport to całkiem fajna sprawa, pamiętam, że jak kiedyś miałem w-f to nawet fajnie się czułem po tym. W końcu trochę ruchu nie zaszkodzi.
_________________
.................
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 12