Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Czego sie boicie?
Autor Wiadomość
an 

Wiek: 35
Dołączyła: 28 Mar 2005
Posty: 22
Skąd: okolice wawy
Wysłany: 2 Kwiecień 2005, 16:28   

"choc ide przez ciemna doline- niczego nie musze sie lekac..."pojawia sie tylko jedna obawa w moim serduszku
SAMOTNOSC
 
 
psychic 

Dołączył: 17 Mar 2005
Posty: 176
Wysłany: 2 Kwiecień 2005, 16:57   

An, to nie tak szło...
"...I choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo sam jestem największym skurwysynem w tej dolinie" :wink:
 
 
ienes 


Dołączył: 03 Lut 2005
Posty: 24
Skąd: Krakow City :)
Wysłany: 2 Kwiecień 2005, 17:38   

Dobre, dobre psychic :lol:
 
 
an 

Wiek: 35
Dołączyła: 28 Mar 2005
Posty: 22
Skąd: okolice wawy
Wysłany: 2 Kwiecień 2005, 19:59   

no i co w tym takiego dobrego!!!!!!!!!!!!!!!!!
jestem największym s............ w tej dolinie"
niby to.
nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
 
 
Robe81RT 


Dołączył: 09 Kwi 2005
Posty: 134
Skąd: Gdansk
Wysłany: 9 Kwiecień 2005, 22:56   

Ja sie boje tego, ze moje zycie nigdy sie nie zmieni i zawsze juz bedzie takie beznadziejne
 
 
 
Silianna 

Dołączyła: 14 Lut 2005
Posty: 248
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 12 Kwiecień 2005, 13:27   

Czego się boję/nie lubie:
-że przyjdzie mi przebywac w gronie malkontentów, morderców optymizmu i jakichkowliek przejawów radości...którzy za wszelką cenę, będą chcieli zabic we mnie radość życia w myśl " jesli ja się nie raduję, to dlaczego ona ma być szczęsliwa? trzeba jej dołozyc"
-ze bedę zmuszona zjeść zupę owocowa z makaronem,
- przebywac w towarzystwie osób opowiadających tylko o swoich chorabach,
-osób chorobliwie zazdrosnych,
-agresywnych psów,
-jazdy samochodem - mam uraz po wypadku,
-braku pieniędzy na opłaty za mieszkanie i na jedzenie,
- obrony mojej rozprawy za rok,
a z takich powszechnych rzeczy to: niezrozumienia, duzych grup ludzi, zatkania się...czyli nie wypowiedzenia zadnego słowa podczas 3 godzinnego spotkania w takiej grupie - innymi słowy wiecie normalka.:D
 
 
malgo 


Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 118
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 18 Kwiecień 2005, 12:27   taka malutka spowiedź

Stało się coś czego najbardziej się obawiałam;-)
Chciałam wszystkich przeprosić za moje niektóre głupie teksty na tym forum;-)
Wiem, że czasami udzielam się w dyskusjach i tematach w których nie za bardzo mam wiedzę;-)
Chodzi mi konkretnie o relacje K-M;-)
Jeszcze raz przepraszam i postanawiam, że będę się mocno zastanawiać nad tym co piszę;-)
Zobaczymy czy mi się uda powstrzymać i wytrwać;-)
 
 
Julek 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 524
Skąd: Poznań
Wysłany: 18 Kwiecień 2005, 12:45   

Malgo, nie rób sobie jaj ;)
Jeśli chodzi o K-M, to chyba mało kto z tego forum ma naprawdę dużą praktyczną wiedzę na ten temat. ;)
Oprócz tego lekka ignorancja i nie hamowanie się może pomóc w "leczeniu" nieśmiałości ;)
(takie podejście można wyraźnie zauważyć na np. moich postach) ;)

Julek ;)
 
 
 
psychic 

Dołączył: 17 Mar 2005
Posty: 176
Wysłany: 29 Czerwiec 2005, 11:38   Re:Czego się boicie?

...i siebie. Przede wszystkim.
 
 
Lonellyy 

Wiek: 30
Dołączyła: 18 Sie 2005
Posty: 4
Skąd: Nasielsk.
Wysłany: 18 Sierpień 2005, 13:32   

Ja się boję:
≈samotności;
≈odrzucenia;
≈ciemności;
 
 
 
kasik 


Wiek: 31
Dołączyła: 26 Maj 2005
Posty: 243
Skąd: Poznań
Wysłany: 18 Sierpień 2005, 14:23   

A ja sie boje pająków i ogolnie wszystkich robali :P Poza tym nienawidze wystapien publicznych :) Boje sie wielu innych rzeczy, ale chyba to błahostki i staram sie o nich nie mysleć :D Np. takiej samotności, odrzucenia to chyba sie kazdy w gruncie rzeczy sie troche boi, niezaleznie od tego czy jest niesmiały, czy tez nie :) A no i troche sie obawiam zawsze rozmowy z płcia przeciwna :twisted: ostatnio sie z takowym osobnikiem płci meskiej spotkałam, a teraz mnie olewa i nie chce ze mna gadac... jaka szkoda :lol: ale po co sie zamartwiac :D 8) Chyba troche odbiegłam od tematu. Krótko mowiac boje sie robali i tyle 8)
 
 
 
Julek 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 524
Skąd: Poznań
Wysłany: 18 Sierpień 2005, 15:40   

Dla mnie dużo większy od strachu przed "teraźniejszymi" problemami (odrzucenie, wyśmianie, itp.) jest strach przed tym, że jeszcze BARDZO długo będę taki jak teraz.

P.S.: Tego avatara stworzyłem w godzinę między drugą a trzecią w nocy dzisiaj. Piękny, nie? (no jasne, że piękny, w końcu mój :) )
 
 
 
kasik 


Wiek: 31
Dołączyła: 26 Maj 2005
Posty: 243
Skąd: Poznań
Wysłany: 18 Sierpień 2005, 16:21   

Julek napisał/a:

P.S.: Tego avatara stworzyłem w godzinę między drugą a trzecią w nocy dzisiaj. Piękny, nie? (no jasne, że piękny, w końcu mój :) )


boski :D
 
 
 
jacobs 


Wiek: 39
Dołączyła: 10 Kwi 2005
Posty: 114
Skąd: Cieszyn
Wysłany: 18 Sierpień 2005, 21:46   

boję się:
- samotności..
- odrzucenia..
- pająków....
i napewno jeszcze są inne rzeczy, ale narazie nic mi do głowy nie przychodzi...
 
 
 
WiEdźma 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 03 Lip 2005
Posty: 967
Skąd: stąd
Wysłany: 21 Wrzesień 2005, 18:02   

-SIEBIE
-CIEBIE
 
 
Zielony D(r)uch 

Wiek: 33
Dołączył: 31 Sie 2005
Posty: 29
Skąd: Białystok
Wysłany: 21 Wrzesień 2005, 18:23   

W dzieciństwie bałem sie Buki, ale to mi przeszło :wink:
A tak boję się:
- że ludzie jeszcze bardziej zepsuja świat.
- sytuacji, w których sprawdzane są moje umiejętności.
- odrzucenia i samotności.
 
 
 
kasik 


Wiek: 31
Dołączyła: 26 Maj 2005
Posty: 243
Skąd: Poznań
Wysłany: 21 Wrzesień 2005, 18:57   

a ja oprocz wszelkiego rodzaju robali boje sie jeszcze burzy :P
 
 
 
diana 

Wiek: 43
Dołączyła: 24 Wrz 2005
Posty: 3
Skąd: śląsk
Wysłany: 24 Wrzesień 2005, 17:14   

Boję się, że nigdy nie będę szczęśliwa i że pewnego dnia uznam, że odpowiada mi życie, które prowadzę. Przeraża mnie to, że jestem coraz lepsza w oszukiwaniu samej siebie i w udawaniu, że wszystko jest OK. Uparcie buduję swój bezpieczny samotny domek, do którego coraz mniej ludzi ma ochotę zapukać. Bo ludzie są cholernie kulturalni na szczęście i niestety.
 
 
NiebieskiSmok
[Usunięty]

Wysłany: 24 Wrzesień 2005, 19:38   

...
Ostatnio zmieniony przez NiebieskiSmok 4 Listopad 2008, 19:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ana
Gość
Wysłany: 24 Wrzesień 2005, 22:09   

Właśnie idę na studia. Całe swoje świadome zycie(czyli jakieś 10 lat) byłam uznawana za dziwaka i za odludka zawsze się ze mnie śmiano. Słyszałam od najbliższych że moja postawa wobec ludzi w końcu stała się pozytywna a ja sama jestem bardziej "taka jak inni" mniej dziwaczna. Ale i tak boję się że mnie nie zaakceptują, boję się tego że sama nigdy siebie nie zaakceptuję i że moje życie będzie szare nudne i źle przeżyte. No i straszna jest dla mnie rozmowa z rówieśnikami-czuję że się przy nich wygłupię. Dorosłych się nie obawiam czuję że są mi blizsi niż ludzie w moim wieku. Ktoś mi kiedyś powiedział: "ludzie inteligentni cię docenią" A co jeśli tacy ludzie to mniejszość. Czy wtedy będę skazana na brak akceptacji ze strony większości społeczeństwa?
 
 
stu
Gość
Wysłany: 6 Październik 2005, 14:40   

widze, że wszyscy cierpiacy na niesmiałośc boja sie tego samego.

Co wdług mnie dowodzi, że niesmiałość to choroba psychiczna którą trzeba leczyc wszelkimi dostepnymi sposobami
 
 
Julek 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 524
Skąd: Poznań
Wysłany: 6 Październik 2005, 15:16   

stu napisał/a:
Co wdług mnie dowodzi, że niesmiałość to choroba psychiczna którą trzeba leczyc wszelkimi dostepnymi sposobami
To ja powróżę z fusów, może pomoże. A tak na serio, a co chodzi? Bo to drugie zdanie jak dla mnie ani trochę nie wynika z pierwszego, do tego nie rozumiem tego drugiego :)
 
 
 
Jenna 


Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lut 2005
Posty: 126
Skąd: Kraina Miłości
Wysłany: 13 Październik 2005, 23:49   

Mój strach to:
- śmierć,
- odejście bliskich osób,
- zdrada, odrzucenie,
- fałsz,
- pająki,
- brutalność, przemoc,
- zejście po ciemku do piwnicy.
_________________
To Miłość zagląda nam w oczy
To Miłość nie daje nam spać......
 
 
 
lynn 


Wiek: 31
Dołączyła: 22 Wrz 2005
Posty: 20
Skąd: śląsk
Wysłany: 14 Październik 2005, 17:39   

A ja się boję, że już będzie tak zawsze, że nie uda mi się spotkać w życiu zaufanych ludzi (albo dostrzec, że są tego godni) i stworzyć z nimi mojego własnego małego świata w którym będę szczęśliwa.

Boję się również, że wciąż nie będę wiedziała co powiedzieć...
 
 
Gość

Wysłany: 15 Październik 2005, 10:44   

Ja boję się, że kiedyś będę starą sfrustrowaną kobietą obwiniającą o swoje zmarnowane życie cały świat. A jeszcze dodam, samotną kobietą...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12