Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Katowicka grupa facebookowa - wydzielone z "Górny Śląsk
Autor Wiadomość
Harry Styles 

Dołączył: 23 Lip 2013
Posty: 7
Skąd: Tralfamadoria
Wysłany: 23 Lipiec 2013, 13:19   

Z racji tego, że niektórzy z tutejszych użytkowników poczuli się urażeni faktem, iż pewna grupa bywalców katowickich spotkań założyła sobie na portalu społecznościowym Facebook zamkniętą grupę, na której zaczęła się między sobą umawiać, ja, jako założyciel owej grupy (co prawda było to naszym wspólnym pomysłem, ale dobra, niech będzie mea culpa), czuję się zobowiązany wytłumaczyć zaistniała sytuację. Otóż, z pewnymi dłuższymi stażem forumowiczami zdążyliśmy wejść w głębszą zażyłość, z racji czego przestaliśmy się czuć "nieśmiałersami", a bardziej zwykła grupą koleżeńską (a ja nawet nigdy się takowym nie czułem, jako że nie miałem tu do dzisiaj konta, udzielałem się jedynie kiedyś na forum fobii społecznej, z której to przypadłości mam nadzieję wyszedłem, dlatego - przyznam - wchodzenie na forum w celu spotkania się doprowadzało mnie do głupiego uczucia, jakbym wciąż był "aspołem" muszącym umawiać się na forum aspołów, by mieć jakiekolwiek życie towarzyskie; i to właśnie było innym powodem dla którego lobbowałem za utworzeniem owej grupy). I tak właśnie ją traktuję, grupę jako ekipy kumpli, którzy co prawda poznali się na forum, ale nie jest to powodem, dla którego mamy dodawać od razu każdego, kto się na nim obecnie udziela. To znaczy, gdyby ktoś chciał nawiązać z nami bliższy kontakt i wkręcić się bardziej w naszą ekipę, nie widzę problemu żeby później go tam nie dodać, ale - i tu będę brutalny i niepoprawny politycznie - nie widzę takiej szansy w najbliższym czasie, gdyż nowi bywalcy spotkań po prostu mają trudność z nawiązaniem z nami JAKIEGOKOLWIEK kontaktu. I jeszcze, skoro przy tym jestem, chcę odeprzeć inny zarzut z jakim się spotkałem - nie czuję do owych nowych antypatii, a to z tak prostego powodu, że na razie nie mogę ich lubić ani nie lubić, jako że w ogóle ich nie znam, skoro zamieniłem z nimi może po jednym zdaniu. Tyle mam do powiedzenia na ten temat, howgh.
 
 
Ryba 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Kwi 2013
Posty: 548
Skąd: Šleskoj
Wysłany: 23 Lipiec 2013, 14:41   

Fajnie, ze piszesz. Ja czuje sie zobowiazany, bo poniekad doprowadzilem do tego, zeby nie ukrywac tego obrotu zdarzen.
Patrzac z strony tego jak funkcjonuje spoleczenstwo, nie ma nic zlego w tym, ze tworza sie grupy ludzi. Tak samo gdybym ja byl na jakiej popijawie na miescie, nie miesza sie to ze spotkaniami forum.
Ale widac zapomniales o tym jaki to jest krag ludzi. Przychodzimy na spotkania, poniewaz chcemy miec jakichkolwiek znajomych, nie chcemy czuc sie osamotnieni.
Dlatego pojawiaja sie mysli, "oh jednak bylo w piatek spotkanie". Czemu nic o tym nie wiedzialem? Czuje sie odrzucony.
I wlasnie tak to dziala. Mowisz brutalnie, to i ja bede.
Osobiscie mam totalnie gdzies jaka to grupe na fejsbuku macie. Ale przez to nastawienie niektorych osob, na spotkaniach robi sie totalny chlew. Ludzie boja sie przychodzic, bo czuja sie odrzuceni. Mowisz, ze nie masz antypatii? Moze i tak, chociaz gdy pierwszy raz przyszedlem na spotkanie takowa poczulem.
Sam poczulem sie smutno, jezeli ktos umawia sie miedzy soba. Czemu? Bo jestem fobiczny, takie juz jest zycie, jestemy wrazliwi. Czy nie po to sa te spotkania, zeby sobie wzajemnie pomoc?
Paczka znajomych- okej. Paczka znajomych pod szyldem niesmialosci, cos jest nie tak i jeszcze grupa na fejsbuku! Ojoj, cos naprawde jest nie tak. Zreszta.. fejsbuk nie ma tutaj zadnego znaczenia, nie rozumiesz problemu.
Mamy trudnosc z nawiazaniem kontaktu? No shit! To naprawde zalosne stwierdzenie.
Chyba po to jest spotkanie, bo mamy problem z nawiazaniem kontaktu? Hello! Naprawde sie zapomnialo jak to jest byc aspolecznym? Sam nie wiem, czy mam sie smiac czy plakac.
Wiecej pytan o to czy ktos mnie "wk****a" i rozmow o tym zeby nikogo nie zapraszac poprosze.
Zreszta, to moje zdanie. Jestem na tyle szalony i glupi, ze odpisuje na ten post, bo robie jeszcze wiekszy balagan. ;<
Przepraszam.
 
 
Harry Styles 

Dołączył: 23 Lip 2013
Posty: 7
Skąd: Tralfamadoria
Wysłany: 23 Lipiec 2013, 15:21   

Ryba napisał/a:

Ale widac zapomniales o tym jaki to jest krag ludzi. Przychodzimy na spotkania, poniewaz chcemy miec jakichkolwiek znajomych, nie chcemy czuc sie osamotnieni.
Dlatego pojawiaja sie mysli, "oh jednak bylo w piatek spotkanie". Czemu nic o tym nie wiedzialem? Czuje sie odrzucony.

Powtórzę się, to że my (=starzy) poznaliśmy się na tym forum, nie daje nam poczucia obowiązku, by zapraszać na nasze spotkania każdego kto napisze na nim posta, bo nie umawiamy się (a przynajmniej ja nie mam takiego poczucia) pod szyldem "Forum niesmialosc.net". I ja rozumiem, że czujecie potrzebę bycia kochanymi, w końcu sam kiedyś byłem w podobnej sytuacji, ale bądź co bądź ludzie nie są zmuszani do jakiejkolwiek litości, zwlaszcza że i nie czują zbytnio takowej, cóż, ewolucja stworzyła nas egoistami. Bo nie jesteśmy zamknięci na nowe znajomości, ale jednak sytuacja w której połowa osób nie odzywa się, jest trochę krępująca. I tak, chodzi tylko o to, bo np. ciebie uważam za napawdę spoko osobę (choć przyznam, że ten osąd mam na podstawie samych twoich postów, bo na żywo ciężko cokolwiek o tobie powiedzić) i mam wrażenie, że naprawdę byś do nas pasował, tylko, no... sam rozumiesz.
 
 
Ryba 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Kwi 2013
Posty: 548
Skąd: Šleskoj
Wysłany: 23 Lipiec 2013, 15:55   

Ja to ja. Mam dluga droge przed soba, aby stac sie taki sam jak jestem "na postach". Chociaz wsrod dobrych znajomych jestem soba. Ja lubie wszystkich ludzikow z forum, bo tworzymy grupe naprawde roznorodnych osbowosci.
Chodzi tu o to, ze jest nam poprostu z powodu tych calych elit. Mowie "nam", bo wiele osob ma podobne zdanie, ale poprostu sie o tym nie wypowie. Sam dobrze wiesz dlaczego.
Nie wiem jak Ci uswiadomic w czym tkwi problem, bo poprostu niepotrafie. Moze warto o tym pomyslec w ciszy, albo porozmawiac wsrod "Elit"?
Jestem chorym idealista i jezeli wiem, ze inni tak jak poniekad ja maja z tym problem, jest mi z tym cholernie zle. Przykro mi, ze ktos sie czuje jak "Odrzucony, wsrod odrzuconych". Dla niektorych te spotkania to naprawde jedyna okazja aby wyjsc z domu.
Dlatego tez wychodze z jakas ideą i probuje cos zorganizowac, chociaz wiem, ze sie do tego nienadaje. Ale chcialbym zeby bylo "inaczej". Zadnych "Elit" i "nowych". Mysle, ze mozna jeszcze wiele zdzialac w temacie spotkan, bo przeciez to najlepsza droga, aby poczuc sie szczesliwym, czy raczej "normalnym".
Wiec.. zakonczmy ta dyskusje i poprostu sie usmiechnijmy. :->
 
 
been insane 


Wiek: 28
Dołączył: 13 Paź 2011
Posty: 182
Skąd: Wrocław/Górny Śląsk
Wysłany: 23 Lipiec 2013, 18:58   

Harry Styles napisał/a:
ekhem


Jestem ciekaw czy komukolwiek oprócz Ciebie zależy na istnieniu tej grupy. To co.. teraz konkurs na punkty, kto z nowych osób zasłużył na bycie w grupie? Przezabawne... Zrobiłeś jakieś sztuczne podziały tylko po to by mieć świadomość, że umawiasz się pod innym hasłem.. Pff..

Czy ktokolwiek oprócz Pawła jest za ta grupą?

Proponuję spotkanie w czwartek o 17:15. ;)
 
 
 
bindi 
nudziara


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 10 Lis 2009
Posty: 459
Skąd: Silesia
Wysłany: 23 Lipiec 2013, 19:38   

Harry Styles napisał/a:

Powtórzę się, to że my (=starzy) poznaliśmy się na tym forum, nie daje nam poczucia obowiązku, by zapraszać na nasze spotkania każdego kto napisze na nim posta, bo nie umawiamy się (a przynajmniej ja nie mam takiego poczucia) pod szyldem "Forum niesmialosc.net". I ja rozumiem, że czujecie potrzebę bycia kochanymi, w końcu sam kiedyś byłem w podobnej sytuacji, ale bądź co bądź ludzie nie są zmuszani do jakiejkolwiek litości, zwlaszcza że i nie czują zbytnio takowej, cóż, ewolucja stworzyła nas egoistami. Bo nie jesteśmy zamknięci na nowe znajomości, ale jednak sytuacja w której połowa osób nie odzywa się, jest trochę krępująca.


Nie obraź się kolego, ale większej ściemy nie czytałam. Niewiadomo dlaczego nadałeś sobie prawo decydowania o tym kto ma prawo przychodzić na ustalone spotkania? Zapomniał wół jak cielęciem był? Przedstawione przez Ciebie motywy utworzenia owej grupy nie mają pokrycia w rzeczywistości a ich zastosowanie ma charakter wybiórczy (wg Twojego widzimisię). Tym samym Twoje czyny zaprzeczaja słowom.
Przyczyniasz się do rozłamu na forum, wprowadzajac atmosferę z przerw w szkole podstawowej, na których osoby nieśmiałe i małomówne były izolowane.

Chciałabym omówić dwie kwestie które nie dają mi spokoju.

1. Twierdzisz jakoby członkami grupy były osoby z określonym dłuższym stażem. Pytanie, co z osobami które zaczęły chodzić na zloty (i chodzą na nie nadal) jeszcze w czasach, kiedy Ty o żadnym z for jeszcze nie słyszałeś? Nagle okazuje się że nie mają możliwości spotkania się z ludźmi z którymi przez ten czas zdążyli się zżyć, bo został ustalony nowy, "tajny" harmonogram spotkań.

2. Kolejną przeszkodą dostąpienia zaszczytu obcowania z grupą są rzekome trudności w odzywaniu się. To dlaczego przynależą do niej osoby które na zlotach odzywają się bardzo niewiele lub wcale? Coś przegapiłam?

Również wzywam pozostałych członków tej masońskiej grupy do wypowiedzenia się, o ile są w posiadaniu tak niezwykłej mocy jaką jest zdolność wyrażenia własnego zdania, co jest zresztą czynnikiem koniecznym by wg Harry'ego Styles'a gdziekolwiek zaistnieć.
 
 
been insane 


Wiek: 28
Dołączył: 13 Paź 2011
Posty: 182
Skąd: Wrocław/Górny Śląsk
Wysłany: 23 Lipiec 2013, 19:46   

Masz oczywiście rację i myślę, że nie ma co kontynuować dyskusji, niech będą 2 grupy spotkaniowe i tyle.. Paweł będzie bronił swojej koncepcji co by się nie działo, więc niech tak zostanie. Argumenty przeciw zostały przedstawione i każdy ma jakieś swoje zdanie i nic się już raczej nie zmieni.

Więc kto jest za czwartkiem?
Ostatnio zmieniony przez been insane 23 Lipiec 2013, 20:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Ryba 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Kwi 2013
Posty: 548
Skąd: Šleskoj
Wysłany: 23 Lipiec 2013, 19:48   

been insane napisał/a:
Więc kto jest za czwartkiem?

Ja, o ile mamusia mi pozyczy na dojazd. 8-)
 
 
nononowy 


Wiek: 67
Dołączył: 25 Maj 2012
Posty: 305
Skąd: Śląsk
Wysłany: 23 Lipiec 2013, 22:23   

Ja apeluję o ustalanie bardziej normalnych terminów spotkań, tzn. weekend.

Co do tej całej grupki masońskiej, to wtrącę swoje trzy srebrniki, jako nie-członek, mianowicie: nie obrusza mnie aż tak jej istnienie. Napisałbym coś więcej, ale może jutro, bo idę spać.

[ Dodano: 24 Lipiec 2013, 10:28 ]
Ad. wczorajszy post:
Po zastanowieniu się nie podoba mi się tworzenie tego typu grupy.
Zrozumiałym jest, że ktoś chce się spotkać w ograniczonym gronie i np. nie ma ochoty na otwarte spotkania forumowe z jakichkolwiek powodów. Inna sprawa, że np. zgrana grupka wzajemnej adoracji sama przez się gryzie się trochę z milczącym fobicznym fobikiem.
Grupa na fejsbuku niby pomaga koordynować takie nieoficjalne spotkania, choć mi akurat nie wydaję się, żeby było to faktycznie tak wielkie ułatwienie. Nie wiem do końca, jak to się odbywa w życiu towarzyskim normalsów w dzisiejszych fejsbukowych czasach, ale wydawaje mi się, że indywidualne wysyłanie zaproszeń i umawianie się z kimś nie jest aż takim problemem, żeby ludzie tworzyli specjalne fejsbukowe twory dla ot grupy znajomych.
A z drugiej strony tworzenie takich grup wzmacnia podziały między ludźmi i wytwarzanie kwasu towarzyskiego, szczególnie w gronie ludzi bardziej wrażliwych.
Kwasu dodaje też fakt, że wyżej wspomniana grupa składa się, o ile się nie mylę, z samych (ex?)bywalców forumowych spotkań - którzy to stanowili gros dotychczasowych uczestników, co teraz osobom spoza może dać do zrozumienia, że nawet nieśmiałersi nie chcą się z nimi bratać.
Tak więc nie popieram tego fejsbukowego tworu, choć krytykowanie takich prywatnych inicjatyw wydaję się trochę płonne, bo to oczywiście indywidualna sprawa kto jest gdzie wpisany i na co klika.
 
 
 
Ryba 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Kwi 2013
Posty: 548
Skąd: Šleskoj
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 10:48   

Ja sobie porównałem to wszystko to spotkań grup AA. Tam po jakimś czasie, dostaje się jakieś odznaczenia, w tym przypadku sukcesem w wychodzeniu z "nałogu" będzie dostęp do grupy FB.



Do Czwartku, pa.
 
 
nutella 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 312
Skąd: --
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 12:47   

hej

jak było na ostatnim spotkaniu "nowych" osób?

co do grupy zamkniętej- osobiście nie mam nic przeciwko grupom zamkniętym, być może już koleżeńskim, a jedynie nieco niemiły może być jedynie sam fakt afiszowania się ową grupą, kiedy nie chcemy, aby ktoś nowy się do niej dołączał- to trochę absurdalne.
 
 
Ryba 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Kwi 2013
Posty: 548
Skąd: Šleskoj
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 14:48   

Cytat:
jak było na ostatnim spotkaniu "nowych" osób?

Nie wiem co na to odpowiedzieć. Ale warto pomyśleć jak będzie jeżeli właśnie Ty się pojawisz. :) Osobiście czekam na to z niecierpliwością. :oops:
 
 
nutella 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 312
Skąd: --
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 17:19   

haha, dobra reklama :D
 
 
Harry Styles 

Dołączył: 23 Lip 2013
Posty: 7
Skąd: Tralfamadoria
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 18:13   

Oczywiście, mimo mimo iż nadmieniłem, że pomysł był nasz wspólny a ja tylko grupę stworzyłem, wszystkie gromy posypały się na mnie. No ale tak już jest z ludzkim umysłem, że potrzebuje skoncentrować swoją nienawiść na jednostce bądź ściśle określonej grupie, i tak jak w średniowieczu za zarazy odpowiedzialni byli Żydzi, a dziś winowajcą zawirowań na światowym rynku finansowym jest mityczny "Tusk", tak za całą zaistniałą sytuację odpowiadam ja. No ale dobrze, niechże wam będzie, spróbuję się wytłumaczyć, choć mam wrażenie że już to zrobiłem i będę się powtarzał, ale skoro chcecie...

been insane napisał/a:
Jestem ciekaw czy komukolwiek oprócz Ciebie zależy na istnieniu tej grupy.

P.w.
been insane napisał/a:

To co.. teraz konkurs na punkty, kto z nowych osób zasłużył na bycie w grupie? Przezabawne... Zrobiłeś jakieś sztuczne podziały tylko po to by mieć świadomość, że umawiasz się pod innym hasłem.. Pff..

Nie ja zrobiłem podziały, bo faktowi, że jest wśród nas podgrupa osób, które zdążyły się bardziej zintegrować, nie da się zaprzeczyć.

bindi napisał/a:
1. Twierdzisz jakoby członkami grupy były osoby z określonym dłuższym stażem. Pytanie, co z osobami które zaczęły chodzić na zloty (i chodzą na nie nadal) jeszcze w czasach, kiedy Ty o żadnym z for jeszcze nie słyszałeś? Nagle okazuje się że nie mają możliwości spotkania się z ludźmi z którymi przez ten czas zdążyli się zżyć, bo został ustalony nowy, "tajny" harmonogram spotkań.

Skoro się zżyli, to chyba mają numery telefonów, gg itp., więc w czym problem żeby się spotkać?


bindi napisał/a:

2. Kolejną przeszkodą dostąpienia zaszczytu obcowania z grupą są rzekome trudności w odzywaniu się. To dlaczego przynależą do niej osoby które na zlotach odzywają się bardzo niewiele lub wcale? Coś przegapiłam?

To ty wymyśliłaś jakieś warunki dostąpienia zaszczytu. Dodałem tych, z którymi się zżyłem, to wszystko.
nononowy napisał/a:
Nie wiem do końca, jak to się odbywa w życiu towarzyskim normalsów w dzisiejszych fejsbukowych czasach, ale wydawaje mi się, że indywidualne wysyłanie zaproszeń i umawianie się z kimś nie jest aż takim problemem, żeby ludzie tworzyli specjalne fejsbukowe twory dla ot grupy znajomych.

Istnieją takie grupy wśród, jak to ująłeś, normalsów, sam kiedyś do paru takowych przynależałem.
nononowy napisał/a:
Zrozumiałym jest, że ktoś chce się spotkać w ograniczonym gronie i np. nie ma ochoty na otwarte spotkania forumowe z jakichkolwiek powodów. Inna sprawa, że np. zgrana grupka wzajemnej adoracji sama przez się gryzie się trochę z milczącym fobicznym fobikiem.

Powtórzę się - traktuję was jako normalnych znajomych bez brania pod uwagę, czy poznaliśmy się akurat na forum fobii, w Pomarańczy, w szkole czy gdziekolwiek indziej.
nutella napisał/a:
co do grupy zamkniętej- osobiście nie mam nic przeciwko grupom zamkniętym, być może już koleżeńskim, a jedynie nieco niemiły może być jedynie sam fakt afiszowania się ową grupą, kiedy nie chcemy, aby ktoś nowy się do niej dołączał- to trochę absurdalne.

Ale nikt się nią nie afiszuje, sam nie wiem jak inni się o niej dowiedzieli, bo nikomu o niej nie wspominaliśmy (co nie znaczy, że chcieliśmy to ukryć).

Poza tym cała ta sprawę mogę podsumować krótko - stworzyłem grupę, która moim zdaniem jest potrzebna (bo faktem jest, że i tak z pewnymi osobami umawiamy się przez telefon czy na czacie, więc tak czy tak część osób będzie "odrzucona"), bez brania pod uwagę gdzie się poznaliśmy, więc to raczej narzekania innych są chybione, bo brzmią tak, jakbyśmy byli zobowiązani do końca życia umawiać się na forum tylko dlatego, że z niego się znamy. Przysługuje nam przyrodzona wolność osobista, w ramach której nie możemy być do takich rzeczy zmuszani. Tyle na ten temat.
 
 
Ryba 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Kwi 2013
Posty: 548
Skąd: Šleskoj
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 18:20   

Harry Styles napisał/a:
wszystkie gromy posypały się na mnie



Harry Styles napisał/a:
Ale nikt się nią nie afiszuje, sam nie wiem jak inni się o niej dowiedzieli, bo nikomu o niej nie wspominaliśmy

Ja wiedziałem o istnieniu jakiejś tam grupy na fb, na długo zanim poszedłem na spotkania. 8-)

Cytat:
Tyle na ten temat.

Enough.
 
 
nutella 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 312
Skąd: --
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 19:12   

harry i tu się mylisz, chyba naprawdę dawno nie wchodziłeś na tamto forum, ale ktoś żartem-nie żartem <niesmacznym> o tym wspomniał.

miłego kolejnego spotkania w każdym badz razie, wszystkim :030:
 
 
bindi 
nudziara


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 10 Lis 2009
Posty: 459
Skąd: Silesia
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 19:25   

Czy Ty naprawdę nie pojmujesz, że swoją inicjatywą niechcący dałeś do zrozumienia pominiętym osobom o dużej nadwrażliwości "jesteś persona non grata, nie lubimy cię"? Ludzie mający jakieś znajomości poza forum lub o obojętnym stosunku do sytuacji nie doświadczą odrzucenia i podziałów w ogóle. Nie oszukujmy się, jednostki aspołeczne nie są szczególnie lubiane przez społeczeństwo, niejednokrotnie usatysfakcjonuje ich już sam fakt akceptacji i przynależności do grupy, którą tworzymy. Więc nie ma potrzeby dodatkowo przypominać, że nawet wśród "swoich" nie mogą liczyć na sympatię!

Cytat:
Skoro się zżyli, to chyba mają numery telefonów, gg itp., więc w czym problem żeby się spotkać?

Zaskoczę Cię, dla niektórych rozmowa przez internet i zaproponowanie spotkania konkretnej osobie wciąż stanowią problem, dlatego wolą podpiąć się pod ogólny zlot z forum. Poza tym nie każdy dysponuje wystarczającą ilością czasu by chadzać na 2 osobne spotkania terminowo rozbieżne - oficjalne z forum i te bardziej prywatne. Jakbyś się czuł gdyby ludzie, których lubisz nagle zaczęliby się umawiać nie uwzględniwszy Ciebie, starając się przy tym byś się o zdarzeniu nie dowiedział? Podejrzewam, że olałbyś to bo jak już sam to stwierdziłeś - nie należysz już do nieśmiałersów.

Trudno by informacje o "tajnych" spotkaniach umknęły reszcie skoro posługując się hermetycznym żargonem opowiadacie sobie przy niezrzeszonych jakie to fajne są te "wasze" spotkania. Ludzie nie są głusi.
Stwórzcie sobie i 100 tajnych grup, ale niech to zostanie waszą tajemnicą. Niestety obcowanie z nadwrażliwcami wymaga taktu którego komuś najwyraźniej zabrakło.
I nie czuj się poszkodowany jako jedyny, bo reszcie również należy się upomnienie.

Przypomniało mi się teraz, że na jednym ze zlotów był omawiany pomysł utworzenia fejsbukowej grupy i to przy osobach, których zapraszać nie zamierzaliście. A potem zdziwienie że ludzie czuję się zignorowani.
 
 
Nika 


Wiek: 31
Dołączyła: 09 Maj 2008
Posty: 303
Skąd: Południe
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 20:16   

Witam szanowne Koleżanki i Kolegów. Postanowiłam i ja się odnieść do sprawy grupy na fb.

Harry Styles napisał/a:
ja nawet nigdy się takowym nie czułem, jako że nie miałem tu do dzisiaj konta, udzielałem się jedynie kiedyś na forum fobii społecznej, z której to przypadłości mam nadzieję wyszedłem, dlatego - przyznam - wchodzenie na forum w celu spotkania się doprowadzało mnie do głupiego uczucia, jakbym wciąż był "aspołem" muszącym umawiać się na forum aspołów, by mieć jakiekolwiek życie towarzyskie


A czy kiedykolwiek byłeś socjofobikiem? Szczerze wątpię, ja nie byłam, był czas że byłam nieśmiała, ale (również dzięki zlotom) udało mi się to zwalczyć, teraz po prostu lubię przyjść i porozmawiać, pobyć w towarzystwie osób z forum. Poza tym Ty nie musisz wchodzić na żadne fobiczne czy nieśmiałościowe forum aby mieć życie towarzyskie, z tego co zauważyłam masz grupę znajomych co można było oglądać choćby na zdjęciach z jakiejś imprezy na fb (nie rozpoznałam nikogo kto pojawia się na zlotach a zdjęcia były jakoś w okolicach majówki wrzucone więc wybacz ale nie byli to nowi forumowicze których zwyczajnie nie znam), o Twoim koledze który do nas zagadał gdy czekaliśmy pod żabą na zlot nie wspominając (do tej pory pamiętam jego "mam na was wyjebane" które rzucił na odchodne), nie rozumiem czego szukasz na forach mając tak wspaniałych znajomych.
Harry Styles napisał/a:
Nie ja zrobiłem podziały, bo faktowi, że jest wśród nas podgrupa osób, które zdążyły się bardziej zintegrować, nie da się zaprzeczyć.

Wybacz, ale ja się nie czuję zintegrowana ze zdecydowaną większością osób które są w tej grupie, do niektórych wręcz odczuwam antypatię, inne są mi obojętne na tyle że nawet spotykając je na zlocie kontakt ograniczam do minimum. Więc o jakiej zintegrowanej grupie piszesz? Bo raczej nie o tej, która jest przedmiotem tej dyskusji. Choć oczywiście nie oceniajmy ogółu po wyjątku który stanowię, może to tylko ja nie czuję się zintegrowana. Poza tym (co już było poruszane wyżej) w grupie tej znajdują się osoby które dość często milczą na zlotach a mimo to je dodałeś więc jakim sposobem zdążyły się zintegrować z innymi aby zasłużyć sobie na zostanie członkiem tej grupy (no chyba że posiadasz zdolność przewidywania przyszłości i zgadłeś że po dodaniu to tego facebookowego tworu nagle języki im się rozwiążą).
Harry Styles napisał/a:
Dodałem tych, z którymi się zżyłem, to wszystko.

Czyżby stwierdzenie klucz? Wypowiedź jawnie jednostronna, już nie kryjesz się w niej pod przykrywką tego który:
Harry Styles napisał/a:
ja tylko grupę stworzyłem

bo
Harry Styles napisał/a:
(co prawda było to naszym wspólnym pomysłem


I jeszcze coś. Grupę w spokoju obserwuję od jej powstania bo stało się tak, że zostałam do niej dodana. Biorąc pod uwagę długość czasu jej istnienia to ilość spotkań, które się odbyły za jej pośrednictwem jest "powalająca" ponieważ było całe jedno (o ile w ogóle się odbyło), chyba że i w tej grupie tworzą się podziały i były jakieś spotkania dla "wybranych" do których się nie zakwalifikowałam. Zastanawiającym jest też to, że po powstaniu grupy osoby do niej należące nadal przychodzą na zloty (wspomniana wyżej informacja o opowieściach wyrażonych w hermetycznym żargonie).
Uważam, że ta grupa to sztuczny twór zakompleksionego umysłu który musi się dowartościować stając się niejako na krótką chwilę bogiem który dobiera godnych obcowania z nim. Każda metoda leczenia kompleksów jest podobno dobra jeśli skuteczna, szkoda tylko że tutaj się to odbywa kosztem pominiętych.

Niniejszym wypowiedziałam się w temacie jako (były już od kilku minut) członek tajnej facebookowej grupy nie-nieśmiałkersów.
_________________
Szczęście... Jakie to pojemne słowo...
 
 
Ryba 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Kwi 2013
Posty: 548
Skąd: Šleskoj
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 23:00   


Tak na gorąco, aby rozluźnić atmosferę.
Po raz kolejny, do jutra. O ile ktoś wpadnie, bo nie było dużej aprobaty.
 
 
robertoss 


Wiek: 27
Dołączył: 18 Lis 2012
Posty: 210
Skąd: Warszawa/Silesia
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 23:13   

Wchodzę na forum po 3 dniach przerwy, a tu taka dyskusja (o ile to jeszcze dyskusja).
Ale po kolei. Z tego co wiem to nasze spotkania forumowe są jedne i umawiamy się na nie na tej stronie. Nie wiem co było mówione na innych forach (jestem zalogowany tylko tutaj), ale z Waszych wypowiedzi wnioskuję, że atmosfera niepotrzebnie robi się gęsta i to z obu stron.

Z jednej strony Paweł stworzył tę grupę na facebooku i zaprosił do niej kilka osób z tego forum aktywnych teraz i w przeszłości (?). Jak dla mnie tworzenie takiej grupy to dublowanie tej strony, a osoby pominięte, albo nie mające fb mogą poczuć się omijane, co zrozumiane. To z kolei podsyca jakieś domysły o tworzeniu konkurencyjnych spotkań dla lepszych. I ten podział na starych, nowych, aspołecznych, społecznych jest dla mnie sztuczny i zupełnie nie potrzebny.

Druga sprawa, to prywatne życie każdego z forumowiczów. Jeśli ktoś z nas robi domówkę, idzie na koncert, albo spotyka się z kimś z forum ale też z osobami z zewnątrz, to ma do tego prawo. Nie poruszanie tego na forum ogólnych spotkań nie jest dla mnie pomijaniem kogokolwiek, albo co gorsza klasyfikowaniem ludzi jako gorszych i lepszych.

Jak dla mnie na tym forum nie ma nowych ani starych członków, każdy ma równe prawa i wchodzi tu, żeby się przełamać i poznać nowych ludzi. Nika, ja też nie czuję się zintegrowany ze wszystkimi z forum, ale chyba nie to w tym chodzi. Spotkania forumowe są luźne, nie zobowiązujące i każdy wnosi mniej lub więcej od siebie. Jeśli ktoś czuje się bardziej zintegrowany i chce iść na piwo poza oficjalnym terminem, to nie jest dla mnie problemem. Nie traktuję nikogo jako 'aspoła' jak niefortunnie napisał Paweł, tak samo jak nie widzę wśród nas żadnej 'elity' jak wskazuje Ryba. I piszę to jako stara-nowa osoba obecna na forum dopiero (już) od stycznia ;)

Trochę się rozpisałem, ale myślę, że szkoda by było tworzyć jakieś sztuczne podziały. Po prostu Paweł trochę zaszarżował, inni dodali coś od siebie i wyszła nieprzyjemna sytuacja. Mam nadzieję, że jutrzejsze spotkanie jest aktualne, bo akurat będę w Katowicach, więc chętnie wpadnę. (aha w poniedziałek nie byłem, bo miałem inne plany, a nie dlatego, że knułem coś za Waszymi plecami w masońskiej piwnicy :lol: )
 
 
Ryba 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Kwi 2013
Posty: 548
Skąd: Šleskoj
Wysłany: 24 Lipiec 2013, 23:31   

Albo jedno, albo drugie.
Szczerze i brutalnie.
Jezeli ma byc na spotkaniach tak jak bylo ostatnio, kiedy "nowi" chca sobie pojsc, bo jest im przykro z powodu tego, ze "nikt ich nie zaprosil", poniewaz jedna osoba krzyczy o tym jak to bylo super na ich spotkaniu. Co brzmi tak jakby "Bylo zajebiscie, szkoda ze was nie bylo!", to zycze powodzenia w dalszym krzywdzeniu osob, ktore juz sa pokrzywdzone.
A i juz pomijam fakt kiedy ostatnio bylem sam, o czym juz raz pisalem, ale wspomne jeszcze raz. Zadawanie pytan "Wkurwia Cie Robert?", oraz rzucanie hasel "Nie bedziemy juz zapraszac nowych". Naprawde umocnily mnie w przychodzeniu na spotkania. Tym bardziej jak mam zapraszac ludzi na owe zloty, kiedy czuja sie oni na nich nie potrzebni.
Najbardziej zabawne jest to, ze zamiast napisac proste "Przepraszam". Zrobil sie jeszcze wiekszy dym.
 
 
robertoss 


Wiek: 27
Dołączył: 18 Lis 2012
Posty: 210
Skąd: Warszawa/Silesia
Wysłany: 25 Lipiec 2013, 00:00   

Ryba spokojnie, dla mnie sytuacja jest prosta. Podział na nowych i starych forumowiczów jest bez sensu, w końcu każdy z nas był kiedyś nowy. Myślę, że osoby mówiące, że nie lubią 'nowych' mówiły to jednak z nutą ironii i trzeba na to patrzeć z dystansem. Niech na spotkania forum przychodzą wszyscy którzy czują taką potrzebę i czerpią z tego przyjemność.

W ogóle mam nadzieję, że nikogo nie 'wkurwiam' jak to poetycko nazwałeś ;) Do jutra.
 
 
nieromeq 


Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 53
Skąd: Kato
Wysłany: 25 Lipiec 2013, 00:05   

Jedna myśl mi się nasuwa: Wszystko was rani. Otóż, nikt tu nikim nie gardzi i większości każdy rozumie co to znaczy przechodzić przez fobię czy walczyć z nieśmiałością. Przestańcie robić z siebie ofiary losu - to pierwszy stopień do pokonania fobii. Dla mnie post Robbiego zamyka dyskusję. Też mógłbym dużo napisać, ale jednak potrafię się powstrzymać - to nie takie trudne! Dalsza eskalacja tego bezsensownego dyskursu nikomu nie pomoże, a i tak każdy będzie uczęszczał na takie spotkania, jakie mu odpowiadają.
 
 
 
Aikila 


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 140
Skąd: Śląsk/?
Wysłany: 25 Lipiec 2013, 00:51   

Jakoś tak nie chciałam tutaj nic pisać i mieszać się do tej dyskusji tym bardziej, że też byłam przeciwna tworzeniu tej fejsbukowej grupy, choć do niej należę :P Postanowiłam jednak, że dorzucę tylko moją własną wersję wydarzeń, w mojej głowie to wszystko wyglądało trochę bardziej idealistycznie. Nie chciałam się mieszać, bo jestem pokojowo nastawiona do wszystkich i nie lubię takich kwasów, pewnie mój praprapra dziadek pochodził z Jamajki i palił jointy pod palmą.:P

Harry trochę namieszał pisząc jakie osoby należą (albo raczej - miały należeć) do tej grupy. Chodzi o to, że na ostatnie spotkania, już od jakichś dwóch miesięcy przychodziły jedne i te same osoby - była nas siódemka. No i można tak powiedzieć, że poczuliśmy się bardziej zgrani, ale ciągle umawialiśmy się przez forum, zwykle w weekend. Ktoś w końcu zaproponował, że moglibyśmy spotkać się w tygodniu, ale chcieliśmy umówić się tak między sobą, nie pisząc tego na forum. Zrobiliśmy to drogą smsową, ale nie był to dobry pomysł. I wtedy powstała idea aby stworzyć grupę na facebooku, gdzie moglibyśmy ewentualnie umawiać się poza forum, taki wygodniejszy sposób. Myślałam, że to będzie tak, że głównie będziemy nadal pisać tutaj, a jakby co mamy możliwość stworzenia spotkania w mniejszym gronie (tak jak to ujął Robertoss). Tak jest w innym mieście, w którym są organizowane spotkania i nie ma z tym problemu, tylko że tam rozwiązano to bardziej inteligentnie - tylko ci, którzy są w grupie wiedzą, że taka grupa w ogóle istnieje. A u nas Harry dodał do grupy większość osób z forum, które miał w znajomych, nawet takie które dawno nie były na spotkaniu, nie tylko tę siódemkę. I te osoby, które rzadko przychodzą nie wiedziały, po co to i dlaczego. Z tego powodu według mnie ta grupa nie ma sensu, bo jest powieleniem tego co jest tutaj. No i wybuchła afera :P
Tak to według mnie miało wyglądać, ale poszło to wszystko za daleko, szczególnie wtedy kiedy zaczęły pojawiać się nieprzychylne głosy w stronę nowych osób i wtedy mój sceptycyzm przerodził się w jeszcze większy sceptycyzm, choć początkowo nie było takiego zamiaru aby się od kogoś odgradzać.Tzn z tego co pisze Harry wynika, że istniały mimo wszystko jakieś inne intencje, które próbuję zrozumieć, choć ciężko. Ale ja jestem czasem trochę naiwna i wierzę w dobre zamiary, a potem się rozczarowuję :P

W każdym razie nadal mam zamiar przychodzić na spotkania które są ogłaszane tutaj, bo wciąż jestem jedną z tych osób o których bindi pisze że - na zlotach odzywają się bardzo niewiele lub wcale. Chciałabym aby było tak jak dawniej, że ogłaszamy się tutaj i każdy kto chce może przyjść bez obaw. Mam nadzieję, ze to co napisałam ma jakiś sens. :)
 
 
Ryba 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Kwi 2013
Posty: 548
Skąd: Šleskoj
Wysłany: 25 Lipiec 2013, 12:41   

nieromeq napisał/a:
Dla mnie post Robbiego zamyka dyskusję.

Dla mnie mój post zakończy dyskusje, ciężko być "tym ostatnim". Trzeba będzie mi połamać palce, żebym przestał "krzyczeć".
nieromeq napisał/a:
Wszystko was rani.

Nie wszystko. Kolejny raz powtarzam, że cała grupa na fejsbuku nie ma większego znaczenia. Chociaż po 1. Od tego się zaczęło po 2. To jedna z "debilniejszych" rzeczy o których usłyszałem w życiu.
Co rani "nas"- "Zarozumiały egoizm" na spotkaniach.
Co rani "mnie" - To że już raz, a może dwa, "zmusiłem" kilka nowych osób aby chodziły na spotkania, pod szyldem tego, że będzie lepiej.
Teraz znowu jest taka sama sytuacja, bo kolejny podział tworzy się samoistnie.
Jest "forum", "Elita FB", "Nowe osoby".
Tutaj pojawia się jakże piękny paradoks.
Nowe osoby < Forum. Forum > Elita. Elita =/ Nowe osoby. Forum = Dla kogo to kuźwa w końcu jest?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,7 sekundy. Zapytań do SQL: 12