Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Dwie terapie?
Autor Wiadomość
Kriss 
Wytrwały


Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 1816
Skąd: kolwiek PL<->?
Wysłany: 21 Luty 2017, 21:20   Dwie terapie?

Czy ktoś z Was chodził kiedyś do dwóch terapeutów jednocześnie?

Wiem, co się pisze, ale czy ktoś ma w tym względzie doświadczenie?

Czy NFZ jakoś ściga za chodzenie do dwóch terapeutów?
 
 
Claya 


Pomogła: 3 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 01 Sty 2015
Posty: 287
Skąd: Wrocław
Wysłany: 22 Luty 2017, 17:43   

Jeśli nie jest to prawnie zakazane, to możesz ;) ale co na ten temat mówi prawo to nie wiem. Ale jaki jest sens chodzić do dwóch jednocześnie? Jeśli któryś Ci nie odpowiada, to go rzucasz i tyle. Zakładam, że mówisz o leczeniu NFZ, więc tym bardziej rejestrowanie się u dwóch specjalistów tego samego typu to zbyteczna zachłanność - pomyśl o innych potrzebujących, którym być może w ten sposób odbierasz możliwość zarejestrowania się u lekarza, bo braknie miejsc. Wyjaśniło się, dlaczego kolejki do specjalistów na NFZ są takie długie ;)
_________________
Usuń ze swojego słownika słowo problem i zastąp słowem wyzwanie. Życie stanie się nagle bardziej podniecające i interesujące.
– Albert Camus
 
 
onion 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Sie 2013
Posty: 173
Skąd: wroclaw
Wysłany: 22 Luty 2017, 21:38   

Czemu chcesz chodzic do dwóch różnych specjalistów? Chodzi o dwa rózne rodzaje terapii?

Może na NFZ jest jak z multisportem, czyli ze jednego dnia mozesz skorzystać z danego obiektu tylk raz ;D
_________________
Lecę, bo chcę
Lecę, bo życie jest złe
Czy są pieniądze czy nie
Lecę, bo wolność to zew
Lecę, bo wciąż kocham ciebie
Kocham cię
 
 
Kriss 
Wytrwały


Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 1816
Skąd: kolwiek PL<->?
Wysłany: 2 Marzec 2017, 08:48   

Claya napisał/a:
zarejestrowania się u lekarza, bo braknie miejsc

Bo ten, do którego chodzę może mnie wpisywać raz na trzy tygodnie. A potrzebuję częściej. Poza tym słyszałem, że normą jest raz na tydzień. Zatem, gdyby było więcej miejsca utego do kogo chodzę nie byłoby problemu. Gdyby nie zachłanność innych...

Ten sam dzień mi nie grozi ;)
 
 
MissSunshine 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Lut 2013
Posty: 801
Skąd: z tłumu
Wysłany: 2 Marzec 2017, 14:32   

Z terapeutycznego punktu widzenia dwie równoległe terapie są bez sensu i raczej nie zanosi się, żeby to miało szczególnie pomóc. Niemniej, z tego samego punktu widzenia spotkania raz na trzy tygodnie również mają mało sensu i nic dziwnego, że potrzebujesz ich częściej. Faktycznie standardem jest co tydzień. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest chyba wybrać się prywatnie ;)
_________________
Accepting your body is freedom.
 
 
onion 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Sie 2013
Posty: 173
Skąd: wroclaw
Wysłany: 2 Marzec 2017, 23:24   

MissSunshine napisał/a:
Z terapeutycznego punktu widzenia dwie równoległe terapie są bez sensu


dlaczego tak uważasz?

Pytanie czy chcesz ukrywać przed jednym terapeutą to, że widujesz się z innym? ;)
_________________
Lecę, bo chcę
Lecę, bo życie jest złe
Czy są pieniądze czy nie
Lecę, bo wolność to zew
Lecę, bo wciąż kocham ciebie
Kocham cię
 
 
MissSunshine 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Lut 2013
Posty: 801
Skąd: z tłumu
Wysłany: 3 Marzec 2017, 08:26   

onion napisał/a:
dlaczego tak uważasz?


Uważam tak (a jest to jedynie moje spojrzenie na sprawę) z kilku powodów. Podstawą terapii jest zaufanie i więź zbudowana pomiędzy terapeutą, a klientem. Ze strony tego drugiego wymaga ona dużo zaangażowania. Trudno będzie w pełni zaangażować się w dwie terapie i zbudować dwie wartościowe więzi terapeutyczne. Nie mówiąc już o zaufaniu, bo zakładam, że terapeuci nie będą o sobie wiedzieć. Zatem żaden nie będzie miał pełnego wglądu w to co dzieje się z klientem i skąd biorą się w nim zachodzące zmiany, a co za tym idzie - ciężko mu będzie pomóc. A zmiany mogłyby zachodzić i to wcale nie takie najkorzystniejsze. Terapia składa się z wielu etapów. Same definiowanie problemu nie jest takie proste, bo problem nie zawsze jest tam gdzie wskazuje to klient. To samo tyczy się zdiagnozowanego zaburzenia i jego podłoża. Terapia jest metodą prób i błędów, wspólnego wypracowywania rozwiązań (choć są nurty mniej i bardziej dyrektywne). Klient nie zawsze jest świadomy procesu zmiany w jakim się znajduje, z pewnością nie za bardzo pomoże mu znajdowanie się na dwóch różnych etapach jednocześnie. Jeśli dwóch niezależnych terapeutów będzie pchało go w odmienne kierunki i to może za pomocą różnych technik, to prędzej zrobią mu wodę z mózgu niż mu pomogą.
_________________
Accepting your body is freedom.
 
 
onion 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Sie 2013
Posty: 173
Skąd: wroclaw
Wysłany: 4 Marzec 2017, 23:02   

Jestem zwolennikiem myslenia, ze terapia jest raczej dodatkiem do zycia, inspiracją do zmian, a nie czymś , co determinuje życie. To nie jest zwiazek, w którkym sie jest codziennie. Nawet spotkania co tydzień - godzina - to za mało, żeby terapia mogła jakoś zdominwac życie. Niektórzy terapeci mogą miec problem z "dzieleniem się pacjentem", ale nie kniecznie wszyscy? :)
_________________
Lecę, bo chcę
Lecę, bo życie jest złe
Czy są pieniądze czy nie
Lecę, bo wolność to zew
Lecę, bo wciąż kocham ciebie
Kocham cię
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 13