Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Batkocz
8 Styczeń 2015, 22:08
Wydzielone z tematu "Nie macie wrażenia"
Autor Wiadomość
olivka 
1936

Pomógł: 6 razy
Wiek: 63
Dołączył: 12 Maj 2011
Posty: 1509
Skąd: Afryka
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 21:26   Wydzielone z tematu "Nie macie wrażenia"

Dziwne jest to co napisałaś chyba z choinki spadłaś. Kompletnie bezsensu, jaki problem jest w tym aby zapytać kasjerki aby przechowała siatki przy kasie. Nie chce mi się wierzyć że ktoś może mieć taki problem. Tak jak gdzieś wyczytałam że koleś niby jest nieśmiały a potrafi zwalać swoja robotę na kogoś. Wydaje mi się że ta wasza nieśmiałość opiera się tylko na własnym egoizmie i tylko uwagę skupiacie na sobie. Ehhhh dziwne to jakieś.
_________________
Dziś wolałabym siebie nie spotkać...
 
 
Achelois 


Wiek: 35
Dołączyła: 16 Lut 2012
Posty: 27
Skąd: Warszawa
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 21:38   

Nieśmiałość to moja cecha charakteru, której nie chce zmieniać, ale był w moim życiu taki moment, i nie wstydzę się o tym opowiedzieć :) Byłam w kiepskim stanie przez niską samoocenę, nie liczę, że ktoś będzie się nade mną rozczulał bo mam to za sobą :) Opisałam to doświadczenie jako przykład, że jest nadzieja dla każdego. Jeśli dla Ciebie ta historia wydaje się śmieszna to... cieszę się, że nie miałaś takich doświadczeń.

Podrawiam
 
 
 
olivka 
1936

Pomógł: 6 razy
Wiek: 63
Dołączył: 12 Maj 2011
Posty: 1509
Skąd: Afryka
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 21:47   

Achelois napisał/a:
Nieśmiałość to moja cecha charakteru, której nie chce zmieniać, ale był w moim życiu taki moment, i nie wstydzę się o tym opowiedzieć :) Byłam w kiepskim stanie przez niską samoocenę, nie liczę, że ktoś będzie się nade mną rozczulał bo mam to za sobą :) Opisałam to doświadczenie jako przykład, że jest nadzieja dla każdego. Jeśli dla Ciebie ta historia wydaje się śmieszna to... cieszę się, że nie miałaś takich doświadczeń.

Podrawiam


Przepraszam. Po prostu nad takimi pierdołami się nie rozczulam. To się nazywa robione problemów z niczego ja się zastanawiam czy takie osoby to serio piszą czy pierdoły z nudy wypisuję i jak funkcjonują w momencie poważnych problemów. Czy po prostu nie mają poważniejszych problemów i rozczulają się nad takimi bzdurami. Czy w momęcie prawdziwego problemu aby nie myśleć o tym to zajmuję głowę bzdurami.
_________________
Dziś wolałabym siebie nie spotkać...
 
 
Ramzes. 

Pomógł: 4 razy
Wiek: 33
Dołączył: 12 Paź 2013
Posty: 254
Skąd: Poznań
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:00   

Olivka moim zdaniem jesteś zbyt ostra w swoich komentarzach. Ja nie miałem problemów takich jakie ma Achelois, ale potrafię sobie je wyobrazić. Zwłaszcza przez ludzi piszących na tym właśnie forum. Generalnie zgadzam się z Achelois co do najważniejszego: sukces rodzi sukces! Zgadzam się, że rozwiązywanie najważniejszych życiowych problemów może zacząć się od pozostawienia siatek w sklepie. Dlatego dziękuję Achelois za to świadectwo.
_________________
Mer Amen Ramzes Es II
 
 
MissSunshine 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Lut 2013
Posty: 801
Skąd: z tłumu
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:04   

olivka, my dear, shut the fuck up.
Achelois, bardzo sympatyczny post. Wydaje mi się że to forum potrzebuje więcej takich pozytywnych akcentów ;) Olivką się nie przejmuj, ciotka ma bardzo ograniczone pojęcie o świecie i innych ludziach (:
_________________
Accepting your body is freedom.
 
 
ktojestem 

Pomogła: 1 raz
Wiek: 29
Dołączyła: 17 Gru 2011
Posty: 515
Skąd: Polska A
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:10   

A mi się podoba co napisała Achelois. Znaczy że nawet dla nieśmiałków jest szansa. Podobało mi się zwłaszcza
Cytat:
Na pewno macie w wyobraźni wzór osoby, którą podziwiacie, zastanówcie się jak dana osoba spędziłaby wolny dzień. Na użalaniu się nad sobą? A może wstałaby z samego rana, wybrała się na "siłownię", zrobiła smaczny obiad, przeczytała interesującą książkę, a może zaprosiłaby kolegę/koleżankę do kina?
i na pewno wezmę sobie to do serca.

Rozumiem też ten problem z torbami, ja wracając ze szkoły zawsze się wstydziłam poprosić kierowcę autobusu, by zatrzymał się na początku miejscowości, w której mieszkam. I w rezultacie szłam z drugiego końca miasta z buta. Przez swoją nieśmiałość wolałam machnąć ręką i iść zimą po ciemku kawał drogi...
 
 
Ramzes. 

Pomógł: 4 razy
Wiek: 33
Dołączył: 12 Paź 2013
Posty: 254
Skąd: Poznań
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:15   

Ja na przykład do dziś mam tak, że nie lubię iść z reklamacją z jakimś towarem. Nie potrafię po prostu pójść, powiedzieć sorry, sprzedaliście mi badziewie. Wolę kupić coś nowego i zgrzytać zębami, że nie sprawdziłem.
_________________
Mer Amen Ramzes Es II
 
 
Angulo 

Wiek: 26
Dołączył: 19 Gru 2014
Posty: 82
Skąd: Kraków
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:16   

olivka
Czyżby to były "te dni"? :mrgreen:
 
 
Ramzes. 

Pomógł: 4 razy
Wiek: 33
Dołączył: 12 Paź 2013
Posty: 254
Skąd: Poznań
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:30   

Dajcie już spokój i Olivce i nie zachowujcie się jak wrony. Jedna zaatakowała to reszta musi poprawić. Nie czytałem od początku tego wątku, ale zdaje się, że jest ciekawą lekturą na bezsenny forumowy wieczór.
_________________
Mer Amen Ramzes Es II
 
 
olivka 
1936

Pomógł: 6 razy
Wiek: 63
Dołączył: 12 Maj 2011
Posty: 1509
Skąd: Afryka
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:30   

Ramzes. napisał/a:
Ja na przykład do dziś mam tak, że nie lubię iść z reklamacją z jakimś towarem. Nie potrafię po prostu pójść, powiedzieć sorry, sprzedaliście mi badziewie. Wolę kupić coś nowego i zgrzytać zębami, że nie sprawdziłem.

Ja uwielbiam chodzić z reklamacjami... owszem dopiero się tego nauczyłam przez życie. Gdybym nie chodziła po reklamacjach to zapewne bym chodziła boso a dzwoniła z telefonu nokia 3310 Wiele innych przykładów. Może wszystko wam z nieba spada wiec nie macie tego typu problemu. Za to problemy duperelki to wasza specjalność.
_________________
Dziś wolałabym siebie nie spotkać...
Ostatnio zmieniony przez olivka 6 Styczeń 2015, 22:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ramzes. 

Pomógł: 4 razy
Wiek: 33
Dołączył: 12 Paź 2013
Posty: 254
Skąd: Poznań
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:33   

Mi z nieba spada tylko śnieg lub deszcz. Niestety nie manna. Gratuluję asertywności zatem :)
_________________
Mer Amen Ramzes Es II
 
 
MissSunshine 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Lut 2013
Posty: 801
Skąd: z tłumu
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:35   

Ramzes. napisał/a:
Dajcie już spokój i Olivce i nie zachowujcie się jak wrony. Jedna zaatakowała to reszta musi poprawić.

Kruki. A imię moje Nevermore ;)
_________________
Accepting your body is freedom.
 
 
littleladypunk 


Dołączyła: 23 Lis 2014
Posty: 156
Skąd: a skądś
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:42   

Ramzes. napisał/a:
Ja na przykład do dziś mam tak, że nie lubię iść z reklamacją z jakimś towarem. Nie potrafię po prostu pójść, powiedzieć sorry, sprzedaliście mi badziewie. Wolę kupić coś nowego i zgrzytać zębami, że nie sprawdziłem.


U mnie dokładnie to samo. Jakoś mi głupio chodzić z reklamacją lub zwrotem, zwłaszcza w miejscach, gdzie nie ma do tego wydzielonego miejsca, tylko się do pani kasjerki podchodzi.
 
 
szinuja1 

Dołączyła: 20 Lip 2008
Posty: 1162
Skąd: ...
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:51   

olivka napisał/a:
Achelois napisał/a:
Nieśmiałość to moja cecha charakteru, której nie chce zmieniać, ale był w moim życiu taki moment, i nie wstydzę się o tym opowiedzieć :) Byłam w kiepskim stanie przez niską samoocenę, nie liczę, że ktoś będzie się nade mną rozczulał bo mam to za sobą :) Opisałam to doświadczenie jako przykład, że jest nadzieja dla każdego. Jeśli dla Ciebie ta historia wydaje się śmieszna to... cieszę się, że nie miałaś takich doświadczeń.

Podrawiam


Przepraszam. Po prostu nad takimi pierdołami się nie rozczulam. To się nazywa robione problemów z niczego ja się zastanawiam czy takie osoby to serio piszą czy pierdoły z nudy wypisuję i jak funkcjonują w momencie poważnych problemów. Czy po prostu nie mają poważniejszych problemów i rozczulają się nad takimi bzdurami. Czy w momęcie prawdziwego problemu aby nie myśleć o tym to zajmuję głowę bzdurami.


A moze "te osoby" po prostu swoje tzw. przez Ciebie prawdziwe problemy staraja sie rozwiazyawc sami zamiast rozczulac sie nad nimi na forum. ;)
_________________
http://www.pmiska.pl/
,, Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń.,,
 
 
olivka 
1936

Pomógł: 6 razy
Wiek: 63
Dołączył: 12 Maj 2011
Posty: 1509
Skąd: Afryka
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 22:57   

szinuja1 napisał/a:
olivka napisał/a:
Achelois napisał/a:
Nieśmiałość to moja cecha charakteru, której nie chce zmieniać, ale był w moim życiu taki moment, i nie wstydzę się o tym opowiedzieć :) Byłam w kiepskim stanie przez niską samoocenę, nie liczę, że ktoś będzie się nade mną rozczulał bo mam to za sobą :) Opisałam to doświadczenie jako przykład, że jest nadzieja dla każdego. Jeśli dla Ciebie ta historia wydaje się śmieszna to... cieszę się, że nie miałaś takich doświadczeń.

Podrawiam


Przepraszam. Po prostu nad takimi pierdołami się nie rozczulam. To się nazywa robione problemów z niczego ja się zastanawiam czy takie osoby to serio piszą czy pierdoły z nudy wypisuję i jak funkcjonują w momencie poważnych problemów. Czy po prostu nie mają poważniejszych problemów i rozczulają się nad takimi bzdurami. Czy w momęcie prawdziwego problemu aby nie myśleć o tym to zajmuję głowę bzdurami.


A moze "te osoby" po prostu swoje tzw. przez Ciebie prawdziwe problemy staraja sie rozwiazyawc sami zamiast rozczulac sie nad nimi na forum. ;)


No widzisz a ja nie potrafię rozwiązać prawdziwych problemów. Wiec mnie wkurwiają tego typu pierdołki ... Dlatego mi się to wydaje jakieś dziwne że niby nieśmiałe osoby a prawdziwych problemów nie mają i potrafią je rozwiązywać a poświęcają czas na pierdoły.
_________________
Dziś wolałabym siebie nie spotkać...
 
 
ShySe 

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 3450
Skąd: Warszawa
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 23:05   

olivka napisał/a:
Może wszystko wam z nieba spada wiec nie macie tego typu problemu. Za to problemy duperelki to wasza specjalność.

To prawda. Nieśmiałość przysparza czasami pewnych trudności, jednak większość z nas nie ma aż tak ogromnych problemów i tak dennego życia jak Olivka. Z czego bardzo się cieszymy. A ponieważ nie mamy większych zmartwień, będziemy dzielić się tymi, które mamy. Do tego służy to forum. Sorry.

ShySe
 
 
olivka 
1936

Pomógł: 6 razy
Wiek: 63
Dołączył: 12 Maj 2011
Posty: 1509
Skąd: Afryka
Wysłany: 6 Styczeń 2015, 23:14   

ShySe napisał/a:
olivka napisał/a:
Może wszystko wam z nieba spada wiec nie macie tego typu problemu. Za to problemy duperelki to wasza specjalność.

To prawda. Nieśmiałość przysparza czasami pewnych trudności, jednak większość z nas nie ma aż tak ogromnych problemów i tak dennego życia jak Olivka. Z czego bardzo się cieszymy. A ponieważ nie mamy większych zmartwień, będziemy dzielić się tymi, które mamy. Do tego służy to forum. Sorry.

ShySe

Jako operator tego forum bardzo miły jesteś. To dopiero komuś możesz przykrość napisać. Masz racje mam gorsze życie niż Wy najlepiej jakbym się zabiła przez tego typu forum można tylko to zrobić. Miły operatorze.

[ Dodano: 7 Styczeń 2015, 01:23 ]
Dodaj jeszcze że najbardziej to się cieszymy z czyjegoś nieszczęścia. Albo jeszcze bardziej pogrążamy i ubliżamy aby się czuł ktoś jeszcze gorzej gratuluje panie operatorze.
_________________
Dziś wolałabym siebie nie spotkać...
 
 
szinuja1 

Dołączyła: 20 Lip 2008
Posty: 1162
Skąd: ...
Wysłany: 7 Styczeń 2015, 02:24   

olivka napisał/a:

No widzisz a ja nie potrafię rozwiązać prawdziwych problemów. Wiec mnie wkurwiają tego typu pierdołki ... Dlatego mi się to wydaje jakieś dziwne że niby nieśmiałe osoby a prawdziwych problemów nie mają i potrafią je rozwiązywać a poświęcają czas na pierdoły.


Ja nigdzie nie napisalam o tym ze ci co nie pisza o problemach to ich nie maja i ze potrafia je rozwiazywac. Napisalam tylko ze jedni swoimi problemami lubia sie dzielic z innymi lub opowiadac o nich na lewo i prawo a inni nie. Ot co.
_________________
http://www.pmiska.pl/
,, Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń.,,
 
 
olivka 
1936

Pomógł: 6 razy
Wiek: 63
Dołączył: 12 Maj 2011
Posty: 1509
Skąd: Afryka
Wysłany: 7 Styczeń 2015, 02:43   

ktojestem napisał/a:


Rozumiem też ten problem z torbami, ja wracając ze szkoły zawsze się wstydziłam poprosić kierowcę autobusu, by zatrzymał się na początku miejscowości, w której mieszkam. I w rezultacie szłam z drugiego końca miasta z buta. Przez swoją nieśmiałość wolałam machnąć ręką i iść zimą po ciemku kawał drogi...


Widocznie lubiłaś spacerować po ciemku ... Jeśli byś się np bardzo bała albo raz by Ci się coś złego stało to raczej byś umiała już załatwić sobie dogodny dojazd. Do pewnych spraw dana sytuacja nas zmusza. Wiec jak dla mnie to wymyślone pierdoły . Prawdziwa nieśmiałość czym innym się objawia. Po prostu nie mamy takiej potrzeby na robione pewnych rzeczy ... tak jak z tymi reklamacjami to nie żaden z objawów nieśmiałości. Właśnia prawdziwa nieśmiała osoba robi to co musi zrobić. Do czego ją dana sytuacja zmusi.

[ Dodano: 7 Styczeń 2015, 02:46 ]
szinuja1 napisał/a:
olivka napisał/a:

No widzisz a ja nie potrafię rozwiązać prawdziwych problemów. Wiec mnie wkurwiają tego typu pierdołki ... Dlatego mi się to wydaje jakieś dziwne że niby nieśmiałe osoby a prawdziwych problemów nie mają i potrafią je rozwiązywać a poświęcają czas na pierdoły.


Ja nigdzie nie napisalam o tym ze ci co nie pisza o problemach to ich nie maja i ze potrafia je rozwiazywac. Napisalam tylko ze jedni swoimi problemami lubia sie dzielic z innymi lub opowiadac o nich na lewo i prawo a inni nie. Ot co.


Szkoda może też bym się pośmiała z waszych problemów. Jak to operator forum napisał cieszymy się z Olivki nieszczęścia.

[ Dodano: 7 Styczeń 2015, 02:51 ]
Tylko ja się nie śmieję z czyjegoś nieszczęścia w przeciwieństwie do operatora i innych pseudo nieśmiałków.
_________________
Dziś wolałabym siebie nie spotkać...
 
 
Achelois 


Wiek: 35
Dołączyła: 16 Lut 2012
Posty: 27
Skąd: Warszawa
Wysłany: 7 Styczeń 2015, 08:20   

Olivka,

Nieśmiałość to nie nuda, lenistwo a problemem w kontaktach międzyludzkich w moim przypadku była niska samoocena. Za bardzo skupiałam się na negatywnych aspektach, w głowie pojawiały mi się wszystkie możliwe scenariusze, np. że kasjerka mnie nie usłyszy, że się potknę, że mi odmówi...
Też wolałabym iść podczas zamieci kilka kilometrów niż prosić kierowcę autobusu o zatrzymanie się tylko dla mnie z obawy przed odmową, odrzuceniem.
Teraz wiem, że powodem takiego zachowania u mnie była niska samoocena.

Nieśmiały może być aktor, piosenkarka, czy polityk, bo nieśmiałość niesie wrażliwość - nie mylcie z rozczulaniem się nad sobą ;) Kiedyś tego nie doceniałam, a teraz oddycham swobodnie i... dalej jestem leniuchem nad tym pracuję ale moje problemy w kontaktach międzyludzkich nie wynikały z lenistwa.

Gdzieś przeczytałam (najprawdopodobniej w książce dot. podniesienia samooceny) o tym, że wśród aktorów również są osoby nieśmiałe.
Znalazłam coś do obejrzenia dla chętnych:

http://www.tvp.pl/styl-zy...ak-aktor/435985

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi

Pozdrawiam
Ania
 
 
 
Reynevan 
taki jeden


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 26 Gru 2013
Posty: 1180
Skąd: Silesia
Wysłany: 7 Styczeń 2015, 09:54   

olivka napisał/a:
Masz racje mam gorsze życie niż Wy najlepiej jakbym się zabiła przez tego typu forum można tylko to zrobić.

Myślę, że ktoś by cie mógł cie ostro przelicytować. Proponuje zorganizowanie turnieju. Zwycięzca wygrywa darmową wycieczkę do Berlina.

Anyway, smutaj sobie dalej.
_________________
jakbyś nie starał się, nie ściągniesz słońca z nieba,
a tych co mówią inaczej, uwierz, słuchać nie trzeba
 
 
 
smutno 

Pomogła: 6 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 03 Paź 2013
Posty: 698
Skąd: ...
Wysłany: 7 Styczeń 2015, 10:26   

olivka napisał/a:
się tego nauczyłam przez życie.

Lekcje, które dają nam niektóre sytuacje życiowe są mega zadziwiające. Mnie osobiście fascynują.
 
 
MissSunshine 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Lut 2013
Posty: 801
Skąd: z tłumu
Wysłany: 7 Styczeń 2015, 10:55   

Olii, a ty ponoc jestes przedszkolanka, pedagogiem albo jakies inne czary mary wyczyniasz w tej dziedzinie - i ty nie wiesz ze tak wlasnie objawia sie chorobliwa niesmialosc juz u dzieci? Ze wola sie zsikac niz poprosic o pozwolenie wyjscia do lazienki, Oj marna, marna kariere ci wroze.
_________________
Accepting your body is freedom.
 
 
Reynevan 
taki jeden


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 26 Gru 2013
Posty: 1180
Skąd: Silesia
Wysłany: 7 Styczeń 2015, 11:06   

Hah! Pamiętam jak kiedyś pod wpływem szkolnego stresu musiałem ciągle biegać do łazienki(teraz też często chodzę, ale to już nie taki wielki problem). Na przerwach oczywiście sprawę załatwić szło łatwo to prawdziwy horror odbywał się na lekcjach. Wciąż pamiętam te liczenie w głowie minut do końca, wyobrażenia o tym co będzie jak nie wytrzymam. Błędne koło. Na szczęście udało mi się przełamać na fizyce pytając panią dyrektor, czy mogę wyjść za potrzebą. Dawno nie miałem takiego sukcesu. :D

smutno napisał/a:
Lekcje, które dają nam niektóre sytuacje życiowe są mega zadziwiające.

Ja nauczyłem się kiedyś ważnej lekcji. Żeby nie dostać wp***dol trzeba umieć szybko biegać, albo mieć przy sobie papierosy. Zostałem palaczem.

Jeny. Napisałem coś o sobie. Chyba mam słaby dzień. :oops:
_________________
jakbyś nie starał się, nie ściągniesz słońca z nieba,
a tych co mówią inaczej, uwierz, słuchać nie trzeba
 
 
 
olivka 
1936

Pomógł: 6 razy
Wiek: 63
Dołączył: 12 Maj 2011
Posty: 1509
Skąd: Afryka
Wysłany: 7 Styczeń 2015, 11:08   

MissSunshine napisał/a:
Olii, a ty ponoc jestes przedszkolanka, pedagogiem albo jakies inne czary mary wyczyniasz w tej dziedzinie - i ty nie wiesz ze tak wlasnie objawia sie chorobliwa niesmialosc juz u dzieci? Ze wola sie zsikac niz poprosic o pozwolenie wyjscia do lazienki, Oj marna, marna kariere ci wroze.


Tylko w dzisiejszych czasach mało jest takich dzieci co się boją o coś zapytać. Wręcz przeciwne. Same już potrafią chodzić do toalety itd. Oczywiście są wyjątki Tylko to są dzieci opóźnione. Mają indywidualne potrzeby i często są wysyłane do grypy specjalne ...lub do przedszkola. Gdzie nosi się pieluchy. Bo z takimi dziećmi są inne jeszcze problemy ... A nie nieśmiałość.

[ Dodano: 7 Styczeń 2015, 11:09 ]
Albo zły przykład podałaś albo nie znasz dzisiejszego sposobu wychowawczego.

[ Dodano: 7 Styczeń 2015, 11:13 ]
Dzisiejszych czasach nauczyciel to postrach aby się bały. Naprawdę mało jakie dziecko jest przestraszone w przedszkolu;-) Chyba ze w żłobkach. Ale mają pieluchy i gadają swoim językiem. Wiec mało kto rozumie ich potrzeby raczej mają je narzucone z góry .
_________________
Dziś wolałabym siebie nie spotkać...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 13