Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Miesiąc bez cukru - wyzwanie
Autor Wiadomość
MissSunshine 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Lut 2013
Posty: 801
Skąd: z tłumu
Wysłany: 8 Grudzień 2015, 23:12   

bindi napisał/a:
Ponoć ulubiona aktywność fizyczna i przebywanie z ukochaną osobą (niekoniecznie z mamą abo tatą) wytwarza w mózgu w/w substancje.

Tak, tak samo jak słońce, zakupy i seks. W gratisie, oprócz dopaminy, również oksytocyna.
_________________
Accepting your body is freedom.
 
 
Winiarnia 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 05 Wrz 2014
Posty: 351
Skąd: z matrixa
Wysłany: 9 Grudzień 2015, 18:03   

Byla mowa o slodzikach-no nie smakuja za dobrze,ale ze swojej strony moge wam polecic stewie,ale nie w pastylkach (bo wtedy smakuje tak samo paskudnie) ale w plynie. 5 kropel wystarcza na oslodzenie herbaty,zero kalorii a slodycz pochodzi nie z weglolwodanow jak w przypadku innych "slodkich" roslin ale z bialek i to wlasnie jest wyjatkowe w stewii. Mam wersje w plynie z syropem z agawy,naprawde dobrze smakuje i mozna troche oszukac wyzwanie ;) W koncu to slodycz nie z cukru :D
_________________
There are far better things ahead than the ones we leave behind.
 
 
bindi 
nudziara


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 10 Lis 2009
Posty: 454
Skąd: Silesia
Wysłany: 10 Grudzień 2015, 16:22   

Do herbaty bez cukru już się przyzwyczaiłam, mam ksylitol ale nie używam go w trakcie wyzwania. Najbardziej brakuje mi zwykłych słodyczy z prawdziwą czekoladą, jest niezastąpiona. I ciast. Tak bardzo tęsknię...
_________________
Klikasz na własną odpowiedzialność
 
 
Piotrq 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 35
Dołączył: 17 Sty 2012
Posty: 2937
Skąd: górny śląsk
Wysłany: 15 Grudzień 2015, 19:25   

https://www.youtube.com/w...=em-subs_digest

A co myślicie o takiej diecie wegetariańsko rowerowej ja jestem fanem gościa jest świetny fajnie gada. i też jestem na takiej diecie :P .
_________________
Jeśli widzisz kogoś, kto robi rzeczy inne niż Ty, myślisz - odbiło mu !.. A może on po prostu zaczął żyć ?
 
 
 
bindi 
nudziara


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 10 Lis 2009
Posty: 454
Skąd: Silesia
Wysłany: 20 Grudzień 2015, 01:46   

Znam fajniejsze połaczenie. Dieta wegetariańska plus dieta mięsna. Stosuję z powodzeniem od lat.
Myślałam, że już nie ciągnie mnie do cukru. Myliłam się. Wypatruję z utęsknieniem na koniec wyzwania, ciasteczka już kupione czekają na swoją wielką chwilę.
Zrzucone 2 kilo wrócą w tempie bbłyskawicznym.
_________________
Klikasz na własną odpowiedzialność
 
 
Jeżyk 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 167
Skąd: okolice Brzeska
Wysłany: 20 Grudzień 2015, 10:23   

Dla mnie miesiąc bez cukru to by było prawdziwe wyzwanie bo ja lubię wszelakie słodycze,ale może kiedyś spróbuję podjąć to wyzwanie :)
 
 
jero 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Paź 2015
Posty: 25
Skąd: Śląsk
Wysłany: 24 Grudzień 2015, 01:24   

Czy ktoś może już podzielić się wnioskami i podsumować swoje miesięczne wyzwanie bez cukru?

Osobiście wytrwałem tylko 3 tygodnie, zrzuciłem 1,5kg, jak dla mnie to ogromny sukces, ale nie wiem na ile to zasługa diety, a na ile wzmożonej aktywności fizycznej, dzienny bilans kaloryczny był pewnie taki sam jak przed wyzwaniem, ponieważ w miejscu cukrów prostych zjadałem większe ilości kasz, warzyw, mięsa i ryb. Przez okres 3 tygodni unikałem wszelakich produktów mogących zawierać cukry proste oraz w mniejszym stopniu tłuszcze nasycone (strasznie mało widocznym druczkiem niektóre etykiety są napisane - chyba sprawa dla IJHARS). Przez pierwszy tydzień odczuwałem można powiedzieć psychiczny dyskomfort, jednak wiara w ideę umacniała mnie. Pomimo tego, że zabrakło silnej woli do końca wyzwania, uważam że było warto, staram się nadal ograniczać cukry proste, nowe nawyki pozostaną w mojej diecie na stałe, nawet przez okres świąteczny, na świątecznym stole pojawią się m.in. makówki słodzone stewią, ale nie wiem czy je nawet zjem, nigdy za makówkami nie przepadałem.
Wielkie dzięki za inicjatywę, bez niej byłoby ciężko cokolwiek zmienić w moim sposobie i myśleniu o odżywianiu, życzę małosłodkich i dietetycznych świąt :) .
 
 
smutno 

Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 03 Paź 2013
Posty: 691
Skąd: ...
Wysłany: 24 Grudzień 2015, 07:09   

O jejku. :oops: Nie ma o czym mówić. Jest mi głupio, że się w to nawet nie zaangażowałam, w tę inicjatywę, której byłam w sumie tylko pomysłodawcą.
Mi ubyło 3kg, ale to nic, u mnie waga zawsze się waha. Po ograniczeniu spożycia cukrów prostych, na pewno zauważyłam, że zwiększyła się wydolność mojego organizmu, poprawiła kondycja. Głównie z tego powodu, postaram się w dalszym ciągu trwać w bezcukrowej diecie.
Poza tym, w ogóle nie czuję, że ograniczyłam cukier. Miałam dostęp do słodyczy słodzonych ksylitolem - są świetne! Szczególnie czekolady, mistrzostwo świata. Szkoda tylko, że ceny z kosmosu, w porównaniu do tradycyjnych słodkości.
Powodzenia, jero!
 
 
sss777 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Gru 2014
Posty: 60
Skąd: Kraków/Katowice
Wysłany: 24 Grudzień 2015, 16:04   

2 kilo chłopa mniej. Dziewczyny tylko się nie bijcie teraz o mnie ;) Dokładniejsze pomiary, zdjęcia mogę dosłać na PW dla chętnych koleżanek :D (oczywiście żartuję, ja to z tych nieśmiałych jestem :) ). Niby nic, ale w okresie zimowym zawsze nabieram masy, żeby mieć co zbijać później na koszu.
_________________
Bandyta
 
 
 
Iron 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 1368
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Grudzień 2015, 09:24   

Tak jak kolega wyżej napisał u mnie też spadło ze dwa - trzy kilo (skończyłem 18.12) i nie wiem w sumie czy było to spowodowane ograniczeniem cukrów czy grypą żołądkową ,która mi się przyplątała :roll:
Dla mnie ten miesiąc nie był trudny - jak coś sobie zakładam to staram się wykonywać.Teraz już cukier spożywam ale miesiąc bez robi swoje i robię to w mniejszych ilościach :-) i zastanawiam się dwa razy zanim wezmę tego makowca z wigilijnego stołu - tym sposobem pierwszy raz się nie obżarłem na wigilii - to już dla mnie plus.
Będę się starał ograniczać słodycze ,które do tej pory pochłaniałem i nie dojadać - takie moje postanowienie na najbliższą przyszłość ;-)
 
 
zenit 

Wiek: 26
Dołączył: 30 Mar 2013
Posty: 18
Skąd: małopolska
Wysłany: 26 Grudzień 2015, 01:33   

Ja się chętnie przyłączę do wyzwania, jeśli nie jest za późno. ;) cukier, czekoladki, cukierki, dżemy itd. - od 16 miesięcy (z czego 9 miesięcy zero tłuszczów, a dawka dzienna 1800-2000kcal) dopiero gdzieś od miesiąca 2 gorzkie czekolady żeby uzupełnić węgle w trakcie treningu.
Jeśli chodzi o soki owocowe to polecam soki tymbarku pomarańczowy i czarna porzeczka (w tym przypadku w symbolu koło zakrętki nie może występować litera D, która oznacza, że dosypany jest cukier). Tymi sokami i miodem ratowałem się jak po 8 miesiącach diety nie mogłem opanować za niskiego poziomu cukru w organiźmie.

Myślę, że dla kogoś o mocnej woli lepszym wyzwaniem było by ograniczenie glutenu :P
 
 
alkohol to zło 
Kamil


Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 14 Sty 2013
Posty: 1039
Skąd: Wrocław
Wysłany: 26 Grudzień 2015, 08:20   

zenit napisał/a:
cukier, czekoladki, cukierki, dżemy itd. - od 16 miesięcy (z czego 9 miesięcy zero tłuszczów, a dawka dzienna 1800-2000kcal)

Trochę zagadkowe jest to zdanie, więc nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale jeśli przez 9 miesięcy nie jesz ani trochę tłuszczu, to bardzo źle może wpłynąć na Twój organizm.

 
 
smutno 

Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 03 Paź 2013
Posty: 691
Skąd: ...
Wysłany: 26 Grudzień 2015, 08:30   

Na co można zwrócić uwagę, przede wszystkim:
- brak tłuszczu,
- dieta zbyt uboga w energię (nie wiem jaki masz wzrost i masę ciała, ale 1800-2000 kcal/dobę, dla faceta, który w dodatku trenuje, to nie wróży nic dobrego, chyba że taki bilans ustaliłeś na podstawie obliczeń).

Nie chodzisz głodny?
Dobrze się czujesz?

[ Dodano: 26 Grudzień 2015, 08:49 ]
W sumie, chciałabym spróbować dietę bezglutenową. Przede mną ostre rycie z tego zakresu, mogłabym się utożsamiać z treścią.
Musiałabym chyba zrezygnować z pieczywa i żyć na kaszach, bo kiedy przeglądam składy chlebów bezglutenowych, to mi kopara opada z powodu ich zawiłości i różnorodności dodatków.
 
 
zenit 

Wiek: 26
Dołączył: 30 Mar 2013
Posty: 18
Skąd: małopolska
Wysłany: 26 Grudzień 2015, 21:00   

tzn. wtedy kiedy miałem dietę o ujemnym bilansie robiłem tylko cardio i byłem co tydzień u dietetyka. Schudłem 32kg ;) A dieta wystarczająco ułożona, że chodziłem pojedzony i dobrze się czułem.
Aktualnie trzymam dietę ok 4500kcal, do tego suplementacja i trening siłowy. Według metra rosnę dość ładnie, ale waga nie pokazuje zbytniego wzrostu.

Polecam wybrać się do dobrego dietetyka z dobrym analizatorem składu ciała, dla kogoś kto chce schudnąć to dobra pomoc.
 
 
alkohol to zło 
Kamil


Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 14 Sty 2013
Posty: 1039
Skąd: Wrocław
Wysłany: 28 Grudzień 2015, 12:19   

smutno napisał/a:
W sumie, chciałabym spróbować dietę bezglutenową.

Jeśli zaczniesz i założysz temat taki jak ten, to może też się skuszę na bezgluta.
smutno napisał/a:
kiedy przeglądam składy chlebów bezglutenowych, to mi kopara opada z powodu ich zawiłości i różnorodności dodatków

Raz kupiłem chleb bezglutenowy, ale nie dało się go jeść, był taki dziwny i suchy (mimo że miękki), bardzo się kruszył. Nadawał się tylko na tosty.
 
 
smutno 

Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 03 Paź 2013
Posty: 691
Skąd: ...
Wysłany: 28 Grudzień 2015, 12:44   

Jasne. Może w połowie stycznia.

No, te chleby paczkowane takie są, do smaku nic nie mam, da się zjeść, ale ten obszerny skład mnie przeraża. Miałam okazję spróbować świeżego chleba bezglutenowego, 100% mąka gryczana i nie ma porównania, niestety ceny z kosmosu.
Słodycze bezglutenowe, to samo, już lepiej samemu sobie coś przygotować.
 
 
smutno 

Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 03 Paź 2013
Posty: 691
Skąd: ...
Wysłany: 3 Styczeń 2016, 10:09   

A może A6W? Ktoś byłby chętny na takie wyzwanie?
 
 
littleladypunk 


Dołączyła: 23 Lis 2014
Posty: 156
Skąd: a skądś
Wysłany: 3 Styczeń 2016, 15:26   

Spojrzałam na tę listę którą smutno zawarła w pierwszym poście i w sumie ja się tak cały czas odżywiam. Herbaty i kawy nie słodzę (czasami daję miód do herbaty), dżemy jem rzadko a jak już to niskosłodzone, w zeszłym roku słodycze ze świąt zalegały u mnie jeszcze na Wielkanoc xD (w tym roku powiedziałam rodzicom, żeby mi żadnych nie dawali, bo to bez sensu). I tak dalej, i tak dalej.

Jedyne co się nie zgadza to piwo (sorry, ale trzeba mieć jakąś przyjemność z życia :P ) i serki/jogurty, czasami piję soki ale staram się wybierać te co mają mało cukru (np. Tymbark Vita jest spoko). Generalnie cukru w mojej diecie jest niewiele a waga ciągle idzie w górę :/
 
 
Batkocz 
Admin


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1819
Skąd: San Escobar
Wysłany: 4 Styczeń 2016, 17:47   

Ilość cukru jaką skonsumowałem wciągu ostatnich dwóch tygodni równa się chyba tej jaką zjadłem przez całą resztę roku :(

smutno napisał/a:
A może A6W? Ktoś byłby chętny na takie wyzwanie?
Kiedyś próbowałem i doszedłem tak do polowy i przerwałem, raz z powodów bólów kręgosłupa i dwa, że na tym etapie to zajmowało już strasznie dużo czasu i myślę, że można byłoby ten czas efektywniej wykorzystać robiąc inne ćwiczenia z korzyścią dla formy i sylwetki. Jak kogoś interesują tematy dbania o formę i utrzymywania motywacji to gorąco polecam ten blog http://fitback.pl
_________________
Nie kasuje kont użytkowników ani ich postów na życzenie. Proszę w tej sprawie do mnie nie pisać, będę ignorował takie PW.
 
 
zenit 

Wiek: 26
Dołączył: 30 Mar 2013
Posty: 18
Skąd: małopolska
Wysłany: 7 Styczeń 2016, 22:07   

smutno napisał/a:
A może A6W? Ktoś byłby chętny na takie wyzwanie?


Szkoda niszczyć kręgosłup. Są lepsze sposoby ;) poza tym jak masz brzuszek to nawet a6w grzejnika nie zrobi ;)
 
 
sss777 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Gru 2014
Posty: 60
Skąd: Kraków/Katowice
Wysłany: 8 Styczeń 2016, 00:02   

Tutaj jest fajny trening: (3 razy w tygodniu) są 3 poziomy trudności:
https://www.youtube.com/watch?v=x59f9A1l0ao
Za 3 miesiące chwalimy się brzuszkami ;)
_________________
Bandyta
 
 
 
littleladypunk 


Dołączyła: 23 Lis 2014
Posty: 156
Skąd: a skądś
Wysłany: 8 Styczeń 2016, 00:49   

Skoro już o takich rzeczach mowa, to mi się zawsze podobały ćwiczenia Cassey Ho, ale nigdy nie wytrzymałam dłużej niż 2 tygodnie :P
 
 
Dahmer213 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 26
Dołączył: 07 Kwi 2014
Posty: 163
Skąd: Wrocław
Wysłany: 8 Styczeń 2016, 10:51   

Żeby były widoczne mięśnie na brzuchu trzeba mieć przede wszystkim niski poziom tłuszczu, a więc odpowiednia dieta, jest nawet takie powiedzenie, że brzuch wyrabia się w kuchni. Można mieć mocno rozwinięte mięśnie brzucha, ale jeśli będziemy "zalani" to nigdy ich nie zobaczymy, sam trening brzucha schodzi na dalszy plan, choć oczywiście też jest ważny, ale proponuje normalny trening 2-3 w tygodniu, podstawowe ćwiczenia jak brzuszki z obciążeniem, "allachy", wznosy nóg w zwisie , a6w to raczej kiepski pomysl.
 
 
 
zenit 

Wiek: 26
Dołączył: 30 Mar 2013
Posty: 18
Skąd: małopolska
Wysłany: 8 Styczeń 2016, 23:04   

Dahmer213 napisał/a:
Żeby były widoczne mięśnie na brzuchu trzeba mieć przede wszystkim niski poziom tłuszczu, a więc odpowiednia dieta, jest nawet takie powiedzenie, że brzuch wyrabia się w kuchni. Można mieć mocno rozwinięte mięśnie brzucha, ale jeśli będziemy "zalani" to nigdy ich nie zobaczymy, sam trening brzucha schodzi na dalszy plan, choć oczywiście też jest ważny, ale proponuje normalny trening 2-3 w tygodniu, podstawowe ćwiczenia jak brzuszki z obciążeniem, "allachy", wznosy nóg w zwisie , a6w to raczej kiepski pomysl.


Dobrze mówi :564:
Dieta jest prawdziwym wyzwaniem, a nie ćwiczenia! Mięśnie brzucha regenerują się szybciej od innych, więc można go trenować częściej od innych partii ;)
W twoich propozycjach zmieniłbym brzuszki na spięcia. Allachy wymiatają ;)
Ja polecam na brzuch coś cięższego, ale miażdżącego - mianowicie serie łączone, czyli pierwsze ćwiczenie wznosy nóg w zwisie prosto i na boki, a następnie bez przerwy wypychanie i ściąganie kółka ;) Jest to miażdżące - po dobrze zrobionej serii jest bieda się podnieść z ziemi..

Pozdrawiam
 
 
midara22 

Dołączyła: 08 Sie 2017
Posty: 3
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: 8 Sierpień 2017, 13:26   

Bez czekolady bym nie potrafiła :(
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 13