Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Nie daję rady z obowiązkami...
Autor Wiadomość
wydraHalloween 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 05 Lip 2016
Posty: 34
Skąd: Lublin
Wysłany: 26 Marzec 2017, 23:49   Nie daję rady z obowiązkami...

Hej, od jakiegoś miesiąca nie wyrabiam się z obowiązkami na uczelni i w domu, przekładam stare, dochodzą nowe. Do tego dochodzi brak energii i chęci do czegokolwiek w weekendy, zaś na tygodniu jestem strasznie wykończona po samej obecności na zajęciach, padam wtedy na pysk po prostu. I tak to się okropnie kręci.

Macie jakieś sposoby na dobre zarządzanie czasem albo wzrost energii?

Nie wyrabiam już, a wiem, że przyszłość przyniesie tylko więcej obowiązków i stresujących sytuacji, a ja nie daję sobie rady z obecnymi.
 
 
Caroline 

Pomogła: 6 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 28 Maj 2014
Posty: 186
Skąd: Wrocław
Wysłany: 27 Marzec 2017, 17:01   

Teoretycznie najlepszym sposobem na radzenie sobie z nawałem obowiązków jest ich dobre rozplanowanie i trzymanie się tego planu. Jak to w praktyce wychodzi - sama wiem po sobie ;p
Może za dużo bierzesz na siebie, jesteś zbyt ambitna i chcesz wszystko zrobić najlepiej. Nie polecam (też wiem po sobie).
Pomyśl co jest najważniejsze dla Ciebie i na czym chcesz się skupić. Jeśli stwierdzisz, że musisz umieć na to jedno kolokwium, to na resztę się nie uczysz i zdajesz w 2 terminie. Jeśli zaakceptujesz ten fakt to będzie o wiele lżej. Skupiasz się wtedy na jednym celu i nie denerwujesz się, że nie zajmujesz się pozostałymi - bo już ustaliłaś, że zrobisz to w innym czasie.
Pomyśl też co robić w wolnym czasie. Jeśli np. 2 godz dziennie spędzasz na oglądaniu telewizji/internetowaniu/innych głupotkach to spróbuj ten czas ograniczyć do minimum i przeznaczyć na obowiązki.
 
 
LadyJ 

Wiek: 26
Dołączyła: 22 Sty 2017
Posty: 564
Skąd: z miasta
Wysłany: 27 Marzec 2017, 17:34   

Można zrobić sobie listę rzeczy do zrobienia na dany dzień - tylko trzeba uważać, aby nie władować sobie naraz zbyt wiele, bo potem jak się widzi, ile się nie zdążyło zrobić, to Ci motywacja siada. ;d

Spróbować nadać priorytety poszczególnym sprawom.

Poszukać osób, z którymi można się wspólnie pouczyć, może wtedy lepiej się przyswoi materiał.
 
 
wydraHalloween 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 05 Lip 2016
Posty: 34
Skąd: Lublin
Wysłany: 27 Marzec 2017, 23:13   

Dzięki za odpowiedzi!

Caroline napisał/a:
Teoretycznie najlepszym sposobem na radzenie sobie z nawałem obowiązków jest ich dobre rozplanowanie i trzymanie się tego planu. Jak to w praktyce wychodzi - sama wiem po sobie ;p

Dokładnie, potem średnio z tym wychodzi, jak człowiek wyrobi sobie już dyscyplinę jest łatwiej. Pogłówkowałam trochę, pogadałam z ludźmi i myślę, że też ważna jest świadomość sensu w tym co robię. Jeżeli się czuje, że dana czynność jest bezsensowna, strasznie trudno jest się zmusić do jej wykonania.

LadyJ napisał/a:
Można zrobić sobie listę rzeczy do zrobienia na dany dzień - tylko trzeba uważać, aby nie władować sobie naraz zbyt wiele, bo potem jak się widzi, ile się nie zdążyło zrobić, to Ci motywacja siada. ;d

Masz rację, to dobry sposób, zazwyczaj u mnie działał.

Obie poleciłyście ustawienie priorytetów, to też w wielu artykułach na temat zarządzania czasem jest polecane, ale mam z tym straszny problem. Zawsze przedkładam np. oceny nad własne zdrowie i pasje. Teraz doszłam do momentu, kiedy uświadomiłam sobie, że niektóre takie rzeczy przekładam już 4-6 lat. Myślę, że mój kryzys wziął się z tego, że pewien etap się kończy: niedługo skończę studia, spojrzenie na wiele spraw się zmieniło, muszę to sobie wszystko uporządkować w głowie. Czy tego chcę, czy nie priorytety również muszę ustanowić na nowo. Wszak doszłam do punktu, w którym oceny niewiele już dają, a wymagane są praktyczne umiejętności, których nie dały mi studia [sic!].

Nie wiem czy za dużo na siebie nakładam, chcę po prostu oprócz studiów, zdobyć jakieś doświadczenie zawodowe i rozwinąć siebie. Ale może za dużo chcę... Tylko jak inni odnoszą w tym sukces?
 
 
Caroline 

Pomogła: 6 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 28 Maj 2014
Posty: 186
Skąd: Wrocław
Wysłany: 27 Marzec 2017, 23:45   

Natychmiast porzuć myślenie, że oceny są ważne. Uczenie się wielu rzeczy po to, żeby mieć dobre oceny - te jest właśnie bezsensowne. W liceum byłam takim kujonem i uczyłam się wszystkiego, bo chciałam mieć dobre oceny. Nawet w moim małym mieście nie było czegoś takiego jak stypendia dla najlepszych uczniów, a jedyną "nagrodą" była książka z podpisem dyrektora :D Zgadnij co mam w tej chwili z tych czerwonych pasków ;) Jeśli zaczniesz myśleć "nie uczę się dla ocen, tylko dla siebie" to od razu będzie ci łatwiej i przyjemniej.
Jak inni odnoszą sukces? Oni też od czegoś zaczynali. Powoli, małymi krokami, wszystko w swoim czasie. Nie oglądaj się za bardzo na innych i nie myśl "on w moim wieku ma to i to". To też strasznie demotywuje. Na wszystko przyjdzie odpowiednia pora, również i na twój sukces ;)
Rozwijanie siebie jak najbardziej. Tylko znów powtórzę - skup się na jednej wybranej rzeczy. Nie musisz od razu uczyć się 10 języków, robić kilka staży i jeszcze nie wiadomo co. Pomyśl, która z tych czynności dałaby Ci poczucie satysfakcji i rozwinęła. I na tym jednym się skup. A potem możesz dodawać sobie inne rzeczy, ale wtedy kiedy uznasz, że masz czas i chęci.
Przede wszystkim porządnie wszystko przemyśl i zastanów się nad tym, daj sobie trochę czasu na te przemyślenia.
 
 
LadyJ 

Wiek: 26
Dołączyła: 22 Sty 2017
Posty: 564
Skąd: z miasta
Wysłany: 29 Marzec 2017, 15:47   

O, ja mam ten problem, że uczę się po to, żeby oceny mieć jak najlepsze. Nie mam satysfakcji z 3, ani czasem nawet z 4 czy 4+ - jeśli wiem, że brakło mi niewiele punktów do wyższej oceny. Wychodzę z założenia, że jeżeli na coś poświęcam czas, to chcę widzieć przyzwoite rezultaty. Być może z innym podejściem, nie byłabym na takim etapie nauki, na którym obecnie jestem.

Tylko, że takie poważne podejście do nauki potrafi nieźle zjechać humor.

Fakt, nie ma sensu rozdrabniać się na drobne - rozwija się w tym, w czym się jest dobrym i jest szansa na powodzenie. No i w tym, co sprawia przyjemność.
 
 
1gosia 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Sie 2013
Posty: 409
Skąd: Z internetu
Wysłany: 16 Maj 2017, 13:01   

A studiujesz to co chcesz studiować? / interesuje Cię to?
 
 
1gosia 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Sie 2013
Posty: 409
Skąd: Z internetu
Wysłany: 16 Maj 2017, 13:10   

dlaczego miałbyś cos w sobie zmieniać, żeby komuś się przypodobać? nie ma idealnego wzoru na to jak dobrze żyć. imho najgorsze co można zrobić to pytać innych co w sobie zmienić, no chyba, że działa się bardzo autodestrukcyjnie a pytanie kierujemy do psychiatry, ale to już całkiem inna historia.
 
 
LadyJ 

Wiek: 26
Dołączyła: 22 Sty 2017
Posty: 564
Skąd: z miasta
Wysłany: 20 Maj 2017, 14:14   

Dlaczego nie należy pytać innych o to, co w sobie zmienić ?
Chociaż, jeśli ktoś kieruje takie pytanie do całkowicie obcych mu osób, to rzeczywiście, jest to bezsensowne - bo niby jak można doradzać metamorfozę nie znając kogoś w ogóle ?

Osoby, z którymi ma się do czynienia na co dzień na ogół widzą i wiedzą, jacy jesteśmy. Potrafią wskazać, które elementy osobowości można w sobie zmienić, nad którymi warto popracować.
Oczywiście, nie trzeba od razu rzucać się na oślep i wywracać życie do góry nogami, ale dobrze jest przemyśleć sobie takie uwagi i wyciągnąć z nich swoje własne wnioski.

Ludzie raczej podchodzą subiektywnie do swoich wad i zalet, więc nie są w stanie wypowiedzieć się całkowicie neutralnie na swój temat. Dobrze jest mieć możliwość zapoznania się z obiektywnymi opiniami, chociażby po to, żeby zweryfikować obraz swojej osoby stworzony przez samego siebie.
 
 
MissSunshine 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Lut 2013
Posty: 801
Skąd: z tłumu
Wysłany: 20 Maj 2017, 16:04   

LadyJ napisał/a:
Ludzie raczej podchodzą subiektywnie do swoich wad i zalet, więc nie są w stanie wypowiedzieć się całkowicie neutralnie na swój temat. Dobrze jest mieć możliwość zapoznania się z obiektywnymi opiniami


Opinie innych ludzi o Tobie nigdy nie będą obiektywne. Ludzie oceniają się wzajemnie przez pryzmat własnych doświadczeń, preferencji i poglądów. A takie sprawy jak cechy charakteru to już w ogóle. Wyobraź sobie, że masz znajomego liberała i znajomego konserwatystę i teraz pytasz ich jaka powinnaś być jako kobieta - odpowiedzi będą skrajne. Gdybyś zapytała o to samo dwóch liberałów dalej otrzymałabyś różne odpowiedzi, bo w końcu to dalej dwie różne osoby dla których atrakcyjne mogą być inne rzeczy*.
Zatem, jeżeli mamy wybierać między własna subiektywna oceną, a innymi subiektywnymi ocenami to lepiej już trzymać się swojej. W końcu to ze sobą spędzimy resztę życia.


*Jedynym pomysłem na rozwiązanie tego problemu, jaki przychodzi mi do głowy to podejście Sartre, który zakładał, że jesteśmy mniej więcej świadomi jaką radę otrzymamy od danej osoby więc sam fakt wybrania jej świadczy o tym, że idziemy usłyszeć to co chcemy usłyszeć.
_________________
Accepting your body is freedom.
 
 
LadyJ 

Wiek: 26
Dołączyła: 22 Sty 2017
Posty: 564
Skąd: z miasta
Wysłany: 20 Maj 2017, 16:14   

To rozumiem, że jeżeli np. ktoś z rodziny powie mi, że jestem leniwa, to wcale nie oznacza, że tak jest. Pewnie taka opinia wynika z usposobienia tej osoby do podejmowanych przez nią obowiązków i ilości tychże obowiązków. Tak więc, jeżeli ja nie uważam się za osobę leniwą, to tak właśnie jest i mam odrzucić podejrzenie, że tamta osoba może mieć rację. A może to jednak ja jestem w błędzie i moje podejście do zadań zakrawa o poziom bliski zero.

Dla mnie to nie ma sensu. Tym bardziej, że tu nie stawia się pytania "jaka powinnam być, żeby być... ?", tylko "co z moich obecnych cech, nawyków może potrzebować zmiany ?".
 
 
Neptun 

Wiek: 27
Dołączył: 25 Gru 2016
Posty: 31
Skąd: Podlasie
Wysłany: 20 Maj 2017, 16:42   

Trzeba przede wszystkim znać swoją wartość i mieć pewność siebie. Człowiek by oszalał gdyby tak każdą opinie jakiejś osoby brał do siebie i się zastanawiał nad tym,czy postępuje dobrze czy źle. Najlepiej jest zajrzeć w głąb siebie i być sobą, a nie starać się być kimś innym.
_________________
To ja
 
 
MissSunshine 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Lut 2013
Posty: 801
Skąd: z tłumu
Wysłany: 20 Maj 2017, 16:54   

Co nie ma sensu? Że punkt widzenia, zależy od miejsca siedzenia? Że opinie ludzi o innych ludziach są zazwyczaj subiektywne? Czy to, że bycie leniwą jest pojęciem względnym i osoby o przeciwnych zdaniach mogą mieć jednocześnie rację? (:

LadyJ napisał/a:
Tym bardziej, że tu nie stawia się pytania "jaka powinnam być, żeby być... ?", tylko "co z moich obecnych cech, nawyków może potrzebować zmiany ?".


Właśnie z postu Gosi wynika, że chodzi dokładnie o pytanie "jaka powinnam być osobą", a nie "jak powinnam zmienić swoje nawyki, zwłaszcza w obrębie tej relacji, żeby nam się lepiej żyło" ;)
_________________
Accepting your body is freedom.
 
 
LadyJ 

Wiek: 26
Dołączyła: 22 Sty 2017
Posty: 564
Skąd: z miasta
Wysłany: 20 Maj 2017, 18:09   

Cokolwiek nie napiszę na tym forum, spotyka się to z krytyką. Ciekawe, dlaczego.
 
 
MissSunshine 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Lut 2013
Posty: 801
Skąd: z tłumu
Wysłany: 20 Maj 2017, 18:22   

LadyJ napisał/a:
Cokolwiek nie napiszę na tym forum, spotyka się to z krytyką. Ciekawe, dlaczego.


o_O
_________________
Accepting your body is freedom.
 
 
LadyJ 

Wiek: 26
Dołączyła: 22 Sty 2017
Posty: 564
Skąd: z miasta
Wysłany: 20 Maj 2017, 18:25   

Mogę mieć swój punkt widzenia i nie widzę powodów, żebym miała być na siłę przeciągana do przyznania racji komuś innemu.
 
 
MissSunshine 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Lut 2013
Posty: 801
Skąd: z tłumu
Wysłany: 20 Maj 2017, 18:42   

Bardzo się cieszę, że masz swój punkt widzenia, bo bez niego dyskusja, którą prowadzimy na tym forum dyskusyjnym byłabym niemożliwa (:
_________________
Accepting your body is freedom.
 
 
szinuja1 

Dołączyła: 20 Lip 2008
Posty: 1172
Skąd: ...
Wysłany: 30 Maj 2017, 03:31   

LadyJ napisał/a:
Cokolwiek nie napiszę na tym forum, spotyka się to z krytyką. Ciekawe, dlaczego.


Tez to przerabialam, ale jako starsza i troche bardziej doswiadczona formulowa kolezanka dam ci rade, po prostu sie przyzwyczaj.
:p
_________________
http://www.pmiska.pl/
,, Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń.,,
 
 
Dorothy 

Dołączyła: 27 Cze 2017
Posty: 20
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 17 Lipiec 2017, 08:58   

Może przydałaby Ci się przerwa od obowiązków? Wyjazd gdzieś żeby odpocząć, odciąć się dobrze robi w takich przypadkach.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13