Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Porażki
Autor Wiadomość
RedIsABeautiful 

Dołączył: 26 Sty 2016
Posty: 16
Skąd: Polska
Wysłany: 30 Styczeń 2016, 23:58   Porażki

Bardzo często spotykam się w życiu ze stwierdzeniami takimi jak: "porażka czyni człowieka silniejszym", "co Cię nie zabije to Cię wzmocni", "porażki kształtują charakter", "z porażek zawsze wyciąga się wnioski" itd...

Jednak odnoszę wrażenie że w moim przypadku te cytaty nie działają. Odniosłem w życiu już dość sporo porażek a dalej jestem tu gdzie jestem (czyt. w dupie). Mnie każda kolejna porażka coraz bardziej demotywuje i dobija, po każdej czuję się źle. Zamiast pomagać to porażki powodują, iż moja samoocena ciągle spada, wciąż przybliża się do poziomu "zero". Porażki tylko umniejszają moją wartość. A nauki płynącej z nich nie potrafię wykorzystać w praktyce...

A co Wy o tym sądzicie? Jak na Was wpływają porażki? Czy są dla Was one bardziej motywujące czy dobijające? I czy osiągnęliście dzięki nim jakieś sukcesy? Odpowiedzcie proszę.
 
 
naczelny_intrus 

Wiek: 27
Dołączył: 31 Sie 2015
Posty: 38
Skąd: Poznań
Wysłany: 31 Styczeń 2016, 18:29   

Może faktycznie pod tym względem "nie dorosłem", ale porażki, tak jak u Ciebie, wywołują u mnie poczucie bezsilności, własnej niższości i demotywują do dalszego działania. Musi upłynąć trochę czasu zanim podejmę kolejną próbę zrobienia czegoś, co mi nie wyszło. Mimo wszystko z perspektywy czasu odbieram je jako ważne i pożyteczne lekcje, dzięki którym jednak się rozwijam, dorastam. Nie mogę powiedzieć, że bardzo łatwo mi w życiu, ale jest mi nieskończenie łatwiej niż jeszcze kilka lat temu. Między innymi przez porażki, a raczej wnioski, które z nich wyciągnąłem.
 
 
Gagarin12 

Wiek: 29
Dołączył: 08 Mar 2016
Posty: 22
Skąd: Dębica
Wysłany: 8 Marzec 2016, 13:42   

Witam was.
Wszytsko na tym świecie jak i porażki to nic innego jak kształtowanie naszego charakteru, każde w życiu doświadczenie kształtuje Cb jako osobe. Ja osobiscie traktuje porażki jak cos co mnie uczy, może czuje sie czasami troche zle przez to ze mi sie nie udalo ale wiem jedno (i wam polecam zrobic to samo) nie poddawaj sie, a porażke traktuj jak nauke która powie ci czego nie robic bo sie niesprawdza :)
_________________
https://www.facebook.com/...zynski/?fref=nf
Nie musisz byc niesmiały ale też nie musisz być biedny. Wejdz i zobacz :)
 
 
Pablo89 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Sie 2013
Posty: 143
Skąd: Krk
Wysłany: 8 Marzec 2016, 20:23   

Gorzej gdy poniesie się porażkę, a nie potrafi się znaleźć przyczyny/błędu, który się ponoć popełnia.
 
 
Claya 


Pomogła: 3 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 01 Sty 2015
Posty: 297
Skąd: Wrocław
Wysłany: 9 Marzec 2016, 03:43   

Cześć,

Doskonale Cię rozumiem. Mnie porażki też zawsze demotywowały, pokazywały, jakim jestem nieudacznikiem. Zamiast mówić: "ok, próbowałaś, coś Ci nie wyszlo, to teraz się zastanów co zrobilas źle, pomyśl co możesz zrobić żeby ten aspekt poprawić i spróbuj ponownie" mówiły: "widzisz, nie wyszlo Ci. Do tego też się fajtłapo nie nadajesz i lepiej daj sobie z tym spokój, po co masz się kolejny raz błaźnić". Takie nastawienie jest spowodowane bardzo niską samooceną, więc to na tym musisz się skupić, najlepiej pod okiem specjalisty. Budowanie w zasadzie od początku swojej wartości jest bardzo trudne i nie przychodzi od razu. Jej niszczenie trwało przecież wiele lat. Twoje nastawienie do siebie to takie kolejny, w które wpadles (a w zasadzie sam je pod sobą wydrążyłeś) i z każdą taką porażką, z której nie wynosisz nic więcej oprócz dołowania siebie samego, poglebiasz swoje korytko jeszcze bardziej. To jest bledne kolo, z którego wyjście będzie tym trudniejsze, im dluzej w tym kole będziesz błądzić. Dlatego warto jak najszybciej zacząć pracę nad zmianami, które polegają na stopniowej zmianie Twoich kolein z tego zlego toru na ten dobry. W procesie zmian wazna jest jest też świadomość, ze jeśli zrobisz dwa kroki w przod, będziesz chciał zrobić krok w tyl. To takie zabezpieczenie przed wyjściem z Twojej strefy komfortu, bo wprowadzanie zmian to wlasnie jej opuszczanie, zaglądanie jak to jest po tej drugiej stronie. Jeśli będziesz potrzebował wrócić na chwilę do swoich starych kolein, to nie walcz z tym i się nie mecz, tylko wróć i odpocznij. A jak odpoczniesz, znowu wyjdź ze strefy komfortu i rob kolejny maly kroczek do przodu. Grunt żeby być wytrwalym i się nie poddawać:) dobry terapeuta pomoże Ci w tych zmianach, tylko musisz mu zaufać i nie wstydzić się. To lekarz jak każdy inny :) powodzenia!
_________________
Usuń ze swojego słownika słowo problem i zastąp słowem wyzwanie. Życie stanie się nagle bardziej podniecające i interesujące.
– Albert Camus
 
 
Gagarin12 

Wiek: 29
Dołączył: 08 Mar 2016
Posty: 22
Skąd: Dębica
Wysłany: 9 Marzec 2016, 13:23   

Witam z większoscią sie z toba zgadzam Claya. Nie podawaj sie nie unikaj walki ale jak bedziesz miał tego dość to odpocznij nic na siłe. Mam yulko jedno ale a mianowicie:

Claya napisał/a:
dobry terapeuta pomoże Ci w tych zmianach, tylko musisz mu zaufać i nie wstydzić się. To lekarz jak każdy inny


Terapeuta to slaba opcja jest drogi i nie zawsze pomaga, ja polecam coś owiele bardziej lepszego na czym ja sie wzorowałem, a mianowicie Coauch. Tanszy lepszy i zazwyczaj jest to osoba która miala te same problemy co my a poradziła sobie bez pedagoga który wiedze ma tylko ze studiów.

Tu wklejam link do moim zdaniem najlepszego z polskich Coauchy. Troche o relacjach miedzy luzkich czy damsko-męskich.
https://www.youtube.com/c...Dw_gBP-I68w1uJw

Licze na to ze pomoge w ten sposób wam drodzy użytkownicy. :)

Pozdrawiam Jakub :)
_________________
https://www.facebook.com/...zynski/?fref=nf
Nie musisz byc niesmiały ale też nie musisz być biedny. Wejdz i zobacz :)
 
 
Machiko 

Dołączyła: 21 Maj 2014
Posty: 39
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29 Marzec 2016, 10:30   

Porażki potrafią człowieka załamać, ale czasem także złamać - wszystko jednak zależy od charakteru. nie każdy będzie po życiowych ciosach silniejszy, jedno jednak jest pewne - nauczy się pokory.
 
 
wojteczek 

Wiek: 62
Dołączyła: 09 Paź 2016
Posty: 1
Skąd: fulsk
Wysłany: 9 Październik 2016, 18:33   

Mi się wydaje, że jest tak, że jednego człowieka porażka wzmocni a drugie całkowicie zdystansuje i załamie, do której grupy należysz Ty? :?:
 
 
Peter740 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 30 Sie 2016
Posty: 29
Skąd: Poznan
Wysłany: 13 Październik 2016, 22:20   

Macie racje to wszystko zależy od charakteru , ja mam tak że jak coś się konkretnie spieprzy to się motywuje i wzmacniam o robienia czegoś innego . Wszystko zależy od tego czy ktoś jest Ci wstanie pomóc czy musisz sobie samemu radzić z problemami , co jest jedną z gorszych możliwości .
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=iLoDiIijO1k , nuta na pobudzenie :)
 
 
Iron 
Supporterzy


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 1493
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Październik 2016, 16:00   

RedIsABeautiful napisał/a:
Bardzo często spotykam się w życiu ze stwierdzeniami takimi jak: "porażka czyni człowieka silniejszym", "co Cię nie zabije to Cię wzmocni", "porażki kształtują charakter", "z porażek zawsze wyciąga się wnioski" itd...

Jednak odnoszę wrażenie że w moim przypadku te cytaty nie działają. Odniosłem w życiu już dość sporo porażek a dalej jestem tu gdzie jestem (czyt. w dupie). Mnie każda kolejna porażka coraz bardziej demotywuje i dobija, po każdej czuję się źle. Zamiast pomagać to porażki powodują, iż moja samoocena ciągle spada, wciąż przybliża się do poziomu "zero". Porażki tylko umniejszają moją wartość. A nauki płynącej z nich nie potrafię wykorzystać w praktyce...


A mnie się wydaje patrząc na siebie ,że porażki mnie wzmacniają to znaczy chodzi o to żeby umieć wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość bo wiadomo ,że sama porażka powoduje(przynajmniej na początku) przygnębienie czy spadek formy ale właśnie wyciągnięcie wniosków nie załamywanie się i patrzenie na to w szerszym kontekście,nabieranie doświadczenia (to jest ważne) - przez to wiemy ,jak postępować następnym razem daje nam możliwość uniknięcia ich ponownie...No i jeszcze jedna kwestia...wiek...jak byłem młodszy to bardziej wszystko przeżywałem ,brałem do siebie...w pewnym wieku inaczej patrzymy na to co było kiedyś..Dla mnie teraz te wcześniejsze trudne sytuacje wydają się rzekłbym nawet śmieszne(niektóre) a na inne patrzę z takim przeświadczeniem ,że taka jest kolej rzeczy...To co miałem stracić straciłem,to co miałem zyskać zyskałem ale jestem starszy i mądrzejszy o te porażki...właśnie tak jak napisałeś : "co Cię nie zabije to Cię wzmocni" i tego Wam życzę 8-)
 
 
Selina 


Wiek: 33
Dołączyła: 04 Gru 2010
Posty: 432
Skąd: Mroczna Puszcza
Wysłany: 17 Październik 2016, 19:56   

Ja mam znowu taki charakter, że nigdy nie umiem sobie odpuścić. Nie wyjdzie raz, to próbuję drugi raz. Chociaż jak byłam młodsza to mniej odczuwałam porażki niż teraz. Teraz wszystko bardziej przeżywam, analizuję i myślę co zrobić, aby było lepiej.
_________________
“Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał.”

"Jedynym źródłem mojej siły jest mój upór"
 
 
Claya 


Pomogła: 3 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 01 Sty 2015
Posty: 297
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18 Październik 2016, 08:37   

Selina napisał/a:
Nie wyjdzie raz, to próbuję drugi raz [...] analizuję i myślę co zrobić, aby było lepiej.

To bardzo dobre podejście :) Zazdroszczę. Mnie odkąd pamiętam porażki demotywowały, uzmysławiały że się do tego nie nadaję i że lepiej odpuścić i siedzieć cicho w kącie niż błaźnić się przed innymi ukazując swoją niewiedzę i brak umiejętności (a przecież zawsze na początku nauki tak jest, sic!)
_________________
Usuń ze swojego słownika słowo problem i zastąp słowem wyzwanie. Życie stanie się nagle bardziej podniecające i interesujące.
– Albert Camus
 
 
Bocianapięty 

Dołączył: 04 Lis 2015
Posty: 196
Skąd: GŚL
Wysłany: 18 Październik 2016, 21:15   

Kurcze, też się bardzo boję zbłaźnić a przecież tyle razy już to uczyniłem :DD
_________________
Z kobietami się nie zaprzyjaźniaj, ale też nie traktuj ich jak swoich wrogów! Szanuj kobiety i nie próbuj je zrozumieć, bo możesz do reszty ogłupieć!
 
 
roberti 

Wiek: 26
Dołączył: 12 Paź 2017
Posty: 6
Skąd: Kraków
Wysłany: 12 Październik 2017, 15:44   

Najpierw należy dowiedzieć się, co było podstawą niepowodzeń. Być może jesteś osobą nie potrafiącą doprowadzać zadań do końca ze względu na problemy emocjonalne, które ciągle kolidują z wykonywaniem zadań. Ciężko zbudować wiarę i motywację na samych niepowodzeniach, jednak warto zbadać sprawę, co zawsze było przeszkodą w ich zakonczeniu i ją rozwiązywać ale zwykle jest to bardziej złożony problem, najlepiej by dojść do meritum sprawy to udać się na psychoterapię :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,41 sekundy. Zapytań do SQL: 14