Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Przeczytaj, jeśli jesteś nieśmiały
Autor Wiadomość
Wilhuff Tarkin 

Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 16
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 31 Lipiec 2009, 12:50   Przeczytaj, jeśli jesteś nieśmiały

Mógłbym za ten post zostać zrównany z ziemią, zwarnowany, zbluzgany etc. etc. Ale wtedy nie nauczyłbyś się czegoś co możesz zrobić. Teraz więc...

Najpierw odpowiedz sobie na pytanie. Jak Bardzo Dobrze się czujesz? Bardzo Dobrze? To Dobrze, bo to nie pytanie, to komenda. Teraz mając wyjebane w moje bluzgi i przechodząc z coraz większym Zainteresowaniem do tego co zaraz się dowiesz. Odpowiedz sobie na jeszcze jedno pytanie. Jak bardzo byś chciał/a, żeby nieśmiałość z Ciebie zeszła, już zaraz, od tak...

Po prostu Przestań się nad sobą kurwa użalać i biorąc w Tej chwili długopis do ręki zacznij pisać to co w sobie lubisz. Co inni w tobie lubią. Nie, nie pisz na blacie, na kartce napisz. Zaraz... po tym jak już napiszesz, wyobraź sobie tę sytuację za jaką ludzie Cię lubią. Przyjemną.

Fajne ćwiczenie. Na początek wystarczy. I teraz gdy przestaniesz czytać pierdoły innych ludzi, którzy jeszcze mają problemy, a sam/a zaczniesz, zacznę dostrzegać w sobie to co jest Pozytywne, zauważysz, że to nie ty masz nieśmiałość. Bo jak ktoś kiedyś powiedział...

Słynna epidemia ciąż. Dziewczyna, która jest w ciąży, raptem zauważa, że wszystkie inne dziewczyny dookoła są w ciąży. Taaak. moim zdaniem statystyki się wtedy zmieniają. Ale ona to widzi. Tak samo kupisz sobie, samochód, czy bluzkę. Wszyscy dookoła raptem już takie mają. Tak działają filtry.

Ale ty jeszcze nie wiesz czym są te słynne filtry. Są one tym, że jest tak, że ty dziecko świata nie znasz. Wydaje Ci się, że go znasz, a jednak widzisz świat nie taki jaki jest a taki jakim chcesz go zobaczyć. Gdyby ktoś Ci kiedyś nie powiedział, że istnieje coś takiego jak nieśmiałość. Nigdy by taki problemów nie było.

Znasz przypadek Joanny nieśmiałość? Szła kiedyś ona korytarzem szkolnym i strasznie gadała do siebie głosami wewnętrznymi. Ty gdybyś przeczytał/a o tym w psychopatologi, grubej książce o psychologi, z której się kiedyś miałem okazje uczyć byś się dowiedział/a, że to zalążek schizofrenii. Więc ta Joanna szła i nie zauważyła skórki od banana. I wykopyrtnęła się proszę Ciebie jak długa. Po czym wstała i zobaczyła, że wszystkie dziewczyny się z niej śmiały i bała się odezwać. Przecież to nie ona zjebała, to musiał być pan Bóg, albo szatan. Ale to jej nie pasowało, bo była bardzo religijna, więc wymyśliła, że to była nieśmiałość. Tak powstała nieśmiałość


Więc zamiast skupiać się na rzeczach których nie ma. Mam dla Ciebie propozycje. Dla odmiany, zacznij skupiać się na rzeczach, których nie ma. Myśl o tym co jest dobre. Ale nieee... po co, tu przecież chodzi tylko o Twoje życie. Kto by się przejmował.

Spisz na kartce, gdy Już ją masz przed sobą. I pomyśl, za co Się lubisz przede wszystkim Ty sam/a? Za co lubią Cie inni? Dlaczego jesteś Fajny/na? Co chcesz w życiu osiągnąć? Jak to chcesz Osiągnąć?

Bo ktoś kiedyś, zrobił strasznego faux pas, czyli paszczura gdy puścił Cię do szkoły i kazał zauważać podkreślone na czerwono błędy, zamiast dać Ci prezent i uczyć Zauważać co jest Dobre. I powiedzieli Ci, że Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Taaak... Moim zdaniem tak jest, Ja już tych stopni mam 600 tysięcy 537 i ta liczba wciąż rośnie. Społeczeństwo nauczyło Cię, także, że śmieje się tylko głupi. Ale widzisz, w takim wypadku ja jestem głupi. Więc jest jeden ratunek. Muszę się zabić. I po problemie. Ale widzisz, ja nie mam ego. No ale jak można nie mieć ego? Przecież Freud mówił o ego. Ten sam co powiedział, że każdy facet chce rżnąć własną matkę. I dawał swoim pacjentom kokainę by sobie wmasowywali w penisa. I mówili, Freud nam pomaga. Taaa... wg. mnie ciężko mieć jakiekolwiek problemy na haju.

Więc idź droga owieczko w świat, zacznij robić błędy, przewracać się na banankach i wstawać. Bo prawdziwego lidera poznasz nie po tym ile razy się wywróci, lecz jak szybko wstanie i powie nigdy więcej. Bo widzisz, błędów ja popełniłem dziś 39 i wiem, że następnym razem Zrobię Lepiej!

Więc teraz, gdy wiesz, że dobrze jest w sobie znajdywać tylko te dobre cechy, bo wiesz że widzisz tylko te rzeczy które chcesz widzieć. Zastanów się czy masz nieśmiałość gdy myjesz zęby. Boisz się wtedy czy jedyneczkę tak troszeczkę nie nadszarpniesz? Czy masz nieśmiałość gdy robisz kupalca? Boisz się, że kupsko wyjdzie nie w takiej postaci jak sobie zażyczyłeś? Masz nieśmiałość gdy śpisz? Zawsze możesz odpowiedzieć. No tak boję się zasypiać, więc nie spałem od 1489 roku i jakoś żyję. Ale to od Ciebie, zależy, czy chcesz postawić na jakoś czy na Jakość. Więc jak już wynegocjowaliśmy nie jest tak, że masz nieśmiałość, cały czas, tylko czasami, Prawda? A skoro już wiemy, że to jest tylko wymysł, bo gdybyś o niej nie wiedział to jej nie miał. Może po prostu spróbujesz, o niej zapomnieć? Ale nie to nie możliwe. Ale gdybyś miał możliwość to chciałbyś spróbować?

Powiedziałem kiedyś koledze, który zazdrościł mi tego co osiągnąłem i mówi. Słuchaj stary jak ty to robisz? Powiedziałem mu wtedy. Czy chciałbyś bym dmuchnął w Ciebie magicznym proszkiem, który jak na Tobie usiądzie to nie będziesz mógł odpędzić się od lasek, zrobisz Wielki biznes i podpiszesz zagraniczny kontrakt. Będziesz miał duży dom i szczęście w miłości i w końcu kochającą żonę? On - no jasne. Podniosłem rękę w której miałem wyimaginowany proszek i dmuchnąłem. A on. I co to wszystko? Ja wtedy mu odpowiedzałem. Wiedziałem, ze nie uwierzysz.

Ktoś się mnie kiedyś zapytał jak to jest, ze Ty jesteś wśród ludzi taki szczęśliwy. Powiedziałem mu, że codziennie rano zaraz po otwarciu oczu mówię sobie "Jak mogę sprawić by ludzie w moim otoczeniu, gdy mnie słuchają Czuli się Dobrze?". On się pyta. To wszystko? To takie proste? Ja na to. To nie jest wcale proste. Bo jest nie proste i jest proste zarazem. Bo tu nie chodzi o to, że mógłbyś bawić się bez powodu. Tu chodzi o to, że gdy Teraz Uznasz, że możesz bawić się bez powodu, to okaże się że nieśmiałości nie ma, a jesteś Ty i poczucie Absolutnej i Nieokiełznanej Pewności Siebie, którego być może jeszcze nie znasz, a może znasz i Już w tej chwili widzisz obraz jak kiedyś czułeś się fantastycznie. I ktoś mówił, kucając przed tobą. Dziękuje, że jesteś. Dziękuje, że jesteś dla mnie prezentem. Dziękuje, że dajesz mi swoją obecność. A Ty Mocno uśmiechając się Teraz mówiłeś, że będziesz czuł się tak, zawsze, gdy będziesz chciał z kimś porozmawiać, lub się do kogoś odezwać.

Jeśli jeszcze nie masz kartki, weź Ją, i zrób to ćwiczenie. Teraz, powodzenia.
 
 
arw
[Usunięty]

Wysłany: 2 Sierpień 2009, 20:06   

Racja - z psychologicznego punktu widzenia, to dobrze piszesz.
Trzeba mieć też swiadomość, że nieśmiałość to nie tylko etykieta, którą ktoś sobie dał narzucić i się tego kurczowo trzyma, jak piszesz.
Nieśmiałość to też cecha kliniczna, masz ją od urodzenia, od małego stronisz od ludzi, nie lubisz większych grup, obcych, masz swoje grono pojedynczych znajomych - koniec. Przeciez będąc małym nikt ci nie mówił o nieśmiałości a pomimo tego zachowywałeś się w ten specyficzny sposób.
Można to próbować zmieniać, ja przez ostatnie 3 lata robiłem z siebie kretyna - jak sie okazało, myśląc na nowo, chcąc sobie udowodnić, że ja przecież śmiały jestem.
Ludzie zaczeli się odwracać, uciekać i nabawiłem się przekonań o niepasowaniu do ludzi, swiata. O tym, ze mnie wlasciwie oni nie lubią i jestem sam. Zdany na siebie.

Faktycznie spora część ludzi na tym forum przybiera formę użalania się, jednak ja większość postów odbieram, jako receptę na akceptację tego stanu i radzenie sobie w życiu.
 
 
Morpheus 

Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 402
Skąd: zagadka
Wysłany: 2 Sierpień 2009, 21:36   

arw napisał/a:

Nieśmiałość to też cecha kliniczna, masz ją od urodzenia, od małego stronisz od ludzi, nie lubisz większych grup, obcych, masz swoje grono pojedynczych znajomych - koniec. Przeciez będąc małym nikt ci nie mówił o nieśmiałości a pomimo tego zachowywałeś się w ten specyficzny sposób.


Ja na przykład nie od zawsze byłem nieśmiały. Do 13 roku życia byłem gadułą, wesołkiem, wszystkich rozśmieszałam, byłem tzw."duszą towarzystwa, byłem dość popularny i lubiany. Później się to zmieniło, coś w mojej głowie i z roku na rok jest coraz gorzej. Tęsknię za tymi czasami z podstawówki, od tamtej pory nie potrafię już taki być, tak jakbym stracił tą umiejętność, tak jakby mi coś brakowało. Na etapie mojego rozwoju pewne rzeczy chyba nie poszły tak jak trzeba i bycie takim jakim che być jest już niewykonalne.
 
 
ania84 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 06 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: jeszcze nie wiem
Wysłany: 2 Sierpień 2009, 22:48   

Morpheus napisał/a:
Ja na przykład nie od zawsze byłem nieśmiały.


A ja na przykład odkąd pamiętam byłam nieśmiała, zamknięta w sobie i wycofana itd. A teraz nagle okazuje się, że ja ponoć w ogóle nie jestem nawet introwertykiem(?) i że nie boję się innych ludzi, tylko boję się siebie, jaka mogę być i swoich potrzeb.

Najbardziej mnie teraz denerwuje, że nie potrafię odczytać intencji innych ludzi i że mam tendencje do karania samej siebie, kiedy tylko zaczynam zachowywać się spontanicznie.
 
 
Dzemik 

Dołączył: 23 Lip 2009
Posty: 112
Skąd: z lasu
Wysłany: 3 Sierpień 2009, 00:03   

arw napisał/a:
dobrze piszesz.

Autorem tego posta powyzej jestem Ja, czy jak Wilhuf Tarkin woli Jamajczyk z forum NLP polska.

arw napisał/a:
Nieśmiałość to też cecha kliniczna, masz ją od urodzenia,

O to coś nowego... Jesteś niemowlakiem, drzesz się w niebogłosy bo chcesz żreć... Jako dzieciak, tupiesz nóżkami by wywrzeć wpływ na rodziców, bo chcesz TEGO batonika. Yhy... Nie oszukujmy się, jesteś nieśmiały.

Morpheus napisał/a:
byłem gadułą,
Gdy pisałeś tego posta byłeś nieśmiały? Myślałeś, że literkę na klawiaturze niedociśniesz? Że paluszek się połamie? Bałeś się co napisać? Więc może jest tak, że tylko od czasu do czasu jesteś nieśmiały.

ania84 napisał/a:
nagle okazuje się, że ja ponoć w ogóle nie jestem

Skąd wiesz kim jesteś a kim nie jesteś?

ania84 napisał/a:
mam tendencje do karania samej siebie, kiedy tylko zaczynam zachowywać się spontanicznie.

Powiedz, czy słowa, które napisałaś, były stricte zaplanowane, czy może spontanicznie płynęły z twojej podświadomości? Czy planujesz wypad do kibla czy robisz to spontanicznie? Czy stawiasz kroki świadomie, czy może twoje nogi robią to spontanicznie?

Teoria paradoksu. Mniam...
Ostatnio zmieniony przez Dzemik 2 Grudzień 2009, 04:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
spokochlopak 

Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 181
Skąd: Slask
Wysłany: 3 Sierpień 2009, 11:29   

sluchajcie jest tylko jedna metoda, trzeba dzialac

ja wiem opisuja rozne placebo matody wmawiania hipnozy.. ale to jest wszystko gowno

uswiadomciew to sobie - nie ma nic za darmo

to wszystko moze byc jedynie motywacja - a zniszczenie twoich lekow to tylko i wylacznie twoja praca


bo sam sobie powiedz - podchodzic do dziewczyny i masz jakis uczucia - rozmawiasz i masz jkaies uczucia chcesz ja pocalowac itd.. czy przemawiasz publicznie

a teraz pomysl wrzucasz hiponozy nie wiem co jeszcze sobie wkrecasz i co? jzu myslisz ze masz absolutna pewnosc siebie luz spontanicznosc jak podeszles rozmawiasz czy robisz cokolwiek z nia?

widzisz - tu musisz wykonac kawal pracy - mozesz to zrobic ale pod jednym jedynym warunkiuem - ze zaczniesz to robic i bedziesz robil robil robil az w koncu to osiagniesz - tak to moze trwac i 2-3 lata ale w koncu sie stanie

jak poprzestaniesz na czytaniach i tych smiesznych sposobach - to tak bedzie dalej

jesli pogadalibyscie z jakims konkretnym psychologiem i chcialby wam szczerze powiedziec - to powiedzial by wam to samo - oczywiscie tego nie zrobi z 2 powodow podam tylko ten 2 bo jest bardziej znaczacy dla tego forum - jesli w cos wierzysz to mozesz przystapic do osiagania tego - wiec jak ktos powie ze to co bedzioe robil nie pomoze na niesmialosc to skutecznosc spada

zreszta 2 sprawa - jak chcesz cos zrobic jak nie wiesz jak to zrobic nie masz tych umiejetnosci - wkrecajac sobie ze masz i nagle masz?

no ok masz ale tyo tak jak powiedziec umie poderwac dziewczyne - podchodze i podrywam z sukcesem - sprawdz to a przekonasz sie ze to za malo - musisz dzialac.. mamy wewnetrzne umiejetnosci ale one musza byc uwolnione - bez dzialania nie uwolnicie ich nigdy

bez dzialania nigdy sie tego nie wyzbedziecie

koniec - nie potrzebujecie nic poza motywacja
_________________
moja przyszla zona... chcialbym zeby to byla niesmiala wrazliwa dziewczyna... hmmm na Tym forum na pewno sporo takich jest... tak niewiele a zarazem tak wiele brakuje zeby 2 osoby byly szczesliwe --> musza obydwie chciec...
 
 
Morpheus 

Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 402
Skąd: zagadka
Wysłany: 3 Sierpień 2009, 11:49   

Dzemik napisał/a:


Gdy pisałeś tego posta byłeś nieśmiały? Myślałeś, że literkę na klawiaturze niedociśniesz? Że paluszek się połamie? Bałeś się co napisać? Więc może jest tak, że tylko od czasu do czasu jesteś nieśmiały.



W domu zdarza mi się być nieśmiałym ale przeważnie to czuję się komfortowo. Niestety nawet w domu nie mam tej osobowości co z podstawówki o której pisałem wcześniej.
Poza domem nieśmiały jestem zawsze, ostatnio to się dość nasiliło.
 
 
Dzemik 

Dołączył: 23 Lip 2009
Posty: 112
Skąd: z lasu
Wysłany: 3 Sierpień 2009, 18:42   

Morpheus napisał/a:

W domu zdarza mi się być nieśmiałym ale przeważnie to czuję się komfortowo. Niestety nawet w domu nie mam tej osobowości co z podstawówki o której pisałem wcześniej.
Poza domem nieśmiały jestem zawsze, ostatnio to się dość nasiliło.


Czyli zdarza Ci się być nieśmiałym. Po słowie "zdarza" wnioskuje, że przeważnie w domu jesteś śmiały. Gdy śpisz jesteś nieśmiały? Mniemam, że nie jesteś tego pewien. Więc odpowiedź brzmi - nie. A śpisz poza domem? Mniemam, że czasem się zdarza, choćby w wakacje. Jesteś nieśmiały gdy spisz poza domem? Mniemam, że nie. Jesteś nieśmiały gdy się wywrócisz na chodnik? Boli cię, może krwawisz i boisz się, co sobie o Tobie krawężnik pomyśli? Mam receptę, przyjeb partyzanta w krawężnik. Zobaczymy, czy może to "zawsze" to jednak tylko czasami.
 
 
Morpheus 

Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 402
Skąd: zagadka
Wysłany: 3 Sierpień 2009, 19:48   

Dobra Dzemik, jeśli to Cię usatysfakcjonuje to jestem "prawie" zawsze nieśmiały z drobnymi ale rzadkimi wyjątkami które i tak nie zmieniają mojego imagu.
 
 
Dzemik 

Dołączył: 23 Lip 2009
Posty: 112
Skąd: z lasu
Wysłany: 3 Sierpień 2009, 20:54   

Morpheus napisał/a:
Dobra Dzemik, jeśli to Cię usatysfakcjonuje to jestem "prawie" zawsze nieśmiały z drobnymi ale rzadkimi wyjątkami które i tak nie zmieniają mojego imagu.

To juz cos... Niestety pisemnie nie dostane takiego feedbaku jaki oczekuje, to Ty powinienes chciec najbardziej pozbyc sie tej iluzji, ktora cie trzyma. Robiles cwiczenia z 1 postu? Radze, zrob. Zobaczymy, byc moze Ci to pomoze obrac wlasciwa droge i otworzy drzwi, przez ktore bedziesz mial mozliwosc przejsc, jesli zaufasz swoim dzialaniom.

A teraz wybacz, aktualnie nie mam czasu na dluzsza odpowiedz.
 
 
Morpheus 

Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 402
Skąd: zagadka
Wysłany: 3 Sierpień 2009, 21:50   

Już wielokrotnie robiłem to lub podobne ćwiczenie i nie pomagało. Powiem więcej szkodziło trochę po wpadałem w doła że mam tak mało zalet i rzeczy jakie w sobie lubię a tak dużo wad i aspektów których nie akceptuje.
 
 
spokochlopak 

Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 181
Skąd: Slask
Wysłany: 3 Sierpień 2009, 22:19   

Morpheus - a co chciales? przeciez masz niska samoocene (wnioskuje po tym co napisales) wiec to normalne ze to moze nawet szkodzic zamiast pomoc


musisz pomyslec w jakich dziedzinach chcesz sprawdzic siebie i wyjsc i dzialac - tylko to ci moze zmienic myslenie o sobie...

np. jak zniszczyc negatywna mysl? nie umie rozmawiac z obcymi ludzmi?
ano po prostu wyjsc i zaczac z nimi rozmowe i powtarzac to tak dlugo az bedziesz to potrafil

wtedy po 1 nauczysz sie rozmawiac z nieznajomymi (1 krok w zwalczaniuu niemialosci bedziesz mial mniej - ps. kazdy inny krok wykonujemy tak samo) a do tego w tej dziedzinie myslenie sie samo zmieni - tu juz bedzie pozytywne prawidlowe i juz wtedy nie bedzie dola kiedy pomyslisz o tym a pozytywne uczucie.. tak to dziala i taki jest sposob

wiec jesli juz siasc to lepiej pomyslec co chcemy zmienic i pomyslec jak to zrobic a pozniej no wiadomo trzeba sie wziasc i zaczac to robic



EDIT:
przed chwila to uslyszalem:

"albo taka osoba zacznie dzialac albo to sie nigdy nie wydarzy, nigdy nie spelni swoich marzen"
_________________
moja przyszla zona... chcialbym zeby to byla niesmiala wrazliwa dziewczyna... hmmm na Tym forum na pewno sporo takich jest... tak niewiele a zarazem tak wiele brakuje zeby 2 osoby byly szczesliwe --> musza obydwie chciec...
 
 
Pawel831 
b


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 4859
Skąd: BP/Lublin/Wrocław
Wysłany: 5 Sierpień 2009, 12:27   

Bo nie wystarczy tylko patrzeć. Trzeba przejrzeć.
_________________
Bilans kwartalny.
 
 
 
Dzemik 

Dołączył: 23 Lip 2009
Posty: 112
Skąd: z lasu
Wysłany: 8 Styczeń 2022, 20:28   

Aby przejrzec trzeba cwiczyc patrzenie, zdarzaja sie spontaniczne pobudki, ale jak wszystko w zyciu miesien swiadomosci mozna trenowac.

PS. ten temat to dla mnie niezwykly powrot do przeszlosci, do dzis nie moge sie nacieszyc gdy czytam, ten wspanialy kawalek mojej persfazji... Do dzis trenuje zdolnosci samo-opieki, organizacji swojego umyslu i zauwazania swoich uczuć.

Życie to niezwykła przygoda, szkodą ją marnować na rozpamiętywanie smutnych wspomnień i niskich energii, chodz to solidne fundamenty dla charakteru, to jednak dla równowagi trzeba myśleć o tym, co daje nam drzwi do raju.
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13