Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Sport i nastrój
Autor Wiadomość
Ciastek 
Lucky One


Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 03 Lip 2012
Posty: 254
Skąd: Bielsko-Biała/Kraków
Wysłany: 14 Lipiec 2012, 22:49   

Ja czasami gram w nogę z kolegami. Ostatnio w domu zacząłem robić pompki i brzuszki. Zamierzam za niedługo wziąć się za bieganie. Ogólnie ruch powoduje, że lepiej się czuję fizycznie i psychicznie. Od razu mam więcej siły na inne rzeczy.
 
 
 
elo_breko 
NIEŚMIAŁY TROLL



Pomógł: 10 razy
Wiek: 23
Dołączył: 23 Cze 2011
Posty: 603
Skąd: przytuland
Wysłany: 14 Lipiec 2012, 22:56   

alkohol to zło napisał/a:
brał ktoś DAA megabola?


ja bralem activ laba czy jakos tak jako dodatek do kreatyny, ale szalu nie bylo
_________________
:501:
 
 
Maneki 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 18 Wrz 2009
Posty: 2154
Skąd: Droga Mleczna
Wysłany: 14 Lipiec 2012, 23:03   

Ja 2 lata na kickboxing chodziłam. Brałam to co elo, razem się w to wciągalismy:(
_________________
Nie mam czasu zasypiać, nie mam siły się budzić
Nie mam dosyć życia, tylko dosyć tych ludzi.
 
 
elo_breko 
NIEŚMIAŁY TROLL



Pomógł: 10 razy
Wiek: 23
Dołączył: 23 Cze 2011
Posty: 603
Skąd: przytuland
Wysłany: 14 Lipiec 2012, 23:21   

bylem jej workiem treningowym. to byly ciezkie dwa lata, czesto kopala ponizej pasa
_________________
:501:
 
 
Maneki 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 18 Wrz 2009
Posty: 2154
Skąd: Droga Mleczna
Wysłany: 14 Lipiec 2012, 23:44   

Lubię to!
_________________
Nie mam czasu zasypiać, nie mam siły się budzić
Nie mam dosyć życia, tylko dosyć tych ludzi.
 
 
Deprecjator 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 37
Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 279
Skąd: Wrocław
Wysłany: 1 Sierpień 2012, 16:15   

To trzeba przyznać, że jak się człowiek porusza, a jeszcze do tego jak porywalizuje (choćby tylko z własnymi słabościami) to nastrój z automatu się poprawia. Nieco mniej wesoło się robi po jednym-dwóch dniach, jak wszystko zaczyna boleć, a przynajmniej ja tak mam, bo do wielu rzeczy podchodzę zero-jedynkowo, czyli albo robię na maksa albo wcale, a że za bardzo pozwalam ciału zastygać to potem drastycznie obudzone z letargu nie może przejść do porządku dziennego bez dysfunkcji i przekazywania bolesnej informacji zwrotnej ;)
 
 
pamela101 

Wiek: 27
Dołączyła: 28 Lis 2008
Posty: 41
Skąd: Z ukrycia
Wysłany: 1 Sierpień 2012, 19:22   

Ja ostatnio biegam 2 razy dziennie, bo zamierzam pokonać w corocznym biegu szkolnym kumoszki, które myślą, że są we wszystkim najlepsze. W sumie zawsze wolałam jakieś ćwiczenia siłowe, brzuszki, a gorzej mi szło właśnie z takimi rzeczami gdzie trzeba być szybkim ale teraz jestem naprawdę zdeterminowana, poza tym lubię zmęczenie, wysiłek dodaje mi energii.
_________________

 
 
Crowley 


Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 199
Skąd: moja sprawa
Wysłany: 2 Sierpień 2012, 15:00   

Ja nienawidzę sportów i wysiłku fizycznego, nie lubię się męczyć i nie sprawa mi to radości. Jedyną formą aktywności są medytacja i ćwiczenia na rozciąganie i sprawność by móc wytrzymywać duże ilości czasu w dość wyczerpujących pozycjach medytacyjnych. No chyba że spacery i chodzenie po górach można nazwać sportem to wtedy jest to jedyny który mi sprawia przyjemność.
 
 
ekstra_Jola 

Dołączyła: 12 Gru 2016
Posty: 20
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Grudzień 2017, 08:52   

Ja ćwiczę 3 razy w tygodniu jogę i w weekend chodzę na basen. Są to najlepsze dni. Uwielbiam ruch i jak tylko coś jest nie tak, to idę na długi spacer albo zakładam odpowiednie buty i idę biegać, ale joga i basen to podstawa.
 
 
froniek1 

Dołączył: 15 Lip 2018
Posty: 5
Skąd: Wawa
Wysłany: 20 Lipiec 2018, 13:39   

Najlepszy dla mnie na wszystko był zawsze ruch na świezym powietrzu. Wystarczy nawet krótki spacer czy krótki bieg i juz się o wiele lepiej czuję :D
 
 
kornel823 

Wiek: 38
Dołączył: 15 Sty 2019
Posty: 4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15 Styczeń 2019, 13:42   

U mnie to różnie bywa. Czasem ćwiczę codziennie a często nie robię tego przez tydzień. Wmawiam sobie, że ruch to zdrowie, ale jak leń mnie dopadnie to nic nie robię.
_________________
Teczka wiązana mojej produkcji - https://tesko.biz/artykuly-biurowe/13-61-teczka-wiazana-a4-kolor heh xd
 
 
Tomek13 

Wiek: 42
Dołączył: 20 Sie 2018
Posty: 28
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 21 Styczeń 2019, 09:18   

Po wysiłku fizycznym czuję się znacznie lepiej,zawsze to jakaś dodatkowa aktywność,śmiem twierdzić,że to pomaga w naszych dolegliwościach,ale jak wspomniał mój przedmówca,czasem brakuje konsekwencji,wszystko jednak można w sobie wypracować...
_________________
Życie to nie bajka,ale trzeba tak kombinować żeby nią było..
 
 
 
KasiaKathy 

Dołączyła: 31 Mar 2022
Posty: 1
Skąd: Łódź
Wysłany: 31 Marzec 2022, 09:54   

W badaniach, uprawianie sportu wśród osób z depresją miało taką skuteczność jak przyjmowanie silnych leków !! W sporcie tkwi wielka siła (osobiście uważam, że ideałem są sporty uprawiane na zewnątrz, w naturze, bo bycie w przyrodzie tez świetnie wpływa na psychikę, wiec mamy 2 w 1 :) )
Pozwolę sobie zacytować mojego dobrego kolegę, który po nabraniu siły i kondycji, bardzo sie zmienił jako człowiek : "Znacznie zmniejszyły się wszelkie objawy nerwicowe czy depresyjne, ale też stałem się dużo milszy, bardziej uczynny, zacząłem pomagać ludziom, uśmiechać się do nich. Chyba wcześniej gdzieś podświadomie czułem się zagrożony przez to, że każdy był ode mnie większy i silniejszy. Wcale nie trzeba chodzić na siłownię, co jest ważne dla ludzi z fobią społeczną czy agorafobią. Wystarczy kupić sobie 2 hantle, aby wyćwiczyć praktycznie każdy mięsień w ciele." szerzej opisał to tutaj: https://nerwica.vegie.pl/trybzycia.html
Ja od siebie dodałabym jeszcze medytacje i relaksacje, nie tylko treningi :D
 
 
tajemniczy 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 106
Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 10 Czerwiec 2022, 09:13   

Potwierdzam, że większość sprzętów znanych z siłowni, jesteśmy w stanie sami zastąpić sobie w domu za pomocą wspomnianych ciężarków i np. sprężyn. Nie wspominając np. o drążku na drzwi (bądź rozkładanym). Zresztą teraz jest coraz więcej takich mini-siłowni na powietrzu - i nie mówię nawet o tych ze sprzętami do ćwiczeń (bo tam nie ma regulacji oporu i one są przystosowane raczej dla początkujących), ale chodzi mi o np. o drabinki z drążkami do podwieszania na placach zabaw.

Uda możemy wyćwiczyć przysiadami, lub stawaniem przy ścianie w pozycji tzw. "krzesełka" (kąt prosty). Łydki - wchodzeniem po schodach / stawaniem na palcach (też można potem dodawać sobie ciężarki w dłoniach), czy ruszaniem się do muzyki w słuchawkach (moje ulubione, bo mam od razu dwie przyjemności w jednym). A jeszcze lepiej - chodzeniem w góry.

Brzuszek to wiadomo: brzuszki, ew. stawanie na czworaka i wykorzystanie ciężarków jako tzw. kółka, którym rękami "podjeżdżamy" do przodu aż do pozycji leżącej.

Do treningu pośladków odpowiednie jest leżenie na boku i unoszenie jednej nogi w górę (jako obciążenie można potem zakładać np. but narciarski na unoszoną nogę, gdy ktoś posiada).

No i cały tułów: handle można zarówno wypychać w górę w pozycji siedzącej, jak i na leżąco na plecach, rozkładając ręce na boki (chyba najskuteczniejsze w wyćwiczeniu klatki piersiowej z szybko widocznymi efektami). Poza tym standardowo - biceps (unosząc ciężarki, zginając łokcie w pozycji stojącej), czy mięśnie przedramion, opierając dłonie o dwa sąsiednie przedmioty (np. boki wanny / 2 krzesła) i zginając je w łokciach (czyli tzw. "przysiady" na rękach).
Do tego pompki itp.

Ale fakt, przyjemniej się uprawia wysiłek na powietrzu (bieganie/rower/pływanie itp.).

Jak komuś brak motywacji, proponuję zacząć od rozciągania, które niekoniecznie trzeba traktować jako zmuszanie się, bo np. gdy się budzimy, sami wiemy jaką przyjemność potrafi nam sprawić przeciąganie się. Jest to naturalne potrzeba - trzeba tylko umieć włączyć w to trochę wyobraźni, by uświadomić sobie, że nie robimy tego jako przymus, tylko np. że jesteśmy wielkim kotem, który lubi się przeciągnąć na dywanie;) Wtedy wszystko od razu łatwiej przychodzi i chętniej to robimy. Np. kiedyś zauważyłem, że gdy nie chciało mi się wchodzić pod górkę, to wystarczy sobie wyobrazić, że jesteśmy takim chomikiem, który obraca kołowrotek - i tak samo my, idąc w górę, tak naprawdę obracamy stopami kulę ziemską:) Czyli trochę jak w tych dawnych dowcipach o Chucku Norrisie, który nie robi pompek, tylko odpycha ziemię:) Wyobraźnia potrafi często zdziałać cuda. Wtedy uświadamiamy sobie jakby własną siłę sprawczą (nawet jeśli ona faktycznie nie występuje w tym przypadku).
  
 
 
 
drastka 

Wiek: 28
Dołączyła: 28 Lip 2022
Posty: 14
Skąd: Kraków
Wysłany: 9 Wrzesień 2022, 15:33   

Ja zakupiłam sobie rowerek stacjonarny do domu. Na razie ostro ćwiczę :D a jak zapał przejdzie to będzie służył za wieszak na ubrania hehe
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 14