Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Małe, wielkie sukcesy
Autor Wiadomość
zielona herbata 


Dołączyła: 08 Lut 2005
Posty: 10
Skąd: Pomianów Dolny
Wysłany: 10 Luty 2005, 14:08   Małe, wielkie sukcesy

Ostatnio dzieje się ze mną coś "conajmniej dziwnego". I gdyby nie cztery sytuacje, które miały miejsce w tym tygodniu, pewnie nawet bym tego nie zauważyła. Moje zachowanie stało się tak śmiałe, że aż mnie to przeraża. Nie wiem, co przyczyniło się do TAKIEJ zmiany i w sumie nie jest to dla mnie aż tak istotne. Ważne, że "coś" ruszyło i to z taką prędkością początkową, że ciężko mi nadążyć. Te cztery sytuacje to właściwie kilka zdań, które usłyszałam od ludzi z mojego otoczenia.

Mianowicie:
Matematyczka - a coś ty taka odstresowana. Trawka wczoraj była? (jak Boga kocham nic nie było :D )
Pan z muzyki - ale wygadana dzisiaj jesteś, no nie mogę, gorzej od mojej teściowej (zawsze musi dorzucić coś o swojej teściowej)
Wojtek - bo elka zawsze mówi to, o czym inni tylko myślą (nie ważne o jaką dokładnie sytuację chodziło :wink: )
I znów matematyczka - no ela, ty chodzisz na jakieś konsultacje asertywności? Tomek (kolega z klasy) robi wszystko, co mu tylko powiesz. :roll:

Nadal jeszcze odczuwam pewien dyskomfort rozmawiając ze starszymi osobami płci przeciwnej i nie potrafię długo patrzeć innym w oczy, ale wiem, że pokonanie tych słabości to tylko kwestia czasu. Najważniejsze to nie zatrzymywać się i walcząc wciąż iść do przodu.

A czy Wasza walka z nieśmiałością idzie w dobrą stronę i przynosi jakieś postępy? A może macie jakiejś wskazówki dotyczące tej na pierwszy rzut oka "walki z wiatrakami"?
_________________
Umiem w dwunastu językach powiedzieć "nie". Kobiecie to wystarczy.
 
 
Julek 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 524
Skąd: Poznań
Wysłany: 10 Luty 2005, 17:19   

Czas mi się kończy w kafejce, więc się streszczam. :)
Po prostu: BRAWO! Ja mam o 5 lat więcej od Ciebie, ostatnio u mnie też coś zaczęło się ruszać w dobrym kierunku, nie tak szybko jak u Ciebie, ale ważne, że zmiana jest. Jak już będziesz superśmiała, nie zapomnij tylko, że kiedyś tak nie było, i wspieraj nieśmiałych :)

(bzdury piszę, ale czas się kończy, tylko 30 sek.)

Julek

Dodane 11.02 11:40
Chyba zachorowałem na straszną chorobę "kto napisze więcej postów" ;)
Chodziło mi o to, że jak dawniej byłem bardzo nieśmiały, nikt tego nie rozumiał i przez to bardzo cierpiałem. Dlatego pomyślałem, że ci, co z tego wyjdą, to powinni podać rękę tym, którzy dalej się z tym męczą i dalej pozostać wrażliwi na cierpienie innych.
Ostatnio zmieniony przez Julek 11 Luty 2005, 11:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
czarny 

Wiek: 43
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 103
Skąd: Poznań
Wysłany: 10 Luty 2005, 19:01   Re: Małe, wielkie sukcesy

zielona herbata napisał/a:
A czy Wasza walka z nieśmiałością idzie w dobrą stronę i przynosi jakieś postępy?

Chciałbym to wiedzieć .... Jak na razie pozostaje mi mieć nadzieję że doświadczam tych wszystkich porażek aby nauczyć się lepiej żyć oraz że jest to konieczne to znaczczy że nie dałoby się ich uniknąć.
 
 
fr3y 


Dołączył: 09 Lut 2005
Posty: 55
Skąd: z nikąð
Wysłany: 15 Luty 2005, 12:40   RE: Małe, wielkie sukcesy

zielona herbata napisał/a:
A czy Wasza walka z nieśmiałością idzie w dobrą stronę i przynosi jakieś postępy?


A ja walcze .. walka po walce .. jest lepiej niz pol roku temu, a pol roku temu bylo gorzej niz rok temu .. Wytrwalalosc jest cnota (chyba ;) .. jestem z tych co wierza, ze "bedzie dobrze" (a dokladniej "jest dobrze, bedzie jeszcze lepiej"); Zyje mysla jak to bedzie "fajnie" jak juz wygram ..
Nie mam NIC do niesmialych, ale nie akceptuje tego ..
 
 
S235JRG 


Wiek: 38
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 13
Skąd: Stuttgart, Katowice
Wysłany: 16 Luty 2005, 20:20   Re: Małe, wielkie sukcesy

zielona herbata napisał/a:


A czy Wasza walka z nieśmiałością idzie w dobrą stronę i przynosi jakieś postępy? A może macie jakiejś wskazówki dotyczące tej na pierwszy rzut oka "walki z wiatrakami"?


Od pewnego czasu staram się robić mojej nieśmiałości "na złość".
Polega to na tym, że prowokuję sytuacje, w których objawia się mój problem; np. pytam w sklepie o dane techniczne jakiegoś urządzenia - którego i tak nie chcę kupić.

Staram się przy tym patrzeć ludziom prosto w oczy i nie speszyć sie odwzajemnionym spojrzeniem.

Mam już kilka sukcesów na swoim koncie ( porażek też ) , chociaż muszę przyznać, że zmusić się do takiego czegoś jest niezwykle trudno.

Myślę jednak, że taka metoda jest skuteczna.

Najprzyjemniejsze jest widzieć zakłopotanie na twarzy sprzedawcy, gdy zada mu się jakieś niewygodne pytanie. :)

zielona herbata napisał/a:
Najważniejsze to nie zatrzymywać się i walcząc wciąż iść do przodu.


Popieram w 100%.

[ Dodano: 2005-10-25, 16:19 ]
Cytat:
Najprzyjemniejsze jest widzieć zakłopotanie na twarzy sprzedawcy, gdy zada mu się jakieś niewygodne pytanie.


gorzej gdy jest odwrotnie. :oops:



Cytat:
Staram się przy tym patrzeć ludziom prosto w oczy i nie speszyć sie odwzajemnionym spojrzeniem.


zauwazylem przy tym pewne zjawisko, ze dopoki uda mi sie zachowac spokoj wszystko jest ok, ale wystarczy jedno potkniecie (np. zle zrozumienie kogos lub pytanie ktorego sie nie spodziewalo) i zaczyna sie katastrofa - czerwonosc, niemoznosc koncentracji, koniecznosc przelkiniecia sliny i inne tego typu niewesole rzeczy...
_________________
Все решено за меня...
Ostatnio zmieniony przez S235JRG 27 Październik 2005, 20:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
S-235-JRG
Gość
Wysłany: 26 Październik 2005, 19:13   

postanowilem odnowic ten temat, bo chyba nikt nie zaglada jus na tak stare watki.
moze ktos dopisze cos ciekawego.
 
 
d..
Gość
Wysłany: 7 Listopad 2005, 18:40   

teaz mialem takie okresey, dostlem po dupie i sie nie odzywam :/
 
 
durszlak 


Wiek: 39
Dołączyła: 11 Mar 2005
Posty: 17
Skąd: kujawsko-pomorskie
Wysłany: 7 Listopad 2005, 18:52   

Dokładnie, raz jest lepiej raz gorzej... Też uważam, że przełamywanie swojego lęku choćby w małych sytuacjach jest dobrą drogą. Tylko, że czasem jestem tak przytłoczona życiem, że nie mam siły na walkę. Czy inni też mają takie okresy zniechęcenia i zmęczenia życiem?? Szczególnie w taka złą pogodę jak dziś ;)
_________________
"Wszyscy chcą naszego dobra, nie dajmy go sobie zabrać!"
 
 
Caelebs 

Wiek: 42
Dołączył: 16 Lis 2005
Posty: 3
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 16 Listopad 2005, 02:46   

Cytat:
Tylko, że czasem jestem tak przytłoczona życiem, że nie mam siły na walkę. Czy inni też mają takie okresy zniechęcenia i zmęczenia życiem??

A jakże! Walczę już ponad rok z nieśmiałością i depresją i chwilami dosłownie marzy mi się dorodna gałąź na której mógłbym "rozwiązać" moje problemy raz a dobrze. :cry: Ale mimo wszystko próbuję. Bo do cholery chyba warto! Nie?
 
 
rozalka 


Wiek: 40
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 130
Skąd: nie pamietam ;)
Wysłany: 16 Listopad 2005, 09:20   

Warto :)
Bo przyrodę trzeba szanować ;) , siebie też.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 14