Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
A co powiecie mi na to??? ;-)
Autor Wiadomość
matyi 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lut 2005
Posty: 41
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22 Luty 2005, 17:17   

Dobra, jestem spokojny ....
- Matyi wyjaśni proszę co miałeś na myśli pisząc „zastanów czy zrobiłeś wszystko by się do niej zbliżyć”. Czy to znaczy że mam ją porwać, związać i trzymać w szafie?
- Nie, pisząc to miałem na myśli drobiazgi którymi obdarowujemy innych by okazać im naszą sympatię. Czasem jest to wieczorny spacer, czasem szczera rozmowa, czasem sms na dzień dobry, czasem dotknięcie ramienia czy poklepanie po plecach, przytulenie, objęcie, wiersz, kolacja, kino, taniec, tomik miłosnych wierszy, karaoke w barze, uśmiech, mrugnięcie okiem ... WSZYSTKO Solidny to znaczy wszystko czego się boisz a chciałbyś zrobić.
Wystarczająco jasno czy mam jeszcze coś wyjaśnić?
Jeżeli zaś chodzi o cechy które w dzisiejszych czasach można sobie ... to cechy te mają taką wartość jaką im nadasz.
_________________
Matyi
Nie bój się bać ... i zrób to!!!
 
 
 
Solidny 

Dołączył: 13 Lut 2005
Posty: 26
Skąd: NO
Wysłany: 23 Luty 2005, 23:09   

Cześć:-)
matyi napisał/a:
Nie, pisząc to miałem na myśli drobiazgi którymi obdarowujemy innych by okazać im naszą sympatię. Czasem jest to wieczorny spacer, czasem szczera rozmowa, czasem sms na dzień dobry, czasem dotknięcie ramienia czy poklepanie po plecach, przytulenie, objęcie, wiersz, kolacja, kino, taniec, tomik miłosnych wierszy, karaoke w barze, uśmiech, mrugnięcie okiem ... WSZYSTKO Solidny to znaczy wszystko czego się boisz a chciałbyś zrobić.


O tym bojeniu się to lepiej nie zacznę bo nie ma sensu... (bo można zaraz WSZYSTKO czego się człowiek boi zmienić dla "niej"..)

matyi napisał/a:

Wystarczająco jasno czy mam jeszcze coś wyjaśnić?


WSZYSTKO zrozumiałem.... :wink:

PS. Czasem WSZYSTKO znaczy nic... ale Ty o tym na pewno wiesz..
Nic nie trzeba "wyjaśniac"..
Na razie ";-)"
_________________
"Przeciwieństwa nigdy się nie przyciągają..."
 
 
Ciekawy
Gość
Wysłany: 25 Luty 2005, 21:31   

Prawdziwa miłość nie zna granic,
Ci którzy jej nie zaznali nie wiedzą o co chodzi...
pozdrawiam
 
 
Gość
Gość
Wysłany: 27 Luty 2005, 21:26   

nie wszyscy to rozumieją. ja przeszedłem cos takiego i mnie załatwiło na cacy..
nie żałuję jednak :cry:
 
 
Nieegoist
Gość
Wysłany: 4 Marzec 2005, 17:24   

ludzie są egoitami nalezy o tym pamiętac... myślą o sobie
 
 
fr3y 


Dołączył: 09 Lut 2005
Posty: 55
Skąd: z nikąð
Wysłany: 4 Marzec 2005, 17:47   

mam prawo myslec przedewszystkim o sobie i to nie znaczy ze jestem egoista
egoista to ktos kto mysli tylko o sobie, a wiec wystarczy tez pamiec o innych i po klopocie ;)
 
 
G0sC
Gość
Wysłany: 4 Marzec 2005, 17:52   

dodam tylko, a może ktoras z tych, co do ciebie dzwonia sie zakochaly a ty...
 
 
fr3y 


Dołączył: 09 Lut 2005
Posty: 55
Skąd: z nikąð
Wysłany: 4 Marzec 2005, 19:15   

Gdyby zadzwonila do mnie jakas dziewczyna.. napewno bym jej nie zignorowal..ale puki co jeszcze zadna nie zadzwonila (ok kurcze jeszcze zadna dziewczyna do mnie nie dzonila:|)
 
 
luki 85
Gość
Wysłany: 4 Marzec 2005, 23:56   odpowiedż przeczytaj uważnie

dam ci dobra rade jeśli czujesz coś do tej dziewczyny to dobrze tylko ta miłość musi być odwzajemniona , bo jeśli nie jest to nie ma sensu sie o nia ubiegać.Wiem co pisze bo sam jestem w podobnej sytuacji czuje coś do jednej dziewczny znam ją 4 lata i nic aż w końcu została ona moja przyjaciółką i sie z tego ciesze bo kto wie jak wyglądał by nasz związek.
Także zastanów się czy naprawde ale tak naprawde naprawde chcesz z nią być. z góry pozdro i mysle że ci się uda
 
 
fr3y 


Dołączył: 09 Lut 2005
Posty: 55
Skąd: z nikąð
Wysłany: 5 Marzec 2005, 01:39   

cos bym tu chcial zacytowac (tak mi sie skojazylo z odwzajemnieniem) ("sztuka rozmowy")

Cytat:
Ożywienie odczuwamy jako przyjemność. Szukamy podniet, by się ożywić. Szukamy ludzi działających ożywiająco i unikamy tych, w których obecności stajemy się senni, drętwi, umysłowo i emocjonalnie tępi. Szukamy też ożywiających sytuacji, a więc m.in. ożywiających rozmów.

zostawie bez komentarza..
 
 
Solidny 

Dołączył: 13 Lut 2005
Posty: 26
Skąd: NO
Wysłany: 11 Marzec 2005, 19:30   

Cześć :)
G0sC napisał/a:
dodam tylko, a może ktoras z tych, co do ciebie dzwonia sie zakochaly a ty...

co Ty? nie żartuj na pewno nie wiem to na 1000000%
Na razie ";-)"
_________________
"Przeciwieństwa nigdy się nie przyciągają..."
 
 
Solidny 

Dołączył: 13 Lut 2005
Posty: 26
Skąd: NO
Wysłany: 11 Marzec 2005, 19:34   Re: odpowiedż przeczytaj uważnie

Cześć :)
luki 85 napisał/a:
dam ci dobra rade jeśli czujesz coś do tej dziewczyny to dobrze tylko ta miłość musi być odwzajemniona , bo jeśli nie jest to nie ma sensu sie o nia ubiegać.Wiem co pisze bo sam jestem w podobnej sytuacji czuje coś do jednej dziewczny znam ją 4 lata i nic aż w końcu została ona moja przyjaciółką i sie z tego ciesze bo kto wie jak wyglądał by nasz związek.
Także zastanów się czy naprawde ale tak naprawde naprawde chcesz z nią być. z góry pozdro i mysle że ci się uda

dzięki
PS. Nigdy mi sie nie uda... ale też nigdy się z tym nie pogodzę.. :?
Ja nie patrze na zadne inne dziewczyny, nażadne choćby nie wiem jak wygląały,zachowywały się itp... tylką ją mam w głowie już całe 3,5 roku.. ale oczywiście ona nie wie o tym bo jak....
Na razie ";-)"
_________________
"Przeciwieństwa nigdy się nie przyciągają..."
 
 
cf
Gość
Wysłany: 16 Marzec 2005, 16:55   

Współczuję Ci Solidny, współczuję że boli... Nie poczujesz się od tego lepiej ;]

Prawdziwa miłość...
Nie musi być odwzajemniona, to coś więcej niż zauroczenie, fascynacją, emocja...
Poświęcenie, branie i dawanie w równowadze, zmiany, radość, smutek, troska, łzy...
Zrozumienie
Samotność
Szczęście

Ile trzeba mieć odwagi, żeby prawdziwie kochać?
 
 
cf
Gość
Wysłany: 16 Marzec 2005, 16:55   

Współczuję Ci Solidny, współczuję że boli... Nie poczujesz się od tego lepiej ;]

Prawdziwa miłość...
Nie musi być odwzajemniona, to coś więcej niż zauroczenie, fascynacją, emocja...
Poświęcenie, branie i dawanie w równowadze, zmiany, radość, smutek, troska, łzy...
Zrozumienie
Samotność
Szczęście

Ile trzeba mieć odwagi, żeby prawdziwie kochać?
 
 
Silianna 

Dołączyła: 14 Lut 2005
Posty: 248
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 17 Marzec 2005, 17:50   

Solidny:)
Ja nie będę się nad Tobą rozczulac. "Poznałam Cię" z nieco innej strony i az mnie zadziwia fakt, że bedąc na forum takim rozgadamym, nie potrafisz tego wprowadzic w czyn w związku z ową niewiasta. Innymi słowy...chłopie umów się z nią. Tak po prostu. I powiedz jej co Ci lezy na serduchu...jeśli nic z tego nie wyjdzie, to i tak nic nie stracisz bo w końcu i tak wzdychasz bez większych nadziei na przyszłość.
 
 
Solidny 

Dołączył: 13 Lut 2005
Posty: 26
Skąd: NO
Wysłany: 3 Kwiecień 2005, 22:23   

Cześć :)
Silianna napisał/a:
Solidny:)
Ja nie będę się nad Tobą rozczulac. "Poznałam Cię" z nieco innej strony i az mnie zadziwia fakt, że bedąc na forum takim rozgadamym, nie potrafisz tego wprowadzic w czyn w związku z ową niewiasta. Innymi słowy...chłopie umów się z nią. Tak po prostu. I powiedz jej co Ci lezy na serduchu...jeśli nic z tego nie wyjdzie, to i tak nic nie stracisz bo w końcu i tak wzdychasz bez większych nadziei na przyszłość.

Nie chcę by ktokolwiek się nade mną rozczulał bo nei ma takiej potrzeby..
Porozmawiać tak o po prostu?? przecież ja małomówny jestem.. A ona nie jest taka normalna dziewczyna jakich większosć można spotkać a zupełnie inna, wyjątkowa.
Na razie ";)"
_________________
"Przeciwieństwa nigdy się nie przyciągają..."
 
 
sylvi 

Dołączyła: 11 Kwi 2005
Posty: 5
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 11 Kwiecień 2005, 14:58   

A ja rozumiem Cię Solidny. Moja facsynacja pewym chłopakiem trwa od ok ...9 lat (mam 24). Moje uczucie (nie piszę miłość bo nie jestem pewna czy to miłość) w ciągu tego czasu czasami przygasało, na rzecz fascynacji innymi chłopakami, ale zawsze wracało i w tej chwili mogę stwierdzić że po tylu latach On jest dla mnie najważniejszy. On oczywiście o niczym nie wie, chyba że się domyśla.
Nie pomogła przeprowadzka i to że rzadko go widuję. Nie pomaga chęć pozbycia się tego uczucia, to że na tyle na ile potrafię szukam kontaktu z innymi. Ale wierzę, że w końcu znajdę tą prawdziwą miłość, która będzie silniejsza od tej którą teraz przeżywam i co najważniejsze będzie odwzajemniona! Tobie też tego życzę!
 
 
Solidny 

Dołączył: 13 Lut 2005
Posty: 26
Skąd: NO
Wysłany: 18 Kwiecień 2005, 23:24   

Cześć :)
Dzięki sylvi ale w cuda już raczej nie wierzę..
Na razie ";)"
_________________
"Przeciwieństwa nigdy się nie przyciągają..."
 
 
giaur 


Dołączył: 17 Kwi 2005
Posty: 16
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Kwiecień 2005, 01:29   Re: A co powiecie mi na to??? ;-)

Rozumiem Cię. Nic nie poradzę. Zazdroszczę Ci tego zakochania, ja już chyba nie potrafię.
_________________

 
 
rozalka 


Wiek: 40
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 130
Skąd: nie pamietam ;)
Wysłany: 20 Kwiecień 2005, 16:07   

Zakochać się nie potrafisz? Każdy potrafi :) Czasem trzeba sobie tylko przypomnieć i odkurzyć zwały kurzu ze swego serca ;)
 
 
sylvi 

Dołączyła: 11 Kwi 2005
Posty: 5
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 20 Kwiecień 2005, 20:30   

A ja wierzę w cuda i myślę że potrafię się jeszcze zakochać. Chyba za dużo romansów się naczytałam..
 
 
Shadow
Gość
Wysłany: 22 Kwiecień 2005, 13:58   

napisałem odp na ostani post , a teraz widze ze kilka postow zostalo usuniete co jest grane ? brak wolnosci wypowiedzi ? lol
 
 
jim_tulip 


Dołączył: 31 Sty 2005
Posty: 193
Skąd: ...
Wysłany: 22 Kwiecień 2005, 14:02   

Shadow napisał/a:
napisałem odp na ostani post , a teraz widze ze kilka postow zostalo usuniete co jest grane ? brak wolnosci wypowiedzi ? lol


Tylko bez awantur tej! ;) Dalsza dyskusja o tym czy miłość jest czy nie i co to jest przeniesiona: http://forum.niesmialosc.net/viewtopic.php?p=1527 Bo tak! :twisted:

A ten wątek niech dalej służy owocnej i wesołej kłótni z Solidnym ;) ;);)
Ostatnio zmieniony przez jim_tulip 1 Styczeń 2006, 17:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Solidny 

Dołączył: 13 Lut 2005
Posty: 26
Skąd: NO
Wysłany: 1 Styczeń 2006, 17:03   

nikt tu się nie kłóci... :)
_________________
"Przeciwieństwa nigdy się nie przyciągają..."
 
 
Silianna 

Dołączyła: 14 Lut 2005
Posty: 248
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 1 Styczeń 2006, 17:57   

Solidny napisał/a:
nikt tu się nie kłóci... :)


No, no, no.... kogo moje oczy widzą - Solidny! :lol: Gdzieś się podziewał przez ten dłuuugi okres czasu, Twojej nieobezności na tym forum? Juz wnet zaczynałam za Tobą tęsknić. A tu prosze bardzo.... taka niespodzianeczka z Nowym Roczkiem przyczłapała :D Czy to znaczy, że znowu zaczniemy się spierac na forum, jak za starych dobrych czasów? :wink:
Pozdrawiam
Sil
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13