Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
ehh..ciężkie to życie...
Autor Wiadomość
paweł1987
Gość
Wysłany: 14 Styczeń 2006, 14:07   ehh..ciężkie to życie...

Witam ponownie. Bywałem na tym forum przez jakiś czas, jednak zniknołem na parę ładnych miesięcy. Starałem się przełamywać swoją małomówność- nie nieśmiałość, bo jako takiej nie mam, chodź sam już nie wiem czy ją mam czy nie, po prostu pogubiłem się w tym sam w sobie :( . Otóż poznałem fajną dziewczynę na sylwestra na domówce u koleżanki. Była i jest dalej sympatyczna osobą, ale zerwała ze mną w piątek 13 ( nie zawsze ten dzień musi być szczęśliwy w moim przypadku niestety :? ). Powiedziała, że dłużej ze mną nie pociągnie, bo jestem człowiekiem małomównym i nie pasuje do niej. Nie mam z tego powodu aż tak zepsutego humoru, ale mam wielki żal do samego siebie za to, że kolejna osoba nie myliła się co do mnie, jeśli chodzi o moje usposobienie :cry: . Mam brata bliźniaka, który różni się ode mnie- jest wygadany, potrafi nakręcac bajerę, ale nie jest typem cwaniaczka. Obydwoje mamy ze sobą dobry kontakt, tylko że ja jestem takim typem motywatora w rodzinie jeśli chodzi o różne sprawy. To ja przypominam o tym i tamtym, jeśli trzeba coś zrobić etc... inni określają mnie jako człowieka stanowczego, na którego mozna liczyć, jednak poprzez swoją małomównośc uswiadomiłem sobie, że chyba do końca życia jestem uwieńczony samotnością :cry: , bo nie potrafię tego zmienić a chciałbym i to bardzo :cry: . Tylko nie jest to takie łatwe. Pytałem mamy od kiedy stałem się taki spokojny i małomówny, a ona powiedziała, że zawsze taki byłem już od dzieciństwa. Ehh.. i tutaj polega to, że moja spokojność i małomównośc wpisana jest od początku mojego życia. Dobija mnie to tym bardziej, że widzi się wokoło jaki jest swiat, kreujący ludzi zdecydowanych i pewnych siebie z dużą kontaktowością co do innych osób :cry: a nie ludzi z zasadami... ehh już mi lepiej.
 
 
lanuszka 


Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2005
Posty: 47
Skąd: Toruń/Olsztyn
Wysłany: 14 Styczeń 2006, 20:21   

Paweł, na pewno nie jest to pocieszeniem, ale ta dziewczyna, jeśli tak Tobie powiedziała, ewidentnie nie jest dla Ciebie. Wierz mi, że istnieją ludzie, który potrafią zauważyć i docenić takich ludzi jak Ty, tylko niestety jest ich mniej. Jestem troche podobna do Ciebie i spotkałam w życiu osoby, które dostrzegły moje plusy i nie przeszkadzało im to, że jestem małomówna i to, jaka jestem.
Pozdrawiam :)
 
 
paweł1987
Gość
Wysłany: 14 Styczeń 2006, 23:58   

Lanuszka dzięki za pocieszenie:). Mam nadzieję, że kiedyś ktoś dostrzeże we mnie te pozytywne cechy, które posiadam. Masz rację nie nalezy się przejmować tym co inni o nas sądzą, bo przecież siebie zmieniać nie będę bo ktoś tak chce. Zobaczymy co życie przyniesie.... :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 13