Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
nieśmiałość a akademik
Autor Wiadomość
rozkojarzona 

Wiek: 25
Dołączyła: 25 Mar 2016
Posty: 13
Skąd: Szczecin/Poznań
Wysłany: 29 Marzec 2016, 21:10   

Dziękuję Claya, postaram się wychylić nos zza tych czterech ścian (od czasu do czasu :P )

Ważne że spróbowałeś mieszkania w akademiku, może gorzej byłoby nie spróbować i później żałować nawet jeśli nie było najlepiej, jak sądzisz, trucki? Mam nadzieję, że jeśli będzie gorzej niż sobie wyobrażam, rodzice wynajmą mi kawalerkę... chyba nie jest trudno wynieść się z akademika w tempie natychmiastowym :D Ten akademik, który sobie upatrzyłam wydaje się nowy, może grzyb nie zdążył jeszcze się zadomowić :/ Z tego co czytałam wynikało, że powstał dopiero kilka lat temu i należy do UMP w Poznaniu, jest idealnie zlokalizowany pod względem wykładów :arrow: http://arch.ump.edu.pl/in...7467970&am=1892

A może ktoś studiuje w Poznaniu i orientuje się bardziej niż ja? :)
 
 
trucki 


Wiek: 33
Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 44
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29 Marzec 2016, 22:34   

rozkojarzona napisał/a:
Ważne że spróbowałeś mieszkania w akademiku, może gorzej byłoby nie spróbować i później żałować nawet jeśli nie było najlepiej, jak sądzisz, trucki?


Oczywiście, bardzo się cieszę że tego spróbowałem, myślę że każdy student powinien chociaż przez pewien czas pomieszkać w akademiku, bo bez tego nie zazna prawdziwego smaku studiowania ;) Mimo wszystko było to ciekawe i dobre doświadczenie, tak naprawdę do samego akademika nic nie mam, problemem zazwyczaj byli tylko współlokatorzy - dwa razy trafiłem na takich, od których miałem ochotę uciekać (albo udusić ich gołymi rękami :P ), ale gdy w końcu zamieszkałem z kolegą którego wcześniej znałem to mieszkało się bardzo przyjemnie. Wszystko zależy od ludzi, choć w przypadku pokoju jednoosobowego nie ma problemu ze współlokatorami, więc od razu jest to duży plus.

Kawalerki mimo wszystko na studiach bym nie polecał - jednoosobowy pokój jest tańszy, a w przestrzeni wspólnej można z kimś pogadać, nawiązać jakąś ciekawą znajomość. W kawalerce można co najwyżej odezwać się do ściany :P Nie służy to zbytniej socjalizacji. Poza tym na pierwszym roku studiów zawsze poznaje się dużo ludzi, może znajdziesz kogoś, z kim w przyszłości będziesz mogła wynająć wspólnie mieszkanie.
 
 
Malami 

Dołączyła: 11 Mar 2016
Posty: 9
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30 Marzec 2016, 00:59   

Jak zamieszkałam w akademiku byłam bardzo nieśmiała, trafiłam na pokój trzyosobowy, pokój ten miał nieco mniej niż 15 metrów kwadratowych i zero przestrzeni osobistej.
Poszłam w ciemno, zamieszkałam w dalekim mieście, w jednym ciasnym pokoju z dwoma dziewczynami, które pierwszy raz zobaczyłam w tymże właśnie pokoju. Był to mój najlepszy rok w akademiku... a nadal w nim mieszkam, już trzeci rok.
Jak ktos napisał wyżej: wszystko zależy od współlokatorów- ja miałam to szczęście, ze trafiłam na dziewczyny, które potrafiły wykazać się dużym zrozumiem w stosunku do mojego zamknięcia w sobie.
Akademik to było pójście na bardzo głęboką wodę, mnóstwo ludzi, ciągłe imprezy na korytarzach, poza tym zero prywatności, u mnie dodatkowo łazienki są 10-osobowe a kuchnie dwie na korytarz.
To wszystko jest zarówno plusem jak i minusem. Na mnie akademik podziałał dobrze i z perspektywy czasu jestem wstanie powiedzieć, że ciągła socjalizacja wbrew mojej woli była najlepszą rzeczą, która mogła mnie spotkać.
Rozumiem, ze nie każdy tak musi mieć i jeśli obawa przed mieszkaniem z taka ilością ludzi jest zbyt duża myślę, ze najlepiej zacząć od stancji.
W różnych miastach różnie to wygląda, ale zazwyczaj można znaleźć też spokojniejsze akademiki, a nawet bardzo spokojne.
W większości są tez trochę lepsze warunki bytowe, ale to już zależy od ceny.
Podsumowując: fajnie jest zaryzykować i spróbować czegoś nietypowego, ale nie ma sensu robić tego wbrew sobie :)

[ Dodano: 30 Marzec 2016, 01:12 ]
A co do pokoju jednoosobowego: można w nim mieszkać i nie poznać nikogo na piętrze ani w całym aka, wszystko zależy od Ciebie.
Bardzo w tym pomagają wspólne kuchnie i łazienki :)
Jeśli są takowe to bardzo łatwo poznać innych lokatorów, a ma się cały czas ten własny kąt i osobistą przestrzeń :)
_________________
"Człowiek bez celu jest jak okręt bez steru"
 
 
Caroline 

Pomogła: 6 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 28 Maj 2014
Posty: 186
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30 Marzec 2016, 21:09   

rozkojarzona, wprawdzie nie wiem jakie są ceny wynajmu w Poznaniu, ale myślę, że za cenę 600-700 zl, a nawet mniej spokojnie znajdziesz jakiś jednoosobowy pokój w mieszkaniu. Jak dla mnie mega drogi ten akademik i to biorąc pod uwagę to, że jest tylko jedna kuchnia na piętro i jeszcze płatna (!) pralka.
 
 
Pawel831 
b


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 4859
Skąd: BP/Lublin/Wrocław
Wysłany: 30 Marzec 2016, 22:07   

Rzeczywiście trochę drogo. Z mediami i ewentualnym pranie wyjdzie 700 zł jak nic. Na pewno można znaleźć w podobnej cenie pokój w mieszkaniu.

Potwierdzam to o czym pisali przedmówcy. Wszystko zależy od ludzi. W moim akademiku ściany były z papieru. Wszystko było słychać. Byłem bardzo cierpliwy ale jeden lokator szybko wyczerpał moją cierpliwość. Robił ze swoimi ziomkami imprezy do 5 rano. To nie były zwykłe imprezy. Muzyka na cały regulator z wielkiej kolumny. potężny wzmacniacz. I tak. Idziesz do niego. Mówisz mu, że już północ, żeby wyłączył muzykę bo chcesz spać. Jest cisza. Za 40 minut, kiedy prawie zasnąłeś znów to samo. Znów upomnienie. I jeszcze raz ale tym razem gość jest nieprzytomny. Chodzi przy ścianie jakby w transie. Nic do niego nie dociera. W końcu sam wyłączyłem im tą muzykę. To się powtarzało. Moja cierpliwość się wyczerpała. Wyniosłem się stamtąd uprzedzając przyszłych lokatorów przed niebezpieczeństwem. Poszedłem parę pięter wyżej. Cisza, spokój. Kulturalni ludzie. To było jak niebo a ziemia.
_________________
Bilans kwartalny.
 
 
 
Malami 

Dołączyła: 11 Mar 2016
Posty: 9
Skąd: Wrocław
Wysłany: 1 Kwiecień 2016, 00:57   

Rzeczywiście, jeśli chodzi o pokoje jednoosobowe to są one zazwyczaj w cenie podobnej do stancji-i niewiele się od takiej stancji też różnią.
Tyle, że w akademiku dzielisz zawsze kuchnię (i być może łazienkę) z większa ilością osób.
Wybór należy do Ciebie, jednak przed przeniesieniem się do kawalerki spróbowałabym wynajęcia pokoju w jakimś domu lub mieszkaniu z innymi ludźmi, być może będzie spokojniej niż w akademiku, a nie będziesz tak bardzo odizolowana od innych :)
Zawsze warto spróbować.
_________________
"Człowiek bez celu jest jak okręt bez steru"
 
 
Tosia_675 

Dołączyła: 08 Lip 2016
Posty: 24
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 8 Lipiec 2016, 14:03   

Ja mieszkam w akademiku i też się na początku bardzo bałam ale jest nawet ok ale coraz częściej myślę o tym żeby się przenieść do jakiegoś mieszkania bo są lepsze warunki
 
 
roberti 

Wiek: 26
Dołączył: 12 Paź 2017
Posty: 6
Skąd: Kraków
Wysłany: 12 Październik 2017, 14:18   

Dlatego ja uważam, że okres liceum to czas na takie zabawy. Bo bym zwariował w akademiku, człowiek chce się wyspać, normalnie funkcjonować, mieć swoją przestrzeń. Akademik dobry jest dla osób, które całe życie tylko się uczyły i zaczynają dopiero zabawę. Jak ktoś się wcześniej dużo bawił to nie ma takiej presji na ciągłe imprezy no i często już siły też :P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 14