Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
jak to jest?
Autor Wiadomość
asykr
Gość
Wysłany: 28 Luty 2006, 12:24   jak to jest?

Mam pytanko? czy z fobii społcznej można całkowicie wyjść i zapomnieć o niej? czy można potem normalnie funkcjonować w życiu mieć dzieci i rodzinę , pracę ? a czy później nie ma juz żadnych obaw przed wyzwaniami w pracy i w ogóle w życiu? ja chciałabym coś osiągnąć a żeby to zrobić trzeba byc silnym przebojowym i nie miec żadnych ograniczeń-partrz lęków.
 
 
hh 

Dołączyła: 02 Lut 2005
Posty: 263
Skąd: Ziemia
Wysłany: 28 Luty 2006, 15:19   

nie wiem co prawda jak to jest gdy sie ma fobie i czy mozna z niej wyjsc. ale na pewno wiem, ze tzw. "normalni ludzie" - czyli bez fobii, tez maja obawy przed zmianami i boja sie wyzwan (oczywiscie nie wszyscy). zakladam wiec, ze raczej nie jest to mozliwe, by pozbyc sie lekow calkowicie.
 
 
myself
Gość
Wysłany: 1 Marzec 2006, 19:39   

ja nei wiem czy mozna sie wyleczyc,chodzilem na terapie indywidualna i bralem leki,a mimo wszystko nadal odczuwam leki.nie wiem jak to zmienic.gdy idę ulicą sobie to próbuje olewać to co ktoś o mnie pomyśli jednak czuje wewnętrzny paraliżujący lęk i mam uczucie ,ze musze wygladac jak idiota.zle sie czuje w tłumach wtedy sie nasilają te objawy,przyspieszone bicie serca prawie zawsze oraz zimne dlonie lub gorąco.i co bym nie robil to jak np widze płec przeciwną tym bardziej to sie czuje zmieszany nawet moge udawac,ze tak nie jest ale duza trudnosc sprawia mi utrzymanie kontaktu wzrokowego,a tym bardziej powiedzenie czego kolwiek.nie wiem czy w ogole mozliwe jest zeby mi to minęło bo niby analizowalem dawne wydarzenia na terapii ale to jak widac niewiele dało.dodatkowo takie uczucie zdołowania zawsze się pojawia.dlatego pewnei cale życie mi przeleci na niczym bo nie umiem z tego wyjść ,przyjaciół nie mam przez te lęki i nie wiem czy to sie zmieni kiedykolwiek,a musze powiedziec,ze to trwa nie od dziś.mozna powiedziec,ze wiele okazji zyciowych stracilem przez to.terapia grupowa mi pozostala chyba ale nawet nie wiem czy się odważe tam pójsc,a jesli to nadal nic nie da? i co robie w koncu zle,odrzucam jak moge od siebie mysli,do tego odczuwam mdłosci przy stresie oraz taki jakis jestem spięty,to jest męczace..
pisze to bo.. bo chcialbym zyc jak inni,tak zwyczajnie..niczego więcej bym tak nie chcial ale nie wiem co zrobic nie wiem normalnie.nie mam nawet zadnych przyjaciół ,czy to nie jest najgorsze w tym wszystkim? chyba jest
 
 
johny
Gość
Wysłany: 2 Marzec 2006, 20:55   

mysle, ze da sie z tego wyjsc. fobie mam od 10 lat, i jeszcze mi sie nie udalo jej pokonac, ale wyjsc sie da. na pewno. sama fobia sie zmienia. pamietam ze u mnie najwiekszym problemem byla potliwosc. nie trzeba bylo duzo, abym robil sie mokry na czole. w tym upatrywalem najwiekszego wroga, i zawsze wydawalo mi sie, ze to jest powodem mojej fobi. balem sie gdzies wyjsc, bo znalem symptomy, i obawialem sie, ze ktos je dojrzy, i pomysli, ze ma jakiegos psychola przed soba. caly moj okres miedzy 18 a 28 rokiem zycia, to wielka walka z wiatrakami. az tu nagle w wieku 28 lat symptomy fizyczne, a wiec pocenie sie, szybkie bicia serca, po prostu zniknely. dzisiaj w wieku 29 lat w sumie zapomnialem o czyms, co dreczylo mnie przez tyle lat. nawet o tym nie mysle. niemniej fobia w lagodniejszej wersji pozostala. za tlumami nie przepadam, nawet jesli zewnetrze najbardziej klopotliwe symptomy ustapily. generalnie probowalem wielu rzeczy, aby sie od niej uwolnic. jednej do dzisiaj nie wyprobowalem. to milosc. mimo, ze mialem wiele okazji, i to dziewczyny robily pierwszy krok, tylko czekajac na moj drugi, ten jednak niestety nie nastepowal. zas sex? naturalnie tak. kiedys wydawalo mi sie, kierowany troche stereotypami, ze no nie ma jak baba. a jak sie ma kase, to wszystko mozna kupic. wiec wydawalem na super laski...prostytutki. i tu niestety okazalo sie, ze zadna to bron na fobie.
i tak oto minely cala lata, a ona wciaz jest mi wierna. moja fobia. w sumie im bardziej przestajesz z tym walczyc, tym wieksze postepy robisz. wszystko sie zmienia. i to tyle na razie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,35 sekundy. Zapytań do SQL: 13