Forum.nieśmiałość.net Strona Główna Forum.nieśmiałość.net
Dobra strona wszystkich, którzy odczuwają nieśmiałość

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
rozmowa
Autor Wiadomość
hubaman 

Wiek: 27
Dołączył: 28 Gru 2012
Posty: 74
Skąd: gdansk
Wysłany: 20 Styczeń 2014, 09:19   rozmowa

witajcie.Mam problem u siebie.Mianowicie jak mam rozmawiac z kims to nie mam
pomyslu co odpowiedziec.W domu jak sam jestem kiedy stresu nie ma, to tez mam z
tym klopoty.Wogole dziwie sie ze lubie moga godzinami opowadac nawet o
duperelach takich jak np o zlamanym paznokciu po zycie po smierci.Wczoraj bylem na
spotkaniu i przez trzy godziny wszyscy mieli caly czas jakies tematy do rozmow.Ja
siedzialem cicho i nic nie odezwalem sie.Stwierdzilem ze chyba nie jestem spoleczny i jestem skazany na samotnosc.ma ktos tak ?
 
 
 
Reynevan 
taki jeden


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 26 Gru 2013
Posty: 1180
Skąd: Silesia
Wysłany: 20 Styczeń 2014, 18:54   

hubaman napisał/a:
W domu jak sam jestem kiedy stresu nie ma, to tez mam z
tym klopoty.

I z kim w tym domu rozmawiasz? Z lustrem? Rodzicami? To normalne, że możesz z nimi bezproblemowo rozmawiać skoro tworzysz te relacje od dziecka.
I pewnie zleca się forumowi mędrcy i wygłoszą prawdy o studiowaniu książek oraz o wyginaniu się. A i pewnie nie jeden szczery człowiek napisał by - wyjdź z domu, a później dostał bana za obrażanie użytkownika. Lecz co by nie było sedno tkwi w tym ostatnim. Niską samoocenę, która poniekąd jest synonimem nieśmiałości zabić w sobie musisz(yoda style). A jak to zrobić? No oczywiście, że wyjściem z domu i wykonywaniem interakcji społecznych, aż staną się sprawą naturalną(niczym problematycznym) - wówczas rozmowy o duperelach nie będą żadną czarną magią. Bądź szczery ze sobą, a potem z innymi. Jesteś nieśmiały? To przecież nic złego - nie jesteś ani lepszy, ani gorszy. Samoakceptacja to klucz do sukcesu (we wszystkim) - wiedząc kim jesteśmy - wiemy co możemy w sobie poprawić. Przyjaciele, miłość nie spadają z nieba, także
hubaman napisał/a:
nie jestem spoleczny i jestem skazany na samotnosc

w niczym nie pomoże. Do przodu przyjacielu. Powodzenia! SHOW MUST GO ON!
_________________
jakbyś nie starał się, nie ściągniesz słońca z nieba,
a tych co mówią inaczej, uwierz, słuchać nie trzeba
 
 
 
Lukrecja91 

Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sty 2014
Posty: 71
Skąd: Wrocław
Wysłany: 20 Styczeń 2014, 22:16   

hubaman, rozumiem o co Ci chodzi, bo właściwie mam to samo. Nieustannie mam wrażenie, że jak tylko coś powiem to chlapnę coś głupiego, albo nie na temat. Nie wiem, skąd to przekonanie, bo nie jestem idiotką, która nie ma nic do powiedzenia na żaden temat. Nie lubię tego, że kiedy coś mówię, cała uwaga skupia się w danej chwili na mnie. To deprymujące. Trzymam za Ciebie kciuki, mam nadzieję, że kiedyś to zwalczysz.
 
 
dream_or_die 


Wiek: 31
Dołączyła: 15 Lis 2008
Posty: 248
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 20 Styczeń 2014, 22:24   

Duże znaczenie ma tu fakt, że byłeś na spotkaniu dopiero pierwszy raz, a my (czyli pozostali obecni), znamy się jednak dłużej, więc z założenia nam było łatwiej mieć o czym rozmawiać, także nie ma się co zrażać :)
_________________
"Jaki jest sens życia na tym świecie, jeśli nawet nie spróbujesz zrobić czegoś niesamowitego?"
 
 
geese 

Dołączył: 16 Sty 2014
Posty: 21
Skąd: Poland
Wysłany: 21 Styczeń 2014, 00:26   

Dodam kilka rzeczy jako, że sam miałem swego czasu problem z rozmową o "duperelach". Ponieważ są to moje własne doświadczenia mogą one w twoim przypadku być mniej lub bardziej istotne, niemniej może pomogą wyciągnąć jakieś wnioski.

1. Najważniejsza sprawa to jest to o czym wspomniał Reynevan czyli praktyka. Poprostu musisz się przełamać i zacząć jak najwięcej rozmawiać. Najgorzej, jak ze wszystkim, jest na początku, potem okazuje się, że wcale nie jest to takie straszne i jednak jesteś w stanie to opanować. Poprostu rozmowa z drugim człowiekiem tak wejdzie Ci w nawyk, że będzie to coś naturalnego i normalnego - jak parzenie herbaty ;)
Ważne też z innego punktu widzenia - jeśli rozmowa jest dla ciebie stresująca to rozmówca w jakimś stopniu wyczuwa twoje skrępowanie co przekłada się negatywnie na rozmowę.

2. Kiedy dwie osoby rozmawiały w mojej obecności starałem się (i w sumie nadal to robię) analizować przebieg tej rozmowy - jak dana osoba reaguje na drugiego rozmówcę - jego gesty, to co mówi (treść wypowiedzi), ton głosu, itd. Kiedy wiem, że dana osoba jest dobrym rozmówcą to staram się przemyśleć w jaki sposób prowadzi rozmowę, jak przechodzi od tematu do tematu, jak dużo jest w tym humoru, ile poważnej rozmowy, itd. Zwłaszcza kładę tu nacisk na to jak urzymywana jest płynność rozmowy.

3. Kolejna sprawa to oczywiście analizowanie moich własnych rozmów. Tutaj znowu praktyka - żeby wyciągnąć dobre wnioski na temat tego jakim jestem rozmówcą potrzebuje poprostu dużo doświadczenia i dużo odbytych rozmów.

4. Kiedy zdałem sobię sprawę, że jestem kiepskim rozmówcą to poprostu ćwicze - staram się tak prowadzić rozmowę żeby kłaść nacisk na to co opisywałem w punkcie drugim np.poruszyć sporo tematów lub utrzymać ją w lekkim humorystycznym tonie zwinnie unikając ciężkich tematów.

5. Kluczowa dla mnie sprawa - zawsze byłem strasznym gadułą, i powtarzałem to samo po trzy razy. Za wszelką cenę starałem się żeby druga osoba w pełni zrozumiała to co miałem na myśli. Ze zdobytych doświadczeń wynika jednak, że lepiej jest w druga stronę - kiedy rozmówca nie zupełnie zrozumie to co miałem na myśli, wtedy zamiast mojego monologu jest dyskusja co dodatkowo daje mi szansę poznać poglądy drugiej osoby na dany temat.

To tyle, jak już mówiłem są to moje własne doświadczenia. Mój umysł działa w taki a nie inny sposób dlatego też może wyglądać to zawile ale w moim przypadku tak to działa, co ważniejsze widać efekty - komunikacja z innymi wychodzi mi coraz lepiej.

Jestem bardzo ciekaw i chętnie poznam opinię i komentarze innych forumowiczów na temat tego co napisałem. Ponadto jako, że od pewnego czasu bardzo interesuje mnie szeroko pojęta komunikacja międzyludzka to fajnie by było gdyby ktoś polecił jakąś dobrą książkę, artykuł, stronę www ;)

Pozdrawiam :D
 
 
Alexona19 


Wiek: 28
Dołączyła: 09 Sty 2014
Posty: 16
Skąd: Toruń
Wysłany: 21 Styczeń 2014, 07:02   

Wszystko fajnie geese ;) Myślę, że te kilka punktów co napisałeś to bardzo dobry plan. W końcu każdą umiejętność można w mniejszym lub większym stopniu wyćwiczyć. Sama bym chciała umieć lepiej rozmawiać, ale ludzie często mnie tak irytują, że nawet nie mam ochoty z nimi przebywać, a co dopiero się odezwać :D Wczoraj np marzyłam o bezludnej wyspie z hamakiem i wifi.. Także praktyka u mnie leży xd
 
 
 
Aleksandra93 


Wiek: 29
Dołączyła: 15 Lip 2013
Posty: 68
Skąd: korzenia sa z Wa-wy.
Wysłany: 24 Styczeń 2014, 12:52   

Raczej nie masz chęci by z kimś rozmawiać bo gdybyś miał to byś coś powiedział nawet jakąś pierdołę bo nie myślę żebyś nie miał zupełnie o czym rozmawiać skoro masz 18 lat a nie 8.
_________________
Po drugiej stronie też siedzi człowiek mający rozum i uczucia. Jeżeli zainteresowała Cię moja osoba i chciałbyś/abyś mnie poznać, pisz prywatnie :) .
 
 
hubaman 

Wiek: 27
Dołączył: 28 Gru 2012
Posty: 74
Skąd: gdansk
Wysłany: 24 Styczeń 2014, 17:37   

Aleksandra93 napisał/a:
Raczej nie masz chęci by z kimś rozmawiać bo gdybyś miał to byś coś powiedział nawet jakąś pierdołę bo nie myślę żebyś nie miał zupełnie o czym rozmawiać skoro masz 18 lat a nie 8.
cos w tym jest.
Np dzis jadlem obiad z rodzina.po chwili mama pyta gdzie sol (nie widziala bo byla ukryta za sokiem ) i iedzialem gdzie jest mimo nie pomoglem.
Albo wiele innych sytuacjii gdzie trzeba duzo mowic.Mi sie wydaje ze masz racje.Nie tylko gadac ale rowniez myslec np nad matma czy podejmowac jakis zadan roznych w zyciu.Nie wiem czemu.Moze automatyczniw zakladam ze nie ma sensu walczyc i podac sie lepiej mam.Moze dlatego nie rozmawiam bo ludzie cos zlego mi zrobia.Zauwazylem tez ze podczas rozmowy jakam sie i brak slow do danego opisu.Nie wiem jak zaczac i rozwinac rozmowe.jak to zmienic?Niestety w zyciu bez dobrej gadki niczego nie zalatwie.Tez nie mam argumentow do jakiejs rozmowy.Itd
 
 
 
Aleksandra93 


Wiek: 29
Dołączyła: 15 Lip 2013
Posty: 68
Skąd: korzenia sa z Wa-wy.
Wysłany: 24 Styczeń 2014, 18:43   

hubaman napisał/a:
iedzialem gdzie jest mimo nie pomoglem.


Wstydź się, że własnej matce nie pomogłeś na tak prostej sprawie.

hubaman napisał/a:
Nie wiem czemu.


Jesteś leniem który ma wszystkich gdzieś.

hubaman napisał/a:
Moze dlatego nie rozmawiam bo ludzie cos zlego mi zrobia.


Własna matka też? Ona która zmieniała Ci pieluchy?

hubaman napisał/a:
jak to zmienic?


Zacznij chcieć rozmawiać i przestać patrzeć tylko na własny tyłek.
_________________
Po drugiej stronie też siedzi człowiek mający rozum i uczucia. Jeżeli zainteresowała Cię moja osoba i chciałbyś/abyś mnie poznać, pisz prywatnie :) .
 
 
Alexona19 


Wiek: 28
Dołączyła: 09 Sty 2014
Posty: 16
Skąd: Toruń
Wysłany: 24 Styczeń 2014, 18:58   

Popieram Aleksandrę. Przestań użalać się nad sobą. Sam doprowadziłeś do takiej sytuacji. Nikt Cię nie pocieszy, że jaki biedny jesteś itp. Jesteś wartościowym człowiekiem gdy możesz coś zrobić dobrego dla drugiego człowieka. Zacznij od zmian w sobie, bo dawać trzeba mieć z czego. Masz ewidentnie jakąś blokadę. Idź do psychologa i/lub psychiatry, bo może Ci coś dolegać, a nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Nie zaszkodzi to, a może pomóc. [/b]
 
 
 
budweiser 

Dołączył: 23 Gru 2013
Posty: 4
Skąd: sfgrjtkyjtghnfmjd
Wysłany: 24 Styczeń 2014, 19:23   Re: rozmowa

hubaman napisał/a:
Stwierdzilem ze chyba nie jestem spoleczny i jestem skazany na samotnosc.ma ktos tak ?


bzdura czlowieku w domu masz (pewnie) tylko rodzicow, a na spotkaniu cie olali ty masz problem nie zesoba tylko niemasz z kim gadac
 
 
qpr 

Dołączył: 16 Sty 2014
Posty: 17
Skąd: 3m
Wysłany: 25 Styczeń 2014, 06:29   

Alexona19 napisał/a:
Popieram Aleksandrę. Przestań użalać się nad sobą. Sam doprowadziłeś do takiej sytuacji. Nikt Cię nie pocieszy, że jaki biedny jesteś itp. Jesteś wartościowym człowiekiem gdy możesz coś zrobić dobrego dla drugiego człowieka. Zacznij od zmian w sobie, bo dawać trzeba mieć z czego. Masz ewidentnie jakąś blokadę. Idź do psychologa i/lub psychiatry, bo może Ci coś dolegać, a nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Nie zaszkodzi to, a może pomóc. [/b]


ty sie lepiej udaj do neurologa bo masz cos z glowa :mrgreen:
 
 
Alexona19 


Wiek: 28
Dołączyła: 09 Sty 2014
Posty: 16
Skąd: Toruń
Wysłany: 25 Styczeń 2014, 09:32   

qpr napisał/a:

ty sie lepiej udaj do neurologa bo masz cos z glowa :mrgreen:


Byłam, jestem zdrowa ;) Jakieś argumenty na poparcie Twojej teorii? Nie lubię jak ktoś rzuca we mnie takimi hasłami.
 
 
 
Reynevan 
taki jeden


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 26 Gru 2013
Posty: 1180
Skąd: Silesia
Wysłany: 25 Styczeń 2014, 09:37   

Alexona19 napisał/a:
Jakieś argumenty na poparcie Twojej teorii? Nie lubię jak ktoś rzuca we mnie takimi hasłami.

Strasznie łatwo dałaś się sprowokować.
_________________
jakbyś nie starał się, nie ściągniesz słońca z nieba,
a tych co mówią inaczej, uwierz, słuchać nie trzeba
 
 
 
Alexona19 


Wiek: 28
Dołączyła: 09 Sty 2014
Posty: 16
Skąd: Toruń
Wysłany: 25 Styczeń 2014, 09:43   

Reynevan, może i łatwo. Ale odpowiedziałam na spokojnie. Koleś trafił w mój czuły punkt i mam ochotę się dowiedzieć czy to po prostu głupie gadanie czy jednak ma coś rzeczowego do powiedzenia. Obojętnie co by to nie było to wyjdę na swoje ;)
 
 
 
qpr 

Dołączył: 16 Sty 2014
Posty: 17
Skąd: 3m
Wysłany: 27 Styczeń 2014, 21:09   

Alexona19 napisał/a:
qpr napisał/a:

ty sie lepiej udaj do neurologa bo masz cos z glowa :mrgreen:


Byłam, jestem zdrowa ;) Jakieś argumenty na poparcie Twojej teorii? Nie lubię jak ktoś rzuca we mnie takimi hasłami.


argument masz w cytacie
 
 
ktojestem 

Pomogła: 1 raz
Wiek: 33
Dołączyła: 17 Gru 2011
Posty: 515
Skąd: Polska A
Wysłany: 3 Luty 2014, 00:11   Re: rozmowa

hubaman napisał/a:
witajcie.Mam problem u siebie.Mianowicie jak mam rozmawiac z kims to nie mam
pomyslu co odpowiedziec.W domu jak sam jestem kiedy stresu nie ma, to tez mam z
tym klopoty.Wogole dziwie sie ze lubie moga godzinami opowadac nawet o
duperelach takich jak np o zlamanym paznokciu po zycie po smierci.Wczoraj bylem na
spotkaniu i przez trzy godziny wszyscy mieli caly czas jakies tematy do rozmow.Ja
siedzialem cicho i nic nie odezwalem sie.Stwierdzilem ze chyba nie jestem spoleczny i jestem skazany na samotnosc.ma ktos tak ?


A co masz gadać, jak nie masz nic do powiedzenia. Może po prostu nudzi cię to o czym gadają. Ja też nie lubię gadać o pierdołach co jest dziwne, bo jestem dziewczyną.

Ale nie przejmuj się. Większość ludzi lubi mielić ozorem, więc docenią cię jako dobrego słuchacza :) ja nie lubię np. jak zbierze się grupa gdzie każdy ma coś do powiedzenia i zamiast się nawzajem słuchać, to tylko dyszą, i czekają by wciąć się komuś w słowo.
 
 
buu 

Wiek: 53
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 28
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 3 Luty 2014, 08:40   

...naucz mnie milczeć
naucz milczeć mój język
i moje wargi
Naucz milczeć moje serce
Naucz mnie nie odpowiadać
na źle postawione pytania
i fałszywe oskarżenia
Naucz mnie milczeć
nawet kiedy mówię

Naucz mnie milczeć
kiedy chcę krzyczeć
kiedy milczenie boli
(…)

Naucz mnie sensu milczenia
i milczenia sensu

(…)...ludzie lubią ludzi którzy potrafią słuchać(czyt.milczeć)..
_________________
Ponieważ teraźniejszość można obiektywnie zdefiniować dopiero z perspektywy czasu, a przyszłość jest nam w ogóle nieznana – najbardziej realną rzeczywistością jest przeszłość
 
 
freelans 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 133
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 3 Luty 2014, 19:06   

buu napisał/a:
(…)...ludzie lubią ludzi którzy potrafią słuchać(czyt.milczeć)..

W takim razie jestem najbardziej lubianą osobą w towarzystwie ( no może poza forum ) 8-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 15